kamea78
16.08.05, 08:19
Dziewczyny, urodziłam z początkiem sierpnia. Już zaczęły się odwiedziny
naszych znajomych i rodzinki. Każdy hołduje zasadzie "Do dziecka z pustą ręką
sie nie przychodzi". Już mamy dosyc odwiedzin, dobrych rad i grzechotek,
każdy dzwoni z pytaniem, co jest nam potrzebne, a później i tak dostajemy
kolejną grzechotke. Ostatnio kuzynka meza dała nam coś, co zwaliło nas z nóg.
Była to źle umyta butelka po jej dziecku z soczkiem marchewkowym zaschniętym
na ściankach. Widok aż prosił sie o wymioty, nie wspominajac o zapachu. SUPER.