Dodaj do ulubionych

wody plodowe

10.09.05, 13:13
rozmawialam dzis z sasiadka tzn... bardziej ona ze mna. temat: porod
oczywiscie.nawet sasiedzi sie dopomonaja finalu:/smile
w kazdym razie powiedziala mi, ze tydzien przed porodem byla na wizycie i
wszystko bylo ok, ilosc wod-super.
3 dni po terminie z wizyty u gina trafila do szpitala, bo okazalo sie,z e
ilosc wod sie dosc znacznie zmniejszyla. sasidka twierdzi, ze nie wyciekaly
wody... kurcze to co sie z nimi stalo? wyparowaly? mozliwe jest cos takiego?
Obserwuj wątek
    • andaba Re: wody plodowe 10.09.05, 15:22
      Jest możliwe, pod koniec ciąży ilość wód się zmniejsza drastycznie, pewnie ma
      to związek z funkcjonowaniem łożyska.
      Mam w tym względzie doświadczenie praktyczne. Raz wody mi odeszły trzy dni po
      terminie, przy starym łożysku (mój defekt indywidualny, łożysko mi sie starzeje
      za szybko) i z założoną normalną podpaską spakowałam sie, zjadłam śniadanie i
      dojechałam do szpitala, odczekalam swoje i wszystko było ok.
      Za drugim razem był to 36 tydzień i musiała bym chyba pół paczki pampersów
      założyć, żeby było jako tako. W rezultacie pojechałam z ręcznikiem...
    • bergo1 Re: wody plodowe 10.09.05, 17:05
      Ja moze nie zupelnie na temat, ale ostatnio zastanawiam sie jak te wody plodowe funkcjonuja? Wedlug mnie musza one wyciekac, skoro odnawiaja sie co pare godzin (dlatego m.in. wazne jest picie w ciazy?? ). Zauwazylam, ze sa dni kiedy mam bardziej wilgota bielizne, bez plam jak przy normalnych uplawach, ktore sa natomiast bardziej geste. Ta "wydzielina" przypomina wode.
      CZy tez tak macie? W zadnej z moich lektur nie znalazlam opisu dot. samych wod plodowych - nic ponad typowymi wzmiankami o ich zasadniczych funkcjach. Wiesz cos PImku o tym?
      • r.kruger Re: wody plodowe 10.09.05, 17:18
        Wody płodowe wymieniają się cały czas, nawet nie zauważamy tego.Albo więc
        traciła więcej niz się tworzyło, albo rzeczywiście na koniec twoprzy się ich
        mniej. A może jedno i drugie?
      • ariana1 Re: wody plodowe 10.09.05, 21:15
        Jakby ci wyciekały, to byś miała rozwarcie. W jaki inny sposób mogą wyciekać,
        skoro szyjka jest zamknięta? A poza tym wymieniają się, bo dziecko wypija
        znaczną ich ilość, zwłaszcza w ostatnich tc. A nowe nie są produkowane, bo
        łożysko powoli ogranicza swoje funkcje. Stąd pewnie sąsiadce pimpka "zniknęły".
        • aleksaa1 Re: wody plodowe 10.09.05, 21:26
          Rozwarcie mozna miec i nic nie wycieka. Wody odchodza od momentu pekniecia
          pecherza płodowego.
          • ariana1 Re: wody plodowe 10.09.05, 21:30
            Ano faktyczniesmile Ja sama miałam rozwarcie w poprzedniej ciąży a pęcherz cały i
            zdrowy. No ale jak mogą wyciekać jak NIE MA rozwarcia? Którędy? Tak na chłopski
            rozumsmile
            • aleksaa1 Re: wody plodowe 10.09.05, 21:50
              Możwe jakos się rozchodza po organiżmie albo wchłaniają? wink)
              • pea_74 Re: wody plodowe 11.09.05, 08:43
                a taki pecherz to jest gruby?? czasami lekarz dotyka glowki dziecka lub obraca
                przed porodem cale dziecko wiec co wtedy z wodami? i pecherzem?
        • pimpek_sadelko Re: wody plodowe 11.09.05, 09:16
          rozwarcie mam, ale wyciek wod wiaze sie z nieszczelnoscia pecherza plodowego a
          nie z rozwarciem szyjki.... czy nie?
          • mama38 Re: wody plodowe 11.09.05, 09:56
            wody wyciekają tylko gdy jest pęknięty, lub uszkodzony np. przez bakterie
            pęcherz płodowy. Z tym że mogą wyciekać, nawet przy zamkniętej szyjce (autopsja)
            Przy pierwszym porodzie miałam całkowite rozwarcie i cały pęcherz - nic nie
            leciało. Zaczeło dopiero po przebiciu pęcherza.
            W drugiej najpierw pękł pęcherz a zamknieta szyjka (brak rozwarcia) nie
            przeszkadzała w dośc obfitym wycieku wód.
            • r.kruger Re: wody plodowe 11.09.05, 12:02
              nie wiem którędy wydalamy "zuzyte" wody płodowe, ale wiem że są wymieniane od
              lekarza, na patologii leżała ze mną mamuśka której wody odeszły w 32tc, dostała
              sterydy i lekarze z cc czekali dwie doby. Najpierw brzuch dosłownie obkleił się
              na dziecku ! a w nocy napełnił się, nie całkiem ale jednak. Lekarze powiedzieli
              nam wtedy że wody dla dziecka cały czas się tworzą, bo muszą być czyste i dwa
              jeśli odpływają przed porodem właściwym dzieko musi mieć jakąś "porcję" żeby
              nie rodzić się na "sucho"
    • zgalazka Re: wody plodowe 11.09.05, 12:45
      czyli bakterie moga uszkodzic pecherz mimo zamkniecia szyjki? u mnie sie dzieje
      cos takiego ze co jakis czas robi mi sie mokro i wycieka ze mnie pewna ilosc
      przezroczystego plynu (taka zeby przemoczyc spodnie) to niejest mocz i
      zastanawiam sie czy to niejest saczenie sie wod plodowych acha to niejest tez
      wydzielina bo wydzielina jest oprucz tego plynu co otym myslicie? jak bylam u
      gin to mowil ze wszystko jest ok ale to "moczenie" zaczyna mnie zastanawiac
      • pimpek_sadelko Re: wody plodowe 11.09.05, 13:21
        wody wyciekna mimo zamknietej szyjki. moja przyjaciolka w 38 tc po prostu
        zostala w domu "zalana" wodami, a w szpitalu okazalo sie, ze szyjka piekna jak
        zasze: dluga, twarda jak kamien i zamknieta. skonczylo sie na cc, bo nie dalo
        rady jej otworzycsmile
      • mama38 Re: wody plodowe 11.09.05, 18:41
        Lekarze sa w stanie ustalić czy plyn jest wodami plodowymi. Proponuje jazde do
        najblizszego szpitala. Niestety, nie chce Cie straszyć, ale saczenie sie wód
        może się źle skonczyć. W tym wypadku lepiej dmuchac na zimne....
        Ania
        • gall2 Re: wody plodowe 12.09.05, 08:20
          Ja mialam podobna sytuacje jak Twoja sasiadka. Na badaniu w poniedzialek ilosc
          wod byla jeszcze ok a w srode bylo juz na tyle malo, ze musialam zostac w
          szpitalu. Lekarze mowia, ze przed samym porodem ilosc wod plodowych sie
          zmniejsza, nie wycieka przez szyjke! Po prostu dziecko jescze troszeczke
          rosnie, robi sie mniej miejsca i wody niby sa wchlaniane przez organizm. Tak mi
          tlumaczyli. To ma tez zwiazek z tym ze lozysko sie starzeje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka