Dodaj do ulubionych

czy jestem normalna..?

07.07.05, 12:05
mam 29 lat, wkrórótce chcialabym zajsć w ciąże (pierwsze dziecko)ale
przesladuje mnie paniczny, irracjonalny lek przed tym że moje dziecko może
urodzic sie chore. W głowie stale kłębia mi sie mysli :porażenie mózgowe albo
zespół Downa. Wciąż takie dzieci śnia mi sie po nocach.Przeczucie...?
Tak strasznie się boję, że decyzje o dziecku okladam z dnia na dzień, ale
przeciez czas leci!Dodam ze splot wielu wydarzeń w moim zyciu potęguje ten
strach, który stał się moja obsesją.
Ja chyba oszaleję...
Czy któras z Was miala takie przeczucia, jaki byl ich wynik?
Obserwuj wątek
    • honi_29 Re: czy jestem normalna..? 07.07.05, 12:17
      Witaj.Długo staraliśmy się z mężem o dziecko,aż w końcu się udało.Co prawda po
      IUI,ale się udało.Jak urodziłam miałam 29 lat,jak Ty teraz.Też panicznie się
      bałam,że dziecko może być chore.zawsze widziałam wszystko w jak
      najczarniejszych scenariuszach.Pomyślałam jednak,że musze zaufać
      Opatrzności.Skoro ma być chore,to będzie,a ja żebym miała stawać na rzęsach nic
      nie zrobię.W ciąży od samego początku nie mogłam myśleć o niczym innym jak o
      tym,że dziecko może mieć zespół downa lub jakąkolwiek inną chorobę
      genetyczną,czy cokolwiek innego.Wiedziałam,że nawet gdybym dowiedziała się
      będąc już w ciąży,że dziecko jest w jakikolwiek sposób upośledzone to i tak je
      urodzę.Jest przecież moje!Wiesz,wydaje mi się,że nie masz się co zamartwiać na
      zapas,bo i tak nic nie wymyślisz.Co ma być to będzie,bez zględu na to czy się
      martwisz czy nie.Pozdrawiam i życzę zdrowego,szczęśliwego macierzynstwa.Honi z
      rocznym Piotrusiemsmile
      • megurka Re: czy jestem normalna..? 07.07.05, 12:26
        Ja też dokładnie przeżywałam (i dalej przeżywam) te same obawy. Jeszcze jak
        jakiś czas temu przeczytałam książkę Terakowskiej "Poczwarka" to już kompletnie
        te myśli zdominowały moją głowę. Ale to trochę takie irracjonalne myślenie. Bo
        na początku to w ogóle się bałam i zamartwiałam, że jestem (ja albo mąż)
        bezpłodni. Też mnie to długo męczyło. Ale okazało się, że absolutnie nie!
        Zaszłam w ciążę bez problemu. Więc pewnie zamartwianie się o chorobę dziecka
        też jest zupełnie bezpodstawne. Zresztą i tak nie mamy na to żadnego wpływu.
        Jak Bóg będzie chciał to da nam zdrowe dziecko albo chore. Jego prawo. Więc
        zamiast się zamartwiać na zapas bierz się do robotywink!
    • diablica26 Re: czy jestem normalna..? 07.07.05, 12:20
      Ja tez zadaje sobie takie pytanie jak ty...ciągle mam wrażenie że jest cos nie
      tak,momo że z medycznej strony jest chyba ok bo nic mi nie dolega.Najchętniej
      chodziłabym co 2 tygodnie do lekarza a nie co miesiąc i w głowie tysiąc mysli co
      będzie jak pójdę..czy będzie biło serduszko jeszcze,czy dzidzia nie zatrzymała
      się w rozwoju,czy jest zdrowa....A to wszystko przez te pytania innych
      forumowiczek,czytając je nabyłam się lęku i zaraz sobie wyobrażam ze jest juz
      po...Ostatnio mój facet zabronił mi tu wchodzić bo tyle tu nieszczęsliwych
      watków...poronienia,możliwe wady rozwojowe.Po mojemu kobitki nie powinny pisać o
      czyms takim bo to naprawde stresuje inne przyszłe mamusie a ja jestem wyjątkowa
      panikarą.I musze czekać do 29 lipca na wizyte a do tego czasu dręcze sie
      myslami.Koszmar mysle że nie powinno się czytac tych złych postów i tak zrobie
      bo kuźla dostanę.....
      lilypie.com
      • zlotowka26 Re: czy jestem normalna..? 07.07.05, 12:32
        A ja mam kolege. Maciek ma 19 lat, jest po dziecięcym porażeniu mózgowym z
        elemntami autyzmu, był czas kiedy spędzałam z nim bardzo dużo czasu, byłam z
        nim nawet na obozie rehabilitacyjnym. Wokół były same chore dzieci, z
        wodogłowiem, z porażeniem, te kóre chodziły, te kóre nie mówiły. Wtedy na tym
        obozie zobaczyłam i zrozumiąłam jakie te dzieci sa cudowne, jak szczęśliwe i
        jak mocno kochane. Wtedy pomyślałam tez sobie, że jeżeli kiedy kolwiek będzie
        mi dane urodzić chore dziecko to chyba zakocham je na śmierć. NIe mam obaw czy
        moja dzidzia będzie zdrowa czy chora. To nie sa dzieci upośledzone, to są
        dzieci z upośledzeniem. Najpierw jest dziecko - człowiek, poźniej choroba. NIe
        dzwi mnie to, że ktoś się boi, raczej jest to zrozumiałe, ale nie ma co
        wyrokować, co ma być to będzie, przecież mamy to zapisanesmile)
        Pozdrowienia
        • bonnie75 Zlotoweczko! 07.07.05, 15:17
          Jestes bardzo madrym czlowiekiem, wiesz?
          Dziekuje Ci za tego posta smile
    • saskiaplus1 Re: czy jestem normalna..? 07.07.05, 15:13
      Jesteś normalna, tylko masz pecha należeć do osób namiętnie
      uprawiających "czarnowidztwo". Nie jesteś przypadkiem pesymistką również w
      innych dziedzinach życia? Na to mi wygląda. Jeśli to prawda, niewiele da się
      poradzić - taki temperament. Chyba, że na Twoje obawy wpływ miały wydarzenia z
      własnego życia (np. przypadki niepełnosprawności w rodzinie), wtedy łatwiej z
      tym walczyć - zrozumienie źródła własnego lęku pozwala się z nim uporać.
      Przynajmniej do akceptowalnego poziomu.
    • sani14 Re: czy jestem normalna..? 07.07.05, 15:55
      ja też się bałam... najpierw wymyśliłam sobie że nie mogę mieć dzieci (chociaż
      wcale nie próbowałam zajść w ciążę) a jak już okazało się że rośnie we mnie
      fasolka to bałam się czy będzie zdrowa... na szczeście są teraz badania które
      pozwalają wcześnie zdiagnozować np zespół Downa (ale i tak urodziłabym moje
      dziecko)... teraz martwię się czy podczas porodu wszystko będzie ok ale nie
      pozostaje mi nic innego jak wierzyć...
      pamiętaj że w ciąży takie uczucia jak strach czy np stres nie są dobre dla
      dziecka a przecież o jego dobro chodzi Ci najbardziejsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka