perpetum
02.08.05, 13:02
ciagle mi sie cos "przylatuje". oczywiscie na wizycie u pani ginekolog
powiedzialam jej o tym. bez zadnego badania (czy organoleptycznego czy
wymazu) przepiasala mi lek (Dafnegin, na ktorym z reszta sa pewne
zastrzezenia co do stosowania w ciazy). po skonczeniu opakowania objawy nie
ustapily (a co dopiero choróbsko) a nawet sie nasilaly. na dodatek lek ma
dzialanie uboczne np. wystepowanie swiadu, pieczenia czy jak to tam nazwac.
na kolejnej wizycie powiedzilam ze ciagle mam ta infekcje przepisala mi to
samo (!!!!).
czy to jest normalne?
niedosc ze infekcja nie ustepuje to jeszcze powoduje pieczenie. a ona
przepisuje to samo i jescze mi mowi ze Dafnegin uzywa sie do konca ciazy (a
ja jestem dopiero w 27 tygodniu).
moze lepiej zmienic lekarza????
dziekuje za odpowiedzi i porady