saskiaplus1
08.07.05, 13:27
Dostałam zalecenie, żeby nadal brać tardyferon (wiadomo - anemia), ale ginka
nie wypisała mi na niego recepty, jak to robiła dotychczas. Poszłam więc do
apteki zakupić w przekonaniu, że jedno opakowanie mogę bez recepty (wydawało
mi się, że gdzieś tak wyczytałam). No i dowiedziałam się, że nie. A ginka
pojechała dziś na urlop i z receptą jej nie ścignę. I tak się zastanawiam -
czy to prawda z tą receptą czy nie? Ktoś to wie?