vulpes1978
26.08.05, 18:10
Do godziny 0 zostało mi jeszcze niespełna półtora miesiąca. Boję się coraz
bardziej. Nie czekam ze spokojem na poród, wręcz przeciwnie. Przeraża mnie ta
cała akcja. W ogóle tego nie widzę. Boję się, czy sobie poradzę, gdy już
jakimś cudem Mała pojawi się na świecie. Boję się, że nie będę potrafiła
wczuć się w rolę matki i zapomnieć o pracy i życiu, którym żyję na co dzień
(polityka, sprawy gospodarcze itd.). Boję się, że nie bedę zdolna do takich
poświęceń, jak moja Mama, która kocha nas (mnie i brata) ponad wszystko.
Trudne to.