Dodaj do ulubionych

zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec....?

27.08.05, 16:39
no właśnie czy przy zapłodnieniu po owulacji poczeły sięwam dziewczynki czy
przeważają chłopcy?
Obserwuj wątek
    • nestorka1 Re: zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec. 27.08.05, 16:49
      U mnie był chłopiec -poczęty po ( podwyższona temperatura), dziewczynka około 2
      dni przed.
      • pimpek_sadelko Re: zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec. 27.08.05, 16:50
        dzien wspolzycia nie ma wplywu na plec.
        • vibe-b Re: zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec. 27.08.05, 21:49
          pimpek_sadelko napisała:

          > dzien wspolzycia nie ma wplywu na plec.


          Alez owszem. Udowodniono bezsprzecznie.

          Im wiecej dni przed owulacja tym szanse na dziewczynke wieksze. Im blizej
          owulacji- wzrastaja szanse na chlopczyka. Nie od dzis wiadomo, ze plemniki
          meskie sa zwinne, szybkie, ale slabe, wiec wygrywaja w krotkich dystansach,i
          gdy nie trzeba zbyt dlugo czekac na jajeczko, plemniki "zenskie"- powolne ale
          za to silne i wytrzymale- moga i kilka dni poczekac na swoja nagrode.

          pozdr
          • pimpek_sadelko Re: zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec. 27.08.05, 22:47
            no jakos dowodow nie przedstawilas, zatem kto udowodnil i gdzie?
            mialas podac linki z BADANIAMI, na jakiej probie, ile czasu, jakie wartosci...
            i co?smile
            NIC, bo nie ma czegos takiegosmile
            • marianka_pod_choinke Re: zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec. 28.08.05, 11:27
              Oj pimpek- lubisz być czasami zadziorny...niestety (strasznie wtedy
              niesympatycznie reagujesz)smile.
              Pewnie, że gwarancji nie ma, jednak stwierdzono na przykład zalezność nad
              stopniem kwasowości pochwy a ruchliwością plemników. Im bardziej kwaśno tym
              wieksza szansa na dziewczynkę- plemniki z mat genet XX są BARDZIEJ ODPORNE NA
              ŚROD KWAŚNE. TAKIE ŚRODOWISKO WYSTĘPUJE PRZED OWULACJA NO i poprez zakwaszanie.
              To jedna z wielu teorii.

              A życie...Mój mąż najpierw zapytał, czy wiem kiedy robi sie dzewczynke a kiedy
              chłopca- coś słyszałam, ale nie wiedziałam. Kilka lat temu kupiłam
              książkę "Zaplanuj płeć swojego dziecka" Landrum Shettles i Davida Rorvika.
              Dałam mu do poczytania. Sama sie nie wglebialam za bardzo w różne teorie i
              zależności- książka liczy sobie ponad 270 stron. Chcieliśmy mieć dziewczynkę.
              Mamy Ninkę!. Mąż przystąpił do dzieła na kilka dni przed owulacją. Jakiś
              tydzień temu doczytałam sie w jakimś piśmie, że moje płukanki z kwasku
              cytrynowego stosowane mniej więcej w tym czasie (miałam drobna infekcję i
              zdesperowana chwyciłam sie po raz pierwszy jakiegos babcinego sposobu,tantum
              rosa nie działało)tez mogły mieć wpływ, bo jak napiasałama wyżej nastąpiło
              zakwaszenie pochwy. Tak więc najpierw byłam bardzo dumna z mojego faceta, a
              teraz nieśmialo licze na to, że nieświadomie też może sie przyczynilam...

              Mam w brzuszku 24 tyg Ninkę. Wierzyc nie wierzyć w rózne sposoby i środki- nie
              wiem. Nam sie udało, więc wydaje nam sie że to działa. A z całą pewnoscia
              jestem przekonana, że szanse na powodzenie są jak zwykle 50:50.

              src="lilypie.com/days/051221/2/21/1/+1"
            • vibe-b Re: zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec. 28.08.05, 11:47
              pimpek_sadelko napisała:

              > no jakos dowodow nie przedstawilas, zatem kto udowodnil i gdzie?
              > mialas podac linki z BADANIAMI, na jakiej probie, ile czasu, jakie
              wartosci...
              > i co?smile
              > NIC, bo nie ma czegos takiegosmile


              Bo z Toba , moja droga, zakonczylam dyskusje o godzinie 22,45, raz jeszcze,
              jesli nie doczytalas
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=28261233&a=28273681

              Mozemy pogadac jak wyluskasz jakies inne argumenty niz rzucanie czubkami i
              debilami, bo to jest tak sporo ponizej mojego poziomu.

              pozdr
            • veevaa Re: zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec. 29.08.05, 13:09
              Nie wiem, czy to potwierdzone, ale pisza o tym w ksiazce do liceum, zdaje sie.
              Taka dwutomowa ksiazka, wydawnictwo MEDYK, autorem jest facet.
        • malgos.ty Re: zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec. 29.08.05, 19:47
          w 90% w czasie owulacji jezt chłopiec wiem sama po sobie, na tomiast przed jest
          zawsze dziewczynka.
    • anulka59 Re: zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec. 27.08.05, 17:51
      Nie wiwm jak jest w rzeczywistosci ale jacys uczeni wymyslili ze
      plemniki "chlopczykowe" sa szybsze i predzej docieraja do jajowodow a
      plemniki"dziewczece"sa wolniejsze ale za to dluzej zyja w organizmie kobiety
      wiec jesli to prawda to czym blizej jajeczkowania tym wieksze sa szanse na
      chlopczyka ale natura to natura jej sie do konca nie da zbadac ani zrozumiec.
      • pimpek_sadelko Re: zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec. 27.08.05, 20:10
        anulka59 napisała:

        > Nie wiwm jak jest w rzeczywistosci ale jacys uczeni wymyslili ze
        > plemniki "chlopczykowe" sa szybsze i predzej docieraja do jajowodow a
        > plemniki"dziewczece"sa wolniejsze ale za to dluzej zyja w organizmie kobiety
        > wiec jesli to prawda to czym blizej jajeczkowania tym wieksze sa szanse na
        > chlopczyka ale natura to natura jej sie do konca nie da zbadac ani zrozumiec.

        nie spotkalam sie z takimi wynikami badan. natomiast spotkalam sie z takimi,
        ktore mowia, ze jedyna metota planoania plci jest technika mikromanipulacji
        plemnikiem: zaplodnienie komorki jajowym konkretnym plemnikiem,
        wyselekcjonowanym
        mozesz dac mi linka do tych "uczonych"? i czemu tego na medycynie nie ucza?
        • mika_p Re: zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec. 27.08.05, 21:54
          Bo to metoda dla praktyków smile a na medycynie to jakby te, no, osoby trzecie są
          szkolone.

          A wytłumaczenie jest b. logiczne - chromosom Y jest lżejszy niż chromosom X,
          więc lżejszy plemnik jest szybszy i wcześniej dociera do jaja.

          www.potomek.pl/zaplodn_szcegoly_free.html
          • pimpek_sadelko Re: zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec. 27.08.05, 22:10
            lzejszy, ciezszy co z tego? zwycieza nie wolniejszy, nie szybszy a silniejszy i
            lepszysmile
    • julicica Re: zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec. 27.08.05, 18:33
      a u mnie chłopaczki i ta reguła przewaznie się sprawdza.
      • mima3 Re: zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec. 27.08.05, 20:08
        u mnie przed owulacja 2 razy i 2 dziewczynki.
    • zuzanna32 Re: zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec. 27.08.05, 20:26
      u mnie dzień po owulacji i jest chłopczyk. A o tej metodzie czytałam i często
      się sprawdzała.
      • vonkan Re: zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec. 27.08.05, 23:37
        ja tylko dodam, że moje pierwsze dziecko 2 dni przed - dziewczynka, teraz 1
        dzień po i jest chłopiec
    • mmilkaa1 Nie zaplodnienie!!! 27.08.05, 20:41
      Przepraszam ze sie czepiam, ale juz tyle razy czytalam o zaplodnieniu przed
      owulacja ze az strach bierze. Zaplodnienie to polaczenie komorki jajowej z
      plemnikiem wiec trudno zeby mialo miejsce przed owulacja i z zaplemnienieniem w
      efekcie wspolzycia nie powinno byc mylone. W koncu wszystkie tu powinnysmy byc w
      temacie, a to bynajmniej nie brzmi jak skrot myslowy tylko wielka pomylka.
      • vibe-b Re: Nie zaplodnienie!!! 27.08.05, 22:02
        mmilkaa1 napisała:

        > Przepraszam ze sie czepiam, ale juz tyle razy czytalam o zaplodnieniu przed
        > owulacja ze az strach bierze. Zaplodnienie to polaczenie komorki jajowej z
        > plemnikiem wiec trudno zeby mialo miejsce przed owulacja i z zaplemnienieniem
        w
        > efekcie wspolzycia nie powinno byc mylone. W koncu wszystkie tu powinnysmy
        byc
        > w
        > temacie, a to bynajmniej nie brzmi jak skrot myslowy tylko wielka pomylka.



        Jak Ty sie czepiasz, to i ja sie poczepiam, a co smile))
        Otoz polaczenie komorki jajowej z plemnikiem to nie zaplodnienie, a jedynie
        zaplemnienie. Zaplodnienie natomiast- to proces polegajacy na penetracji -
        zblizaniu sie dwoch jader do siebie, ktory to proces trwa okolo 24 godzin.

        pozdr
        • mmilkaa1 Re: Nie zaplodnienie!!! 27.08.05, 22:25
          no moze tym razem to ja uzylam skrotu myslowego, bo zaplodnienie to konkretnie
          zlanie sie jader gamet rozrodczych, a nie samo wnikniecie plemnika do komorki
          jajowej. co nie zmienia faktu, ze przed owulacja nastapi nie ma prawa. A
          zplemnienie to wg mnie i paru encyklopedii jednak: "zaplemnienie - wprowadzenie
          plemników do cyklu rozrodczego, zarówno u roślin, jak i zwierząt. U ludzi i
          większości pozostałych ssaków jest to wprowadzenie spermy z plemnikami do dróg
          rodnych samicy (bez względu na to, czy dokonane naturalnie, czy metodami
          sztucznymi)". To np. z Wikipedii. I nie sadze zeby kiedykolwiek trwal 24 hsmileCzy
          proces zblizania sie jader zwany jest penetracja, to nie wiem ale chetnie
          sprawdze sobie przy okazji bo nie kojarze jakos w ten sposob tego terminu. Pozdr.
          • vibe-b Re: Nie zaplodnienie!!! 28.08.05, 10:09
            mmilkaa1 napisała:

            >>I nie sadze zeby kiedykolwiek trwal 24 hsmile


            Uff uff oblalam sie zimnym potem, myslac ze mi pamiec szwankuje, ale nie! nie!
            pamietam dobrze, o ile mozna wierzyc temu:
            www.visembryo.com/baby/stage1.html
            z tym, ze mowa tu o 24 godzinnym procesie zapladniania, a nie samego wnikania
            plemnika smile
            tyle tytulem bycia scislym smile

            pozdr
        • mmilkaa1 To może nas pogodzi 27.08.05, 22:29
          znalazlam jeszcze cos, tym razem w encyklopedii PWN:
          ZAPLEMNIENIE:

          1) wprowadzenie plemników do dróg rodnych samicy przez samca podczas kopulacji
          lub sztucznie, w zabiegu unasienniania sztucznego; także przez wydalanie przez
          samca plemników na złożone przez samicę jaja (lub w pobliżu), np. polewanie
          „mleczkiem” ikry podczas tarła u ryb;

          2) wniknięcie plemnika do jaja stanowiące pierwszy etap zapłodnienia.
          • vibe-b Re: To może nas pogodzi 27.08.05, 22:56
            mmilkaa1 napisała:

            > znalazlam jeszcze cos, tym razem w encyklopedii PWN:
            > ZAPLEMNIENIE:
            >
            > 1) wprowadzenie plemników do dróg rodnych samicy przez samca podczas kopulacji
            > lub sztucznie, w zabiegu unasienniania sztucznego; także przez wydalanie przez
            > samca plemników na złożone przez samicę jaja (lub w pobliżu), np. polewanie
            > „mleczkiem” ikry podczas tarła u ryb;
            >
            > 2) wniknięcie plemnika do jaja stanowiące pierwszy etap zapłodnienia.


            OK [oczko]smile)

            pozdr
      • mart44 Re: Ale to jest skrót...:) 27.08.05, 22:15
        bo jak sądzę chodzi o tzw. robienie dzidziusia - jeśli jest przed owulacją to te
        ciężkie chromosomy X czekają na jajeczkowink
        • pimpek_sadelko Re: Ale to jest skrót...:) 27.08.05, 22:19
          mart44 napisał:

          > bo jak sądzę chodzi o tzw. robienie dzidziusia - jeśli jest przed owulacją to
          t
          > e
          > ciężkie chromosomy X czekają na jajeczkowink
          tak, zapewne, jaraja fajki, pija kawe i sluchaja mp3-jek z nudow, a jajeczko
          sobie swawolnie leci, plemniki z y w tym czasie spia, bo wiedza,. ze rodzice
          chca inna plec.
          kabaret!
          • vibe-b Re: Ale to jest skrót...:) 27.08.05, 22:25
            pimpek_sadelko napisała:


            > tak, zapewne, jaraja fajki, pija kawe i sluchaja mp3-jek z nudow, a jajeczko
            > sobie swawolnie leci, plemniki z y w tym czasie spia, bo wiedza,. ze rodzice
            > chca inna plec.
            > kabaret

            A potrafisz udowodnic jakos swoja teza, poprzec linkiem? Bo takie ,
            wiesz "kabaret" to kiepsciutko...Podala Ci dziewczyna powyzej jeden link, ja Ci
            moge tez przytoczyc kilka , a Ty?

            pozdr
            • pimpek_sadelko Re: Ale to jest skrót...:) 27.08.05, 22:28
              tak, potrafie, a Ty potrafiisz korzystac z wyszukiwarki? to wrzuc na ruszt
              googli kilka hasel z tym zwiazanych, znajdziesz wtedy artykul z profesorem,
              ktory od wielu lat ta tematyka sie znajduje.
              a co mozesz przytoczyc? smieszne stronki typu: jak zrobic dziewczynke lub
              chlopca, albo instrukcje z testow owulacyjnych na allegro tudziez ze stron npr,
              ale tam zadn autorytet pod tym sie nie podpisal a jedynie przykoscielni
              teolodzy od nauk przedmalzenskich.
              • vibe-b Re: Ale to jest skrót...:) 27.08.05, 22:34
                ok, to ja zaczynam
                www.drjonasmethod.com/index.php?fuseaction=services.gender
                www.usmev.com.au/cji.htm
                www.mothersbliss.co.uk/planning/influence.asp
                teraz Twoja kolej

                pozdr
                • pimpek_sadelko Re: Ale to jest skrót...:) 27.08.05, 22:36
                  no mowilam, ze kosmiczne poradniki od roznych czubkow przytoczysz? podaj mi
                  wyniki badan!jak jest to metoda na plec, to chyba ktos to jakos badal nie?
                  czy za fachowa literature uznasz rowniez poradnik"mezczyzni sa z marsa a
                  kobiety z venus"?
                  ja nie. zatem Twoje linki nic daja... moze jakies pisma naukowe? lancet? albo
                  inny medyczny zurnal?
                  • vibe-b Re: Ale to jest skrót...:) 27.08.05, 22:45
                    pimpek_sadelko napisała:

                    > no mowilam, ze kosmiczne poradniki od roznych czubkow przytoczysz? podaj mi
                    > wyniki badan!jak jest to metoda na plec, to chyba ktos to jakos badal nie?
                    > czy za fachowa literature uznasz rowniez poradnik"mezczyzni sa z marsa a
                    > kobiety z venus"?
                    > ja nie. zatem Twoje linki nic daja... moze jakies pisma naukowe? lancet? albo
                    > inny medyczny zurnal?



                    Mowisz "ze kosmiczne poradniki od roznych czubkow przytoczysz". Pimpek, nie
                    zdolalas przeczytac nawet polowy z pierwszego artykulu (bo w przeciwnym razie
                    nie moglabys JUZ odpowiedziec) a dokladnie wyceniasz zawartosc? W takim razie
                    plaszczyzny do dyskusji to my nie znajdziemy, bo ja lubie fakty a
                    nie "widzimisie". Bez odbioru.
            • pimpek_sadelko Re: Ale to jest skrót...:) 27.08.05, 22:31
              rozmowy.onet.pl/artykul.html?ITEM=1172800&OS=67842
              jeden link na zachete, reszte poszukaj w googlach sama.
              www.bajbus.pl/index.phtml?ids=odlekarzy&kat=lekodp&poziom=7
              a to co prawda nie artykul naukowy, ale konkretne pytanie kobiety i konkretna
              odpowiedz lekarza. ostatni post na stronie, te wyzej sa o ciazy.
              • vibe-b Re: Ale to jest skrót...:) 27.08.05, 22:37
                www.mothersbliss.co.uk/planning/influence.asp


                No daj spokoj Pimpek, takie forumowo- podobne kilkuzdaniowe teksty nie chcesz
                chyba nazwac rzetelnym materialem dowodowym, medycznie popartym? No daj spokoj
                LOL
                • vibe-b Re: Ale to jest skrót...:) 27.08.05, 22:40
                  OOps , ten link gorny to sie zaplatal z mojego postu.
                  Komentarz byl oczywiscie do Twoich linkow.
                  pozdr
                  • pimpek_sadelko Re: Ale to jest skrót...:) 27.08.05, 22:41
                    vibe-b napisała:

                    > OOps , ten link gorny to sie zaplatal z mojego postu.
                    > Komentarz byl oczywiscie do Twoich linkow.
                    > pozdr
                    wiem, wiem. zorientowalam sie. ja tez sie myle czasami cos piszac.
                • pimpek_sadelko Re: Ale to jest skrót...:) 27.08.05, 22:41
                  vibe-b napisała:

                  > No daj spokoj Pimpek, takie forumowo- podobne kilkuzdaniowe teksty nie chcesz
                  > chyba nazwac rzetelnym materialem dowodowym, medycznie popartym? No daj
                  spokoj
                  > LOL
                  >tego pana publikacje znajdziesz w prasie fachowej. to nie ulotka, tylko wyniki
                  badan, a podalam jeden przyklad, poszukaj wiecej.
                  ja argumentacje , ktora przytaczasz znam bardzo dobrze, zapytaj sie lekarza,
                  nie wiem jak zwyklemu nie ufasz to moze pogadaj z wiekszym autorytetem?
                  w kazdym razie... nie szerz ciemnogrodu na forum, albo pisz w watku typu" czy
                  jak jem kwasne ogorki to bedzie syn"
                  domyslam sie, ze dla kogos z niedorozwojem wypowiedzi profesora moga byc
                  glupie, niewiarygodne, ale czy Ty na pewno taka osoba chesz byc? wierzysz
                  poradnikom debilnym, ktore wysysaja kase z ludzi, a ciezko uwierzyc komus, kto
                  jest autorytetem?
                  chyba.... ze... po prostu wybierasz za prawde to, co jest dla Ciebie "lepsze".
                  • maya2006 dowody 27.08.05, 22:49
                    pimpek piszesz tak, jakby wypowiedz lekarza byla dowodem czy potwierdzeniem. to
                    niepowazne, no chyba, ze ten lekarz przeprowadzal badania i udowodnil cos. a tak
                    to to niepowazne.
                    • pimpek_sadelko Re: dowody 27.08.05, 22:50
                      maya2006 napisała:

                      > pimpek piszesz tak, jakby wypowiedz lekarza byla dowodem czy potwierdzeniem.
                      to
                      > niepowazne, no chyba, ze ten lekarz przeprowadzal badania i udowodnil cos. a
                      ta
                      > k
                      > to to niepowazne.

                      czy przeczytalas OBA linki?
                      w jednym tylko byla krotka wypowiedz lekarza, zaznaczylam to sama, po co mnie
                      dublujesz?
                      a poza tym... wierze w kwestiach medycznych lekarzom, a nie debilom, ktory
                      pisza pseudoporadniki dla panius spragnionych miec do konca zaplanowane zycie:
                      lacznie z plcia dziecka.
                      • maya2006 Re: dowody 27.08.05, 22:56
                        1)widzisz pimpek, problem polega na tym, ze napewno wsrod tych "debili" sa
                        medyczni lekarze. wiec co teraz? chyba bedziesz miala problem z wiara? dylemat
                        religijny? smile

                        2)drugie pytanie: czy wierzysz, ze kazdy lekarz ma taka wiedze, zeby wypowidac
                        sie w kazdej dziedzinie medycyny? lekarz dzieciecy w chirurgii? okulista w
                        ginekologii? myslalam, ze sa specjalizacje? wiara w lekarza medycznego... wow

                        a tak naparwde to dlaczego sie tak o to wkurzasz? ja nie mam pojecia czy to
                        mozliwe czy nie z ta plcia, ale przeciez, poki nie udowodni sie , ze to
                        niemozliwe, jest mozliwe, ze sie mylisz, a ci, ktorych wyzwywasz od "debili"
                        maja wtedy racje.
                        • pimpek_sadelko Re: dowody 27.08.05, 23:01
                          1)nie
                          2) nie
                          a ode mnie: co to zmienia? czy to udowadnia teze, ze jeden plemnik, ktory jest
                          lzejszy albo bardziej dlugowieczny ma wieksze szanse na zaplodnienie komorki
                          jajowej niz 50%? nie... bo oprocz szybkosci i wytrwalosci musi byc odpowiednio
                          zbudowany, bez wad, sprytny, musi wleciec do dobrego jajowodu, musi miec
                          postepowy szybki ruch itd... masa czynnikow.
                          powtarzam: nie wierzysz zwyklym lekarzom? zapytaj niezwyklychsmile
                          • mart44 Re: MOJE dowody 27.08.05, 23:07
                            1. ja zostałam "zaplemniona"wink mniej więcej w dzień owulacji - i będzie Ignaś
                            2. moja koleżanka z całą świadomością "poddała się zaplemnieniu" przed owulacją
                            i jest...Filip big_grin
                            • pimpek_sadelko Re: MOJE dowody 27.08.05, 23:13
                              mart44 napisał:

                              > 1. ja zostałam "zaplemniona"wink mniej więcej w dzień owulacji - i będzie Ignaś
                              > 2. moja koleżanka z całą świadomością "poddała się zaplemnieniu" przed
                              owulacj
                              > ą
                              > i jest...Filip big_grin
                              a moje dowody: bedzie syna az tego co wy mowicie powinnam nosic plec piekna w
                              sobietongue_out
                              smile))
                          • maya2006 Re: dowody 27.08.05, 23:07
                            ale widzisz pimpus ja chce, kiedy bede planowac dziecko, wierzyc , ze mam na to
                            wplyw. i sobie te linki zapisalam. i bede w to wierzyc. i bedzie chlopak !!! o!smile
                            • nestorka1 Re: dowody 28.08.05, 00:17
                              Na jaki temat ta dyskusja przecież pytanie dotyczyło naszych doświadczeń a nie
                              dowodów naukowych. Nikt nie twierdził,że to sprawdzona naukowa metoda. Może
                              jednak warto by się dowiedzieć jak to było u innych i w jakim procencie metoda
                              się sprawdziła.
                              • vibe-b Re: dowody 28.08.05, 08:25
                                nestorka1 napisała:

                                > Na jaki temat ta dyskusja przecież pytanie dotyczyło naszych doświadczeń a
                                nie
                                > dowodów naukowych. Nikt nie twierdził,że to sprawdzona naukowa metoda.


                                Alez jest sprawdzona. Badania rozwinal i usystematyzowal niejaki Shettle. Choc
                                szczegolowo opisuje metode w swej ksiazce, tu jestb pare danych

                                www.childbirth.org/articles/sex.html


                                pozdr
                            • vibe-b Re: dowody 28.08.05, 08:15
                              maya2006 napisała:

                              > ale widzisz pimpus ja chce, kiedy bede planowac dziecko, wierzyc , ze mam na
                              to
                              > wplyw. i sobie te linki zapisalam. i bede w to wierzyc. i bedzie chlopak !!!
                              o!
                              > smile


                              I powodzenia! Jak zadzialasz w dniu owulacji to masz 80-90% szans na to, ze
                              bedzie chlopak!
                              smile)
                          • mika_p Re: statystyka 28.08.05, 00:16
                            Pimpus, zgodzmy sie, ze "meski" plemnik jest lzejszy i szybszy, za to "zenski"
                            ciut dłuzej zyje.

                            Jesli sex jest kilka dni przed owulacja, to z jajem spotka sie grupa, w której
                            bedzie wiecej tych plemników z X niz z Y i wieksza - statystycznie - jest
                            szansa na córeczke.

                            Analogicznie, jesli sex jest tuz przed owulacja, to lzejsze i szybsze plemniki
                            z Y bede u jaja w wiekszosci szybciej niz wolniejsze i ciezsze z X, wiec jest -
                            statystycznie - wieksza szansa na synka. Tym bardziej, ze plemników z Y jest w
                            ogole o kilka procent wiecej niz z X (dla wyrownania szans, meskie płody sa
                            słabsze - statystycznie).

                            Pamietaj, ze plemnikow w jednej porcji sa miliony i w takim stadzie statystyka
                            działa. I ze do jaja nie dociera jeden, ale cała masa plemnikow.

                            A roznice wagowe plemniczków róznej płci wykorzystuje jedna z metod separacji
                            plemnikow, o których mowil ten pan doktor z twojego linka z onetu - wirówka.
                            • amwaw Re: statystyka 28.08.05, 12:36
                              mika_p smile Rozłożyłaś mnie na łopatki z tym medyczno-genetyczno-statystycznym
                              wytłumaczeniem!smile))
                              Swoją drogą- ja zasadniczo wierzę w coś lub nie jeżeli mam przekonyjące badania
                              na tak lub na nie. W tym przypadku nie ma "na nie", więc łudze się nadzieją, że
                              jednak jakoś się da kontrolowaćsmile( no słowem chcę mieć dwupłciową parkęsmile ).
                              Musi być to w jakiś sposób regulowane- nie tylko czystą statystyką, natura nie
                              daje jej aż takiego pola do popisu-gorzej z wykombinowaniem w jaki sposób
                              regulowane- czy geny+ pH, czy coś innego.
                              Ad tego artykułu z onetu- chodziło o coś zupełnie innego. Jakieś 2 lata temu
                              japończycy( czy chińczycy..ręki sobie nie dam uciąć którzy..) wymyślili metodę
                              planowania płci tego typu, że ponoć to komórka jajowa decyduje o płci- w
                              zależności od naładowania jej powierzchni pozwala wnikać plemnikom z Y, albo z
                              X. Miało to kosztować kilkadziesiąt tys dolarów(impreza pt planowanie płci-
                              mieli określać za tę cenę czy dana komórka jajowa będzie po zapłodnieniu
                              potencjalną dziewczynką czy chłopcem), ale okazało się, że dali ciała i metoda
                              się nie sprawdziła.
                              Natomiast- coś takiego daje do myślenia. Jeżeli poświęcono kupę pieniędzy na
                              badania dot tej metody planowania płci, zaangażowali się w to naprawde
                              światowej klasy naukowcy, genetycy, przeprowadzano wieloletnie badania, to
                              widocznie są przesłanki naukowe mówiące, że to nie tylko loteria-prawda?smile
                              Pozdrawiam
              • rodos25 Pewna nieścisłość 29.08.05, 13:14
                Nie przeczytałam wszystkich odpowiedzi, więc nie wiem czy ktoś sie juz do tego
                ustosunkował i to zauważył, ale w rozmowie z dr Michałem Bochenkiem, ma którą
                powołał się Pimpek, padło pytanie tu cyt:
                bunia: Słyszałam, że kiedy poczęcie nastąpi dokładnie w fazie owulacji tzn. ok
                14 dnia wtedy istnieje większe prawdopodobieństwo, że urodzi się chłopiec, a
                jeśli zapłodnienie będzie w fazie płodnej ale nie dokładnie 14 dnia tylko np.
                12 czy 15, 16 to wtedy jest większe prawdopodobieństwo, że będzie dziewczynka,
                co Pan na to?

                Michał Bochenek: Nie znam wiarygodnych badań na ten temat o ile ma tu miejsce
                jakiś mechanizm to przesunięcie płci byłoby bardzo niewielkie np. 55-45.

                Tak więc sam lekarz przyznaje, że nie zna takich badań, co jednak nie znaczy,
                że one nie istnieją (nikt nie wie wszystkiego), jak również pan doktor
                przyznaje, że przesunięcie na korzyśc którejś płci może wystapić, niewielkie bo
                niewielkie, ale jednak. Tak więc może jest w tym troche racji, tym bardziej, że
                wypowiadały się mamy, które z autopsji potwierdzają prawdziwośc tej teorii.
                Każdy ma trochę racji i nie można dać się zwarjować. Wystarczy kupić
                jakąkolwiek gazetę np. o zdrowiu i znajdziemy w niej kilka sprzecznych ze sobą
                teorii (np. o szkodliwości jedzenia na noc, lub wręcz przeciwnie o jego
                zbawiennym wpływie na zdrowie), a każda z nich będzie poparta licznymi
                badaniami i wypowiedziami autorytetów.
                I bądź tu mądry i pisz wiersze.
                • vibe-b Re: Pewna nieścisłość 29.08.05, 14:40
                  rodos25 napisała:

                  > Nie przeczytałam wszystkich odpowiedzi, więc nie wiem czy ktoś sie juz do
                  tego
                  > ustosunkował i to zauważył, ale w rozmowie z dr Michałem Bochenkiem, ma którą
                  > powołał się Pimpek, padło pytanie tu cyt:
                  > bunia: Słyszałam, że kiedy poczęcie nastąpi dokładnie w fazie owulacji tzn. ok
                  >
                  > 14 dnia wtedy istnieje większe prawdopodobieństwo, że urodzi się chłopiec, a
                  > jeśli zapłodnienie będzie w fazie płodnej ale nie dokładnie 14 dnia tylko np.
                  > 12 czy 15, 16 to wtedy jest większe prawdopodobieństwo, że będzie
                  dziewczynka,
                  > co Pan na to?
                  >
                  > Michał Bochenek: Nie znam wiarygodnych badań na ten temat o ile ma tu miejsce
                  > jakiś mechanizm to przesunięcie płci byłoby bardzo niewielkie np. 55-45.
                  >
                  > Tak więc sam lekarz przyznaje, że nie zna takich badań, co jednak nie znaczy,
                  > że one nie istnieją (nikt nie wie wszystkiego), jak również pan doktor
                  > przyznaje, że przesunięcie na korzyśc którejś płci może wystapić, niewielkie
                  bo
                  >
                  > niewielkie, ale jednak.


                  Uff...
                  mialam juz do tematu nie wracac, ale ta wypowiedz mnie z lekka ruszyla. No to
                  jest jakies swiatelko w tunelu- Pimpek powoluje sie na autorytet znanego
                  lekarza, cytuje jego wypowiedzi, ktorych sens jest zupelnie wyrwany z
                  kontekstu. Ciekawe tylko: zabieg zamierzony (manipulacja?) czy nieswiadomy (nie
                  zrozumiala tekstu, ktory przeczytala)? Przykre.
                  Dzieki Rodos25 , za twoja uwage.

                  pozdr
    • emilka82 Re: zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec. 28.08.05, 10:30
      U mnie z wyliczeń i z usg wynika, że do zapłodnienia doszło 3 dni po ostatnim
      stosunku, ale wg wszystkich usg jest chłopiec i myślę, że nie znikną mu
      jajeczka o czym się niedługo przekonam...

      tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;10051;19/st/20050829/dt/6/k/2c99/preg.png
      • anulaaa Re: zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec. 28.08.05, 11:49
        ja tam nadal nie rozumiem jak może dojść do zapłodnienia przzed owulacją...uncertain

        big_grin
        • mamaszymka1 Re: zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec. 28.08.05, 12:50
          U mnie dwa chłopaczki - jeden długo po owulacji, drugi długo przed owulacjąsmile))
        • patttrycja Re: zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec. 28.08.05, 13:03
          Chodzi tu o stosunek przed owulacją i stosunek w trakcie owulacji. Poieważ
          plemniki żyją około 72 godzin - to wszystko jasne tzw.skrót myślowy.
          • anulaaa Re: zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec. 28.08.05, 13:11
            ja wiem o co chodzi...
            i tak dla mnei to jeden z kolejnych ..hmmm-uciekło mi slowo smile))
          • pimpek_sadelko Re: zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec. 28.08.05, 23:07
            patttrycja napisała:

            > Chodzi tu o stosunek przed owulacją i stosunek w trakcie owulacji. Poieważ
            > plemniki żyją około 72 godzin - to wszystko jasne tzw.skrót myślowy.

            proponuje Ci zrobic badanie nasienia partnera, jesli po 72 godzinach znajdziesz
            cos zywego to funduje Ci wczasy na karaibach.
            te 72 godziny to wyjatek, nie regula.
            poza tym ile z was drogie mamy wie kiedy byla owulacja i sakd?
        • marianka_pod_choinke Re: zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec. 28.08.05, 18:35
          Anulkooo- to nie tak. Pewnie wiesz, że plemniki żyja pare dni. Jeśli robisz
          dzidziusia przed owulacją, to wiadomo, że najpierw dotrą do dojrzałej i
          uwolnionej komórki jajowej te, które już są w kanale rodnym, najbliżej
          jajowodów i czają się się do skoku. Bo w rzeczy samej zapłodnienie jest
          możliwe tylko wtedy, gdy doszło do owulacji.
    • juleczka4 Re: zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec. 28.08.05, 16:25
      U wielu mam sprawdziła się teoria naukowa , że łatwiej o dziewczynkę przed
      owaluacją , o chłopca po owulacji! Vibe-b podała wiele artykułów na ten temat,
      które, poparte są opinią naukowców prowadzących badania w tym kierunkusmile) Ale
      wiadomo ,są wyjątki od reguły i myślę , że nie ma o co się sprzeczać!!
      Pozdrawiam cieplutko smile
      • blige Re: zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec. 28.08.05, 20:54
        kurcze, dziewczymy, co za dyskusja! Czlowiek zadaje proste, wydawaloby sie,
        pytanie, a tu dysputa godna ... nie wiem, uchwalenia konstytucjismile))
        Jestem w temacie odkad zaczelam myslec o pierwszym dziecku: chcialam miec
        parke, najlepiej ze starszym chlopczykiem. I mam juz Filipka (owu 15 dnia
        cylku, sex 12, 14 i 16 - cholera, wyglada to strasznie mechaniczniewink, ale
        fajnie bylo i udalo sie za pierwszym razemsmile ). O drugie dziecko planujemy
        rozpoczac starania w grudniu i bedziemy "strzelac" na dziewczynke (oczywiscie
        maz sie ze mnie smiejewink) a ja mam cicha nadzieje, ze sie uda. A bede opierac
        sie na wymienionej metodzie.
        A pimpek - z calym szacunkiem - rzeczywiscie reaguje troche nerwowo jesli
        chodzi o ta sprawe. Zauwazylam, bo czytuje watki o planowaniu. Pimpek, wyluzuj!
        Darwinowi i Kopernikowi kiedys tez nie wierzonosmile)))mimo, ze wykkadali dowody
        na lawesmile)))
        Pimpek: trzymam kciuki, zycze lekkiego porodu i cudownego, zdrowego KAjtusiasmile)
        *
    • faq pimpek ma racje 28.08.05, 20:45
      France, J. T., F. M. Graham, et al. (1992). "Characteristics of natural
      conceptual cycles occurring in a prospective study of sex preselection:
      fertility awareness symptoms, hormone levels, sperm survival, and pregnancy
      outcome." Int J Fertil 37(4): 244-55.

      France, J. T., F. M. Graham, et al. (1984). "A prospective study of the
      preselection of the sex of offspring by timing intercourse relative to
      ovulation."Fertil Steril 41(6): 894-900.

      Gray, R. H. (1991). "Natural family planning and sex selection: fact or
      fiction?" Am J Obstet Gynecol 165(6 Pt 2): 1982-4.

      Gray, R. H., J. L. Simpson, et al. (1998). "Sex ratio associated with timing of
      insemination and length of the follicular phase in planned and unplanned
      pregnancies during use of natural family planning." Hum Reprod 13(5): 1397-400.

      Martin, J. F. (1997). "Length of the follicular phase, time of insemination,
      coital rate and the sex of offspring." Hum Reprod 12(3): 611-6.

      Weinberg, C. R., D. D. Baird, et al. (1995). "The sex of the baby may be related
      to the length of the follicular phase in the conception cycle." Hum Reprod
      10(2): 304-7.

      Wilcox, A. J., C. R. Weinberg, et al. (1995). "Timing of sexual intercourse in
      relation to ovulation. Effects on the probability of conception, survival of the
      pregnancy, and sex of the baby." N Engl J Med 333(23): 1517-21.

      z publikacji wynika, ze nie ma poki co jasnych dowodow potwierdzajacych teze, ze
      czas wspolzycia wzgledem owulacji pozwoli przewidziec czy zaplanowac plec.
      teoria Shettles'a z 1970 roku nie zostala do tej pory potwierdzona, co wiecej
      prace sprzed lat 10 raczej ja podwazaja. kolejna teoria. (1995)zakladala, ze
      wplyw na plec ma faza folikularna, czas miedzy miesiaczka a owulacja, czas moze
      byc dluzszy albo krotszy.. 1998 rok i znowu podwazenie teorii.
      nic wiec pewnego sad moze teorie sa prawdziwe, a moze tylko w czesci, a moze
      jesczze wiecej czynnikow...
      • vibe-b Re: pimpek ma racje 28.08.05, 22:21
        Choc temat juz wlasciwie przebrzmial, pozwole sobie jeszcze pare slow dorzucic,
        poniewaz mnie to zagadnienie interesuje i szczerze chcialabym wiedziec, gdzie
        lezy prawda. Wiec bardzo prosze mnie nie besztac, ze temat niewarty taaaaaakiej
        dyskusji smile))


        Droga Faq
        Widze, ze Twoj post jest obliczony na zrobienie "wrazenia" bo przytaczasz
        dlugasna liczbe publikacji, podczas gdy one wszystkie odsylaja do jednego i
        tego samego linku
        www.fertilityfriend.com/Faqs/Gender_Selection_Methods_-_Scientific_Evidence.html
        ktorego zawartosc -objetosciowo- jest mniej wiecej jedynie dwa razy wieksza od
        calego wykazu z Twojego postu. Ponadto w artykule- przegladzie- znajdujemy
        jedynie lakoniczne stwierdzenia, iz teoria o planowaniu plci nie znajduje
        potwierdzenia w innych (innych niz shettle'a) badaniach. Czuje pewien niedosyt
        informacji, jako ,iz sam Shettle, dla kontrastu, cytuje konkretne liczby,
        rezulataty, dzialania, probki badawcze. Owszem, moze Pan Shettle sprytnie
        obmyslil, iz taka zaplanuj-plec-dziecka-teoria to znakomity sposob na zrobienie
        kasy. Moze cala jego publikacja to bujda. Ale jezeli nie? Moze opracowania
        przeciwnikow to klamstwa? Pytanie powstaje: ktory z tych panow jest wiarygodny?


        Chcialabym tez umiejscowic jakos w czasie i przestrzeni nastepujace doniesienia
        (czy sa prawdziwe, czy nie, z ostroznosci wole sie nie wypowiadac, ale domyslam
        sie ze sa do sprawdzenia)

        1) Po zaplodnieniach in vitro rodzi sie wiecej dziewczynek. Podejrzewa sie, iz
        jest tak dlatego, iz "zenskie" plemniki, jako silniejsze, przezywaja czesciej w
        trudnych warunkach zewnetrznych.
        2) Mezczyzni, ktorych sperma zawiera mniejsza niz przecietna ilosc plemnikow
        zwykle miewaja dziewczynki. Teoria: ten sam czynnik ktory powoduje zmniejszona
        liczbe, zabija w pierwszej kolejnosci delikatne i slabe plemniki meskie
        3) Przeprowadzone studia podaja, iz nurkowie i piloci samolotow militarnych
        zwykle sa ojcami dziewczynek. Teoria: silny czynnik stresowy powoduje , iz
        plemniki meskie gina
        4)Anestezjolodzy sa zwykle ojcami dziewczynek. Teoria: ekspozycja na wiele
        sustancji toxycznych - meskie plemniki jako slabsze itd. bla bla bla

        No i nie moge sie powstrzymac przed powolaniem sie na swoj wlasny przyklad. Mam
        synka, ktory zostal poczety ze wspolzycia (najprawdopodobniej) tuz przed
        owulacja. Pisze "najprawdopodobniej" poniewaz lekarz podal mi dwa mozliwe
        teminy zaplodnienia, z tym, ze ten drugi malo prwadopodobny.

        pozdr

        • monopol Udowodnione w kilku etapach badań klinicznych 28.08.05, 22:58
          > 3) Przeprowadzone studia podaja, iz nurkowie i piloci samolotow militarnych
          > zwykle sa ojcami dziewczynek. Teoria: silny czynnik stresowy powoduje , iz
          > plemniki meskie gina
          > 4)Anestezjolodzy sa zwykle ojcami dziewczynek. Teoria: ekspozycja na wiele
          > sustancji toxycznych - meskie plemniki jako slabsze itd. bla bla bla

          To prawda, proszę poszukać w piśmiennictwie amerykańskim zwłaszcza. Najlepszy
          dostęp do niego znaleźć można przez sieć Medline.

          Należy do tego co napisałaś powyżej dodać jeszcze parę szczegółów. Znacznie
          więcej dziewczynek rodzi się pilotom postsowieckich Migów-21 niż amerykańskich
          F-16. Stres pilota atakującego wroga lecącego złomem jest bowiem trzykrotnie
          większy. Ponadto piloci rosyjscy piją znacznie więcej toksycznego samogonu,
          który ma zabójczy wpływ na przeżywalność plemników z chromosomem Y.

          Dziewczynek więcej rodzi się nie tylko anestezjologom. Również robotnicy z
          fabryk azbestu, zakładów tekstylnych, rafinerii i kopalni uranu mają częściej
          córki. Chłopcy rodzą się natomiast częściej w rodzinach, gdzie ojcami są
          niepracujący, niepijący, nienarkotyzujący się i nienikotynizujący się
          wegetarianie, szczególnie ci żyjący w sterylnie czystych warunkach dżungli
          amazońskiej i korzystający często z barów tlenowych, choć z tym tlenem to
          dokładnie jeszcze nie wiadomo, bo przecież są wolne rodniki a one przecież
          rozpirzają w pierwszej kolejności chromosom Y ( najsłabsze ogniwo ).

          Ostatnie wyniki metaanalizy siedemnastu programów badawczych prowadzonych w 54
          ośrodkach amerykańskich i europejskich ( 45328 mężczyzn rasy białej i czarnej w
          wieku 20 do 65 lat ) wskazują na negatywny wpływ fazy Księżyca zwanej pełnią na
          przeżywalność plemników z chromosomem Y. Udowodniono, że największą szansę na
          urodzenie chłopca mają te pary, u których do zapłodnienia dochodzi w czasie
          nowiu lub ewentualnie podczas pierwszej lub ostatniej kwadry, choć nawet pół
          Księżyca na niebie szkodzi przyszłym chłopcom.
        • pimpek_sadelko Re: pimpek ma racje 28.08.05, 23:19
          co do inv... tu owulacja nie ma znaczenia z tego co ja wiem...
          a jesli dobrze zrozumialam, to w tej metodzie, o ktorej watek chodzi o
          zaleznosc czasowa: czy przed owulacja czy podczas niej sie kochac?
          a tak na koniec: wszystkie pisza ile dni przed owulacja sie kochaly... pytanie:
          skad wiedzialy kiedy mialy owulacje?
          termometry? czy tez podaja dzien, w ktorym byl seks... a to nie jest jedno i to
          samo!
          co do tego dlaczego anestezjolog i pilot maja wiecej dzieci konkretnej plci...
          niezle, naprawdesmile
          usmialam sie po pachy, wiecej takich linkow poproszesmile
          ps. nie odpowiedzialabym lepiej na Twoj post niz monopl, chyle czolo przed tym
          nickiemsmile
          acha! jak znajdziesz gdzies info jakiej plci dzieci jest wiecej wsrod
          internistow to daj znacsmile
          jestem tym zywo zainteresowana!smile
          • vibe-b Re: pimpek ma racje 28.08.05, 23:27
            pimpek_sadelko napisała:

            acha! jak znajdziesz gdzies info jakiej plci dzieci jest wiecej wsrod
            > internistow to daj znacsmile
            > jestem tym zywo zainteresowana!smile



            Nie dam Ci znac, powiedzialam Ci, ze z Toba zakonczylam dyskusje.Troche
            godnosci kobieto.
            • pimpek_sadelko Re: pimpek ma racje 28.08.05, 23:28
              coz...widocznie mamy inne poczucie godnoscismile KOBIETOsmile
              • marianka_pod_choinke Re: pimpek ma racje 29.08.05, 10:46
                Pimpek! Jestem juz sporo na tym forum i przyznam, że z pewna czestotliwoscią
                wkurzaly mnie forma niektorych Twoich wypowiedzi . Czasami napisałaś coś w
                dobrym, nieobrażającym, nie zadzierającym, nie zadyfanym w sobie tonie. Ale
                dzisiaj straciłam do Ciebie serce. Jest mi przykro (z mojego powodu!), bo
                raczej nie ulegam na forum emocjom, a to dla mnie osobista porażka.

                Wiedz, że to wcale nie chodzi o opinie-każdy ma prawo do własnych. Jednak Ty
                czesto przedstawiasz swój punkt widzenia w niegrzeczny, obrażajacy
                przedstawicieli innego zdania sposób. Forum nie jest po to aby obrażać,
                pokazywać, że ktos jest głupszy, wyśmiewać go, że wierzy w jakieś głupoty. Moze
                sie myle, a wolałabym- ale jesli bronisz czesto swoich swoich racji z pozycji
                zawodowej (jesteś lekarzem, internistą, tak?... autorytet, prestiż itp. itd)a
                nie prywatnej osoby (ja- pimpek, przyszła mama)to potwierdza to pewną
                anomalię, że pewien odsetek lekarzy uważa innych (czyt. nie lekarzy)za
                głupszych, nie douczonych, gorszych, a sam w wiekszości cierpi na dupościsk,
                przerost formy nad treścią, żądzę aplauzu, czołobitności i posłuchu,
                sprowadzania innych do parteru. Nie tylko na gruncie zawodowym w rtelacjach
                lekarz-pacjent ale o zgrozo neutralnym ( na zasadzie- co to nie ja).

                marianka_pod_choinke- "tylko" pedagog specjalny/ psycholog.


                src="lilypie.com/days/051221/2/21/1/+1"
                • pimpek_sadelko Re: pimpek ma racje 29.08.05, 10:52
                  marianko... wycieczki osobiste zostaw. jak masz jakies argumenty to mozemy
                  gadac. nie jestem tu po to, zebys mnie lubilasmile
                  • marianka_pod_choinke Re: pimpek ma racje 29.08.05, 11:26
                    Argumententem przemawiajacym za napisaniem takiej, a nie innej wypowiedzi była
                    nadzieja, że może dotrze do Ciebie sygnał, że czasami bywasz niemiła. Zupełnie
                    bez powodu. Nie ma co dyskutować dalej w tej kwestii, po prostu przyjmij jako
                    fakt, że czasami Twoje posty są w niemiłym tonie i nie ma co roztrzasaj tego
                    dalej, a raczej przyjrzeć sie dlaczego tak się dzieje,że takie właśnie są.Na
                    pewno jesteś osobą mądrą, skłonną do samoanalizy ...

                    Jeśli z kolei chodzi Ci o argumenty w sprawie planowania płci to wyraziłam już
                    swoje zdanie. Nam się sprawdziło. Może to i kwestia przypadku. Fajnie mieć
                    jednak świadomość, że cos sie zrobiło w jakiejś sprawie, w sytuacji, gdy mogło
                    wpłynąć, nie szkodząc, niż nic nie robić i potem zastanawiac sie dlaczego nawet
                    się nie spróbowało.

                    Na marginesie- gdyby planowanie płci było tak proste i niezawodne, to wszyscy
                    od dawna rodziliby tylko wymarzone dziewczynki lub chłopców. A tak nie jest.
                    Co nie powinno zniechęcać do stosowania tych, którzy widza chociaż cień szansy
                    w jakiejś - uwaga- nieszkodliwej metodzie.

                    src="lilypie.com/days/051221/2/21/1/+1"
                    • pimpek_sadelko Re: pimpek ma racje 29.08.05, 11:31
                      sluchaj.. daj mi juz spokoj. no i nie potrzebuje Twoich psychologicznych
                      podejsc w stylu " na pewno jestes osoba madra sklonna do samoanalizy... itd".
                      nie bede nigdy na Twoja czy kogokolwiek innego modle, raza cie moje posty?
                      omijaj, masz w opcjach forum mozliwosc zaznaczenia na szaro. bedzie prosciej.
                      jsli ktos wierzy w bajki o planoaniu plci? ok, a ja mam prawo napisac, ze nie
                      wierze, mam prawo tez to argumentowac. wolisz przasnosc i medycyne ludowa? no
                      problem,ale na forum publiczym mam prawo napisac co o takim "planowaniu" sadze.
                      jesli Twoim zdaniem lamie netykiete to klikaj na kosz, moze moderator mnie
                      wytniesmile
                      • marianka_pod_choinke Re: pimpek ma racje 29.08.05, 13:00
                        Powtarzam Pimpku- bo chyba nadal nie rozumiesz o co chodzi- nie ważne co się
                        pisze (myśli), ale jak się pisze (oznajmia światu). Każdy ma prawo do wyrażania
                        swoich argumentów! Każdy ma prawo do swojego zdania i dyskutowania o swoich
                        pogladach. Istnieje jednak coś takiego jak kultura dyskusji.W Twoim wydaniu to
                        raczej walka na szable i rapiery niż na argumenty.



                        Szkoda, że wszystko odbierasz jako atak na siebiesmile.

                        A tak jeszcze sobie a muzom...Siedziałam sobie przed chwilą w wannie i
                        zastanawiałam się- jak to jest, że nauki psychologiczne i pedagogiczne często
                        idą w parze z wykszałceniem medycznym (rok medycyny na AM, biomedyczny rozwój
                        człowieka i dużo dużo więcej). Z kolei lekarze nie przechodzą własnej
                        psychoterapii. Może dlatego zdarzają się wśród nich tacy, którzy sa w stanie
                        wyleczyć nasze ciało, ale przez nich chorują nasze dusze smile.Bo...potrafią np.
                        wykończyć psychicznie, napawać lękiem, stwarzac dystans, spowodować, że czujemy
                        się tacy mali - np. poprzez przedmiotowe traktowanie itp itd. Na wszelki
                        wypadek dodaję- to tak ogólnie, broń boże żaden szturm na Ciebie. Chetnie
                        podyskutuję z Tobą na ten temat, ale juz na priv, o ile dasz się wciągnąć w
                        temat (myślę ze interesujacy!) no i oczywiście o ile jesteś w stanie oddzielić
                        emocje (trzymac je na wodzy) od argumentów.

                        No i basta. Jeśli poczułaś się dyskomfortowo z mojego powodu to sorki.
                • vibe-b Re: pimpek ma racje 29.08.05, 10:59
                  marianka_pod_choinke napisała

                  >>a sam w wiekszości cierpi na dupościsk,
                  >>przerost formy nad treścią, żądzę aplauzu, czołobitności i posłuchu,



                  Z ust mi to wyjelas moja droga, mysle ze wiekszosc odniosla takie wrazenia tongue_out
                  a teraz Pimpek mowi Ci, ze jak masz jakies argumenty, to pogadacie, sama majac
                  jedynie wyzwiska i ucha-cha-cha-nie w zanadrzu
                  LOL
        • faq Re: pimpek ma racje 29.08.05, 11:02
          robienie wrazenia... pozwol, ze sie do tego nie odniose, bo bez sensu dyskutowac
          na takim poziomie.
          wyjasniam wiec: obie strony chca naukowych potwierdzen, ale jakos trudno
          zrozumiec, czemu podanie odnosnikow potrafi wzburzyc. 7 publikacji sprzed lat 10
          to nie jest lista dlugasna, co wiecej wielu publikacji na temat nas interesujacy
          jest raczej niewiele a calkiem swiezych brak. wniosek? jakos sie samo narzuca,
          ze cokolwiek w tej materii trudno udowodnic.
          gdybym chcala rzucic garsc lakonicznych informacji nie podalabym tytulow
          artykulow, tylko link, ktory Ty zamiescilas. przypominam, ze tytul publikacji
          podaje sie po to, zeby odniesc sie do jej zawartosci a nie streszczenia. zadaj
          sobie nieco trudu i poszukaj co niosa w sobie - wystarczy do tego celu pubmed

          www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi
          dwa artykuly sa dostepne free:

          Wilcox, A. J., C. R. Weinberg, et al. (1995). "Timing of sexual intercourse in
          relation to ovulation. Effects on the probability of conception, survival of the
          pregnancy, and sex of the baby." N Engl J Med 333(23): 1517-21.
          i
          Gray, R. H., J. L. Simpson, et al. (1998). "Sex ratio associated with timing of
          insemination and length of the follicular phase in planned and unplanned
          pregnancies during use of natural family planning." Hum Reprod 13(5): 1397-400.

          to na nie sie powolalam, wiec zanim rzucisz o odsylaniu do linku streszczajacego
          siegnij do zrodla a unikniemy nieporozumien. Pozostalych nie znalazlam, ale
          moze ktos ma uniwersyteckie konto i dostep do pozostalych. tak trudno to zrozumiec?


          > Mam
          > synka, ktory zostal poczety ze wspolzycia (najprawdopodobniej) tuz przed
          > owulacja.

          a ja mam, no prawie mam smile coreczke poczeta rowniez ze wspolzycia przed
          owulacja, tuz przed smile skad wiem? bo mialam fuksa i w dniu owulacji robilam usg
          transwaginalne i lekarz stwierdzil swieza owulacje.
          • vibe-b Re: pimpek ma racje 29.08.05, 11:28
            faq napisał:


            . zadaj
            > sobie nieco trudu i poszukaj co niosa w sobie


            > o
            > siegnij do zrodla a unikniemy nieporozumien


            Nie. Dlaczego JA mam szukac? Kultura dyskusji wymaga, by to wlasnie dyskutant
            przytoczyl zrodla na ktore sie powoluje, inaczej traci wiarygodnosc. Ja tez
            moglam rzucic "poszukajcie sobie w necie". Bez sensu, nie? Jesli chcesz mi cos
            udowodnic, to poprosze o linki, tak jak ja podawalam wieokrotnie.

            pozdr
            • pimpek_sadelko faq:) 29.08.05, 11:32
              no widzisz jak sie niektorzy wiedzy boja? zupelnie jakby to bolalosmile
              daj juz spokoj, ludowych madrosci nauka nie przebijesz, przynajmniej nie na tym
              forum i nie z przasnymi dziewczetami.
            • faq Re: pimpek ma racje 29.08.05, 11:41
              no i wyszlo szydlo z worka....

              > Kultura dyskusji wymaga, by to wlasnie dyskutant
              > przytoczyl zrodla na ktore sie powoluje, inaczej traci wiarygodnosc.

              a zrodlo wlasnie podalam, nie musisz szukac.. tylko... no wlasnie.. woli brakuje
              czy jak.. skoro zapierasz sie nogami, ja Ci niestety do glowy niczego wkladac
              nie zamierzam, na tacy podane, a Ty swoje.. skoro wolisz swoja wersje.. co mnie to?

              kultura powiadasz? skad tyle emocji?
              • vibe-b Re: pimpek ma racje 29.08.05, 11:53
                faq napisał:

                > no i wyszlo szydlo z worka....
                >
                > > Kultura dyskusji wymaga, by to wlasnie dyskutant
                > > przytoczyl zrodla na ktore sie powoluje, inaczej traci wiarygodnosc.
                >
                > a zrodlo wlasnie podalam, nie musisz szukac.. tylko... no wlasnie.. woli
                brakuj
                > e
                > czy jak.. skoro zapierasz sie nogami, ja Ci niestety do glowy niczego wkladac
                > nie zamierzam, na tacy podane, a Ty swoje.. skoro wolisz swoja wersje.. co
                mnie
                > to?
                >
                > kultura powiadasz? skad tyle emocji?





                Doprawdy nie wiem, gdzie sie doszukalas emocji? W slowie "kultura"?

                Nie twierdze, ze wole swoja wersje, wole wersje prawdziwa. Nie zauwazylam,
                zebys podala mi info na tacy, nawet z pierwszego Twojego postu odnosniki
                musialam znalezc sama. Nie watpie, ze istnieja doniesienia o nieprawdziwosci
                teorii doboru plci, ale, o ile zauwazylam, jest ich zdecydowanie mniej niz tych
                potwierdzajacych.

                pozdr
    • amwaw Re: zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec. 29.08.05, 00:16
      Znalazłam coś:
      mediweb.pl/womens/wyswietl_vad.php?id=650
      ...Nawet poparte badaniami klinicznymi...

      Pozdrawiam
      • mika_p Re: zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec. 29.08.05, 01:19
        No widzisz, przecież mówiłam, ze to masa, szybkość i żywotnosc ma znaczenie, a
        reszta to statystyka smile Czyli zwiekszanie szans.
        • amwaw Re: zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec. 29.08.05, 13:09
          A ja mówiłam, ze rozłożyłaś mnie na łopatki z tym wyjaśnieniemsmile- to wcale nie
          było złośliwe, tylko z pokorą i szacunkiem. W życiu bym na to nie wpadłasmile
      • vibe-b Re: zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec. 29.08.05, 08:23
        amwaw napisała:

        > Znalazłam coś:
        > mediweb.pl/womens/wyswietl_vad.php?id=650
        > ...Nawet poparte badaniami klinicznymi...
        >
        > Pozdrawiam


        Poczytalam sobie linka. Jedno mi chodzi po glowie. Jak napisano:

        "Kilkanaście lat temu zespół ginekologów-endokrynologów pod kierunkiem prof.
        Jerzego Tetera z Akademii Medycznej w Warszawie przetestował metodę. Badania
        kliniczne w kilkuset przypadkach potwierdziły jej skuteczność - jeżeli chodzi o
        dziecko płci męskiej w 90%, a żeńskiej - w prawie 60%."



        Jesli badania kliniczne w kilkuset przypadkach potwierdzily skutecznosc- to nad
        czym sie tu zastanawiac i co kwestionowac? Kilkaset jednostek to przeciez
        calkiem niezla probka.
        Mniejsza skutecznosc w planowaniu dziewczynki (60%) jest naturalnym efektem
        tego, iz planujac dziewczynke, trudniej sie "wcelowac" w odpowiedni moment ze
        wspolzyciem. Bo wiadomo- im dalej od owulacji, tym lepiej, ale z drugiej strony
        nie moze byc za daleko, bo w ogole nie dojdzie do zaplodnienia. Zas przybliajac
        sie do owulacji- symetrycznie maleja szanse na dziewczynke na korzysc chlopca.
        Odrobine problematyczne. Z plodzeniem chlopca jest latwiej- kiedy masz ostatni
        dzien sluzu poldnego wowczas wiadomo, ze lada moment jest owulacja, albo juz
        jest. I to jest moment dzialania. No i poza tym mozna sie posilkowac testami
        owulacyjnymi- w przypadku planowania chlopca. W "robieniu" dziewczynki testy
        owulacyjne sa bezuzyteczne.

        pozdr
        • bebe73 Re: zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec. 29.08.05, 13:32
          Myślałam, że to będzie ankieta na temat naszych "trafień i celowań". A tu taka
          naukowa dyskusja i machanie sobie linkami z artykułami, wrogość i agresja.
          Ja to pytanie potraktowałam jak zabawę więc odpowiadam: współżycie przed
          owulacją - ma być dziewczynka.
    • vibe-b OK, ja sie wylaczam 29.08.05, 11:58
      Ja sie juz wylaczam z dyskusji. Jak nadmienilam, mnie interesuja dyskusje
      merytoryczne, natomaist w tej chwili polemika zeszla do poziomu pretensji,
      czepialstwa i dywagacji osobistych. A na to szkoda mi czasu.


      pozdrawiam
    • budzik11 Re: zapłodnienie po owulacji czy zawsze chłopiec. 29.08.05, 15:42
      Słyszałam, że można zaplanowac płeć właśnie współżyjąc przed lub po owulacji
      (ale nie wiem która wersja na którą płeć). Nie mam na to żadnych dowodów, nie
      wiem, gdzie to słyszałam czy czytałam, nie przywiązałam wtedy do tego żadnej
      wagi, bo nie planuję płci dziecka - na zasadzie "będzie co Bozia da". Natomiast
      zażyła mnie ostatnio moja rodzona babcia, bo zapytała mnie, czy będzie chłopiec
      czy dziewczynka, ja na to, że nie wiem, a ona zdziwiona, że powinnam wiedzieć,
      bo chyba wiem, kiedy zaszłam w ciażę, bo podobno chłopcy się rodzą jak się
      zachodzi przed OKRESEM (!!!) a dziewczynki - po (bo chłopców się dłużej nosi).
      Już nie chciałam babci uświadamiać, że od współżycia przed okresem to się
      raczej w ciążę w ogóle nie zajdzie. Albo inaczej - że jak pojawia się okres, to
      napewno nie jest się w ciąży ani z chłopcem ani z dziewczynką.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka