Dodaj do ulubionych

Czy no-spa jest zupełnie nieszkodliwa?

12.08.05, 19:20
Cześć dziewczyny. Jestem w 7 tyg ciąży, a ponieważ poprzednią ciążę poroniłam
jestem nieco przewrażliwiona. Od 5 tyg ciązy biorę Duphaston. Lekarz
przepisał mi też no-spę, z zaleceniem, że w razie bóli brzucha mogę ją brać
do 3 razy dziennie. Brzuch mnie troszkę czasami pobolewa, ale niewiele.
Generalnie w ogóle by mi ten ból nie przeszkadzał, ale koleżnka powiedziała
mi, że jak boli to znaczy że występuje skurcz, a skurcze są niedobre dla
ciąży i że wtedy powinnam brać no-spę, nawet jesli ból jest niewielki. No i
biorę, zwykle 1, sporadycznie 2 dziennie. Ale tak się zastanawiam, czy
rzeczywieście powinnam? Czy no-spa jest zupełnie nieszkodliwa dla dzidziusia?
Obserwuj wątek
    • oska82 Re: Czy no-spa jest zupełnie nieszkodliwa? 12.08.05, 19:36
      Tak naprawde to nie można powiedzieć ze jakikolwiek lek jest dobry dla dziecka,
      ale jeśli lekarz tak Ci zalecił tzn. że tak musi być. Koleżanka chyba troche
      wprowadziła Cię w błąd bo przecież brzuch może Cię boleć tylko dlatego że teraz
      zachodza w nim wielkie zmiany fizjologiczne. Ja jestem w 8 miesiącu i ból
      brzucha też mi dokuczał ale przez całą ciążę nie wzięłąm żadnej NoSpy. Wybór
      należy do Ciebie. Pozdrawiam!!!
    • paulinka84 Re: Czy no-spa jest zupełnie nieszkodliwa? 12.08.05, 19:38
      Mi lekarka powiedziała, że nie jest szkodliwa. Brzuszek Cię pobolewa, bo
      wszystkie narządy się powiększają. Uważam, że powinnaś dostosować się do rad
      swojego lekarzasmile Pozdrawiamsmile
      • katrem Re: Czy no-spa jest zupełnie nieszkodliwa? 12.08.05, 19:40
        i nospę i duphaston biorę 3 razy dziennie zgodnie z zaleceniem lekarza, także
        chyba nie może szkodzić....
        • novanka Re: Czy no-spa jest zupełnie nieszkodliwa? 12.08.05, 19:42
          Ale masz jakieś szczególnie wskazania? Czy po prostu profilaktycznie?
    • novanka Re: Czy no-spa jest zupełnie nieszkodliwa? 12.08.05, 19:42
      Dzięki, dziewczyny.
      No i właśnie zastanawiam się, co lepsze: brać no-spę czy po prostu przeczekać
      ból, który naprawdę jest niewielki. Sama nie wiem...
      • r.kruger Re: Czy no-spa jest zupełnie nieszkodliwa? 12.08.05, 19:46
        no-spe biore już drugą ciąże,jest bezpieczna,ma też działanie przeciwskórczowe.
        • katrem Re: Czy no-spa jest zupełnie nieszkodliwa? 12.08.05, 19:50
          Mam szczególne wskazania - od początku moja ciąża jest ciążą zagrożoną.
    • tynia3 Błagam, bez paniki ;)... 12.08.05, 19:59
      co ja się o no-spie na forum naczytałam, o jej szkodliwości, o obnizonym
      napieciu mięśniowym dziecka po urodzeniu i temu podobne dyrdymały.
      Brałam no-spę forte 2 razy dziennie w 1 ciaży + isoptin i fenoterol, magnez i
      takie tam, a syn urodził się zdrowy, silny i w terminie. Pewnie bez leków
      urodziłabym wcześniej, albo za wczesnie... .
      Słuchaj lekarza. Podobno są po studiach medycznych wink)).

      pzdr
      • velopedus a propos napiecia miesniowego 12.08.05, 20:46
        Coz, z tym obnizonym napieciem miesniowym po nospie to jest tak, ze najczesciej
        nie dotyczy ono aparatu ruchu jako takiego, ale raczej aparatu mowy. Sa juz
        calkiem porzadne badania na ten temat, ale jeszcze nie opracowane (mialam do
        nich dostep, bo zastanawialm sie nad magisterka z tego tematu).
        Ostroznie mozna powiedziec, ze nospa czesto ma wplyw na obnizenie napiecia
        miesni narzadu mowy, a wiec tez SSANIA. I na to trzeba zwracac szczegolna uwage
        po urodzeniu dziecko "ponospowego" - tzn. sprawdzic, czy odruch ssania jest
        wystarczajaco silny (jesli nie, to sa na to b. proste cwiczenia nawet dla
        noworodkow) i czy dziecko jest w stanie samodzielnie, prawidlowo chwycic piers
        (jesli nie, stosuje sie pomoc mechaniczna /wywijanie warg, odpowiednie
        otwieranie paszczy, "nawlekanie" na sutek/ i specjalna pozycje do karmienia.

        Po prostu trzeba uwazniej obserwowac malucha pod tym katem. Wiem cos o tym, bo
        sama po nospie urodzilam chlopczyka ze wszystkimi wymienionymi objawami. Po 2
        m-cach nie bylo po nich sladu smile.
        • sdomitrz Do velopedus 12.08.05, 20:57
          Słyszałam o tym, co ty piszesz od jednego z najlepszych neurologów w W-wie.
          Z tym, że bardzo mnie zaciekawiło, że można problemów z napiecia mięsni
          mowy/ssania jakoś się pozbyć. Nie słyszałam o tym.
          Czy mogłabyś napisać, co w takiej sytuacji robić?
          Jakie są to ćwiczenia i kto ewentualnie jest specem od tych problemów (położna
          laktacyjna?)
          Pytam dlatego, że prawie całą ciąże siedzę na no-spie i cordafenie....
          Pierwsze dziecko - także po No-spie, fenoterolu i jeszcze czymś-tam miało takie
          problemy ze ssaniem, później z rozwojem mowy i wprowadzaniem nowych stałych
          pokarmów (wolało papki, soczki i t.p., a nie chciało żuć), a nikt mi nawet nie
          wspomniał o jakichkolwiek ćwiczeniach, czy specjaliście, do którego można się
          udać....
          Czy mogłabyś trochę rozwinąć temat?
          • velopedus Do sdomitrz 13.08.05, 12:23
            Ja trafilam do poradni laktacyjnej w IMiDz na Kasprzaka do fantastycznej lekarki
            (nazwiska nie pamietam, ale postaram sie znalezc). Cwiczenia ssania z grubsza
            sprowadzaja sie do do regularnego masowania palcem podniebienia (czesci
            miekkiego i calego twardego) az do uzyskania automatycznego skurczu miesni
            bioracych udzial w ssaniu. O ile porazenie nie jest zbyt silne, przynosza b.
            dobre i szybkie efekty (wiem, ze terapia przy wiekszych problemach typu
            dyzartria ma podobny przebieg, tylko efekty sa mizerne). W poradni wszystko
            pieknie pokazuja i nie sposob sie nie nauczyc.
            Karmienie piersia jest baaardzo wazne w takich przypadkach, bo naturalnie
            stymuluje narzady mowy, dlatego warto sie pomeczyc (czesto ciezko idzie
            niestety, wymaga np. jednej ustalonej pozycji, kazdorazowego masazu, wywijania
            warg, masowania podbrodka i innych takich - wszystko pokazuja w poradni).
            Poza tym od malego trzeba z dzieckiem nawiazywac kontakt "miniasty" czyli robic
            z siebie malpe wink. Potem wprowadzac zabawy w miny (nawet 6 m-czniak juz potrafi
            podlapac w czym rzecz!)- cmokanie, wywalanie jezyka, jakies tam rzeczy z wargami.
            Jak najwczesniej dawac wode czy sok z kubka (zwyklego!) - ostroznie, zeby sie
            dzieciak nie zakrzsztusil - nawet od pol roku mozna probowac. To ladnie
            stymuluje wytworzenie tzw. doroslego polykania, ktore polega na pionizacji
            jezyka. A jezyk spionizowany = duuuzo mniejsze problemy z wymowa.
            Tez wczesnie wprowadzamy pokarmy wymagajace zucia. Sprzeciw dziecka jest
            naturalny, ale nie nalezy sie nim szczegolnie przejmowac, jesli nie pojawia sie
            odruch wymiotny przy mniej rozdrobnionych pokarmach. Tylko ponawiac proby z
            anielska cierpliwoscia, hehe. Lepiej nie przeapic wlasciwego omentu, bo pozniej
            wlasnie dziecku ustalaja sie wyrazne preferencje i takiego np. roczniaka juz
            baaardzo ciezko przekonac do zmiany nawykow.

            Moznaby tak jeszcze pisac i pisac, ale to i tak nie zastapi spotkania ze
            specjalista smile. Radze zaczac od poradni laktacyjnej (polecam Instytut!) - z
            niemowlakiem spokojnie sobie poradza, pokaza cwiczenia, ustala wizyty kontrolne.
            Ze starszym (tak od roku powiedzmy) radze sie przejsc do logopedy po dalsze
            wytyczne.

            Dodam tylko, ze naprawde warto sie tym porzadnie zajac i pomeczyc na samym
            poczatku, bo pozniej jest juz duzo trudniej "rozruszac" dziecko (co pewnie sama
            dobrze wiesz..). Moj Janecki ma 20 m-cy i ani sladu po tym problemie, pieknie
            gryzie juz prawie od roku, pije sam z doroslego kubka i ma naturalny odruch
            "bawienia sie" wlasnym glosem, kombinowania z jezyczkiem itp. A nam zostaje duza
            satysfakcja smile. Jakby co, to pisz na adres gazetowy - ten temat to moj konik.

            Pozdrawiam

            Maja
            • sdomitrz Do velopedus 13.08.05, 17:31
              Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź. Na pewno się zwrócę do IMiD, jeżeli znów
              powstaną takie same problemy (chociaż cały czas mam nadzieję, że jednak tym
              razem będzie lepiej smile Jak by coś, to na pewno napiszę do Ciebie smile
        • tynia3 U nas nie było problemu 12.08.05, 21:04
          Ssał i gada wink.

          pzdr
          • paka25_k Re: U nas nie było problemu 12.08.05, 21:48
            BIORE NO-SPE I DUPHASTON 3 RAZY DZIENNIE I LEKARZ POWIEDZIAL ZE JEZELI MA POMÓC
            TO TYLKO WTEDY JEZELI JEST BRANA REGULARNIE A NIE PROFILAKTYCZNIE CZY TYLKO
            CZASMI. NIE MA PRZECIWSKAZN! MA DZIALANIE ROZKURCZOWE.JA NIESTETY MIALAM
            SKURCZE MACICY JUZ NA POCZĄTKU CIAZY I MUSZE NOSPE BRAC NON STOP.POZDRAWIAM
            • katrem Re: U nas nie było problemu 12.08.05, 22:01
              dokładnie tak samo jak ja
    • novanka Re: Czy no-spa jest zupełnie nieszkodliwa? 12.08.05, 22:08
      Bardzo dziękuję za wszystkie wypowiedzi. Uspokoiłam się, mam nadzieję, że ta 1
      no-spa dziennie nie zaszkodzi. Pozdrawiam wszystkie obecne i przyszłe mamy smile
      • annam21 Re: Czy no-spa jest zupełnie nieszkodliwa? 13.08.05, 12:40
        jájestem po 2 poronieniach.bralam do 12 tc duphaston i dostalam nospe forte
        moglam brac do 3 razy dziennie,jak sa bole brzucha, ja robilam tak,gdy brzuch
        bolal jak na miesiaczek bralam nospe,czy jak brzuch wydawal mi sie za twardy
        tez bralam,nie robilam sobie z tego zadnych wyzutow,ale jak mialam bole (i to
        dos silne) po bokach miednic,to raczej moglam odroznic ze to wiazadla i nie
        bralam,zreszta nawet jak wzielam raz nospe na takie bole wiezadel(bo bolalay
        mnie juz dlugo i spanikowalam)to ona i tak nie pomogla.nospe mam zawsze przy
        sobie w domu,mama w torebce i w aucie,czuje sie pewniej,wrazie bolu skurczowego
        czy twardego dluzej brzucha biore,a jesli nie odrozniasz skad ten bol to lepiej
        wez nospe,po co ryzykowac,w koncu przepiusja ja nam lekarze-wiedza co
        robia.pozdrawiam cie sredecznie!
    • pimpek_sadelko wklejam wypowiedzi lekarzy 13.08.05, 16:38
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=24262864&a=24262864
      • pimpek_sadelko Re: wklejam wypowiedzi lekarzy 13.08.05, 16:38
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=24262864&a=24541610
      • pimpek_sadelko ps 13.08.05, 16:40
        teraz jak koncze 36 rc nie bede bala sie wziac tej calej no-spy. nawet jakbym
        miala zaczac rodzic to juz prawie czas. od 37 tc ciaze uznaje sie za donoszone.
        a tak od konca II trymestru balam sie brac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka