Dodaj do ulubionych

zaraz termin a tu nic !!!

08.09.05, 22:08
Kurczę, mam termin za 5 dni, na 13 września, a tu nic się nie dzieje. Czy to
możliwe, żeby nie mieć żadnych skurczów przepowiadających, tylko kilka
Braxtona-Hicksa na dzień? Już mam wrażenie, że zostanie mi ten brzuch na
zawsze. Jeszcze te upały.... Dziewczyny, jak to było u was z rozpoznaniem, że
poród już tuż tuż...?
Obserwuj wątek
    • lolita27 Re: zaraz termin a tu nic !!! 08.09.05, 22:21
      Ja mam termin na 19 ale w przyszlym tygodniu juz zaczne sprzatac i kochac sie a
      takze szczypac sutki - tak kazal moja gin. Ja tez juz uwazam ze wystarczy
      tego... prawda...
      Poszcyp 4 razy dizenni po 10 min sutki, podobno pomaga.
      pozdrawiam
      • aciki Re: zaraz termin a tu nic !!! 08.09.05, 22:24
        mój mąż już odmawia sexu, a sutki i piersi w ogóle mam jakieś obolałe, mój
        ginekolog też mi kazał miętosić sutki, ale jakoś nie mogę się do tego przekonać.
      • aciki Re: zaraz termin a tu nic !!! 08.09.05, 22:25
        A jeśli chodzi o sprzątanie to wymyłam już wszystkie okna i podłogi, prasowanie
        zrobione i w ogóle sprzątam regularnie. I nic mnie nie bierze.
        • lolita27 Re: zaraz termin a tu nic !!! 08.09.05, 22:36
          Moj maz jutro wraca z zagranicy i dopadne go smile) on tez nie chce sie kochac,
          ale nie ma rady - jak trzeba to trzeba smile) (oby w trakcie nie dostal zawalu)!!
          Sprzatac mi sie nie chce , ale trzeba bedzie sie zmusic. Mnie tez te sutki
          pobolewaja , ale gin mowila ze bardzo skuteczne. Wczoraj powiedziala mi ze
          szyjka miekka i krotka, tylko skurczy brakuje i to troche ode mnie zalezy czy
          beda wczesniej. Wole sie nameczyc troszke niz mialbym chodzic w ciazy po
          terminie, juz teraz jest okres oczekiwania a pozniej.... po terminie to juz
          wogole...
          zycze, aby jak najwczesneij sie zaczelo i pozdrawiam Ewelina
          • aciki Re: zaraz termin a tu nic !!! 08.09.05, 22:42
            Mój już w siódmym miesiącu odmówił sexu, bo mówił, że go boli i aż mu sisiorka
            jakoś wygina, widocznie w pochwie nastąpiły jakieś zmiany, może kształtu, może
            rozmiaru. Na pewno czuję, że jest jakaś nabrzmiała dziwnie, cóz, odpuściliśmy.
            Życzę miłego sprzątania. Pozdrawiam, i ... owocnego miętoszenia sutków.
            Pozdrawiam .
            • zmonika1982 Re: zaraz termin a tu nic !!! 08.09.05, 23:33

              Ja byłam przeterminowana 9 dni i nawet wyszorowałam cały samochod chodziłam po
              schodach i spacerowałam az mnie nogi bolały i nic wiec poszłam na 7 dobe po
              terminie do szpitala i dwa dni pozniej urodziłam synka. To było 5 miesiecy
              temui tez myslałam ze juz zawsze bede miec brzuszysko i ze ciaza trwa
              wiecznosc!!!
              Powodzenia i cerpliwosci. Dzieci wiedza lepiej od nas kiedy chca sie urodzic!
    • marta715 Re: zaraz termin a tu nic !!! 09.09.05, 08:43
      hehe tez tak miałam - termin na 25 listopada 2004 i nic, a 15.11 poszłam na
      wizyte do gina i tak mnie przebadała, że o 1 w nocy dostałam skurczy, odeszły
      mi wody i wieczorem już miałam córcie. wszystko w swoim czasie powodzenia i
      cierpliwości
    • radowinkaala Re: zaraz termin a tu nic !!! 09.09.05, 08:56
      Możliwe, możliwe. Ania urodziła się 16 dni po terminie - nie wiem co to skurcze
      przepowiadające, nie wiem co to odejście wód płodowych - czop mi po trochu
      odchodził, ale nie wyglądał tak jak piszą - no a zaczął odchodzić na jakieś 4
      dni przed porodem - przed porodem, który dzień wczesniej został sprowokowany
      przez masaż szyjki. Nie było łatwo oswoić się ze świadomością, że nie urodzę w
      terminie - liczyłam na poród przed termine, bo mi sie w 36 tc już szyjka
      skracała, a potem jakimś cudem wszystko się cofnęło - i lekarz przy każdym
      badaniu marudził, że nic nie jest przygotowane do porodu, ale mówił też że
      poród może zacząć się znienacka - nawet po wyjsciu z jego gabinetu może się
      zacząć coś dziać - jednak w moim przypadku sie nie zaczęło. Potem nie pomogła
      oksytocyna, nie pomogło chodzenie po schodach, masowanie brzucha - dopiero
      masażyk wpłynął na rozpoczęcie się po kilkunastu godzinach akcji porodowej.
      I gdyby nie to, ze zbadała mnie położna i powiedziała, że szyjak jest zgładzona
      i przepuszcza luźno na palec - pewnie jeszcze przez kolejnych kilka godzin nie
      wiedziałabym że się zaczęło - po prostu skurcze które czułam zostały przez
      lekarza okreslone jako - nie te - wiec ja jako kobieta rodząca pierwszy raz
      uwierzyłam - a położna z błędu mnie wyprowadziła. Czekałam na normalne odejście
      czopa, na chluśnięcie wód płodowych - nic - cisza. Zatem najważniejsze żebys
      była pod opieką lekarza, a jak już będzie po terminie myślę, żę nawet wskazana
      byłaby po kilku dniach opieka szpitalna.
      Powodzenia smile
    • pimpek_sadelko Re: zaraz termin a tu nic !!! 09.09.05, 08:57
      mam na 11 wrzesnia i tez cisza... jedyny plus to rozwarcie szyjki, jej
      zmiekczenie i skrocenie. poza tym zero skurczy.
    • agakapalka Re: zaraz termin a tu nic !!! 09.09.05, 09:47
      U mnie było podobnie. Najpierw skurcze od 29 tyg i fenoterol, a potem nic...
      Miną termin porodu, ktg nie wykazywało skurczy i byłam coraz bardziej nrewowa.
      W sobotę rano wziełam sie za porzadki,. Takie z myciem podłóg i szorowaniem
      łazienki smile I o 23-ej zaczęły mi odchodzić wody. To było 3 dni po terminie. W
      niedzielę, po 5 godz. porodu przyszła na świat Zuzia smile Wiem, że łatwo mi tak
      mówic, ale naprawdę doczekasz sie porodu smile Może przedłuży się wyznaczony
      termin, ale pomyśl, że lepiej, że dizecko rozwija sie w Twoim brzuszku, niz
      jakby miało być wcześniakiem, którego widzisz jedynie przez szybkę inkubatora.
      Widziałam parę takich przypadków w szpitalu i naprawdę warto czasem poczekać
      kilka dni dłuzej, niz potem obwiniać się za wczesny poród sad Trzymam kciuki,
      żebyś jednak urodziła w terminie smile

      Aga i Zuzia (2 tyg i 5 dni)
      • adane99 Re: zaraz termin a tu nic !!! 09.09.05, 11:41
        U mnie całkiem odwrotnie. Wody odeszły o 6 rano i żadnych skurczów, już nie
        mówiąc o rozwarciu. Koło 12:00 podali mi kroplówkę /oksytocyna/ i po jakiejś
        godzinie przyszły skurcze - ale bez rozwarcia, nic nie pomogło: masaże szyjki,
        chodzenie, kucanie, worek, dobrze ciepła woda no i w końcu koło 16-stej wzięli
        mnie na stół.
    • tumoi Re: zaraz termin a tu nic !!! 09.09.05, 11:56
      Spokojnie. Przy pierwszym dziecku pracowałam dzień wcześniej do 16.00, jeszcze
      po południu przygotowałam materiały na lekcje na następny dzień , ok. 5.00
      zbudziły mnie skurcze, o 14.15 urodziłam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka