z kosztow zwiazanych z posiadaniem dziecka?
oj chyba nie.... dzis kazal mi kupic posciel do lozeczka. kupujemy co miesiac
jakas rzecz, zeby na final nie zostac ze wszystkim, bo skad kasy tyle na raz?
teraz zadzwonil, pyta czy ladna posciel... no piekna. niebiesko-morelowa z
termofroty gucka.
maz pyta: droga? ja mowie: droga.
maz: z 70 zltych? ja mowie:150 zlotych ( z ochraniaczem).
maz sie zachlystnal herbata....

on naprawde myslal, ze jak posciel dla doroslego czlowieka kosztuje 150
zlotych to dla malucha duuuuuuzo mniej, bo materialu mniej itd