No i potwierdzily sie moje podejzenia. Lekarz stwierdzil 4 tygodniowa ciaze.
I tak sie zastanawiam, bo wyczytalam gdzies ze jesli dojdzie do zaplodnienia
na 2-3 dni przed owulacja to wieksze prawdopodobienstwo jest ze sie urodzi
dziewczynka.
Ja powinnam okres dostac 14 maja (28d cykl) teraz mamy 24 maja, a ze ciaza 4
tygodniowa to akurat wypada poczecie na poczatek owulacji.
Jak myslicie jakie mam szanse ze tym razem bedzie to dziewczynka?
A moze cos polylilam w obliczeniach