Dodaj do ulubionych

Babcia obiecała kupić wózek i.......

15.06.05, 21:52
.....w 8 miesiącu ciąży(dzisiaj) dała nam na niego kasę.....200 zł. Jeszcze
dodała, że widziała wózek w tej cenie. Jak się dowiedziała, że jestem w ciąży
(w 2 mieś.)sama powiedziała, że kupi wózek, tylko mamy sobie wybrać i przez 6
miesięcy wiedzieliśmy, że ten wydatek nas ominie, co ułatwiło nam życie.
Wybraliśmy wózek w sklepie. Nie chciałam naciągać babci na wielkie koszta,
więc wyszukaliśmy(wczoraj całe szczęście) z mężem taki sam na allegro. I był
za połowę ceny, a że aukcja się kończyła musieliśmy się szybko zdecydować.
Dlatego mąż poszedł z tym do babci. A ona dała nam 200 zł. Zaplanowaliśmy już
wydatki po przyszłej wypłacie, a tu masz...niespodziewanie trzeba wyłożyć
jeszcze prawie 300 zł. Niby mogę ją olać, ale jednak jest mi trochę przykro,
bo gdybym wiedziała wcześniej, to mogłabym uskładać, a tak jednorazowo, to dla
mnie dużo. Poza tym otwarcie zrobiła nas w h... Dobrze, że to nie moja babcia.
A może źle, bo wtedy miałabym gwarancję, że takiej sytuacji nie będzie. Mam
nadzieję, że nie będzie później gadała, że stawiała nam wózek, bo przegra.
Przypadkowo dobrze się stało, że teraz grzebaliśmy na allegro, a nie tydzień
przed porodem. Bo babka jest przesądna i powiedziała, że po wózek pojedzie z
moim mężem jak ja urodzę. Dla ciekawostki dodam, że parę dni temu kupiła sobie
duży plazmowy telewizor smile Niwe życzę żadnej z was takich obietnic od waszych
babć,
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • gagunia Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 15.06.05, 22:00
      A dogadaliscie sie wczesniej co do kwoty czy tylko padlo slowo WOZEK? Wez pod
      uwage, ze babcie czy tesciowe nie maja czesto zielonego pojecia o cenach
      akcesoriow dla dzieci. Moja tesciowa tez nam obiecala wozek i mocno sie
      zdziwila, kiedy sie dowiedziala, jaka jest cena. Moglismy wybrac tanszy, ale
      chcielismy akurat ten konkretny model i dogadalismy sie z tesciowa, ze da nam
      kwote, jaka na wozek przeznaczyla, a my sobie reszte dolozymy.
      Nawet mi do glowy nie przyszlo, ze to przez skapstwo, a juz na pewno nie
      wyliczalam jej zakupow z ostatniego miesiaca.
      • olinka.6 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 15.06.05, 22:21
        Tak, uprzedzaliśmy ją o cenach wózków. Przecież nie wybraliśmy takiego za 1500,
        czy wicej, bo to nie o to chodzi. Ale powiedziała, że ma być taki , żeby nam
        pasował. Wczoraj natomiast oświadczyła, że widziała wózek za 200 zł i tyle nam
        na niego daje. Nie chcieliśmy jej wykorzystać finansowo, broń Boże, po to
        szukaliśmy na allegro, i był za pół ceny. Moi teściowie wiedzą po ile są wózki.
        I też nie są zadowoleni z tego co zrobiła babcia. A skoro wiedziała od zawsze,
        że właśnie tyle chce przeznaczyć na wózek, to mogła nas o tym uprzedzić
        wcześniej lub zarządać zabrania do sklepów, czy komisów.
        Uważam, że trzeba brać odpowiedzialność za to co się mówi, zwłaszcza obiecuje.
        • weronikaglow Skoro obiecała 16.06.05, 09:47
          Uważam, ze skoro sama obiecała to powinna słowa dotrzymać. Jest widać osobą,
          która jak to się mówi "robi z gęby cholewę". Tylko przykro, że nie wypełnia
          zobowiązań wobec najbliższych.
          Następnym razem nie bierzcie pod uwagę tego, co mówi, bo widać nie warto.
          pozdr.
    • esterka8 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 15.06.05, 22:00
      Słuchaj a może należałoby z babcia na ten temat porozmawiać? Moze ona nie
      bardzo zdaje sobie sprawe z cen wozków no i spokojnie powiedzieć jej, że skoro
      powiedziała, że macie sobie wybrać, to wybraliście sobie za tyle i tyle. No i
      już. A swoją drogą to trochę Ci sie dziwie, bo u mnie na zakup wozka zgłosiła
      sie moja mama, ale ja od razu wprost zapytałam do jakiej kwoty moge wybierać. W
      ten sposob ominęłyśmy nieporozumienia. Mogliście zrobić tak samo. Bo np. moja
      babcia mi powiedziała, ze ona myslala, ze wozki sa za ok. 200-300 zł. No bo
      taka jej wiedza i tyle. Proponuje porozmawiac spokojnie z babcia i nie byc
      takim ostrym w osadach.
      Pozdrawiam bardzo mocno
      Aga +40 tyg. Igorek
    • szaramysz2 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 15.06.05, 22:01
      Moze babcia nie zdaje sobie sprawy z cen wozkow? Powiedzieliscie jej, ze za to
      mozna w najlepszym razie kupic 1/3 wozka?
      Glupia sytuacja... wspolczuje.
      • gagunia Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 15.06.05, 22:04
        Wspolczuc ozna raczej babci, ze tak bezczelnie sie ja obsmarowuje. A gdyby
        wybrali wozek za 2 tys? Takie rzeczy sie omawia wczesniej, wtedy nie ma
        problemu. Zamiast sie cieszyc z mniejszego wydatku, to najlepiej wyskoczyc z
        pretensjami, ze im malo.
        • szaramysz2 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 15.06.05, 22:10
          Nie dogadali sie pewnie i tyle...
          Wspolczuje im sytuacji. Dziecko na zakrecie - kazda z nas wszystko planuje i
          chce miec zapiete na ostatni guzik a tu taka afera. A dziewczyna sie pewnie
          zdenerwowala i wywalila zal na forum. Tym bardziej, ze jak pisze te kolejne
          kilkaset zl to dla nich duzy bol finansowy.
          Babci nie wspolczuje bo i tak tego nie przeczyta, raczej jej zazdroszcze ze
          zyje w blogiej, cenowej nieswiadomosci wink
    • jamile Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 15.06.05, 22:06
      a dla mnie ten post jest paskudny.
      "Babcia otwarcie zrobiła nas w h [...] a kupiła sobie plazmowy telewizor"
      =====
      córeczkasmile
      • annam21 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 15.06.05, 22:23
        a ja cie rozumiem,skoro babcia kupila sobie plazmowy telewizor to wydaje mi sie
        ze jest na czasie, powiedziala tez ze widziala wozek za takiepieniadze,wiec
        pewnie byla w jakims sklepie i zdaje sie ze widziala tez inne wozki za inna
        cene.I jak piszesz to nie twoja babcia tylko meza,wiec pewnie ciezko ci bylo z
        nia gadac ze malo troche te 2 stowki, Ja pewnie tez bym miala taki zal ale
        przez chwileczke mala,bo pozniej pomyslalbym ze babcie zadza sie swoimi
        prawami, i moze faktycznie wystarczylo jej zartem powiedziec, ze wypatrzyliscie
        troche drozszy,babcie mysla troche inaczej niz my, one nie mialy wyboru
        wozkow,byl jaki byl, nie rozumieja dlaczego jeden kosztuje 200 a inny1500,
        nawet moja. hihi. nie przejmuj sie.
        • olinka.6 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 15.06.05, 22:29
          A może zapytam ją gdzie są te tanie wózki, może rzeczywiście coś przeoczyłam smile
          • kamcia2 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 15.06.05, 22:40
            Przecież wiadomo, że taki wózek to spory wydatek, więc jak się dziewczyna na
            niego nie nastawiła, to też ciężko wytrząsnąć z kieszeni te 3 stówki. A myślę,
            że babcia też chyba zdaje sobie sprawę z tego że za 200 zł to raczej wózka się
            nie kupi. Wcale się nie dziwię, że jesteś zawiedziona Olinko.
            • ziutka201 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 00:17
              No to nieźle, moim zdaniem nie wiadomo czy śmiać się czy płakać w takiej
              sytuacji. Współczuję Olinko tobie i nie rozumiem postów broniących babci. Dla
              mnie z tego co opisałaś jasno wynika, ze babcia chciała zagrać dobrą babunię,
              która to tak wspaniałomyśnie pomaga Młodym, ale jak przyszło co do czego to
              poszła po najmniejszej lini oporu. Sorry, ale ja nie widziałam wózków za 200
              zł. A babcia skoro taki znalazła to musiała nieźle poszukać i w trakcie tego
              szukania na pewno zdążyła się zorientować jakie są ceny. Nie mówię, że powinna
              wyłożyc na taki za 2 000 tys. Ale wybranie najtańszego jaki tylko można też
              chyba nie jest najlepszym wyjściem - można było coś wypośrodkować. A informacja
              o plazmie to nie wyliczanie babci na co wydaje pieniądze, tylko potwierdzenie,
              że nie jest to staruszka, która żyje w totalnej nie wiedzy o dzisiejszym
              świecie i obecnych cenach.
    • dominika8 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 06:26
      ja tak trochę z innej beczki, ale w temacie.
      Ja mam przykre doświadczenia z wszelkimi obietnicami. Moja teściowa całą ciążę
      obiecywała wszelką pomoc ( nie materialną), a po porodzie się na nas kompletnie
      wypięła. Przeżyłam to strasznie, wielkie rozczarowanie....Nie wiem, może to ona
      przechodziła szok poporodowy za mnie??? Po prostu przez pierwszy miesiąc nie
      miała czasu przyjechać!!!Zobaczyć swoją pierwszą, i podobno wyczekiwaną
      wnuczkę.... Dodam, że mieszkamy w tym samym mieście.
      Kolejny raz przekonałam się o słuszności teorii-umiesz liczyć, licz na siebie.
      A co do Twojego postu, to rozumiem Wasze roczarowanie, zupełnie inaczej się
      planuje wydatki, wiedząc, że ten najdroższy, typu wózek, ma się z głowy.
      Ja radzę nic nie robić, trudno. Przecież głupio iść do babci i prosić o więcej
      kasy, uświadamiając w cenach wózków.
      Moja teściowa do dzisiaj ( dziecko skończyło pół roku) NIGDY nie kupiła nawet
      symbolicznej grzechotki, bo wg niej, dziecko ma i tak za dużo zabawek. Zresztą
      to też odnosi się do wszystkiego-ubranka i inne gadźety. Wiecie, nie liczy się
      w sumie ta grzechotka, a sposób podejścia...To są przykre sprawy i życzę wam
      jak najmniej takich.Nad pewnymi rzeczami trzeba przejść do porządku dziennego i
      tyle....Szkoda nerwów.
      Zresztą o obietnicach bez pokrycia mogłabym napisać długaśny post....
      pozdrawiam serdecznie
      oto moja córeczka
      www.bobasy.pl/?u=161&s=ab44a5eafdb4ceca66878e68fcf2f744&
      • annam21 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 07:35
        moj maz zawsze mowi,ze najpierw on musi miec na wszystko pieniadze, a jak nam
        ktos cos kupi to mozna byc milo zaskoczonym,ale obietnice, racja lepiej nie
        brac ich gleboko do serca, u mnie w rodzinie nikt nikomu nic nie obiecuje,ja ma
        dac to da jak nie to nie,u merza to jeszcze nie wiem, ale z rodzina meza zawsze
        jest gorzej bo my im nie wygarniemy, a moj maz to zlewa, ja jeszcze nie mam
        ofert kto co kupi dziecku bo nikt nie wie, ale moja tesciowa tez mowi rozne
        rzeczy ,a pozniej... np. nie dala mi prezentu na urodziny, i powiedziala ze jak
        bedziemy na miescie to cos sobie wybiore a ona zaplaci-no i ona zapomniala,a ja
        sie wstydzilam przypominac i olalam to, nawet to ze jej synek a mj maz 4
        miesiace pozniej na urodziny dostal 5 stowek, ( i tak mi fcisnal polowe bo
        akurat bylismy bez kasy), a ja mam to w nosku,hihihi!( chociaz troche bolalao)
        • ade1 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 07:58
          dla mnie to jest zwykla bezczelnosc z twojej strony, babcia nie ma obowiazku
          sponosorwac ci wozka, zdecydowalas sie na dziecko to teraz ponos
          odpowiedzialnosc rowniez finansowa. nigdy by mi nie przyszlo do glowy zeby w
          ten sposob wyludzac kase od babci. (pomimo ze obiecala, to obietnice starszych
          osob nalezy traktowac z przymruzeniem oka, moja babcia tez nie ma pojecia na
          temat cen) Mam nadzieje ze ty inaczej wychowasz swoje dziecko i nigdy nie
          bedzie mialo do ciebie pretensji ze za malo kasy mu dalas.
          • annam21 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 08:09
            nie jest to bezczelnosc, ja z tym co mowi moja babcia zwasze sie liczy, wczoj
            sie w sytuacje, zaoferowano jej pomoc, cieszyla sie cala ciaze, z pomocy, teraz
            musi kupic sama,a jak slyszelismy to duzy wydatek dla nich i ja to rozumiem,
            zreszta jakby wyludzala to poweidzial by,babci zeby dala piec razy tyle. byla
            zla i napisala ,pewnie jej przejdzie i bedzie wiedziala ze babci meze nie
            nalezy brac na serio. pozdrawiam!
          • mala.ela Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 08:19
            no nie przesadzaj! przecież ona nie wyłudza kasy od biednej starszej osoby co
            nie zna się na cenach. Wyraźnie napisała, że kupiła sobie plazme - czyli MA
            POJĘCIE NA TEMAT CEN. Tak jak wiele innych dziewczyn pisało wcześniej, skoro
            WIDZIAŁA wózek w takiej cenie - to oznacza że się rozglądała, więc musiała
            widzieć te porządne wózki i ich ceny.
            Moja babcia też nam obiecała wózek, ale jak sobie pooglądała ceny to otwarcie
            powiedziała że moze nam dać max 800zł, myślała sobie że za 500 kupimy ju.ż coś
            ekstra.
            Aha, no i jasne że babcia nie ma obowiązku sponsorować jej wózka, ale skoro już
            na samym początku ciąży jej się zaoferowała to qrcze powinna przynajmniej im
            dać znać ile zamierza na niego przeznaczyć! Nie traktujmy starszych ludzi jak
            niedołężników (ja nie chcę byc tak traktowana na starość), skoro kupiła sobie
            plazmę to znaczy że idzie z duchem czasu i nie jest niedołężna.
            • pimpek_sadelko Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 08:22
              dajcie juz spokoj biednej babci!
              wielkie przestepstwo zrobila, bo smiala sobie plazme kupic!
              na dziecko kase bula rodzice i tyle.babcia obowiazkow rodzicielkskich nie ma.
              dolozyla 200? to bardzo fajny gest!
    • pimpek_sadelko Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 08:14
      moi tesciowie obiecali dorzucic sie do wozka. bardzo to mile. jesli sie nie
      dorzuca, to plakac nie bede, zalu tez nie poczuje.wychodze bowiem z zalozenia,
      ze dziecko ma rodzicow, to oni na nie zarabiaja. inni moga cos dac jak maja
      fundusze i checi.to ja bede mamam i to ja musze zadbac o cala wyprawke.
    • jakasik Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 08:28
      Nam też babcia obiecała wózek. Niby na wiosne super spacerówkę nam miała kupić.
      Kupiłam sama i usłyszałam, że jestem w gorącej wodzie kąpana. Staś jeździ w tym
      wózku już 4 miesiąc. Kiedyś tak powiedziałam, że nam odda za ten wózek! A ja
      mam to w nosie! Całą ciąże słyszałam o tym wózku i mam już dosyć tego tematu.
      Już od dawna wyznaję zasadę aby liczyć przede wszystkim na SIEBIE!
    • kropcia1 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 09:00
      a ja cie doskonale rozumiem...ja miałam "podobną" sytuację z weselem.Nie
      mieliśmy zbytnio kasy na wesele, więc powiedzielismy, że rodzice moi i męza
      sami zdecydują na ile gości będzie i czy wogule będzie- bo oni chcieli je
      sfinansowac po połowie. podczas przygotowań zaobserwowałam, ze co chwile robią
      jakieś duż zakupy- np. kupili lodówkę. ( wcześniej odkąd ich znam nigdy nie
      robili takich zakupów) Poźniej nagle stwierdzili , ze włąsnie wzieli kredyt na
      cos tam i bedzie problem z weselem, bo oni juz wiecej kasy nie mają. Chciałąm
      odwoływać wesele , ale mój mąż jakoś załagodził sytuację. powiedział , ze część
      sam pokryje.zaznacze, że wszystko już było zorganizowane. potem wiecznie
      zamęczali mojego męża brakiem kasy ( terror psychiczny),a on to próbował
      pzretrwać ze wzgedu na mnie i na moich rodziców, którzy nie robili problemów.
      ja też łągodziłam sytuację, ze wzgledu znowu na niego.Wesele sie dobyło, a tuz
      po- dokąłdnie 2 dni jego rodzice dokonali zakupu kompletu wypoczynkowego i
      rozpoczeli remont mieszkania- czyli kasa była.Zaznacze, że wesela wcale nie
      musiało być...sami się na nie zgodzili , a potem taki numer!!!
      • paris4 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 09:03
        Dobrze, że ja nie oczekuję od całego świata, że będzie mnie sponsorował a jak
        ktoś zechciał się dorzucic do wyprawki to grzecznie podziękowałam nie ważne ile
        kasy dostaliśmy. Mniej rozczarowań dzięki temusmile)) Polecam
        • zebra51 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 09:13
          No to się uśmiałam smile))
          Zła babcia! Fe, nieładnie! Tylko 200 PLN ?
          A w dodatku śmiała sobie kupić telewizor!!
          smile))))))



          A brzydkie słowo piszemy przez CH, chyba, że babcia zrobiła was w hipopotama.
      • wiatr_na_szczycie Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 09:17
        ale co innego gdy ktos obiecuje ze kupi, co innego ja obiecuje ze sie dorzuci a
        jeszcze co innego gdy nic nie obiecuje.

        Ja akurat jestem w takiej sytuacjize pomagam rodzicom, a nie oni mi. I ilekroc
        im cos obiecam to okreslam dokladnie ILE im dam, kiedy i na co. I wiem ze oni
        biora moja oferte pod uwage w budzecie domowym.
    • an_ni Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 09:10
      ze coo???? robisz sobie dziecko to i wozek sobie kup ! zenada!
      • aniarad1 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 09:16
        znowu kogos hormony ponoszą...Nie każdy musi miec takie zdanie na dany temat
        jak Ty. Jak dziweczyna chce pytać, niech pyta.
        • demika Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 09:36
          Skoro babcia kupiła sobie telewizor to chyba jasne,że nie mogła dać już więcj
          na wózek niż 200złsmile))
          A tak na poważnie to cieszyłabym i się z tej kwoty.Zawsze to już cos.
        • an_ni Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 09:53
          a ja nie musze miec takiego zdania jak inni !
          powtorze jeszcze raz uwazam ze to zenada obrazac sie na babcie, udawac
          pokrzywdzona i do tego pisac o tym
          jak chce sie miec dzieci to trzeba miec na ich utrzymanie a nie wyciagac raczki
          po gotowe
          a babcia na pewno nie jeden prezent jeszcze sprawi i nie wazne za ile
          i kropka!
          • wieczna-gosia Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 10:26
            ani,
            ale nie uwazasz, ze byloby zupelnie inaczej, gdyby babcia powiedziala dam wam na
            wozek 200 zlotych. Nie byloby tematu.

            Co innego gdy babcia mowi kupie wam wozek. Zafunduje wam wozek.

            A fakt ze sie na te obietnice liczy nie ma nic wspolnego z faktem czy kogos stac
            czy nie stac na dziecko. Jesli stac mnie na wozek za 300 a moim rodzuice
            deklaruja ze doloza mi drugie 300 to zaczynam myslec o wozku za 600 no nie?

            tak sie po prostu nie robi.

            Moi rodzice zabieraja dziewczyny na wakacje. Bardzo wyraznie mi powiedzieli ze
            ONI placa ale chca dostac osrodek z wygodami czyli drogi. Znalazlam im drogi.
            Gdyby teraz okazalo sie ze to JA mam bulic za pobyt dzieci- to bym sie
            rozsierdzila. Bo ja pojechalabym nie do wypasionego osrodka za 200 za dobe tylko
            do dziury za 50 za dobe za to na miesiac wink

            i to nie ma nic wspolnego z tym czy mnie stac czy nie. gdyby sie rodzice nie
            zaofeowali- i tam dzieci pojechalyby na wakacje po prostu w inne miejsce wink
          • aleksandrynka Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 13:49
            on nie udaje pokrzywdzonej, ona się czuje pokrzywdzona... I ma prawo, ja ją
            rozumiem.
    • ewasuwek Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 09:35
      u nas było podobnie. Moi rodzice postanowili ze kupią nam wózek...wybraliśmy
      niezbyt drogi 450 zł. Rodzice wiedzieli że wózki są drogie....dali nam 200 zł.
      Teściowa sie wkurzyła i dała nam te 450 zł a za 200 kupilismy fotelik do
      samochodu.
      Nigdy nie prosiłam rodziców żeby nam cokolwiek kupowali. Sami wyskoczyli z tym
      wózkiem....

      Ewa
      • jolanta8 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 09:40
        mnie rodzixce obiecali pieniądze na wyprawke-ale od razu na dziendobry
        dogadaliśmy sie codo ceny za nią i szczerze ,ze potzrebujemy około 2000zł i do
        tej pory ni ebyło sprzeciwu
        pzrecież mogą być nie zorientowani w cenach
        wiec zawsze trzeba wszystko od poczatku uzgadniać,nie dlategożeby byc chytrym
        tylko dla własnego spokoju psychicznego

        boskąd póxniej wziąśc naraz 2000zł gdyby cos nie wypaliło

        moi rodzice naszczęscie liczyli się z taką cena za wyprawkę
        dodam,ze zaczynam wszystkokupowac od zera
        pozdrawiam
    • dorota0312 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 09:40
      kochana, a jak nas moi tesciowie robili? Ja dalam sie nabrac dwa razy. A moj maz
      jeszcze zaufal jeszcze raz i narazil nas na wydatki duzo wieksze. I powiem ci,
      ze w gre wchodzily DUUUZZEEE pieniadze i musielismy jakos z tego wszystkiego
      wybrnac... i pomagaja nam do dzisiaj moi rodzice.
      Niestety, umiesz liczyc - licz na siebie. Nawet rodzinie (meza) nie mozna zaufac.
      Dorota 37tc
      • aniusia_u Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 10:11
        Nie rozumię tej nagonki.Oczywiście babcia, rodzice, czy teściowie nie mają
        obowiązku nic kupić i najlepiej tylko na siebie liczyć. Ale gdyby babcia nie
        składała takich deklaracji rodzice mogliby inaczej zaplanować wydatki.Moj tata
        też obiecał kupić wózek-już nawet wpłacił zadatek, jestem bardzo wdzięczna-bo
        gdyby nie to musielibyśmy zrezygnować z kilku rzeczy, które kupiliśmy za
        pieniądze ktore miały być na wózek!Przeżylibyśmy pewnie bez nich jakiś czas
        mogliśmy wcześniej zrealizować swoje plany zakupowe!
        • dorota0312 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 10:19
          Dokladnie, nikt nic nie musi, ale jesli cos obiecuje, to niech sie wywiaze ze
          zobowiazania. Moi rodzice nic nie obiecuja. Sa biednymi emerytami i ciagle nas
          czyms milym zaskakuja. Kupili wozek, teraz stwierdzili, ze kupia lozeczko do ich
          domku nad jeziorkiem, gdzie mamy zamiar spedzic tegoroczne wakacje. A tesciowie
          obiecuja, mowia o tym przy ludziach czego oni nam nie dadza, komplet garnkow
          zeptera, pomoc w zakupie mieszkania (w Wawce) i wiele roznych, a jak przychodzi
          co do czego (np. do terminu kolejnej transzy na konto dewelopera) robi sie cisza
          i temat zanika...
        • ziutka201 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 10:25
          Oczywiście, ze to rodzice mają obowiązek zapewnić wszystko swojemu dziecku a
          nie kto inny, ale jak dorosły człowiek coś obiecuje, do czegoś się zobowiązuje
          to też powinien podchodzić do tego serio. Oczywiście najlepsza zasada jest
          liczyć na siebie i o tym pewnie właśnie przekonała się autorka tego postu.
          Szkoda, że w troche nie miłych okolicznościach. Faktycznie fajnie jak ktoś
          dorzuci Ci nawet i 100 zł. czy chociażby przyniesie śpiochy za 10 czy 20 zł.
          Ale tutaj brakuje jeszcze tylko tego, aby teraz babcia opowiadała wszystkim
          jaka ona dobra i jak to dała pieniądze na taki fajny wózeksmile
    • monika9710 Re: zgadzam się w 100% z Ziutką 16.06.05, 11:00
      babcia zacofana nie jest, dobrze wie co robi.rozumiem Cię Olinko. Pozdr.
      • eminka1 Re: Co za babcia 16.06.05, 11:41
        Nie rozumiem, skąd te posty w obronie babci. Z tego, co zrozumiałam to Olinka z
        mężem nie naciągali babci na ten zakup, sama się zaoferowała. Jeśli kupuje
        sobie telewizor plazmowy tzn. że babcia jest trendy i doskonale wie, że za 200
        zł to w tej chwili można kupić buty, a nie wózek. Do najbiedniejszych też
        pewnie nie należy. Swoją drogą to ciekawe gdzie widziała wózek w tej cenie.
        Trzeba być konsekwentnym w swoich obietnicach, tym bardziej, że z postu Olinki
        wynika, że im się nie przelewa. Każdy wie, że przyjście na świat dziecka
        pociąga za sobą ogromne wydatki i każda pomoc finansowa jest mile widziana.
        Moja babcia ma 77 lat i nie wie, co to plazma, ale w dzisiejszych cenach jest
        zorientowana. Pewnie by się przewróciła, gdyby zobaczyła wózek za 3000 zł, ale
        że kosztuje ok. 1000 zł to na bank zdaje sobie sprawę i nawet mimo tego, że
        oboje pracujemy i radzimy sobie, to jestem przekonana, że będzie chciała kupić
        wózek czy inne gadżety. Jest taka kochana, żyje dla swoich dzieci i wnuczków.
        Olinko - Tobie nie wypada, ale Twój mąż powinien babcię uświadomić delikatnie,
        że za 200 zł to mozecie sobie kółka do tego wózka kupić.
        Pozdrawiam serdecznie

        --Mój synek
        tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20721;104/st/20051107/dt/6/k/5e46/preg.png
    • rakastan Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 11:16
      Ten wózek za 200 zł. to chyba babcia widziała w komisie i to jeszcze model
      sprzed 10 lat. Mogła sobie kupić telewizor za 200 zł. takie są i to nówki. Mi
      się poszczęściło rodzice nic nie obiecywali tylko pytali po ile są wózki.
      Kupiłam używkę spacerówka, gondola i nosidełko za jakieś 1200,00 razem. A potem
      jak urodziłam rodzice powiedzieli, że przelali 2000,00 za wózek.

      Trzymaj się.
      • basik20 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 11:21
        Ja też tak mam. Rodzice powiedzieli ze przeznaczą na wózek 2 tys. Ponieważ
        wybrałąm tańszy mam możliwość dokupić łóżeczko i pościel dla dzidzi. Ciekawa
        jestetm jak zachowa się moja teściowa. Przy jakichkolwiek problemamch zawsze
        słyszymy że ona nie musi dawać bo moi rodzice są - jak ona to mówi "majętni" -
        i oni nam dadzą. A później w rodzinie opowiada jakie wspaniałe rzeczy kupuje
        jej syn i jak to JEJ SYNOWI dobrze się powodzi. Okropne!!!! Nie lubię jej za to
        że jest taka materialistka.
    • bonnie75 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 11:17
      Doskonale rozumiem autorke postu, a z kolei nie pojmuje argumentow obroncow
      biednej babuni. Pewnie sie powtorze, ale musze. Babcia obiecala im WOZEK, a
      nie, ze DORZUCI sie do wozka. Kwote 200 zl uwazam za maly wklad i zupelnie nie
      wiem, gdzie mozna kupic fajny wozek za taka kwote, a rozumiem, ze rodzice nie
      chca dla swojego dziecka tylko czterech kolek i byle jakiego stelaza. Obietnica
      jest dla mnie obietnica, jesli ktos cos przyrzeka, to powinien sie z tego
      wywiazac, a nie dawac namiastke obietnicy (w tym przypadku 200 zl). W mojej
      rodzinie jest od dawna postanowione, ze jesli urodzi sie dziewczynka pieniazki
      za wozek ZWRACAJA nam moi rodzice, jesli chlopiec - rodzice meza sponsoruja
      pierwsze autko malucha. Wozek wybieramy MY. To tyle.
      • pimpek_sadelko Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 11:26
        fajnie dysponujecie kasa babuni. moze swoimi kontami sie zajmijcie co?
        mogla dac, ale nie dala. a moze nie dala bo nie miala... itd mozna gdybac.
        naprawde rozgoryczenia nie rozumiem, bo od kupienia wyprawki dziecko ma
        rodzicow. inni moga sobie obiecywac bog wie co, ale dorosly czlowiek ma
        swiadomosc, ze obietnice to tylko chceci. praktyka idzie swojadroga.
        mimo tego, ze babcia cos obiecala nie umiem jej skrytykowac, tbo nie ona sobie
        machnela bobasa, nie ona musi lozyc na jego utrzymanie.
        gdyby siedziala na kasie to pewnie by dala na ten wozek, jesli na niej nie
        siedzi to dobre i 200 zl. malo kto wie ile kosztuja wozki.
        zanim moi tesciowie dowiedzieli sie od nas o rzeczywistych kosztach wozka to
        zyli w blogim przeswiadczeniu, ze wozek to ze 4 stowki kosztuje, a wcale
        zacofani nie sa.
        dajcie babci zyc spokojnie. nie duzo zycia ma przed soba. ma prawo do malych
        luksusow. a niech ma ta plazme i zyje zdrowa 100 lat! nie badzcie takie
        roszczeniowe i zawistne!
        • zzz12 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 11:37
          Popieram. Utrzymanie dziecka i koszty wyprawki to rola rodzicow. Bez wzgledu na
          to, co babcie obiecuja..warto takie obietnice brac z przymruzeniem oka, zeby
          potem nie bylo rozczarowan. Jak sie babcia wywiaze i kupi wozek- fajnie. Jesli
          tylko dolozy pare groszy- tez ok. jak sie nie wywiaze- nie ma tragedii, i tak
          trzeba na dobra sprawe wkalkulowac wydatek w budzecie domowym... Lepiej, ze
          przynajmniej dala te 200zl, bo gdyby rzeczywiscie za te kwote kupila wspomniany
          wozek, to dopiero bylibyscie szczesliwi... no i byloby do konca zycia
          wypominane, ze przeciez wozek kupila, a wy tacy niewdzieczni go do piwnicy albo
          na smietnik na przyklad... No, chyba, ze babcia na kartce z cena nie dojrzala
          jednego zera na koncu...
        • ziutka201 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 11:46
          Też życzę każdej Babci 100 lat w zdrowiu! Ale co do pozostałych spraw to Cię
          nie popieram Pimpek Sadelko. Moim zdaniem obietnice dorosłego człowieka to cos
          więcej niż tylko chęci. Tym bardziej, że ciąża nie trwa dwa dni. Skoro obiecała
          im to na początku i potem cały czas podtrzymywała to znaczy, że miała
          conajmniej pół roku, aby się do tego przygotować. A skoro kilka dni wcześniej
          kupiła sobie plazmę to znaczy, że taka najbiedniejsza to nie była i kasę miała.
          Moje zdanie jest takie, że gdyby nic nie mówiła, że im kupi ten wózek, tylko po
          prostu któregoś dnia przyszła i dała im te 2 stówy, mówiąc macie to ode mnie
          wkład na wózek dla prawnuczki (czy prawnuka), to byłoby bardzo ok i na pewno
          każdy byłby zadowolony. Ale skoro obiecała, chodziła i patrzyła ile kosztuja
          wózki i w końcu dała 200 zł. to trochę nie bardzo się zachowała. Pozdrawiam
          Olinkosmile))
          • pimpek_sadelko Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 11:54
            ziutka201 napisała:

            > Też życzę każdej Babci 100 lat w zdrowiu! Ale co do pozostałych spraw to Cię
            > nie popieram Pimpek Sadelko.
            naprawde poparcia nie oczekiwalam. po prostu takie mam zdanie w tym
            temacie.rozumiem, ze kazdy moze miec inne.

            >Moim zdaniem obietnice dorosłego człowieka to cos
            > więcej niż tylko chęci. Tym bardziej, że ciąża nie trwa dwa dni. Skoro
            obiecała
            >
            > im to na początku i potem cały czas podtrzymywała to znaczy, że miała
            > conajmniej pół roku, aby się do tego przygotować.
            powiem tak: starsi ludzie maja juz inna sprawnosc umyslowa, najczesciej iles
            lat temu zatrzymali sie na pewnym etapie i tkwia tam dalej, nie nadazaja za
            pedzaca rzeczywistoscia, wielu rzeczy nie pojmuja, sa zagubieni w tym
            chaosie.bardzo kocham swojego dziadka.... ale z kazdym rokiem jest coraz
            bardziej naiwny, mozna by rzec: dziecinny, wierzy we wszystko co mu sie powie i
            co uslyszy w tv czy w radio.... albo w to co szepnie kolega ( rownie naiwny).
            czasami z ust dziadka i innych starszych ludzi slysze takie niestworzone
            rzeczy, ze oczy mi wychodza na wierzch. albo przekreca fakty, albo naprawde nie
            lapie rzeczywistosci. poza tym nawet gdyby mial caly rok wczesniej wiedziec o
            mojej ciazy to i tak ze swojej emeryturki nie wysuplalby na wozek!
            a ja tak miedzy bogiem a prawda nie mialabym sumienia od babci czy dziadka brac
            kasy wiedzac, ze musza w imie tej darowizny czegos sobie na stare lata odmawiac.
            dlatego bardzo sie ucieszylam ta wiescia o plazmie babci autorki watku! idzie z
            czasem i chwalic jej to! niech zyje pelna piersiasmile

            A skoro kilka dni wcześniej
            > kupiła sobie plazmę to znaczy, że taka najbiedniejsza to nie była i kasę
            miała.
            ma prawo swoja kasa dysponowac. poza tym skad wiesz czy plazma byla za jej
            kase, czy moze na kredyt, albo jakas super okazja itd.... nie wiemy nic i nie
            mnasza to sprawa co babcia ze swoja kasa robi.
            > Moje zdanie jest takie, że gdyby nic nie mówiła, że im kupi ten wózek, tylko
            po
            >
            > prostu któregoś dnia przyszła i dała im te 2 stówy, mówiąc macie to ode mnie
            > wkład na wózek dla prawnuczki (czy prawnuka), to byłoby bardzo ok i na pewno
            > każdy byłby zadowolony.
            sek w tym, ze starsi ludzie bardzo duzo czasami mowia, zyja juz w innym swiecie.
          • jamile plazma, plazma... 16.06.05, 11:55
            Ależ plazma co po niektóre w oczy kłuje
            Na plazmach się babcia zna a na wózkach nie, no kompletnie nie po babcinemu
            nieprawdaż?
            Babcie powinny jak widzę żyć życiem wnuczków i prawnuczków, zbierać cenniki
            wózków, śmigać po hurtowniach, ceny w necie zestawiać a nie na plazmówkach
            brazyliany ogladać..?
            Niesmaczne

            =====
            córeczkasmile
          • bebe73 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 12:08
            Chyba po prostu się z babcią nie dogadaliście. Nie ma co się już obrażać na
            babcię. Nie rozumiem tych postów "rodzice zrobili sobie dziecko to niech teraz
            płacą". Jeżeli Wasi rodzice czy teściowie chcą coś kupić dla wnuka czy wnuczki
            to mówicie im "spadajcie"? Przecież młodym rodzicom pomoc się przyda. moj tata
            powiedział, że kupi nam wózek taki jaki bedziemy chcieli i chociaż stac mnie na
            taki wózek to nie mówię mu "Nie nie kupuj sama sobie kupie". I nie uważam to za
            naciąganie. Tym bardziej że moja mama mówi, że jej wózek tez kupił jej ojciec,
            więc ona chce zeby dla mnie wózek kupił moj ojciec.
        • dorka26 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 12:36
          Wiesz, ale obietnica jest obietnicą. Pewnie sama nie raz obiecałaś i nie
          dotrzymałaś słowa. To takie robienie z gęby cholewy. Dane słowo nie jest NIC
          warte.
    • azurr Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 11:54
      Skoro obiecała to dlaczego miałaby tego nie spełnić?
      Przecież autorka postu o nic jej nie prosiła a 300 zł drogą nie chodzi,
      szczególnie jeśli oczekuje się dziecka i jest mnówstwo wydatków.
      Moja Teściowa na wózek dała 500 zł. Brakło jakieś 40 zł ale juz sie nie
      upominaliśmy. Niestety przed ślubem:
      - obiecała, że syn dostanie na wesele tyle samo kasy co jej córcia(pokazywała
      rachunek który zapłaciła za przyjecie, jakieś 7 tys.)- po ślubie jej się
      odwidziało a kredyt spłacalismy jeszcze później,
      - na weselu wstała i przy wszystkich gosciach oznajmiła,że kto pierwszy "zrobi"
      ją babcią wyprawi wnukowi chrzciny, padło na nas, chrzest się odbył a kasa
      poszła w Teściowej samochód,
      ALE MOŻNA TO PRZEŻYĆ!
      • weronikaglow Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 12:02
        NIezłą masz teściową.
        Swoją drogą to ciekawe skąd u ludzi takie pomysły? Najpierw publicznie składane
        obietnice (jak w przypadku Twojej teściowej) a później skleroza? I ciekawe czy
        tym ludziom nie wstyd później, że w sumie mówią nieprawdę i to wobec własnych
        dzieci?
        Dla mnie to dziwne.
        Bo jasne, każdy ma żyć własnym życiem i troszczyć się o siebie ale w takim
        układzie po co strzępi ozór i gada głupoty? PO to zeby wyjść przy innych na
        lepszego?
        • peggy1 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 12:19
          Jednego nienawu=idze w ludziach - jak cos obiecuja a potem maja to w nosiesad((
          Moi tesciowie zarabiaja 5 razy wiecej niz ja z mezem. To nie przesada - tylko
          czysta kalkulacja niestety. Od poczatku powiedzielismy ze dla ziecka wszystko
          kupujemy sami. Jednak nasi rodzicee uparli sie ze jedna strona kukuje lozeczko
          a drudzy dziadkowie wozek.
          Moi rodzice lozeczko kupili takie jakie chcialam - niezbyt drogie ale mnie sie
          podobalo.
          Moja tesciowa od razu skrytykowala ze takie lozeczko zaraz sie rozpadnie i ze
          ona to przynajmniej kupi DOBRY wozek. Nikt mi nie powie ze an cenach sie nie
          zna bo po sklepach choodzi wiecej niz my wszystkie razem wziete. Wypatrzyla
          jakis wozek za 2000 zaprowadzila mnie do sklepu i pyta - podoba sie????
          w sumie brzydki nie byl - na trzech kolkach - mowie - moze bycsmile)) Miala
          nastepnego dnia pojechac i go kupic, ale nie miala czasu wiec sie to odwleklo.
          Potem wyladowalam w szpitalu i od meza dowiedzialam sie ze wozek juz jest.
          Okazalo sie ze od znajomych za 400 zeta kupili. Fajnie ze kupili ale za te 400
          zeta to ja na allegro lepszy bym kupila bo potem sie okazalo ze landara mi sie
          w drzwiach nie miesci i musze go za kazdym razem skladac i ze jest taki ciezki
          ze nie moge gopodniesc. Na moje zale powiedziala ze przesadzam.
          Spacerowke ku[ili mi po pol roku moi rodzicesmile))) Tesciowa miala dolozyc - ale
          zapomnialasad((( Pretensji nie mialam i nawet mi przykro nie bylo.....
          Nauczylam sie czegos...
      • bebe73 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 12:10
        Moi teściowie są podobni. za nasze wesele zapłaciła głownie moja mama, a moja
        teściowa rządziła się na nim i zachowywała jakby była głownym sponsorem.
    • dorka26 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 12:19
      Współczuję Ci bardzo. Żeby nie przeżywać podobnych rozterek postanowiliśmy, że
      sami kupimy dla maluszka wszystko co będzie mu potrzebne. A jak rodzice, czy
      babcie będą chciały się dorzucić, to będzie to miła niespodzianka. W sprawach
      finansowych najlepiej liczyć na siebie, bo różnie to bywa. Pozdrawiam.
    • higa Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 12:24
      po pierwsze:
      sama jesteś sobie winna bo czekałaś z założonymi rękami ile da, zamiast sama
      poruszyć temat wcześniej i powoedzieć jej ile kosztuje wózek jaki byście
      chcieli i czy jest w stanie dać tyle a tyle (co? pewnie liczyłaś że jak nie
      pogadasz na ten temat to da dużo więcej i się jeszcze coś kupi...hehhe)
      teraz możesz mieć pretensję sama do siebie za swoje frajerstwo

      poi drugie:
      Babcia nie jest Ci nic winna i może dac tyle ile jej się żywnie podoba io nie
      masz żadnego prawa się do niej przypeiprzać. to że jest Babcią nie znaczy że
      jest Twoją niewolnicą i musi na Ciebie tyrać. Ma teraz czas kiedy może sobie
      odpocząć po latach swojej pracy, ma do tego swięte prawo i nic Ci do tego nawet
      jak sobie kupi 4 telewizory. Powtarzam - jeśli nie jest biedna - pewnie by Ci
      dała więcej na wózek gdybyś wcześniej jej powiedziała: Babciu, tak jak
      rozmawialiśmy - poszukaliśmy już wózka jaki nam sie podoba. Wprawdzie są wózki
      i za 2-3 tys. złotych ale nam się podoba taki w rozsądnej cenie - za np. 700.
      Czy Babcie jest w stanie wyłożyć taką kwotę, czy tez będziemy musieli sobie coś
      jeszcze dołożyć od siebie? Tak postepują dorośli ludzie a nie dzieci, które nie
      potrafią same niczego załatwić tylko oczekują że się im na wszystko da.
      żenada. a juz tekst że zrobiła Was w h... to tylko swiadczy o Was. Jak bym
      miała takie wnuki to tez bym je w h... robiła
    • camina Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 12:37
      Nie dziwię ci się, ze jesteś rozczarowana zachowaniem babci. Też bym była. A
      najbardziej wkurzałyby mnie potem komentarze, ze to babcia kupiła wózek dla
      wnusi (oj jaka ona kochana, takie koszty!!). Mi co prawda babcia nie pomoze,
      ale liczyłam na choć niewielką pomoc teściowej przy kupnie wyprawki. Bede miała
      bliźniaki i w związku z tym wiadomo, ze koszty są ogromne, szczególnie ze nie
      mam nic "w spadku". Moja mama powiedziała juz na poczatku ciąży, ze
      na "porządny" wózek da i wiem, ze nie będzie to 500 zł. Myślałałam że tesciowie
      tez sie zadeklarują co do kupna choć jednego łozeczka ale jak na razie (6mies.)
      nie usłyszałam nic na ten temat. Poza jednym, ze mam kupowac wyprawkę po
      urodzeniu zeby nie zapeszać.
      Postanowiłam, ze nie bede dłuzej czekać na żadne deklaracje i sami kupimy
      wszystko nawet za pożyczkę.
      Moze za dużo wymagam, moze liczenie na rodziców jest głupie, ale mam nadzieję,
      ze ja za 20 lat będę bardziej pzrewidujaca babcią i zapamiętam, jak mi samej
      było pzrykro, kiedy nie mogłam liczyć na pomoc.
      • pimpek_sadelko wiecie co? 16.06.05, 12:43
        chcecie zeby rodzina dokladala sie do wyprawki dla waszych dzieci, a potem
        bardzo was boli, ze ktos sie tym faktem pochwali.
        rozsadniej w takiej sytuacji jest niie brac nic niz sie zloscic. jesli sie juz
        bierze, to nie ma co ukrywac faktu, ze ktos sie pochwali, ze ma swoj wklad w
        wyprawke wnuczka/wnuczki itd...
        tyle egoizmu wychodzi z tych postow, ze przykro patrzec. ciagle ja ja ja ja
        ja.... a kto nie ze mna ten przeciwko mnie. naprawde jestescie dorosle? albo
        inaczej: dojrzale? i tak jest zle i tak niedobrze. skoro nikt wam nie dogodzi
        to poco siegacie po te pieniazki?
        badzcie honorowe i niezalezne.
        • asiula.b Re: wiecie co? 16.06.05, 13:16
          Pimpek, nie rozumiesz. Właśnie chodzi o to, że NIE POMAGA, a się chwali, że
          pomaga.
          I można być honorowym, gdy kogoś na to stać. Niestety dla niektórych 100 zł to
          bardzo dużo.
          Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. A chodzi cały czas o OBIETNICĘ. Nikt
          niczego od babci nie chciał, o nic sie nie prosił, niczego nie wymagał.
    • chimba Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 12:45
      Wiecie co jak czytam niektóre odpowiedzi to ręce mi opadają, przeciez nie o to
      chodzi, ze olinka chciała coś od babci, bo nie chciała, babcia sama wyszła z
      propozycją i obietnicą, prawda, a jeśli tak, to powinna się z tej obietnicy
      wywiązać. I nikt mi nie powie, ze te lata, ze juz człowiek niedołężny i nie
      pamieta, i nie wie co i ile kosztuje. Bo przynajmniej, jęsli chodzi o tę
      kokretną babcię widzę, ze podąża za nowinkami, nowościami. I autorka wątku nie
      miała na celu wypominania, ze babcia sobie kupiła telewizor plazmowy, tylko
      chciała pokazać przez to dwie rzeczy (przynajmniej dwie), pierwsza - to taka,
      ze babcia jest nowoczesna i jeśli orientuje sie w cenach telewizorów, to
      dlaczego nie miałaby orientować się w cenach wózków, druga rzecz, to, to że do
      biednych nie należy, i jeszcze coś - widać, ze choć troszkę zna się na
      technice. Co więcej, skoro widziała wózek po 200 zł, widziala też inne, te
      drozsze, to powinna zdawać sobie sprawę, ze z jakiejś przyczyny one są droższe.
      Nie wiem jak ja coś obiecuję to staram się dotrzymac słowa.
      I tez sie nie dziwie rozżalenia, z czasem minie, ale faktycznie jeśli (nie
      każdy zarabia kolosów), mieli ustalone, a wręcz pokupione rzeczy dla dziecka z
      myśla o tym, ze wózek będzie od babci, to pewnie chilowo nie mają wolnych
      pieniedzy na wózek,a jak wiemy to niemały wydatek. I myślę, ze gdyby tych
      obietnic od początku nie było, autorka postu nie miałaby do nikogo pretensji i
      sama jakoś uzbieralaby pieniądze na wózek - inaczej by zaplanowała wydatki
      zwiazane z dzieckiem.
      Olinka - nie przejmuj się negatywnymi wypowiedziami, zawsze jakies muszą sie
      znaleść.
      Trzymaj sie dzielnie, i życzę dla ciebie zdrówka i pomyślnego porodu.
      • gabi67 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 12:47
        No i to jest właśnie mętalność starszych ludzismileKto wie jak będziemy wieku
        babci i jak my zaskoczymy nasze wnuki smile
        • pimpek_sadelko Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 12:51
          gabi67 napisała:

          > No i to jest właśnie mętalność starszych ludzismileKto wie jak będziemy wieku
          > babci i jak my zaskoczymy nasze wnuki smile

          dokladnie tak!smile
          mojej kolezanki babcia ma 2 chlopakow( wlasnie tak mowi: mam chlopakabig_grin).jeden
          mieszka w tej samej wsi, pomaga w domu a drugi przyjezdza na weekendy z
          warszawysmile
          obja panowie sa zadowoleni, babcia tez. starosc bywa dziwna. wczesniej babcia
          byla twz normalsembig_grinD
    • madziaost Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 12:48
      ... no ręce i nogi opadają..sad((
    • aga.79 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 13:05
      Dokładnie wiem,co czujesz. Moja teściowa też jak się dowiedziała o mojej ciąży
      też z teściem zaoferowali, że oni dadzą na wózek i doskonale wiedzieli jak
      kształtują się ceny. Trafiłanam się okazja odkpienia wózka od znajomych za
      400zł, a w sklepie ten model kosztuje 800zł. No i gdy powiedzieliśmy teściom o
      tym - dali nam 200zł.Jestem w stanie zrozumieć, że nie liczyli się z kosztami
      może tak wcześnie, ale problem w tym, że nawet nie powiedzieli,że później nam
      dadzą resztę kasy. Wiem, że już nic nie dorzucą, bo ten wózek mamy od prawie 3
      miesięcy. Też z trudem uzbieraliśmy pozostałą kwotę,bo nie nastawialiśmy się na
      ten wydatek, ale cóż. Dodam, że to pierwszy ich wnuk a ogólnie nie wykazują
      niczym zainteresowania (i nie chodzi mi o kasę)Teraz cieszę się, że mam wózek,bo
      pewnie przy porodzie byśmy z niczym zostali
      Aga 35tc
    • mynia_pynia Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 13:13
      Mi też ręce opadły odnośnie wypowiedzi że dobrze wiadomo ile dziecko kosztuje.
      Życze z całego serca żeby tym z.a.j.e.b.i.ś.c.i.e. zaradnym mamunią, co mają
      kase na dziecko aż do ukończenia 26 roku życia, nie bacząc na przeszkody które
      czasem się w życiu zdażaja (wypadki, choroby) POWODZENIA.
      Widze że bez pomocy się obchodzicie niczyjej, to proszę poślijcie dzieci do
      prywatnych szkół, przedszkoli, przychodni, szpitali, itp.
      Czemu okradaćie biedną POLSKĘ skoro takie zaradne jesteście.
      A i jeszcze oddajcie rodzicą około 250 000 że was wychowali i pomogli
      wystartować w życie dorosłe (chodzi mi o posłanie do szkoły, żeby przypadkiem
      ktoś nie zarzucił że na dom (mieszkanie) sam zarobił, w wieku 18 lat.

      A co do babci to się uśmiałam, bo co innego można zrobić w takiej sytuacji,
      jeszcze poczekać aż będzie paradować i mówić jaki piękny wózek wybrała.
      • jamile robi sie wesoło:) 16.06.05, 13:20
        mynia_pynia napisała:
        > Życze z całego serca żeby tym z.a.j.e.b.i.ś.c.i.e. zaradnym mamunią, co mają
        > kase na dziecko aż do ukończenia 26 roku życia, nie bacząc na przeszkody
        które
        > czasem się w życiu zdażaja (wypadki, choroby) POWODZENIA.
        > Widze że bez pomocy się obchodzicie niczyjej, to proszę poślijcie dzieci do
        > prywatnych szkół, przedszkoli, przychodni, szpitali, itp.
        > Czemu okradaćie biedną POLSKĘ skoro takie zaradne jesteście.

        Zaradne mamuśki okradają Polskę.
        ROTFL!
        =====
        córeczkasmile
        • mynia_pynia Re: robi sie wesoło:) 16.06.05, 13:35
          To było ironicznie, do tych które uważają się za super "mamuśki". Czyli one
          wszystko mają, i nie rozumią jak ktoś sobie nie daje rady.
    • molica Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 13:21
      Tak działa typowy mechanizm frustracji: człowiek się na coś nastawia i w
      ostatniej chwili okazuje się, że nici z tego. Nie dziwię się reakcji, bo to
      jest normalny mechanizm psychologiczny i 99% z nas by była mocno rozczarowana.
      Czytając posty bardziej mnie dziwi, źe ci "źli" to prawie zawsze rodzina męża,
      a prawie nigdy własna. Dlaczego? Czy wszystkie mamy świętych rodziców i
      wrednych teściów?
      Obawiam się, że po prostu wobec własnych rodziców jesteśmy dużo bardziej
      wyrozumiałe. Widzę to sama po sobie - wkurza mnie jak mój mąż mówi krytycznie o
      mojej mamie (nawet jeżeli w duchu przyznaję mu rację), natomiast nie krępuję
      się krytykować teściów.
      Nam szczęśliwie nikt nic nie obiecał w kwestii wyprawki, więc większość (wózek,
      kolebkę do samochodu itp.) pożyczamy od znajomych.
      Mojej mamie emerytce ledwie starcza na własne życie, a teściom nie wyliczam, bo
      wiem, że w sytuacji krytycznej mogę na nich liczyć i to jest najważniejsze. W
      końcu nowe dziecko to nie jest sytuacja w której cała rodzina musi się
      mobilizować finansowo (no chyba, że młodzi nie mają gdzie mieszać).
      Dziewczyny więcej wyrozumiałości wobec własnych, a przede wszystkim
      męża "starych" smile
      • justin301 Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 13:37
        No cóż jest to przykre pewnie. Ja mam taką babcie, z którą nie utrzymuję
        kontaktów od lat, że jak jeździłam do niej na wakacje do domu to jej mój ojciec
        płacił za opiekę. Szczęśliwie nie muszę liczyć na czyjeś obietnice i właśnie
        dziś kupuję wózek za swoje pieniądze. Dla mnie sytuacja, w której moi teściowie
        i mama coś by mi kupowali i byśmy sie nie dogadali tak jak TY. Nie jest to
        przyjemne. Ja pozwolilam mojej mamie na zakup rożka. Od teściów niczego nie
        chcę. Ale pewnie jestem obecnie w trochę innej sytuacji finansowej. Może nie
        trzeba do tego podchodzić tak nerwowo. Tylko wziąć babcię w samochód, pojechać
        do sklepu z wózkami i pokazać ile kosztują. Albo może kupić ten za 300,
        powiedzieć, że to jest najtańszy wózek jaki udalo się wam znaleźć i poprosić ją
        o pożyczkę 100 zl i zobowiązać się, że do wtedy i wtedy oddacie. A może sama da
        te brakujące pieniądze, no nie wiem. Tak to czasem bywa ze sarszymi osobami.
        Może da się to jakoś załatwić bez nerwow i obrażania na babcię. Może ordzice
        się dorzucą jak z nimi porozmawiacie spokojnie i rzeczowo. A jeżeli chodzi o
        telewizor to to ważna rzecz dla starszej osoby, może najważniejsza, mam
        wrażenie, że niektóre starsze osoby trzyma przy życiu. Zresztą kupiła go za
        wlasne pieniądze np. z emerytury, na która lata cale cięzko pracowała i coś jej
        się od życia preceiż należy. Trzeba chyba sprobować to zrozumieć. A tak w ogole
        to jest to smutne, że nie bardzo was stać na wyprawkę dla dziecka. ale tak
        czasem jest. Ja byłabym teraz szczęśliwa gdyby ta moja druga kochana babcia
        kupila jakiś kaftanik, chociażby mial być brzydziutki i za 5 zl ale moja babica
        niestety nie żyje i nawet nie zobaczy swojego prawnuka. A tak by pewnie chciała.
        • chimba Re: Babcia obiecała kupić wózek i....... 16.06.05, 13:40
          justin301 napisała:

          > A jeżeli chodzi o
          > telewizor to to ważna rzecz dla starszej osoby, może najważniejsza, mam
          > wrażenie, że niektóre starsze osoby trzyma przy życiu. Zresztą kupiła go za
          > wlasne pieniądze np. z emerytury, na która lata cale cięzko pracowała i coś
          jej
          >
          > się od życia preceiż należy.

          - ale przecież nie musiała kupować plazmowego telewizora.

          A i nadla uważam, jeśli babcia się zobowiazała do zakupu wózka, to powinna sie
          rzetelnie z tej obietnicy wywiązać.

    • bonnie75 Nie moge zdzierzyc... 16.06.05, 13:57
      Moje drogie Panie, w calym tym ambarasie o wozek chodzi o rzecz priorytetowa o
      O B I E T N I C E, ktora babcia zlozyla na poczatku ciazy. Niestety, widze, ze
      dla niektorych z Was slowo obietnica znaczy tyle co bekniecie. Nie bede sie
      wdawac w dyskusje, ze babcia nie musi sponsorowac wnukow, ze to oni
      sami "zrobili" sobie dzieciaka i to do nich nalezy robienie calej wyprawki. OK -
      to prawda. Ale babka OBIECALA, przyrzekla kupic wozek, a potem rzucila marny
      ochlap (i teraz pewnie zostane zakrzyczana, ze dla niektorych 200 zl co cala
      fortuna - w porzadku) i zaloze sie, ze pewnie bedzie chwalic sie sasiadkom, ze
      to ona zasponsorowala wozek - coz starsi ludzie tak maja, niestety.
      Autorka postu ma swiete prawo byc rozczarowana i miec zal do babci, bo ta ja
      zwyczajnie oszukala. Ja tez tak bym sie czula, gdyby ktos mi obiecal wyjscie do
      teatru, a potem zmienil zdanie i kupil loda, a do teatru poszedl z kim innym.
      Ot, takie male porownanie na wlasny uzytek.
      Osobom, ktore odwazyly sie skrytykowac babcie zarzucono zawisc. Ale zawisc o
      co? O to, ze ma sie taka rodzine, ktora nie dotrzymuje slowa?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka