Ręce do góry! :(

20.09.05, 16:35
Powiedzcie mi o co chodzi z tym zakazem wyciągania rąk do góry? Czy to to
samo co sery pleśniowe wink czy rzeczywiście nie powinno się tego robić?
    • budzik11 Re: Ręce do góry! :( 20.09.05, 16:40
      Bzdura. Czasem mam wrażenie, że ktoś siedzi i wymyśla z nudów takie idiotyzmy...
      • kokons Re: Ręce do góry! :( 20.09.05, 16:45
        Mnie taka pozycja nie sluzy ale nie sluzyla rowniez przed ciaza z powodu
        przebytego urazu kregoslupa...
        Pozdrawiam
    • simonkapl Re: Ręce do góry! :( 20.09.05, 16:48
      Dziewczyny, to wcale nie ejst bzdura.Szczegolnie na poczatku ciazy nalezy
      uwazac, gdyz dziecko nie ejst dobrze "przymocowane" w naszej macicy i bardzo
      latwo sobie cos tam nadwyrezyc i w efekcie poronic.To mowia zazwyczaj lekarze
      kazdej ciezarnej.Powtarzam , szczegolnie 3 miesiace pierwsze.Ja czasem musze
      niestety pracowac z uniesionymi rekami (np wieszanie prania) i uwierzcie ze nie
      arz po tym strasznie klulo mnie w brzuchu.Kazdy robi jak chce, ale ja tam wole
      dmuchac na zimne, mimo z ew nnych sprawach ejstem malo ostrozna.
    • jamiva Re: Ręce do góry! :( 20.09.05, 16:50
      podobno coś w tym jest i ma związek z jakimiś ścięgnami czy mięśniami macicy - że
      niby się nadwyrężąją czy osłabiają czy cos takiego
      mnie w każdym razie z rękami do góry jest bardzo wygodnie - nieraz łapię sie na
      tym że tak właśnie siedzę przed tv lub śpię. problamów żadnych jak do tej pory nie
      mam(odpukać)
      • patoga Re: Ręce do góry! :( 20.09.05, 20:05
        ja słyszałam że chodzi o więzadła utrzymujące macicę i przez takie wyciąganie
        rąk można je nadwyrężyć. Oczywiście bez przesady raz na jakiś czas można się
        wyciągnąć smile bardziej pewnie chodzi o takie długotrwałe (wysiłkowe) wyciąganie
        się z rękoma w górze.
    • amelialexi Re: Ręce do góry! :( 20.09.05, 20:14
      Wiecznie sie slyszy...ze tego nie wolno...tamtego nie wolno... okien myc nie...
      malowac nie...tapety?!?!?! to szalenstwo...sex szkodzi... tamto szkodzi...
      powoli to nawet oddychanie szkodzi...
      Ja robie wszystko, ale tak aby sie za bardzo nie przemeczac... powoli bez
      pospiechu....
      Moj lekarz mowi...ze sama czuje, co szkodzi... mam sie tylko nie forsowac....
      ale przeciez dyrygowanie moimi chlopakami nie jest forsownym zajeciem....tongue_out
    • martina.15 Re: Ręce do góry! :( 20.09.05, 21:44
      no prawda ale jak kazdy zakaz- bez przesady... ja mam tak ze jak mam kichnac jak
      leze w lozku to sie zwijam w kulke najpierw bo taka "wyprasowana" to czulam bol
      w miesniach na brzuchu. ale to chodzi o gwaltowne i czesto jeszcze obciazone
      ruchy, nie o kazdy, przeciez jak sie myje naczynia to sie wklada na polki czy
      suszarke i jakos zadna od tego nie poronila...
      • efka30 Re: Ręce do góry! :( 20.09.05, 23:32
        To nie jest zabobon!
        Jak leżałam na podtrzymaniu w I trymestrze ciązy w szpitalu, to połozna nas
        goniła zeby nie spac z rekoma do góry i nie podnosic ich bez potrzeby/np. nie
        przeciagac sie z wyciagnietymi do góry rękoma/, gdyz grozi to poronieniem.
        Dziecko nie jest jeszcze dobrze przymocowane poprzez łozysko i napinanie sie w
        ten sposób jest dla maluszka grozne.

        Pozdr.
        • adanko77 Re: Ręce do góry! :( 21.09.05, 08:20
          qucze czlowiek codziennie dowiaduje sie nowych rzeczy-ja nie mialam o tym
          wczesniej zielonego pojecia a i lekarz mi nic nie powiedzial. Od poczatku ciazy
          regularnie cwicze i rece w gorze to czesta moja pozycja. Poki co nic sie nie
          stalo-ale bede miala to na uwadze
        • budzik11 Re: Ręce do góry! :( 21.09.05, 09:43
          Boże... Dziecko nie jest przymocowane... i co, wypadnie ci jak podniesiesz ręce
          do góry?
    • kaja2071 Re: Ręce do góry! :( 21.09.05, 09:45
      chodzi o to by nie trzymac zbyt dlugo rak w gorze.Dlatego ze wtakiej pozycji napinaja sie miesnie gdzies w okolicy macicy,a to nie sluzy zwlaszcza we wczesnej ciazy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja