08.08.05, 20:54
zrobiłam przypadkowo badania i okazało się, że TSH i T3 sa w normie, ale T4
dużo wyższe niż przewidziane...czy ktos miał taka sytuację?
Obserwuj wątek
    • figaroo Re: tarczyca! 08.08.05, 22:05
      No u mnie coś się dzieje z hormonami. Ale tak naprawdę co to okaże się jak będę
      miała wyniki FT3 i FT4. Generalnie TSH mam grubo poniżej normy. Bodajże przed
      wczoraj poruszałam (jak masz ochotę to poszukaj) ten temat ale pozostał bez
      echa. Tak więc spokojnie czekam na wyniki badań i co lekarz na to.
      Pozdrawiam
      • dorka51 Re: tarczyca! 08.08.05, 22:26
        z tego co znalazłam w internecie, w ciazy TSH może być grubo poniżej normy,
        więc myślę, ze nie musisz sie martwić. niestety nie snalazłam nic na temat
        podwyższonej tyroksyny tak jak u mnie
        • figaroo Re: tarczyca! 08.08.05, 22:33
          O tym, że może być poniżej normy to o tym wiem. Co więcej, jest nawet podobno
          wskazane aby było poniżej normy. Ale u mnie wynosi 0,094 a dolna granica normy
          to 0,58 i moja ginka powiedziała, że to trochę za dużo poniżej normy.
          Na razie aż tak strasznie się nie martwię. Być może babeczka dmucha na zimne i
          się okaże że wszystko jest ok.
          Pozdrawiam
          • megurka Re: tarczyca! 09.08.05, 09:16
            A ja z kolei miałam TSH poniżej normy - 0,151 - i lekarz kazał mi zrobić FT3 i
            FT4 i okazało się, że są w normie. Więc też trochę tego nie rozumiem..
          • galoszka76 Re: tarczyca! 18.08.05, 20:45
            mam podobna sytuacje do Twojej. Równiez mam TSH grubo poniżej normy 0,08 Skolei
            FT3 i FT4 mam w normie. U mnie lekarz wykrył guzek kilka lat temu, Pani
            endokrynolog nie chciała mi przepisac leków ani operowac twierdzac, że najpierw
            musze urodzić dziecko. Ostatnio z moim organizmem zaczeło robić sie coś
            dziwnego - zaczelam bardzo szybko przybierac na wadze. W ciagu pół roku
            przytyłam blisko 10 kg. Byłam u lekarki, ktora stwierdzila ze prawdopodobnie
            mam niedoczynność, ale czekam na wyniki badan. U mnie sprawa wyjaśni się za
            tydzień... zrobie jeszcze USG tarczycy i z wynikami wybiore sie do
            endokrynologa. Pisze gdyż ja tez przez 3-4 lata bagatelizowałam sprawe, a teraz
            mam stracha, gdyż planuje dzieciaczka, i od kilku m-cy mimo prób nie zachodze w
            ciąże, zastanawia mnie "czy problemy z tarczycą mają wpływ na płodość" Narazie
            nie panikuje, ale....
    • piastka Re: tarczyca! 09.08.05, 13:05
      Witajcie,
      Też zauważyłam, że wyniki FT4 i TSH nie zawsze "współgrają". I wciąż mam
      dylemat, czy badać poziom TSH, czy FT4, ponieważ płacę za to badanie nie bardzo
      chciałabym niepotrzebnie podrażać jego koszt. Co więcej lekarz prowadzący mnie
      i moją siostrę bliźniaczkę prosił o sprawdzenie FT4 u mnie, a u mojej siostry
      TSH. Dawno u niego nie byłam - straszne kolejki zarówno w ciąży jak i przy
      niańczeniu maleńkiej nie zachęcają. Ale muszę w końcu zapytać, co badać.
      Jeśli mogę Was pocieszyć - miesiąc przed poczęciem i miesiąc po brałam przez
      pomyłkę potrójną dawkę tyroksyny (leczę niedoczynność - chorobę Hashimoto) - i
      zarówno prowadzący lekarz tyrolog, jak i ginekolog stwierdzali, że nie powinno
      to mieć większego znaczenia dla zdrowia poczętego dziecka. Najgroźniejsza jest
      podobno duża nadczynność tarczycy u matki, ale leczona już mniej.
      Dodam, że urodziłam zdrową córeczkę o normalnym poziomie TSH w badaniu krwi u
      noworodków (jeszcze w szpitalu).
      Pozdrawiam
    • kajka29 Re: tarczyca! 18.08.05, 22:24
      witam ! ja miałam jakieś problemy z tarczycą w pierwszej ciąży ale wtedy
      lekarka nie kazała mi robic jakiś konkretnych badań tylko zapisała leki ( chyba
      Jodid). teraz jestem w 27 tyg. i tez sie okazało, że TSH i FT3, FT4 są
      niewłaściwe ale lekarz mi powiedział, że do 20 tyg. ciązy zmiany są w normie
      natomiast jeśli po 20 tyg. ciązy jest cos nie tak to dopiero można leczyć.W
      sumie potem miałam juz dobre wyniki i nic nie musiałam brać. pozdrawiam
      Nasza Malutka - (Kinga?)
      tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20722;105/st/20051111/dt/6/k/aca7/preg.png
      • galoszka76 Re: tarczyca! 19.08.05, 18:25
        Drogie Panie. Mam jedno pytanko...czy któraś z Was miała problem z zajsciem w
        ciąże z powodu problemów z tarczycą? Pozdrawiam Basia smile
        • akrzywicka1 Re: tarczyca! 19.08.05, 19:13
          Hej,
          jestem w podobej sytuacji - planuje dziecko a mam problem z tarczyca. W mojej
          sytuacji dochodzi jeszcze jeden problem - bardzo nieregularny okres. Ostatni
          mialam w czerwcu i jak do tej pory cisza. Zrobilam badania teraz lekarz musi mi
          je odczytac i zastosowac leczenie. Mam nadzieje ze to pomoze bo jak na razie w
          ciazy nie moge zajsc. Mysle ze najpierw trzeba uregulowac sprawy z tarczyca
          zeby byla szansa na dziecko.
          Pozdrawiam
          Anna
          • galoszka76 Re: tarczyca! 19.08.05, 19:40
            Aniu Ja mimo regularnych okresów od 7 m-cy nie moge zajsc w ciąże. Narazie nie
            panikuje,bo podobno do roku nie ma czym sie przejmować. Okresy mam dzięki Bogu
            regularne. Nawet od kilku miesiecy bardzo wyraźnie czuje moment jajeczkowania,
            ale narazie nic... W najbliższych dniach wybieram się do endokrynologa,
            zobaczymy co mi powie. Równiez mysle, że najpierw musimy zrobić porzadek z
            tarczycą żeby myslec o dziecku (nawet to zasugerował mi mój lekarz rodzinny).
            Po wizycie u endokrynologa podziele się informacjami od specjalisty, podobno
            bardzo kontaktowa lekarka, wiec mam nadzieje, że coś ciekawego i waznego sie
            dowiem.
            Pozdrowionka Basia
            • akrzywicka1 Re: tarczyca! 22.08.05, 19:25
              Basia,
              Nie martw sie - czasami to zajmuje troche czasu (latwo sie mowi smile. Zeby byc
              spokojniejsza zbadaj tarczyce. Sama sie jednak martwie (kota mozna dostac! smile).
              Ja mam dzisiaj wizyte z moja endykrynolog - ma mi odczytac moje wyniki, ktore
              jak juz wiem sa fatalne.
              Bianka - dzieki za mile slowa pociechy.

              Pozdrawiam
              Anna
              • galoszka76 Re: tarczyca! 23.08.05, 19:44
                Aniu dziękuje za słowa pociechy... Zawsze w grupie raźniej i szczerze mówiąc,
                ciesze się, ze przypadkowo trafiłam tutaj. I drogie PANIE trzymam za nas
                kciuki smile)
    • biankha tarczyca!25tc! 19.08.05, 22:19
      Hej, przeczytalam Wasze komentarze i moze troszke zbocze z tematu.. Tak sie
      sklada ze mam problemy z tarczyca i jestem w 25tc. Przez lata lekarze mi
      wmawiali ze nie bede mogla zajsc w ciaze albo ze nie bede mogla donosic..Mam
      niedoczynnosc tarczycy (od kilkunastu lat, bardzo powazna, nieuleczalna jak
      wiecie), do konca zycia na lekach i w grudniu bede szczesliwa mama.
      Z mojego doswiadczenia wiem jedno-lekarzom ufajcie, leczcie sie ale nie traccie
      nadziei i nie dajcie sobie wmowic ze bede problemy.Miejcie w sobie zawsze
      nadzieje i nie traccie jej (chociaz to strasznie ciezkie). Kazda z Was to
      odrebny przypadek ale kazda z Was ma nadzieje i na tym sie opierajcie a dopiero
      potem na opiniach innych (oczywiscie nie pomijajac absolutnie leczenia)
      Dodam ze mam jeszcze mase innych chorob z czego kazda wykluczala ciaze.
      Zmarnowalam wiele rzeczy w zyciu bo w mojej podswiadomosci tkwila informacja
      zapisane przez kilkudziesieciu bardzo dobrych, znanych lekarzy ze byc moze
      nigdy nie zostane mama. Teraz sie z takich opinii smieje i jednoczesnie jestem
      wsciekla ze przez tyle lat cierpialam po kazdej wizycie u lekarza, kiedy
      slyszalam ze z ciaza beda problemy. Stal sie cud. Planowalam podjac proby
      zajscia w ciaze w przyszlym roku ale natura sama zdecydowala i juz w tym roku
      bede mama.
      Wiec dziewczyny wszystko jest mozliwe! Jezeli mi sie udalo to i Wam musi nawet
      jesli to musi troche potrwac. Glowa do gory!
      Pozdrawiam,
      PS kazdy poziom TSH w ciazy powinien byc konsultowany jesli nie trzyma normy (z
      endokrynologiem). Wahania TSH ktore nie sa leczone, w szczegolnosci w I
      trymestrze moga przyczynic sie do poronienia.
      • galoszka76 Re: tarczyca!25tc! 23.08.05, 19:42
        witam ponownie. jestem jeszcze przed wizyta u endokrynologa, lecz odebrałam
        dziś wyniki TSH i wynik mam w normie 0,56. Robiłam tez USG tarczycy, gdyz w
        niej "zagnieździł" się mały guzek. Dzieki Bogu przez 3 i pół roku zbytnio nie
        zmieniły sie jego wymiary. Nawet moja lekarka ogolna stwierdziła, że nie musze
        wpadac w panike smile Ale wybiore sie w przyszłym tyg. do specjalisty. Cały czas
        nurtuje mnie sprawa: czy to wina tego guzka, że nie moge zajść w ciąże, a może
        taki już mój urok... i musze cierpliwie czekać smile)) Pozdrowienia z Sieradza smile
        • akrzywicka1 Re: tarczyca! 24.08.05, 19:57
          Czesc,
          ja jestem po wizycie u pani endykrynolog. Jak sie okazalo mam tylko zapalenie
          tarczycy (thyroiditis)wiec mam nadzieje ze tylko przejsciowe. Tarczyca jak
          widac wariuje i produkuje za duzo hormonow. Przechodzi po paru tygodnich. Ale
          ani dzidzi ani okresu nadal nie ma. A jak u was?
          Pozdrawiam
          Anna
          • patrycjamack Re: tarczyca! 25.08.05, 00:20
            Chciałabym podzielić się z Wami moim szczęściem. w czerwcu 2003 r. wykryto u
            mnie przez przypadek złośliwego raka tarczycy (wyniki były bardzo dobre ale ja
            uparłam się żeby zrobić usg). w sierpniu usunięto mi lewy płat tarczycy, w
            listopadzie okazało się że ten rodzaj raka wymaga usunięcia całej tarczycy no i
            2 tygodnie później usunięto mi prawy płat i wężły chłonne. Przeżyłam swoje tym
            bardziej, że cała ta sytuacja miała miejsce w trzy tygodnie po moim ślubie.
            Minęły prawie dwa lata od tamtych wydarzeń i dziś jestem w siódmym miesiącu
            ciąży. Kocham tego maluszka, który fika koziołki w moim brzuchu i jestem żywym
            przykładem na to że nawet bez tarczycy można zajść w ciążę a codzienne
            przyjmowanie leków wchodzi człowiekowi w krew jak mycie zębów. Pozdrawiam PATI
            • galoszka76 Re: tarczyca! 27.08.05, 19:54
              Pati. Moje gratulacje smile Ciesze się wraz z Tobą, i podziwiam, że mimo tylu
              cieżkich przezyć słoneczko wreszcie zaświeciło i dla Ciebie.
              Pozdrawiam Cię serdecznie i życze szczęśliwego rozwiązania.
          • galoszka76 Re: tarczyca! 27.08.05, 20:02
            Witaj Aniu
            Nie jestem lekarzem, ale może zatrzymanie u Ciebie okresu nie jest związane z
            tarczycą? Moze problem tkwi gdzieś indziej...może (taka moja sugestia) porzadny
            ginekolog powinien się Tobą zająć. Najlepiej żeby był to lekarz, któremu nie
            obcy jest problem z zajściem w ciąże. Znam przypadek dziewczyny, która podobnie
            jak Ty miała problemy z okresem (przewaznie raz w roku łaskawie się pojawiał) i
            jak tu zajść w ciąże? Ale wiem, że była u ginekologa, ktory wywołał u niej
            okres i pod koniec sierpnia bedzie szcześliwą mamą (o ile już nią nie jest) Ja
            jeżeli jeszcze przez rok nie "zaciąże" (chociaz okresy mam regularne i wszystko
            cyka jak w szwajcarskim zegarku - nawet czuje moment jajeczkowania) to również
            wybieram sie do jakiegos specjalisty, który leczy "cięzkie" przypadki.
            Ja tylko sugeruje, a może już byłas u tego typu specjalisty...
            Pozdrawiam Cię ciepło i chyba musimy uzbroić sie w cierpliwosc
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka