Dodaj do ulubionych

Ile potrzeba Wam na życie ???

28.07.05, 18:20
Wiem, ze troche nie na temat, ale przed chwilka dowiedzialam sie, ze
przyjdzie nam mieszkac samym (teraz mieszkalismy w domku z rodzicami). Do tej
pory zylo nam sie super i zycie nas duzo nie kosztowalo. Od wrzesnia bedziemy
musieli przeniesc sie do bloku i martwie sie czy zdolamy sie utrzymac a
dzidzia w drodze. Dodam, ze mieszkamy w malej miejscowosci, gdzie czynsz
wynosi 350-450 zl. Ile Wam potrzeba na zycie by zyc normalnie i nie
wegetowac ???
Obserwuj wątek
    • pimpusia77 Re: Ile potrzeba Wam na życie ??? 28.07.05, 18:42
      To trochę dziwne pytanie, bo przecież każdy żyje na innym poziomie i innej stopie i do życia są mu
      potrzebne różne rzeczy.
      Jedni zjedzą tak zwane "byle co", użyją szarego mydła i będą siedzieli przy małej żarówce i będą
      szczęśliwi. A inni będą się zajadać łososiem, potrzebują mieć luksusowe perfumy, płaca dużo za prąd i
      wodę bo nie oszczędzają, wychodzą często do kina czy restauracji i to znaczy dla nich NORMALNIE.
      Ja pamiętam czasy kiedy na nic nie było nas stać. Byliśmy dopiero co po ślubie, ja nie miałam pracy i
      musieliśmy robić plan na co możemy wydać pieniądze żeby nam starczyło. Jak jechaliśmy po zakupy,
      kupowaliśmy tylko to co było na liście i nic poza tym. Nasze życie towarzyskie, to było wyjście do pubu
      na jedno piwo, albo do parku i piwko na ławce. I takie życie mi się nie podobało. Chciałam wyjechać na
      wakacje, wyjść do restauracji, kupić jakiś ciuszek.... Ale byłam szczęśliwa, bo pieniądze to nie
      wszystko.
      Teraz żyje nam się bardzo dobrze. Nie odmawiamy sobie niczego. Jemy jagnięcinę na obiadek,
      wychodzimy do restauracji i nie płaczę kiedy widzę rachunek za telefon. Takie życie bardzo mi
      odpowiada i również jestem szczęśliwa. Ale wcale nie bardziej szczęśliwa jak wtedy kiedy mieliśmy
      mało pieniędzy. Teraz jest taka różnica, że żyje się łatwiej i nie trzeba kombinować żeby starczyło.
      Nawet nie wiem ile kosztuje kilogram szynki, bo nie patrzę na ceny.
      Reasumując: nie wiem do jakiego poziomu życia przywykliście i co oznacza dla Was "normalnie".
      Musisz patrzeć na to z innej strony: nie ile jest potrzebne innym ludziom, tylko ile masz co miesiąc
      pieniędzy (czy to pensja męża i twoja, czy pomoc od rodziców) i kombinować żeby zmieścić się w tej
      kwocie. Bo co z tego, że dowiesz się, że ktoś potrzebuje jakąś tam sumę skoro Wy na przykład nie
      będziecie mieli tyle pieniędzy.
      I tak na początku jest ciężko, bo człowiek nie jest przyzwyczajony do samodzielnego gospodarowania.
      Ale jest satysfakcja, że jest się u siebie, że jest się dorosłym człowiekiem, samodzielnymi.
      Może zrób tak: zsumuj wydatki które na pewno będziecie mieli co miesiąć: czynsz+ prąd+ woda+
      telefon+ telewizja+ (nie wiem co tam jeszcze). I zobacz ile Wam zostaje na jedzenie i inne wydatki.
      Przejdź się do sklepów i zobacz ile kosztują proszki do prania i inne detergenty, mięso, wędlina (w
      każdym mieście te ceny są bardzo różne). I zobaczysz na co Cię stać.
      Innej rady dać Ci nie potrafię.
      • kinada Re: Ile potrzeba Wam na życie ??? 28.07.05, 19:03
        Pimpusia!Bardzo mądra odpowiedź!!!wink
        Do tej pory ja i mąż pracowaliśmy i żyło nam się bardzo dobrze...
        W zasadzie było mnie stać na różne zachcianki,wyjścia i tp..
        Teraz wszystko się zmieni,bo chcielibyśmy oboje,żebym została z synkiem w domu
        przez pierwsze trzy lata...
        A to wiąże się z brakiem dochodów z mojej strony,poniewż tzw.dodatek
        wychowawczy nie należy mi się..
        No i trochę się boje...
        Przyzwyczaiam się do wygodnego trybu życia,a tu nagle jedna pensja i jeden
        domownik więcej...
        No ale tak to już w życiu bywa!Zdecydowaliśmy się na dzidzię ze świadomością
        wyrzeczeń...
        Wierzę,że maluch zastąpi nam te wszystkie uciechy materialne,a po pewnym czasie
        pójdę do pracy i będzie lepiej ! wink
        A w tym czasie dokończę studia,więc będzie szansa na lepsze zatrudnienia...
        Głowa do góry!!!
        Myślę,że wiele osób obawia się o 'przyszłość'...
        Jakoś musi być!I mam nadzieję,że nie będzie źle! wink
        • simonkapl Re: Ile potrzeba Wam na życie ??? 28.07.05, 19:28
          ja tez zdecydowalam zostac z dzieckiem w domu.Bedziemy zyc z jednej
          pensji.Zreszta teraz tez dorabiam ze tak powiem dorywczo.
          • hanna100 Re: Ile potrzeba Wam na życie ??? 29.07.05, 07:17
            oj ta kasa....
            my w tym miesiącu zapisywaliśmy wszystko na co wydajemy pieniądze - tak z
            ciekawości chcieliśmy to sprawdzić, gdyż zawsze się dziwimy, gdzie te pieniądze
            się rozchodzą (rachunki, jedzenie, wyjście na piwko,znaczek na list....) i
            okazałao się, że wydajemy więcej niż zarabiamy! - paradoks! Nigdy bym nawet nie
            przypuszczała, że wyjdzie to taka duża kwota!
            • annam21 Re: Ile potrzeba Wam na życie ??? 29.07.05, 08:30
              ja sie nie zabardzo wypowiem bo mieszkam w niemczech i tutaj to wogule
              zaczarowany kraj i wszystko inaczej wyglada,ale pimpusi odpowiedz byla bardzo
              trafna, lepiej jest policzyc pensje i zobaczyc na co mozecie sobie pozolic,ja
              co prawda pracuje u meza na 1/3 etatu i to tak na niby zebym miala
              ubetpieczenie, w kazdym razie dotaje pieniadze i staram sie ulozyc jakis plan
              tak miej wiecej-jak chce np. cos w tym miesiacu chce kupi ekstra to
              hehe,czesciej robie mezowi zupki, nie no zartuje,ale mam nadzieje ze
              trozumiesz, wiem ze ak mi sie skoncza finanse to maz mi i tak da, ale jak juz
              musze zaoszczedzc zeby pokazac ze nie wyrzucam pieniedzy w bloto-to w sumie
              najltwiej mi sie oszczedza na jedzeniu,nie jemy krewetek i innych cudow.Ale to
              wszystko kwestia podejscia,nie buj sie dacie rade!
    • pimpek_sadelko Re: Ile potrzeba Wam na życie ??? 29.07.05, 08:45
      na samo twz "zycie" czyli: jedzenie, srodki czystosci nie duzo, ale na oplaty
      juz tak. splacamy kredyt, dla dziecka potrzebna bedzie opiekunka, nasze komorki
      itd...
      ech ta kasauncertain
      co do czynszu 350-450 to specjalnie kupilismy mieszkanie w nowym budownictwie,
      gdzie nie utrzymuje zadnej spoldzielni i czynsz to u nas drobne kwoty: latem
      110 zlotych ( za 41 metrow) , w tej cenie jest juz zaliczka na dwie soby za
      wode, sprzataczka blokowa ( kazde mieszkanie placi pani 20 zl), wywoz smieci z
      osiedla, prad na klatce itd. zima placimy 100 wiecej.oczywiscie jesli zuzyjemy
      wiecej wody niz jest policzone w czynszu to doplacamy, ale nie sa to due kwoty:
      50 zlotych na kwartal, moze troche wiecej.
    • budzik11 Re: Ile potrzeba Wam na życie ??? 29.07.05, 12:36
      Cóż, zależy co dla ciebie jest "normalne życie". Jedni będa jedli chleb z
      kiełbasą albo z inną mortadelą czy salcesonem, aby tylko czyms zapchać żołądek,
      inni do zwykłej kanapki muszą miec prawdziwe masełko, sałatę, pomidorek,
      szyneczkę, serek... Jedni np. kupują napoje i soki, inni piją kranówkę lub
      herbatę. Jedni kupują Dosię i IXI, inni zachodnie proszki do prania. Jedni myją
      się zwykłym mydłem, inni muszą mieć bajerancki żel pod prysznic. Jedni zimą
      utrzymują z oszczędności 17st.C w domu/mieszkaniu, inni mają 22 i chodzą z
      krótkim rękawem. Każdy żyje inaczej. My co miesiąc wydajemy ok. 5 tys.
      na "sztywne wydatki" czyli takie, z których nie można zrezygnować - rachunki,
      abonamenty, raty, bilety miesięczne, paliwo, jedzenie. A żyjemy naprawdę
      oszczędnie, nie kupujemy ciuchów, chyba, że sa konieczne (na okres ciąży
      kupiłam parę rzeczy w szmateksie), nowe buty - jak stare się rozpadną, na
      urlopy jeździmy do rodziny, nie chodzimy do restauracji, kina ani teatru, nie
      kupujemy książek, nigdy w życiu nie kupiłam sobie prawdziwych perfum. Sa pewnie
      osoby, które nie umiałyby tak zyć.
      • magda.mich Re: Ile potrzeba Wam na życie ??? 29.07.05, 12:41
        Przepraszam, że się wtrącam, ale 5 tys. to wcale nie mało.... Wnioskuję, że
        macie jakieś raty, kredyt lub tp.? Bo my podobnie, nie żyjemy rozrzutnie (tak,
        dla każdego oznacza to co innego..), i myślę, że w 3tys. się zamykamy... myślę,
        bo nigdy nie liczyliśmy, a mąż ma dość ruchome dochody...
        • magda.mich Re: Ile potrzeba Wam na życie ??? 29.07.05, 12:42
          a, i jesteśmy już we trójke (przedszkole, ubranka Julce, bo przecież rośnie,
          ale wszystko rozsądnie..); niedługo będziemy w czwórkę
        • budzik11 Re: Ile potrzeba Wam na życie ??? 29.07.05, 12:46
          Tak, jak napisałam, mamy duże raty (dom). My każdą złotówkę trzy razy oglądamy,
          zanim wydamy. Dlatego pisze - każdy ma inne ptrzeby, inaczej żyje, ma inne
          zobowiązania.
          • madlen_79 Re: Ile potrzeba Wam na życie ??? 29.07.05, 19:55
            No tak raty ratami, ale nie da sie ukryc, ze 5 tys. dochodu to nie mala
            sumka smile Moj maz zarabia 2200 zl na reke pracuje od grudnia na stale bo
            wczesniej konczyl studia. Licze na podwyzke, ale musi conajmniej przepracowac
            rok. Ja zarabiam tragicznie malo bo 700 zl netto. Razem mamy niecale 3 tys i
            mam obawy czy starczy. Dodam, ze samo paliwo (gaz) meza wynosi 500 zl, nie
            licze kredytu, ktory pewnie bedziemy musieli wziasc na mieszkanie. No coz,
            zyjemy w takim kraju, gdzie kazdy grosz trzeba obrocic 5 razy zanim sie wyda.
            Pozdrawiam Magda smile
            • fiona_sz Re: Ile potrzeba Wam na życie ??? 29.07.05, 20:09
              I za każdym razem jak się zastanawiam nad tymi warunkami, w jakich żyje się w
              naszym kraju to szlag mnie trafia, więc wolę nie mysleć. Oboje jesteśmy
              nauczycielami angielskiego. W ciagu roku szkolnego nie jest źle, bo mamy
              korepetycje, więc nie liczymy się z każdym groszem, nie oszczędzamy np. w ogóle
              na jedzeniu, przynajmniej raz w tygodniu jemy poza domem, tzn w restauracji lub
              pizzerii. Ale teraz w wakacje kasa na koncie maleje w zastraszającym tempie,
              więc ja już nawet nie sprawdzam ile mam na koncie, żeby się nie stresować, czy
              już jest debet, czy jeszcze nie. Chcę zostac przez cały nastepny rok szkolny w
              domu z dzieckiem (urodzę w październiku), więc po miesiącu najpóźniej wracam do
              korków, bo inaczej będzie naprawdę ciężko. Ale nie mam wyjścia, bo jesli
              chciałabym wrócić do pracy to większość kasy musiałabym oddać opiekunce, więc
              bez sensu. Wolę popracować dwie godziny dziennie w domu i zarobię tyle co w
              szkole na cały etat.
              • madeyowa Re: Ile potrzeba Wam na życie ??? 30.07.05, 00:39
                My mamy na 4 osobową rodzinę 2000 zł i niestety wegetujemy.
            • amwaw Re: Ile potrzeba Wam na życie ??? 30.07.05, 00:50
              Ja wiem czy taka "niemała"...No właśnie-pytanie jest dosyć hmmm..szerokie.
              Jedna osoba ma np 5000 stałych wydatków, kto inny znacznie niższe. I zaczynaja
              się dyskusje- dla jednego taka kwota jest duża , dla innego mała. Kwestia
              miejsca zamieszkania, średnich zarobków w danym zawodzie itp
              Dla mnie- taka dyskusja jest bezcelowa i rozgranicza ludzi..bezsensownie...
              Pozdrawiam
    • moyyra Re: Ile potrzeba Wam na życie ??? 30.07.05, 09:48
      Jak na małą miejscowość, to jakoś sporo wychodzi Ci za czynsz (a moze po prostu
      nie orientuję sie w tym). MIeszkam w Rzeszowie i za niecale 40 m kw płacimy 258
      zł (z wodą). Może i zyłoby nam się w miarę dobrze, gdyby nie to, że
      wpakowalismy sie w nieszczęsny kredyt- najnormalniej zostalismy oszukani i
      teraz spłacamy te 600 zł mies - dla nas to i tak duuuuzo... prawie miesieczne
      stałe oplaty sad(((. Przynajmniej wy - splacając kredyty, to cos z tego macie,
      bo u nas to ze 4- 5 lata są/będą wjęte z życiorsu przez te długi.
      Nie mamy samochodu, kmórki, nie szalejemy z wydatkami extra....nawet zwykły
      filet z kurczaka to dla nas rarytas przy stole.
      Mimo wszystko patrze z optymizmem w przyszlość, cieszę się, po tylu
      oczekiwaniach doczekamy sie dziecka i wychodzę z założenia,że jakoś to
      będzie.....jakieś wyjscie z sytuacji musi być, trzeba tylko po prostu usiąść,
      zastanowić i przeanalizować za i przeciw.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka