Mam ogromny problem. Jestem w 10tc. Choruję na łuszczycę i na dodatek
przyplątało mi sie jakieś uczulenie. Do tej pory (przez kilka tygodni)
smarowałam się hydrokortyzonem (hormony)i Novate (sterydy)... Co prawda na
niedużej powierzchni, ale jednak. Dopiero teraz połapałam sie, że nie wolno
stosowac nawet maści tego typu w ciąży. Byłam przekonana, że dotyczy to leków
doustnych. Wiem, że to okropna ignorancja, ale czasu nie cofnę

( Czy
myślicie, że bardzo zdążyłam zaszkodzić mojemu maleństwu?