w ciąży po PCO

23.08.05, 22:59
dziewczyny,
czy którejs z Was też się udało szczęśliwie zajść w ciążę po tym jak lekarz
stwierdził u Was zespół policystycznych jajników? ja już myśłałam, ze w zyciu
mi się nie uda, a tu nagle w marcu na monitorze USG kochana,
maleńka "fasolka". Zastanawiam się tylko czasem czy PCO może jakoś źle
wpłynąć na rozwój dzidziusia??? podzielcie się swoją wiedzą na ten temat.
pozdrawiam wszystkie mamysmile
    • indra2 Re: w ciąży po PCO 23.08.05, 23:11
      Hej
      Ja miałam stwierdzone zespół policystycznych jajników. Zaszłam w 3 cyklu po
      odstawieniu pigułek. Jak zdecydowaliśmy się na dziecko miałam zamiar się leczyć
      po powrocie z wakacji (jakieś stymulacje jajeczkowania, potem ewentualnie
      laparoskopia) , nie zdążyłam, bo z wakacji przywiozłam sobie mojego syneczka. W
      ciąży od początku miałam problemy, najpierw krwiak (duphaston i kaprogest)
      potem przedwczesne skórcze, skracająca się szyjka, pessar, pobyt w szpitalu i
      leżenie plackiem w domu (brałam fenoterol, isoptin, nospę) ale nie sądzę by
      było to związane z PCO. Synuś w brzuchu rozwijał się prawidłowo, nawet zawsze
      był wielkością o 2tyg do przodu, urodził się zdrowy, 9pkt apgar i do teraz (ma
      5-mcy) rozwija się prawidłowo. Chyba nie ma związku między pco a jakimiś wadami
      u dziecka.
      Aga
    • bsz Re: w ciąży po PCO 23.08.05, 23:28
      ja tez mialam PCO i bardzo nieregularne okresy, a więc zdziwilo mnie bardzo, ze
      raptem tak bez zadnych staran i terapii zaszłam w ciążę. Teraz jestem tuz po
      półmetku ... wiec trzymajcie kciuki smile.
      Mam tez kilka przyjaciołek, które miały podobny problem i bardzo sie starały ...
      no i w końcu Maluszek sie ulokowal w ich brzuszkach.
      Po krótkim wywiadzie wśród moich oczekujących przyjaciółek doszłam do wniosku,
      że aby w koncu zajsc w ciaze nie trzeba zupełnie o tym myslec i byc calkowicie
      obydwoje zrelaksowani.

    • amoszyn Re: w ciąży po PCO 24.08.05, 10:22
      Witam,

      u mnie też stwierdzono PCO. Ja jednak nie miałam tyle szczęścia i przez półtora roku (mimo różnych kuracji farmakologicznych), nie mogłam zajść w ciążę. Byłam juz na prawdę załamana. Wtesy zdecydowałam się na laparoskopię i w następnym cyklu pojaiwła się "fasolka". Teraz zaczynam 39 tc i lada dzien mój synek pojawi się na świecie. W ciąży nie miałam żadnych problemów, synek dobrze sie rozwija - jest większy o jakieś 3 tyg. U was też na pewno wszystko skończy się dobrze. Najwazniejsze to nie załamywać się. Na wszystko jest jakiś sposób.
    • doty1 Re: w ciąży po PCO 26.08.05, 13:30
      Ja też miałam stwierdzone PCO i leczyłam sie dość długo aż w koncu przez rok
      nie brałam żadnych tabletek (okres bardzo nieregularny i ciągle plamienie).
      Lekarze straszyli mnie że nie bedę miała dzieci wiec wogóle się nie
      zabezpieczałam i w miesiac po slubie zaszłam w ciążę. Jestem w 13 tygodniu i
      bede miała bliźniakismileNa początku plamiłam ale teraz łykam luteine i jest ok.
      Myśle że PCO nie ma wpływu na ciążę bo jak byłam na pierwszym usg (u całkiem
      nowego ginekologa bo starego juz miałam dość) to powiedział mi że dziwi sie że
      wykryto u mnie PCO. Więc wyglada na to jakby ciąża wyleczyła mnie z PCO.
      Pozdrawiam
    • monika_oli Re: w ciąży po PCO 26.08.05, 14:18
      Hej.
      Ja też miałam stwierdzone PCO i jestem już podwójną mamąsmile O pierwszą córeczkę
      staraliśmy się ponad dwa lata. Wszelkie leki, choć kosztowały fortunę, były
      bezskuteczne. Udało się dopiero po laparoskopii. W drugą ciążę zaszłam znacznie
      szybciej - po 8 miesiącach starań, ale tym razem obyło się bez interwencji
      lekarza, a tak długie starania tłumaczę sobie tym że podczas nich dość
      intensywnie karmiłam jeszcze piesią starszą córeczkę. Lekarz do którego
      chodziłam miał teorię, żeby po pierwszym dziecku nie zwlekać i jak najszybciej
      starać się o drugie, bo tak jest łatwiej i chyba miał racjesmile Obie moje ciąże
      przebiegały książkowo, choć jestem dość 'dużą' osobą i teoretycznie zagrażało mi
      nadciśnienie czy cukrzyca. Jedynie mdłości w pierwszych miesiącach trochę mi
      dokuczyły. Moje córeczki wcale nie spieszyły się na świat - oba porody były
      wywoływane. Dzieciaczki rozwijały się przez cały czas ciąży prawidłowo i nadal
      tak jest, tak więc nie martw się na zapas.
      Życzę wszystkiego dobrego (szczęścia chyba nie muszę, bo wiem jak jesteś
      szczęśliwa).
      Pozdrawiam ciepło.
      Monika
      • katrem Re: w ciąży po PCO 26.08.05, 15:42
        Ja też jestem po PCO.
        Rok temu laparo, później CLO i Pregnyl i teraz jestem w 11 tc!
        Niestety muszę leżeć plackiem - skurcze, plamienia i odklejający się trofoblast.
        Biorę nospę, duphaston i kaprogest.
Pełna wersja