Dodaj do ulubionych

mam problem z teściami!

20.09.05, 22:45
Dziewczyny pomóżcie mi rozwiązać problem. Od czasu ślubu - czyli 5 mies. temu
nie odzywam sie do moich teściów, bo bardzo brzydko zachowali się na ślubie.
Moją rodzinę wyzwali od najgorszych, wujka popchneli i wogóle było fatalnie -
to chyba najgorsze wesele jakie kiedykolwiek mogło być! Ale nie to jest
najgorsze! Tydzień po ślubie mój mąż oświadczył mi, że już nigdy im nie
przebaczy, bo bardzo brzydko mnie nazwali. Nie chciał mi powiedzieć jak, bo
byłam wówczas w 4 mies. i nie chciał mnie denerwować. Niedawno dowiedziałam
się, że nazwali mnie DZIWKĄ!!! Mój mąż między czasie pogodził się z Nimi - ja
w dalszym ciągu nie! Problem jest w tym, że teraz nagle przypomnieli sobie o
dziecku - za 10 dni mam termin - i chcieli by go widywać. Ja im tego nie
potrafię wybaczyć!Jak oni mnie potraktowali, jak potraktowali moje dziecko???
Skoro ja jestem DZ...to kim jest moja córka? Dodam jeszcze, że wcześniej
zabronili mi przyjeżdżać do siebie i mówić im "mamo", "tato"!!! A teraz nagle
chcą być kochanymi dziadkami!!! Poradźcie mi jak powinnam ich potraktować.
Boję się bardzo, że mąż będzie zabierał Zuzię i jeździł do Nich - chyba tego
nie zniosęcrying(((
---
tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;0;126/st/20050930/dt/6/k/479a/preg.png
Obserwuj wątek
    • aaanulka Re: mam problem z teściami! 20.09.05, 22:55
      Będzie Ci ciężko zaakceptować taką sytuację.
      Napewno kiedy tylko będą się uśmiechać do Twojego dziecka to źle będziesz się
      czuć.
      Pomyśl jednak że oni(teście) będą tylko z pozoru cudowni Twojemu bobasowi.
      Więc sie nie martw póki będą udawać fantastycznych- nic nie grozi-to tylko
      obłuda.
      Ważne jest to o czym wiesz Ty Twój mąż i tyle a teście niech
      poprostu "odstosunkują" się od Ciebie.
      Nie bierz do głowy ich udawanej "miłości" to są dorośli ludzie i skoro nie
      potrafia poradzic sobie ze swoimi emocjami i innymi, pierdołami to tylko
      pozałowac ludzi.
      Dlatego też nie martw sie za wczasu.
      Bądz dumna z siebie dzidzi i małżeństwa a reszta...
      • texus Re: mam problem z teściami! 20.09.05, 23:06
        Trochę dziwi mnie ta sytuacja, a czym im się tak naraziłaś??
        • kuncwotek Re: mam problem z teściami! 20.09.05, 23:18
          tak naprawdę to oni nikogo nie tolerują!!! Już wcześniej przed ślubem teściowa
          miał do mnie od czasu do czasu jakieś ale!! Problem tkwi w tym, że jest bardzo
          zazdrosna o syna. Nagle przestawała się odzywać. Też mnie i moją rodzine
          wyzywali chociaż ich nie znali! Ja im zawsze wybaczałam, bo myślałam sobie -
          dobra będę mądrzejsza - i robiłam to też ze względu na ukochanego. Na ślubie
          poszło o orkiestrę!Ja nie chciałam, żeby przygrywali nam "do kotleta" a teściu
          uparł się, że tak i koniec. Ja nie pozwoliłam, bo i tak poszłam na tyle
          ustępstw, a poza tym bardzo mi się to nie podobało! Tak na marginesie to nie
          dali nam grosza a chcieli o wszystkim decydować. A dlaczego mnie tak nazawli??
          Nie wiem!!! Zawsze byłam grzeczna, miła, sprzątałam u Nich, pieliłam, nawet
          malowałam ściany! Ja naprawdę nie widzę w tej całej awanturze mojej winy! Mój
          mąż też tak uważa.
          • mynia0 Re: mam problem z teściami! 20.09.05, 23:25
            z przedstawionego opisu wynika, że masz 2 wyjścia.

            1. wziąć męża pod pachę, tobołek z gratami i wynieść się jak najdalej od
            teściów - nawet do innego miasta - bo jak sie dziecko urodzi, to zatrują Ci
            życie, a Twój mąż w końcu nie wytrzyma presji i stanie dla świętego spokoju po
            stronie mamusi. faceci są słabi, niestety.

            2. zostać blisko teściów i dac sobie jeździć po głowie.

            i mówię to niestety, z własnego doświadczenia. od toksycznych ludzi trzeba się
            trzymac jak najdalej. oczywiście, nie znam genezy waszych złych stosunków, ale
            z tego, co piszesz - ja bym wiała jak najdalej. powodzenia!
            • kuncwotek Re: mam problem z teściami! 20.09.05, 23:27
              na szczęście nie mieszkamy razem! Ale właśnie tak jak mówisz - boje się, że w
              końcu mąż będzie chciał zrobić mamusi przyjemność ( a wiem, że to jest bardzo
              możliwe - bo to niestety mamisynek ) i bdzię zabierał mi dziecko crying(((
              • texus Re: mam problem z teściami! 20.09.05, 23:41
                Z opisu wynika, że to bardzo zaborczy i prostaccy ludzie. Dziwię się, że udało
                im się wychować syna na dobrego człowieka, bo o mężu raczej źle się nie
                wypowiadasz. Skoro to mamisynek to raczej nie radzę całkowitej izolacji od
                teściów bo może to zagrozić Twojemu związkowi. Mąż zapewne będzie chciał
                kontaktu z rodzicami. Jeśli chodzi o dziecko to wątpię aby na początku Ci je
                wywoził ponieważ będzie od Ciebie uzależnione a on nie będzie miał odwagi, bo
                to zbyt duża odpowiedzialnośc z tak maleńkim dzieckiem gdzieś się wybierać.
                Natomiast jak dorośnie to...hm...szczerze Ci powiem, że dużo bym dała żeby ktoś
                na chwile zaopiekował się moim dzieckiem żebym mogła odetchnąć wink. Daj szansę
                dziadkom i to wcale nie znaczy, że masz dac sobie jeździć po głowie tylko , że
                masz stworzyć dziecku normalny kontakt ze swoimi dziadkami, których nie będzie
                miał wiecznie. Jeśli Ci nie będzie pasować to nikt nie będzie Cię zmuszał do
                uczestniczenia w tych kontaktach. Ja też nasłuchałąm się różności co też
                teściowie o mnie wygadywali a brat mojego męża nazwał nawet moje dziecko
                bękartem. Jednak jestem ponad tym wszystkim. Mam swoje zdanie na ich temat, a
                reszta mnie nie obchodzi.
              • mynia0 Re: mam problem z teściami! 20.09.05, 23:43
                niemieszkanie razem niczego nie gwarantuje - czasem i 100km to za mała
                odległość...

                wiesz - to jest tak: jeśli Twój mąż będzie chciał zabierać dziecko do dziadków -
                nie możesz mu zabronić i to nie jest maminsynkowstwo. tacy sami oni
                dziadkowie, jak i Twoi rodzice / niestety/. jeśli będziesz utrudniać kontakty z
                dzieckiem / albo męża z jego rodzicami/, z czasem obróci się to przeciwko Tobie
                i mąż stanie po stronie swojej matki.

                jeśli boisz się teściów, albo odczuwasz do nich niechęć - nie walcz, bo nie
                wygrasz. stań z boku, przyglądaj się - to wszystko, co możesz. wojna z teściami
                z góry jest skazana na niepowodzenie - szkoda Twojego związku.

                nie dopuszczaj do sytuacji, kiedy Twoje dziecko będzie z dziadkami samo, albo
                tylko z mężem. kontroluj wszystko. jak będzie chciał Twój mąz odwiedzić
                rodziców - nie puszczaj go samego, bo teściowa na pewno zrobi mu pranie mózgu -
                a to, ze jesteś złą matką, że zawijasz dziecko w pampersa zamiast w tetrę i tak
                dalej. takie długotrwałe pranie mózgu będzie żródłem konfliktów między wami.

                dlatego - stój z boku i nie pozwól na to wszystko.

                tak mówi moje doświadczenie z toksyczną teściową.
                • kuncwotek Re: mam problem z teściami! 20.09.05, 23:49
                  szczerze mówiąc to nie wyobrażam sobie tego wszystkiego. Mężowi nie zabraniam
                  jeździć do rodziców, bo wiem, że to i tak nic nie da! Ale ja nie potrafie tam
                  pojechać i rozmawiać, uśmiechać sie jakby nic sie nie stało! Nie wiem naprawdę
                  jak to będzie i to, mnie strasznie dobija! crying(
                  • mruwa9 Re: mam problem z teściami! 20.09.05, 23:54
                    Nie pociesze cie, ale jesli juz jest zle, to bedzie tylko gorzej..o ile
                    rzeczywiscie nie wyprowadzicie sie minimum 300-500 km od tesciow.. Okres po
                    urodzeniu dziecka jest dosc trudnym (wrecz kryzysowym) momentem w zyciu rodziny-
                    malzenstwa, Ty, jako mloda mezatka (tak wnioskuje z Twoich postow), jeszcze nie
                    widzisz w swoim mezu zbyt wielu mankamentow i wad, ktore z czasem wyjda na
                    wierzch.. jesli do tego doloza sie tesciowie.. szkoda waszego zwiazku. Albo
                    uciekac, albo przynajmniej dobrze zaryglowac drzwi..
                  • mynia0 Re: mam problem z teściami! 20.09.05, 23:56
                    ale przecież nikt Ci nie każe sie uśmiechać, jakby nic się nie stało!

                    po prostu - jedź, wtrąć grzecznościowo jedno słowo na 50 zdań i - po prostu -
                    pilnuj sytuacji. właśnie po to masz się znaleźć u teściów, a nie w celu
                    towarzyskim.

                    to trudne sprawa. i nigdy nie wiadomo, jak się skończy. jak jeszcze coś mogę Ci
                    poradzić - nie przejmuj sie tak bardzo. i tak zapewne nie masz wpływu na
                    zachowanie teściów, wiec po co szarpiesz zdrowie swoje i dziecka ? wiem, wiem -
                    łatwo powiedzieć. ale mnie się udało olać problem - czego i Tobie życzę smile
                  • texus Re: mam problem z teściami! 20.09.05, 23:56
                    Niestety życie nie jest usłąne różami i nie jesteś z tym problemem jedyna.
                    Rozumiem, że będzie Ci ciężko wydusić do nich słowa "mamo", "tato" ale na
                    początku możesz się zwracac do nich w bezosobowej formie a później może jakoś
                    to będzie. Ja też przeżywałam z tym ogromny stres, gula stawała mi w gardle,
                    ale było minęło. Jedno Ci powiem, nie ma sensu wszystkiego brać dosłownie i na
                    zapas się stresować, bo szkoda Twoich nerwów. Niech Twoje myśli będą głównie
                    się kręcić wokół tego co udało Ci się stworzyć, czyli własnej rodziny. Takie
                    nastawienie do niczego dobrego Cię nie zaprowadzi. Po prostu nie myśl na zapas,
                    a będzie dobrze.
                    • kuncwotek Re: mam problem z teściami! 20.09.05, 23:59
                      dzięki dziewczyny. Postaram się to jeszcze raz wszystko poukładać w głowie.
                      Buziaki
                      • mynia0 Re: mam problem z teściami! 21.09.05, 00:01
                        bardzo proszę smile

                        ja / niestety/ jestem expertem w dziedzinie toksycznych teściowych / teścia nie
                        mam - całe szczęście/ smile
    • amwaw Re: mam problem z teściami! 21.09.05, 00:09
      Podobną sytuację mieli w młodości moja matka z ojcem- rodzice ojca nie chcieli
      jej zaakceptować, nie byli nawet na ślubie itp Teraz sytuacja wygląda tak, że
      moja matka jest ukochaną synową z którą lepiej się dogaduję niż z synem. Zatem-
      może czasem warto uwierzyć w zmianę ludzi? Mąż nie powinien Ci mówić jak Cię
      nazwali- zupełnie nie rozumiem po co to powiedział- co to zmieniło oprócz
      jeszcze bardziej negatywnego Twojego nastawienia i ogromnej przykrości? Moja
      rada- nie kontaktuj się zbyt często, nie musisz wybaczać, ale pozwól im od
      czasu do czasu widywać się z Waszą rodziną. Jeżeli okaże się to kiepskim
      pomysłem, a Oni nie zmienią swojego zachowania- ograniczysz zupełnie kontakty,
      ale może okazać się, że Twoje wykazanie klasy da im dobry przykład. Dobrze jest
      jak dziecko ma dziadków z obu stron- różnie się w życiu układa, a Oni mogą Cię
      jeszcze pozytywnie zadziwić..i pomóc...
      Pozdrawiam
      Trzymam kciuki
      • texus Re: mam problem z teściami! 21.09.05, 00:14
        amwaw napisała:

        > Podobną sytuację mieli w młodości moja matka z ojcem- rodzice ojca nie
        chcieli
        > jej zaakceptować, nie byli nawet na ślubie itp Teraz sytuacja wygląda tak, że
        > moja matka jest ukochaną synową z którą lepiej się dogaduję niż z synem.
        Zatem-
        >
        > może czasem warto uwierzyć w zmianę ludzi? Mąż nie powinien Ci mówić jak Cię
        > nazwali- zupełnie nie rozumiem po co to powiedział- co to zmieniło oprócz
        > jeszcze bardziej negatywnego Twojego nastawienia i ogromnej przykrości? Moja
        > rada- nie kontaktuj się zbyt często, nie musisz wybaczać, ale pozwól im od
        > czasu do czasu widywać się z Waszą rodziną. Jeżeli okaże się to kiepskim
        > pomysłem, a Oni nie zmienią swojego zachowania- ograniczysz zupełnie
        kontakty,
        > ale może okazać się, że Twoje wykazanie klasy da im dobry przykład. Dobrze
        jest
        >
        > jak dziecko ma dziadków z obu stron- różnie się w życiu układa, a Oni mogą
        Cię
        > jeszcze pozytywnie zadziwić..i pomóc...

        Dobrze powiedziane i jeste tego samego zdania...
        • eminka1 Re: mam problem z teściami! 21.09.05, 08:23
          Jak przeczytałam Twoją historię to jakbym słuchala przygody mojej koleżanki.
          Ona miała podobne wesele, które w ogóle skończyło sie w połowie awanturą na 5
          wsi, a koleżanka (też byla wtedy w ciąży) nie pamięta wszystkiego bo zemdlała.
          Też wszystko rozegrało się przez rodziców jej męża, a konkretnie przez
          teściową. Tu poszło z pozoru o kamerę, ale zaglębiając się bardziej to byl
          mezaliians i teściowa nie mogła sie z tym od samego początku pogodzić. Z tym,
          ze u niej (syn jedynak) od razu stanął po stronie mamusi (do tej pory nie wiem
          dlaczego on się tak zachował, bo jest inteligentym czlowiekiem i bardzo do tej
          pory kocha swoją żonę, zachowywał się jakby działal pod wpływem jakichś leków)
          i na 3 dzień po weselu uruchomili wici jakby tu unieważnić małżeństwo.
          Wyobrażasz sobie to? No, oczywiście nie udalo się. Juz nie pamiętam ile czasu
          koleżanka nie mieszkała z mężem (pare miesięcy). W koncu się pogodzili,
          kolezanka nie miała wyjścia jak zamieszkać pod dachem teściowej (na oddzielnych
          kondygnacjach ale zawsze to dom teściowej). Koleżanka nie jest na szczęście w
          ciemie bita i przez dłuższy czas "nie znała" swojej teściowej, różne sceny
          mialy tam miejsce. Jeszcze po tym wszystkim wyprowadzała się z 10 razy, zanim i
          tesciowa załapala, że jej syn kocha swoją żonę i jak ona się wyprowadza to on
          cierpi. Reasumujac: koleżanka jest ok. 10 lat po ślubie, od jakichś 6 lat
          teściowa już jej nie nęka. Tak sobie ją synowa wychowala, że nawet teściowa boi
          się do niej odezwać, żeby ta sie nie wyprowadziła. W każdym razie teściowa
          przegrała tą wojnę. Mąż zrozumiał co zrobił, że jeśli chce aby jego małżeństwo
          przetrwało nie może słuchać mamy. Są dobrym, kochającym się małżeństwem, ale to
          co zrobiła ta "stara" (bo tak ją koleżanka do tej pory nazywa) będzie miala
          zapamiętane do końca zycia.
          Jak się potoczy Twoje życie nikt tego nie przewidzi i nie ma na to lekarstwa,
          ale myślę, że cierpliwość - czytaj walka o rodzinę przyniesie w końcu wymierne
          skutki. Nie pooddawaj sie, jeśli masz dobrego męża walcz o niego. Mimo wszystko
          nie doprowadzaj do takiej sytuacji, że dziecko nie bedzie znało dziadków, bo to
          będzie tylko z krzywdą dla niego. Jeśli nie mieszkasz z tesciami to i tak masz
          wielkie szczęscie.
          Pozdrawiam, trzymam kciuki.
          • zanetastocka Re: mam problem z teściami! 21.09.05, 08:43
            kuncwotku moja teściowa też nigdy mnie nie akceptowała sad Głównie dlatego, że
            nie siedziałam w 1 ławce w kościele (bo ona taka stara dewotka jest). Też różne
            rzeczy o mnie gadała, często przez to płakałam. Zaszłam w ciąże po 5 latach
            znajomości, też był ślub i wesele i na weselu nawet nie usiadła w wyznaczonym
            miejscu dla rodziców młodej pary tylko zwiała z rodzinka na sam koniec
            sali.Dodam, że nie dołożyła na wesela ani złotówki, a jeszcze tydzień przed
            weselem próbowała wyłudzic od męża pieniądze na nowe okna w mieszkaniu (swoim
            dodam).
            W ciąży wcale sie nie interesowała moim samopoczuciem, nawet jak musiałam leżeć
            a do szpitala przyszła zobaczyc wnuka, który był akurat kąpany i stwierdziła,
            że nie ma czasu czekać bo pies została sam w domu uncertain
            Teraz rzadko zainteresuje sie wnukiem, czasami zagada na mieście ale to
            wszystko. Dodam że bawi cudze dziecko i je przytula nosi na rękach, chodzi na
            plac zabaw a mojego synka nigdy nie przytulała i jak chciał do niej na ręce to
            mówiła "babcię kręgosłup boli i nie może dźwigać" - wrrrrrrrrr.

            Także dobre to, że chociaz nie mieszkam z nią i rzadko ja widuję. Ale ponoc
            takie są kobiety co siedzą co dzień w kościele - obłudne uncertain

            Trzymaj się i mam nadzieję, że mąż nie da sie zwieść ciepłym słówkom mamusi bo
            naprawdę będziesz wtedy cierpieć, bo pozostaniesz w cieniu.

            Żaneta.
      • kuncwotek Re: mam problem z teściami! 21.09.05, 10:21
        To nie mój mąż mi powiedził tylko dowiedziałam sie od szwagra. Powiedz mi
        proszę, czy Twoja mama nie ma żalu do teściów po tym jak nie przyszli na ślub?
        • amwaw Re: mam problem z teściami! 21.09.05, 10:43
          Miała, miała bardzo długo. Zresztą-rodzice mojego ojca zrobili znacznie gorsze
          rzeczy(pojechali do miejscowości w której mieszkała moja mama, zwyzywali jej
          rodziców)- słowem szopki na patyku. Trudno, żeby nie miała żalu i trudno, żebyś
          Ty nie miała żalu, ale z perspektywy czasu patrząc- mamy zachowanie było
          najlepszym z możliwych wyjść- teraz ma w teściowej najlepszą przyjaciółkę,
          która popiera ją w każdej podjętej przez nią decyzji. Zresztą- po latach
          teściowa ją przeprosiła i powiedziała, że jej zachowanie było bardzo głupie-
          mam nadzieje, że u Ciebie też tak będzie..
          Pozdrawiam i życzę powodzeniasmile
    • martina.15 Re: mam problem z teściami! 21.09.05, 10:32
      moja przyszla niedoszla tesciowa doprowadzila do tego ze nie jestem z moim
      chlopakiem a ojcem mojego dziecka. powiedziala mi w oczy (15tc) ze jestem
      dziwka, szmata, suka i ze sie puszcza nie wie z kim. wobrazacie sobie,
      powiedziec tak ciezarnej??? powiedzialam ze jezeli w ogole cos sie odmieni,
      sprawa skonczy sie ustalaniem ojcostwa w sadzie (niestety, okazalo sie po 4
      latach ze w wazniejszych sprawach on jest maszynka nakrecana przez mamusie) i
      tam on dostanie mozliwosc widywania sie z malenstwem tylko pod moim nadzorem,
      tak zeby kochana babcia nie miala okazji zrobic krzywdy mojemu dziecku.

      twoj maz powinien uszanowac to ze nie chcesz miec z nimi nic wspolnego, ale
      postaraj sie nie wymagac od niego za duzo. a ich unikaj- powinni sami na
      kolanach i z placzem przepraszac Ciebie Twoja rodzine i w ogole wszystkich a
      potem dopiero roscic sobie dzidkowo- babcine prawa. nie dawaj sie!
      • kuncwotek Re: mam problem z teściami! 21.09.05, 10:43
        dziewczyny czytam te wszystkie listy i zastanawiam się co tymi za
        przeproszeniem babskami jest!! Co my im takiego zrobiłyśmy? Ja wiem, że nie
        wszystkie teściowe są takie wstrętne i obłudne i z całego serac zazdroszcze
        takich "mam" .
        Zamiast się cieszyć, że syn jest szczęśliwy to one doprowadzają do tragedii w
        małżeństwie - tak tragedii, bo rozpad rodziny jest rzeczą straszną. Cierpi i
        żona i mąż oraz dzieci! Czy one są aż tak zazdrosne? Po co, dlaczego? Boże mam
        nadzieję, że ja nigdy taka nie będę - napewno nie będę !
        ---
        tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;0;126/st/20050930/dt/6/k/479a/preg.png
        • mynia0 Re: mam problem z teściami! 21.09.05, 13:18
          no jak to co???

          zabrałyśmy im ukochanych syneczków ... smile
      • kubaskowa Re: mam problem z teściami! 21.09.05, 12:13
        Myślę, że powinnaś byc ponad tym wszystkim. Powinnaś byc od nich sprytniejsza!
        Schowaj honor i dumę, bo tylko ty na tym stracisz....Kochana jeśli na siłę
        będziesz zabraniać kontaktów z dziadkami - to twoja gehenna nie będzie miała
        końca - oni nie dają ci tak łatwo spokoju. A dla twojego męża będzie to
        sytuacja bardzo trudna - tyko straci na tym wasz związek - w koncu to są jego
        rodzice, a rodziców ma się tylko jednych. Spotykaj się od czasu do czasu
        (imieniny urodziny i świeta) ja tylko wtedy się spotykam z teściami i udaję, że
        jest wszystko ok dla świętego spokoju, ale nie wdawaj się w miłe dyskusje -
        przed mężem też nie warto nic mówić na jego rodzinkę, bo to tylko go z czasem
        zrazi do ciebie. Na dodanie otuchy powiem ci, że moi teście nie są lepsi od
        twoich, mieszkają kilka bloków dalej, ale dla jedynego wnuka teściowa nigdy nie
        ma czasu, właściwue to mnie nie zna, a już nie jedno zdążyła na mnie powiedzieć
        przed swoją rodzinką, nawet przed nowymi teściami(brat męża niedawno się
        ożenił). Przestałam się nimi wszystkimi przejmować, staram się żyć własnym
        życiem i o nich nie myśleć. Widzimy się to dobrze, a jak nie to jeszcze
        lepiej...są mi obojętni i to jest chyba najzdrowsze rozwiązanie - olwać, olewać
        i się nie przejmować bo szkoda nerwów - myśl o dziecku i własnej rodzinie.
        Pozdrawiam i trzymam kciuki za WAS!
    • kalejdoskopik Re: mam problem z teściami! 21.09.05, 11:25
      Bardzo Ci współczuję. Mam poniekąd ten sam problem, tylko z teściem. Człowiek
      ten praktycznie mnie nie akceptuje jako swej synowej, uważa że marnuję mu syna.
      Sytuacja ogólnie rzecz biorąc nie jest ciekawa. Na szczęście, narazie, mieszkamy
      daleko od teściów. Uważam, że to jest najlepsza recepta na tego typu problemy.
      Pozdrawiam i życzę pogody ducha.

      tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;0;96/st/20051228/dt/7/k/db5f/preg.png
    • ulaszka Re: mam problem z teściami! 22.09.05, 09:53
      A jak twój mąż widzi sprawę dziadków po urodzeniu się dziecka? Bo to tutaj jest
      bardzo ważne. Nie podchodź do tego w ten sposób, że mąż będzie zabierał Ci
      dziecko i jeździł do nich. Jest to Wasze dziecko i decyzje odnośnie dziecka
      powinny być wspólne. Być może i Ty i twój mąż będziecie musieli pójść na jakiś
      kompromis w tej sprawie. Porozmawiaj z mężem i WSPÓLNIE coś ustalcie. Twój mąż
      powinien znać twoje uczucia i obawy, a Ty powinnaś pamiętać, że to mimo wszystko
      są rodzice twojego męża i on jest z nimi emocjonalnie związany, więc w rozmowach
      staraj się unikać osądzania i obrażania ich, a skoncentruj się na swoich uczuciach.
      Ja też nie żyję dobrze z teściową. Każdy wyjazd do niej jest dla mnie przykrym
      obowiązkiem (w tej chwili już podchodzę bez większych emocji, bo konflikt z
      teściami miał miejsce 10 lat temu). Ale ustaliliśmy wspólnie z mężem, że jeździć
      do teściów będziemy wspólnie. I wydaje mi się, że to jest dość dobre
      rozwiązanie, bo:
      1. teściowie widzą, że twojemu mężowi i Tobie jest dobrze razem
      2. mają mniejsze możliwości nastawiania męża przeciwko Tobie
      3. masz kontrolę nad kontaktami twojego dziecka z dziadkami
      Trzymaj się cieplutko i życzę powodzenia w rozwiązaniu tego trudnego konfliktu.

      Ulaszka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka