Czy może jednak, nawet jak ja jestem głodna przez dłuższy czas, to maleństwo
jest jakoś odżywiane np. z zasobów tłuszczu (których i tak nie mam, więc
niewielkie to odżywianie...). Pytam, bo przedwczoraj wieczorem położyłam się
spać z delikatnym ssaniem w żołądku (nie chciało mi się już nic sobie
szykować i się napychać) i w nocy maluch buszował w moim brzuchu jak nigdy i
to praktycznie czułam go za każdym razem, kiedy się wybudzałam choć na
chwilę.
Miałam tak długo trwające ruchy po raz pierwszy i zastanawiałam się, czy to
np. nie z głodu i nadal mam wyrzuty sumienia, ze tak męczyłam dzieciaczka