26.08.05, 18:10
Do godziny 0 zostało mi jeszcze niespełna półtora miesiąca. Boję się coraz
bardziej. Nie czekam ze spokojem na poród, wręcz przeciwnie. Przeraża mnie ta
cała akcja. W ogóle tego nie widzę. Boję się, czy sobie poradzę, gdy już
jakimś cudem Mała pojawi się na świecie. Boję się, że nie będę potrafiła
wczuć się w rolę matki i zapomnieć o pracy i życiu, którym żyję na co dzień
(polityka, sprawy gospodarcze itd.). Boję się, że nie bedę zdolna do takich
poświęceń, jak moja Mama, która kocha nas (mnie i brata) ponad wszystko.
Trudne to.
Obserwuj wątek
    • anulaaa Re: Strach 26.08.05, 18:12
      nie jesteś sama...
      ja mam ochotę wyjechać na ten czas...niech ktoś urodzi za mnie;P

      mam bardzo złe wspomnienia ze szpitala(po poronieniu pierwszym) więc tym bardiej
      się boję...

      no ale tyle kobiet dało radę więc chyba też sobie poradzimy....?smile)


    • yalu Re: Strach 26.08.05, 18:30
      w rolę matki wczujesz się instynktownie tylko powoli krok po kroczku (przyznam
      się, że jak wróciliśmy ze szpitala to chciało mi się wyć bo sobie tego
      wszystkiego nie wyobrażałam ale to trwało tylko chwilę i więcej nie wróciło)

      a poza tym kto mówi, że masz rezygnować ze wszystkiego, zapomnieć o pracy i
      życiu, którym teraz żyjesz? czasem wystarczy tylko trochę samozaparcia, dobra
      organizacja i możesz żyć pełnią życia godząc wszystko - trudne to ale da się
      i nikt na tym nie ucierpi - ani dziecko ani Ty smile

      • amwaw Re: Strach 26.08.05, 21:39
        Właśnie niedawno odkryłam, że między ciążą, a macierzyństwem powinno być 2 tyg
        przerwysmile Takie na odetchnięcie, na pojechanie nad morze, przespanie kilku nocy
        z rzędu na brzuchu, wypicie połowy butelki porządnego wina, zapalenie jeszcze 1
        papierosasmile
        Wiem, że macierzyństwo przychodzi zupełnie naturalnie, ale natura jest
        nieuczciwa- powinna być jakaś przerwa- w połowie drogi między brzuchem, a
        rękamibig_grin
        • hanka45 Re: Strach 26.08.05, 22:07

          Ot co, całkowicie amwaw sie z Toba zgadzam. Co do strachu przed porodem, to ja
          straszna panikara jestem i najbardziej boję sie tego, że nie zapanuje nad
          swoimi emocjami i np. zacznę płakać. Boję sie bólu okropnie. Boję sie, że ktoś
          nie poda mi znieczulenia, bo "będzie wiedział lepiej". Boję się traumatycznych
          wspomnień po porodzie, które często są przyczyna depresji. O jejku, wolę o tym
          jeszcze nie mysleć...Może nie będzie tak źle, co?

          lilypie.com/days/060101/4/0/1/+10[/img][/link][/center]
          • niusiasz Re: Strach 26.08.05, 22:16
            Hej dziwczyny w końcu mamy mężów - może oni w końcu się pomartwią... A my
            pojedziemy nad morze na odpoczynek i będziemy leżały na brzuchach?
    • mamapiotra Re: Strach 26.08.05, 18:46
      miałam takie same obawy, ale "cała ta akcja" okazała się mniej zaskajuąca niż sądziłam. Na poczatku nie mogłam uwierzyć, ze to moje dziecko przyszło na świat, a potem już nie mogłam bez niego zyć. wcale nie musiałam rezygnować z mojego życia, samo sie powoli zmieniło. Wszystko przyszło mi jakoś tak samo, bez wielkiego strachu. Czekają cię cudowne doświadczenia, gdy maluch pierwszy raz sie do ciebie uśmiechnie, będzie się w ciebie wtulał i piszczał i śmiał się z radosci. Troche optymizmu. I po co martwić sie bezsensownymi rzeczami? Jeśli brakuje ci problemów to idź na spacer.
      • szept_ciszy Re: Strach 26.08.05, 19:03
        Mój strach jest dopiero ogromny sad
        Wizja porodu przeraża mnie bardziej niż cokolwiek innego. Nie moge nawet spać
        ostatnio w nocy- staje blada i zmęczona, od niedawna miewam koszmary z tym
        związane.
    • bonnie75 Re: Strach 26.08.05, 19:11
      Sama wizja porodu i bolu mnie nie przeraza. Wrecz przeciwnie, juz nie moge sie
      doczekac (tylko prosze nie myslec, ze jestem jakas tam masochistka) chwili,
      kiedy zobacze moje dziecko na tym swiecie smile
      Przeraza mnie jednak to, co Ciebie - ze nie bede w stanie dorownac tak ogromnej
      milosci, jaka mnie i brata obdarza moja mama. Ja wiem, ze nie chodzi tu o
      licytowanie, kto bardziej kocha, ale o to, ze strasznie chcialabym byc dobra
      matka, a nie wiem, czy temu podolam. Wlasnie tego sie boje.
    • niusiasz Re: Strach 26.08.05, 20:07
      Doskonale Cię rozumiem. Mam tak samo a mi pozostały już tylko 3 tygodnie.
      Wiesz, najlepej to nie myśleć o tym co będzie, zaufać temu czym świat rządzi
      się od wieków. Bo pomyśl każdy musiał się urodzić i większość kobiet to
      przechodziła. I nie wierz tym które mówią że się nie bały. Bo bały się z całą
      pewnością. Niektóre kobiety o tym nie mówią. nie chcą być postrzegane (nie chcą
      przyznać przed sobą) mogły by mieć jakąs skazę (chodzi o stosunek do swojego
      dziecka). Ja wiem że te wszystkie lęki wywołują zmiany w naszych organizmach -
      i zaufaj temu że jak się dziecko urodzi te zmiany spowodują że je pokochasz i
      dasz radę ze wszystkich. I nie będziesz złą matką. Damy radę. Nie jesteś sama.
    • pimpek_sadelko Re: Strach 26.08.05, 20:13
      spoko!
      za dwa-trzy tygodnie bedziesz miala tak dosc ciazy, ze strach pojdzie w sina
      dal i bedziesz wypatrywala porodu jak kwiatek wodysmile
      • szept_ciszy Re: Strach 26.08.05, 20:48
        Mój starch nie poszedł w siną dal, mimo tego że czuje się fatalnie- nie
        oczekuje z niecierpliwością porodu. sad
        • maya2006 Re: Strach 26.08.05, 20:52
          jedyna pociecha jest, ze chyba nie ma sie na to wplywu, bo urodzic sie musi smile
          no i kazdy porod mija. wiem, ze to moze niewielka pociecha, ale mysle, ze
          prawie kazda kobieta boi sie porodu. moze warto pomarzyc o tym co bedzie potem?
          • niusiasz Re: Strach 26.08.05, 21:34
            Myślę że autorka najmniej oi się porodu a najbardziej tego co bęzie po
            porodzie.
            • maya2006 Re: Strach 26.08.05, 22:28
              niusiasz napisała:

              > Myślę że autorka najmniej oi się porodu a najbardziej tego co bęzie po
              > porodzie.

              sorry, ale pisalam do szeptu_ciszy. po prostu zapomnialam napisac do kogo piszesmile
    • amwaw Re: Strach 26.08.05, 21:34
      Poradzimy sobiesmile Zobaczysz, pewne rzeczy przychodzą naturalnie. W byskawicznym
      tempie staniemy się specjalistkami od swoich dzieci, a wcale nie musisz
      zapominać o pracy i życiu które prowadzisz na codzień, to jest sprawa oboczna-
      będziesz ciągle przecież sobą, a OPRÓCZ tego będziesz miała dziecko.
      Luzik, nie my pierwsze, nie ostatnie, damy rade, głowa do góry.
      Macierzyństwo nie może być aż takie trudne...Mam przynajmniej taką nadziejesmile
      Pozdrawiam
      • niusiasz Re: Strach 26.08.05, 21:36
        amwaw - brawo to jedna z mądrzejszych rzeczy które dziś usłyszałam... "Będziesz
        ciągle przecież sobą..."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka