Pytanie do alergiczek w ciąży

04.07.05, 11:52
Cześć dziewczyny! Jestem alergiczką a wkrótce chciałabym zajść w ciążę. Nie
konsultowałam jeszcze swoich słodkich planów z alergologiem, ale zanim do
niego pójdę, chciałabym podpytać Was. Alergię mam typową "kwitnąco-pyląca",
czyli od kwietnia do sierpnia. Jakby nie liczyć "zahaczę" w ciąży o te
miesiące i tutaj rodzi się pytanie - jak poradziłyście sobie z uporczywymi
dolegliwościami (katar sienny, kichanie, swędzące spojówki, itd, itp.) bez
leków?
    • enna Re: Pytanie do alergiczek w ciąży 04.07.05, 12:15
      Nie jest łatwo, ale w końcu czego nie robi się dla dzidzi smile
      Na katar niektórzy lekarze pozwalają brać Rhinocort lub inne krople, ale mój
      akurat kazał się wystrzegać (przynajmniej do końca 1 trymestru).

      Nos można sobie przepłukiwać wodą morską (Sterimar), oczy też sztucznymi łzami.
      No i to właściwie tyle.
      Ja ciągle chodzę z tonami chusteczek do nosa, a w nocy miewam problemy z
      zaśnięciem, ale jak sobie pomyślę, że dzięki temu dzidzia będzie zdrowsza, to
      naprawdę jest mi lżej.
      • sylwunia1982 Re: Pytanie do alergiczek w ciąży 04.07.05, 12:24
        Ja też jestem alergiczką niestety. Odstawiłam wszystkie leki jak tylko
        dowiedziałm się że jestem w ciąży. U mnie to połączenie alergi i choroby skóry.
        Niestety męczę się trochę bo moja twarz nie wyglada interesująco ale cóż takie
        są uroki alergi.
    • biedronka11 Re: Pytanie do alergiczek w ciąży 04.07.05, 12:37
      Ja I trymestr przeszłam wczesniej, teraz jest to 20 tydzień, więc kiedy dopadła
      mnie alergia byłam po tym najgorszym trymestrze, kiedy nie mogę wytrzymać od
      kataru biorę krople Buderhin do nosa i przechodzi, zero jakichkolwiek leków
      doustnych, z oczami - trudno - wyglądam jak królik. Myslałam że dam radę bez
      kropli ale to kichanie i trzęsiawka brzuchem podziałałoby jeszcze gorzej na
      dzidzię, więc jak lekarz pozwolił to biorę krople.
      Ponieważ starałam się o dzidzię dobrych parę lat - wcześniej, zawsze w sezonie
      pylenia mój alergolog przepisywał mi takie leki, które w razie zajścia w ciążę
      nie uszkodziłyby zarodka. Pozdrawiam!
    • doso1 Re: Pytanie do alergiczek w ciąży 04.07.05, 15:25
      Ja od dziecka mam bardzo silną alergię (łącznie z atakami duszności) w terminie
      zbliżonym do Twojego (pierwszy "rzut" już w lutym, ale jeszcze do wytrzymania,
      a potem do sierpnia, września). Przed ciążą konsultowałam się zarówno z
      ginekologiem, jak i alergologiem i obydwoje stwierdzili, że powinnam starać się
      o dziecko od września do grudnia, aby pierwszy trymestr zmieścić całkowicie bez
      leków. W ubiegłym roku po odpięciu pigułek i odczekaniu miesiąca został nam już
      tylko grudzień na próby i o dziwo "zaskoczyłam" od pierwszego razu. Początkowo
      zastanawiałam się czy to dobrze, bo tak mało czasu zostało do pylenia, ale
      teraz już wiem, że natura sama zadecydowała super. A to dlatego, że rodząc
      dziecko we wrześniu mam całe pół roku na karmienie piersią bez potrzeby
      stosowania leków p/alergicznych. A z dwojga złego wolę się męczyć z alergią w
      ciąży, kiedy tak naprawdę nikt nic ode mnie nie wymaga i mogę sobie pozwolić na
      leżenie w zamkniętym pomieszczeniu (minimalizacja kontaktu z pyłkami) i błogie
      nicnierobienie. A nie wyobrażam sobie szczytu pylenia z małym brzdącem już na
      świecie, który na pewno nie zastosuje taryfy ulgowej dla mnie, bez leków.
      Obawiam się, że mogłabym nie wytrzymać, złamać się i stwierdzić, iż mam w nosie
      karmienie, bo juz nie mam sił, i zacząć brać leki. A tak jutro zaczyna mi się
      31 tydzień ciąży i jak widać do tej pory jakoś to przeżyłam. I wcale nie było
      tak strasznie, jak się spodziewałam. Co prawda poddałam się serii zabiegów
      akupunkutry, ale nie wiem (no i nie mam porównania) czy to podziałało (i
      zaznaczam, że nie bardzo jestem przekonana do takich rzeczy, ale stwierdziłam,
      że będę się chwytać wszystkiego co dozwolone w ciąży i co nie zaszkodzi).
      Stosuje wapno w umiarkowanych ilościach (też chyba bardziej na pomoc psychice,
      niż wierząc w realny rezultat), kilka razy jak już było bardzo źle zastosowałam
      krople do oczu i nosa, no i zdarza mi się niestety stosować inhalatorek (tego
      boję się najbardziej, ale wyszłam z założenia, że gorsze dla dzidziusia może
      być niedotlenienie, niż sporadycznie stosowany lek). I od czasu do czasu coś z
      homeopatycznych, ale tak bez większego przekonania. A i zainwestowaliśmy w
      wodny nawilżaczo-oczyszczacz powietrza do sypialni. I ciągle liczę, że może
      wreszcie już te pyłki się skończą. Choć i tak na aurę w tym roku narzekać nie
      mogę, bo dała mi w tym roku więcej spokoju na początku sezonu (te mrozy i
      śniegi wczesną wiosną), kiedy to dzidziuś najbardziej wrażliwy był. I już teraz
      wiem, że strach ma wielkie oczy i my alergiczki też damy radę smile I też możemy
      ten okres przeżywać wspaniale. Co prawda czasami trochę zapuchnięte, trochę
      czerwone, sapiące i zasmarkane, ale nie mniej piękne i kobiece.
      Pozdrawiam gorąco i życzę powodzenia w dzidziusiowych planach.
    • emilka82 Re: Pytanie do alergiczek w ciąży 04.07.05, 15:31
      chyba najlepiej byłoby CI zajść w ciąże w sierpniu, ja żałuję że tak nie
      zrobiłam,,, ale wcześniej jakoś o tym nie pomyślałam i dlatego od ponad
      miesiąca mój dzidziuś musi przechodzić te ciężkie stany kichania...(typowa
      alergia na trawy). Strasznie mnie to martwi a krople do nosa nie wiele dają...
      Pozdrowionka
    • michalina761 Re: Pytanie do alergiczek w ciąży 04.07.05, 15:58
      Konsultacja z alergologiem to rozsądne postępowanie. Dziewczyny wypowiadały się
      na forum, że ginekolog zabronił brać im leków na tę przypadłość i męczyły się
      na wapnie, nie śpiąc, dusząc się i ociekając katarem. Mnie alergolog zabronił
      doustnych, ale przepisał BUDERHIN (budesonid)- aerozol do noska. Zaledwie
      znikoma ilość leku przenika do krwobiegui nie szkodzi maluszkom. Mogę użyć
      nawet 3 razy po dwa puffy do każdej dziurki/ dobę. A do oczu CROMOHEXAL.
      Szybkiego zaskoczenia !!!
      • anilewel Re: Pytanie do alergiczek w ciąży 04.07.05, 16:19
        Ja biorę budherin do nosa w zależności od nasilenia objawów. Jestem w 38 tc,
        całą ciążę się odczulam - tak de facto odczulam się od 2,5 roku i gdy "zaszłam"
        myślałam, że będę musiała przerwać, ale moja alergolog uspokoiła mnie i
        stwierdziła, że to nawet z korzyścią dla maluszka, bo będzie już miał
        przeciwciała. Co innego gdy będąc w ciąży planujesz zacząć odczulanie - wtedy
        istnieje ryzyko wstrząsu dla dziecka. Oczywiście żadnych leków doustnych.
        Pozdrawiam
    • poziomka76 Re: Pytanie do alergiczek w ciąży 05.07.05, 09:32
      Dzięki za wszystkie odpowiedzi i życzenia szybkiego "zaskoczenia". Jeszcze
      tylko kilka(naście) tygodni i pewnie dołączę do Was, przyszłe i obecne mamy smile
      Tak właśnie sobie wykombinowałam, że najpóźniej w grudniu "zaskoczę" smile
      Pozdrawiam cieplutko!
      • szymma Re: Pytanie odnośnie kropli Buderhin 07.07.05, 07:56
        Witam kichające mamusiesmile Ja też mam alergię i lipeic to chyba miesiąc
        najgorszego pylenia, alergolog przypisał mi BUDERHIN,jednakże po przeczytaniu
        ulotki trochę się wystraszyłam. Napisane jest, ze nie ma przekonujących
        dowodów, że lek ten jest bezpieczny w ciąży i że po wykonywaniu badan na
        zwierzętach w ciąży- występowały wady płodu. Nie wiem co mam myśleć...
        • ankabj Re: Pytanie odnośnie kropli Buderhin 07.07.05, 08:34
          Witam, też dostałam ten lek i boję się go używać, właśnie po przeczytaniu tej
          ulotki. Chyba się jednak będę męczyc z tym katarem. Nie wychodzę z domu za dużo
          a jak wyjde to zaraz się kapię, głowę muszę myć dużo częściej. Wiem, że u
          niektórych dziewczyn w ciąży alergia ustępuje, u mnie niestety się nasiliłasad
          Pozdrwiam, oby w końcu przyszła jesień!!
          Anka
    • biedronka11 Re: Pytanie do alergiczek w ciąży 07.07.05, 09:35
      Ja biorę Buderhin w razie nasilenia objawów, ale ostatnio jest to raz dziennie
      po jeden strzał do każdej dziurki....tym bardziej jak muszę wyjść do sklepu czy
      apteki. Ale ostatnio byłam u innego alergologa i ten zapisał mi Flixonase-raz
      dziennie po dwa do każdej dziurki i powiedział, że jest to lek o mniejszej
      zawartości sterydów i nowszy, więc bardziej na czasie szczególnie w ciąży.
      Gdyby nie te krwotoki z nosa od kichania to może przemęczyłabym się bez kropli
      ale jak już wyjdę chocby za róg do sklepu to wracam normalnie do domu na
      rzęsach sad((
    • marys_ofo głowy do góry 07.07.05, 09:36
      zawsze miałam problemy z alergią,(poza tym mam astmę), katar, kichanie,
      duszności - najgożej było jak trawy pyliły. Teraz jestem w 17tc. i NIC. Jakbym
      nigdy ale miała z tym problemów.
      Ciąża potrafi różne rzeczy zdziałać w organizmie, mnie przeszła alergia ale
      niestety włosy mi się wyprostowały ... wszystko ma plusy i minusywink
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja