Dodaj do ulubionych

watek szarpany:)

21.09.05, 12:27
jak tytul wskazuje opowiesc moze byc na raty. wszystko w rekach mojego synasmile
tydzien temu we czwartek po wieczornym ktg zostalam w szpitalu. podobno
mialam duze skurcze, twierdzili, ze zaczal sie porod. pisze"podobno" bo ja
ich NIE CZULAM.
zatem wyladowalam w sali porodowej, na porodowym wyrku.... i nic. usnelam i
wszyscy rano sie dziwili. rano na ktg spokoj, potem po lewatywie skurcze,
lekarz chcial je wzmocnic, zrobiono mi test oksytocynowy... lazilam od 10 do
17 z kroplowka, oksy sie saczyla... na ktg skurcze ok 90% a ja nic.
lekarz nie chcial wierzyc, ze mnie nie boli, anestezjolog dwa razy
przychodzil na trakt do znieczulenia i za kazdym razem polozne go gonily, bo
nie bylo czego znieczulacsmile))))))))))
potem czestotliwosc skurczy sie zwikszyla... generalnie ze skurczy zrobily
sie przykurcze ( tzn macica za malo sie rozkurczala pomiedzy skurczami),
tetno syna raz ok, raz za szybkie, raz za wolne, glowka w badaniu ciagle
uciekala gdzies w lewa strone. o 17 lekarz po badaniu stwierdzil, ze jak do
19 nie bedzie postepu to daje mi wybor: odpoczynek ok 12 godzin a potem jazda
od nowa z ksy, ale od razu powiedzial, ze nie gwarantuje, ze to poskutkuje,
albo cc po 19. on sam radzil cc bo nie wiedzial do konca co z ta glowka...

zatem po 19 sala operacyjna, znieczulenie podpajeczynowkowe, potem czulam jak
mi grzebali we flaczkach ( znieczulenie hamuje bol, ale mamy swiadomosc, ze
ktos nam w srodku grzbie, nie jest to mile, ale nie boli). podczas
znieczulenia kiepsko sie czulam ( czulam ucisk na klate i goraco, spadalo mi
cisnienie, zatem cos tam anestezjolog kombinowal z lekami na podwyzszenie),
potem poczulam jak rozlewaja sie wody, i sekunde potem byl krzyk kajtusiasmile
lekarz na chwile pokazal go mnie i mezowi ( wpuscili go na sale), a potem
zabrali go neontolodzy.
synek jest przepiekny, wazyl 3500 i ma 56 cm dlugosci. po porodzie
najbardziej podobny byl do mnie, teraz juz jest mixbig_grin

nie wiem jak wyglada porod naturalny, bo mnie nie bolalo i jedynie co moge
powiedziec, to jak wyglada sala porodowa i badanie szyjki( sadyzm:/, wiem, ze
tak byc musi, ale to boli-mimo wszystko do przejscia, dacie rade), ale cc to
bardzo przykre przezycie. nie rozumiem jak ktos w pelni wladz umyslowych
mowi: ja chce cc na zyczenie. sam zabieg: pryszcz, ale to co potem....
dziewczyny... ja bym drugi raz nie chciala!
lezalam jak kloda 12 gopdzin, odretwiala od pasa w dol. leki znieczulajace
przestaly dzialas z godzine po cc, dostalam ketonal w kroplowce, ale i tak
czulam duzy bol... ruszyc sie nie mozna( jest sie sztywnym, bo anestetyki,
odpuszczaja powoli), dwa, ze po operacji wstac nie mozna.... usnelam po 2 w
nocy, jak bol sie zmniejszyl.o 6 rano znowu bol, znowu kroplowa: tramal, o 8
dostalam na chwile do cyca kajtka, ale co z tego? konia z rzedem tej, ktora w
bolu, na lezaco( na wznak) umie nakarmic dziecko!
Obserwuj wątek
    • pimpek_sadelko cdn:) 21.09.05, 12:33
      zatem syn dosal odrobine sztucznego pokarmu.... wlasnie pokarm. ja mam z nim
      problemy. mam go malosad(((((((
      maz polecial kupic laktator, bedziemy stymulowac piersi, bo syn leniwy i nie
      zamierza sam z siebie regularnie ssac. polozna mowi,ze jak bedzie wiecej
      pokarmu to zacznie wiecej ssac. to przykre jak diabli, no ale coz... na dobe
      kajtek zjada mi ok 50 ml sztucznego pokarmu a reszte z piersi. mam nadzieje, ze
      za dzien lub dwa sie to zmieni.
      w ksiazkach czytalam, ze po cc nie ma klopotow z laktacja...polozne i
      neonatolodzy, mz ktorymi gadalam podczas hospitalizacji maja inne obserwacje.
      zreszta... gadalam z dziewczynami po cc. tylko kilka normalnie karmilosad.
      reszta tak jak ja. mamy na pol gwizdka: nie dosc, ze pokarmu za malo, to ciagle
      ktos musial im pomagac przy dziecku: czasami nie mialysmy sil wstac do
      placzacego malcasad
      mama mla depreche,sama nie wiem czego rycze ale i tak jestem szczesliwa. syn
      sliczny, zdrowy, taki slodki! juz lepszy nie moglby bycsmile
      mam nadzieje, ze moj humor nieawem podskoczy nie bede wam tu smecic. a na razie
      wybaczciesmile
      pozdrawiam
      ps. dziekuje za wszystkie dobre mysli jakie nam przesylalyscie!smile to baaaardzo
      mile!smile
      marta
      • mija4walles Re: cdn:) 21.09.05, 13:55
        serdecznie z calego serca gratulujemy

        MIJA I ....
      • leni_wa Pimpek!Gratulacje!!!! 21.09.05, 17:44
        nie bylo mnie jakis czas!!!! ciesze sie, ze Kajtus juz na swiecie. zdrowy i
        szczesliwy!!!!
        Pozdrowienia!!!
        Lena.
      • laminja Re: cdn:) 22.09.05, 10:58
        Gratulacje! I Najlepsze życzenia dla Kajtka smile)

        Z karmieniem musisz sie uzbroic w cierpliwość. Koniecznie kup laktator, a jeśli
        musisz dokarmiac używaj metody "sonda-palec".

        A problemy z karmieniem po cc są często tam gdzie personel medyczny nie umie
        prawidłowo (i szybko) pobudzić laktacji. Do tego potrzebne są laktatory i
        sonda smile

        Będzie dobrze - trzymam kciuki.
      • sabi35 Re: cdn:) 22.09.05, 11:29
        Pimpku,
        po pierwsze to ci gratuluję z całego serca.
        Po drugie, na pokarm ten prawdziwy czeka się i do tygodnia. Nie dawaj syneczka
        dokarmiać i cierpliwie przystawiaj do piersi na żądanie.
        Powodzenia!
      • grzalka karmienie po cc 22.09.05, 15:43
        po cc zdecydowanie jest wi.ęcej kłopotów z karmieniem, ale da się, mnie sie
        udało karmic dwójke, chociaż z poczatku kosztowało nas to sporo wysiłku i tez
        chłopcy byli dokarmiani

        powodzenia życzę smile
      • bomba001 Re: cdn:) 22.09.05, 17:41
        hej, po pierwsze gratulacje! Widzę, że nie widzisz dobrych stron swojej
        sytuacji, ale j ci przedtswię 1: byłam w podobnej sytucji jak ty przy
        narodzinach mojego pierwszego dziecka. bardzo nastawiona na poród naturalny z
        mężem etc. nie wiem co ty miałaś z tą główką, ale mojego synka okazała sie po
        prostu niewłaściwie wstawiona. oxy, poród kilkanaście godzin, z tym, że b.
        bolesny, 2,5 godz parcia i urodził się mój kochany synek: apgar 2, skrajnie
        niedotleniony... w twoim wypadku ktos podjął właściwa decyzje we właściwym
        momencie i to jest najważniejsze! masz zdrowe dziecko i to jest najważniejsze.
        nb, urodziłam moja córeczkę przez planowana cc w czwatrtek tak jak ty i jestam
        baaaardzo zadowolona. cc t nic w porównaniu do porodu sn! tak, grzebią we
        flakach, ale możesz normalnie chodzić na drugi dzień, rana sie pięknie goi, nie
        sikasz na nia itp, można normalnie siedzieć od razu. a z tym pokarmen to jest
        tak,że mizarówno po porodzie sn i cc przyszedł dopiero w 5 dobę, co nie znaczy,
        że dzieci nie przystawiałam: dużo i często. tak, córeczka była w szpitalu
        dokarmiana (czego nie wyobrażam sobie przy moim pierwszym porodzie, po prostu
        sobie tego nie życzyłam, dzięki temu posiadła przydatna umiejętność picia z
        butelki, której mójsyn nie posiadł nigdy). pozdrawiam rówieśnika mojej córeczki
        kajtka))).
      • dorka26 Re: cdn:) 22.09.05, 18:44
        GRATULUJĘ! Deprechą się nie martw, szybko minie. Bądź dobrej myśli i ciesz się
        maleństwem. Wszystko się ułozy. Ja rodze dopiero w grudniu i jeszcze wszystko
        przede mną, ale wierze że będzie ok. Pozdrawiam cieplutko.
      • agnieszkaj10 Re: cdn:) 23.09.05, 14:38
        Każdy cc przechodzi inaczej. Ja miałam ją rok temu 9.10.2004roku i wspominam
        wspaniale. Nic mnie nie bolało, bez problemu po 10 godzinach wstałam żeby się
        umyś i oczywiście pójść do Pawełka, cc było wieczorem w sobotę, a w środę byłam
        w domu i jak do tej pory zero skutków czy jakiś negatywnych odczuć
        pooperacyjnych. A znieczulenie przestało mnie trzymać gdzieś po 3 godzinach.
        Współczuję tobie twoich przeżyć, ale ja jestem bardzo zadowolona z cc. Pawełek
        ważył 4420 g i miał 57cm.
        Gratuluję synusia i życzę miłego i bezbolesnego powrotu do siebie,
        Pozdrawiam Agnieszka
      • sbial Re: cdn:) 24.09.05, 09:02
        cieszę się, że wszystko wyglada lepiej. I tak będzie z każdym dniemsmile Mój
        Kajtulinek był wielkim głodomorem( i jest) i moje mleko mu nie starczało. Był
        ciągle głodny, wył i wisiał u piersi na zmianę. Tak więc znam ten bólsad Ale
        odkąd zaczęłam go podkarmiać mlekiem modyfikowanym, poprawiło się i jemu i namsmile
        pozdrawiam
        p.s. jeszcze jedno, ja nie wytrzymałam i dałam smoka. Jak fajnie było - przez 4
        godziny spał!!! A ja mogłam się wykąpać, zjeść, itp, itd
    • nicol.lublin Re: watek szarpany:) 21.09.05, 12:33
      ło boże pimpek! gratuluje!!!! tęskniłyśmy tu za tobą jak cholera!!!
      mam nadzieję, że już wszystko dobrze i jakoś sobie radzicie w domku. teraz nie
      pozostało ci nic innego jak do sygnaturki zamiast suwaczka wkleić zdjęcie
      małego Kajtusia!
      • dawida25 Re: watek szarpany:) 21.09.05, 12:49
        no pimpek gratuluję. Teraz kolej na następne big_grin
        • justynek13 Re: watek szarpany:) 21.09.05, 13:21
          pimpek, duuuuże buziaki!!!!!
          i glowa do gorysmile
      • bursztyn3 Re: watek szarpany:) 22.09.05, 11:23
        Serdeczne pozdrowienia! Tak się zastanawiałam: wróci, czy nie wróci na to nasze
        forum...a jeśli już to kiedy!smile Super, ze jesteś już po! Powiedz, czy
        Maluch "taki straszny"? Czy jest się czego bać (tzn swojego dziecka smile?...bo ja
        nadal się boję...
    • agakra Re: watek szarpany:) 21.09.05, 12:34
      czyli cieli cie. Ale juz ma to za soba, to twoj synek jest spod znaku panny, ale
      bedzie pedantem.
      Super, ciesze sie razem z toba i zycze powrotu szybkiego do zdrowka no i bardzo
      spokojnego, sennego i mało marudzącego Kajtusia.
      Aga
      • iga75 Re: watek szarpany:) 21.09.05, 12:39
        Oj przyznam, że wypatrywałam tego wątku! cieszę się, że już jesteście w domu. W
        tęsknota wspominam pierwsze dni/tygodnie z moją córeczką w domu. Teraz nie mogę
        doczekac się już stycznia! Marta, nie przejmuj się propblemami z karmieniem -
        wszystko się unormuje. Ja (urodziłam naturalnie) przez pierwsze dwa dni tez
        miałam małe problemy - dziecko nie umiało dobrze złapać cysia i bardzo mało
        jadła. Ale po dwóch dniach zaskoczyłyśmy i karmiłam dziecię rok i osiem
        miesięcy. Cierpliwości, spokoju i wytrwałości, a będzie dobrze. Pozdrawiam i
        życzę duuuuużo dobrego!
        • pimpek_sadelko Re: watek szarpany:) 21.09.05, 12:42
          dwa dni... u mnie dzis 65 doba po cc!sad
          • iga75 Re: watek szarpany:) 21.09.05, 12:56
            ale Ty miałaś cc. Nie poddawaj się i nie rezygnuj. A będzie dobrze!Ważny jest
            spokój. Leż z Kajtkiem przy piersi, w łózku nawet przez cały dzień, a w końcu
            zaskoczy! życzę Ci tego z całego serca! i pozdrawiam
          • gall2 Re: watek szarpany:) 21.09.05, 14:01
            Hej Pimpku!
            Nie martw się tym pokarmem. Ja jestem po cc 3 tygodnie i 3 dni. Przechodziłam
            przez to samo co Ty. Ból po cc, niemożność zajęcia się dzieckim i brak pokarmu.
            Jedna z położnych powiedziała, że po cc laktacja zaczyna się dopiero w 5 dobie.
            Miałam straszne problemy z karmirniem małej, też nie chciała jeść. Płakała ona
            i ja razem z nią. Postanowiłam się nie poddać, no i teraz jest w miarę dobrze.
            Laktator bardzo się przydał i oczywiście pomógł. Także nie załamuj się. Wiem,
            że łatwo się mówi, ale spróbuj. W końcu jesteś już z synkiem, tak długo
            wyczekiwanym i wszystko będzie dobrze.
            Moja mała też dostawała sztuczny pokarm, że się tak wyrażę. W tej chwili już go
            nie potrzebuje. Trzymam kciuki. Gall z Olsztyna
          • moniquev Re: watek szarpany:) 21.09.05, 19:13
            witam mloda mamusie i jej upragninego syneczka...szkoda ze musialas miec
            cesarke ale z drugiej strony wazne ze synus zdrowy...a ja czekam jestem dzien
            po terminie i jak na razie nic sie nie dzieje i troche mi z tego powodu przykro
            bo chciala bym bardzo miec syneczka juz przy sobie a nie w sobie...nic
            widocznie on jeszcze nie ma ochoty na nas patrzec pozdrawiam zycze zdrowka i
            cierpliwosci...
          • zumaminka Re: watek szarpany:) 22.09.05, 10:17
            Pimpek jeszcze raz gratulacje wracaj szybko do normy!!
            Złe samopoczucie to jeszcze nie deprecha,pij melisę na uspokojenie i już
            niedługo bedą tylko same radości a nie smuteczki.To hormony tak tobą
            targają.Patrz na ślicznego synusia i ciesz się ,ze masz go już przy sobie.
            pozdrawiam i trzymam kciuki za początkujaca mamunię
    • kapcius Re: watek szarpany:) 21.09.05, 12:38
      pimeczku...po pierwsze ogromniaste gratulacje smile)strasznie sie ciesze ze masz to juz za soba...smilejesteście juz w domku kajtus jest z toba i mozesz cieszyc sie maleństwem a on toba i twoim cycem..smile wiem ze jesteś pewnie zawiedziona ta cc ale tak niestety wyszło...jak tez wolałabym aby poród był SN ale jezeli bedzie taka konieczność to nie bede sie wahać...wracaj teraz do formy i ciesz sie maciezystwem..smile)) buziaczki dla was...smile) p.s. ja tez sie już nie moge doczkeąc..smile
      • asiulka1976 Re: watek szarpany:) 21.09.05, 12:43
        GRATULACJE teraz czekamy na zamiane suwaczka na fotke Kjatka kiss
        • alcarin Re: watek szarpany:) 21.09.05, 12:51
          Gratuluje smile Zycze duzo zdrowka
          Jejku, Ty chyba jestes jakims ewenementem na skale swiatowa: zero bolu! Ciekawe jak bedzie u mnie?

          PS A wiec jednak dr Debski mial racje, ze nalezy bardziej bac sie wyrwania zeba? smile)
      • anula64 Re: watek szarpany:) 21.09.05, 12:47
        oj pipmku ciesze się ze masz to za soba ja miałam pierwszą ciąże cc a drugą
        poród naturalny ja bym wybrała cc ale to indywidualna sprawa rodziłam
        naturalnie 16 godzin i miałam dośc zeby był moj lekarz prowadzacy pewnie
        skończyło by się cc a tak mnie męczyli przez 3 miesiace dochodziłam do siebie a
        po naturalnym a po cc dosłownie po 2 tygodniech biegała eh.życze wam rodzicom
        wiele szczęścia z okazji narodzin kajtusia i czekamy na zdjecia pozdrawiam anka
    • poleczka2 Re: watek szarpany:) 21.09.05, 12:49
      Ojej, Pimpek jestem na wakacjach ale zastanawiałam się co u Ciebie i czy
      urodziłaś. Trzymaj się i gratulacje.
    • superslaw Re: watek szarpany:) 21.09.05, 12:49
      Powinna to przeczytać moja koleżanka!!której próbuje z głowy wybić cc!!To w
      końcu operacja i twoja wypowiedz jest tego najlepszym dowodem..niektórzy po
      operacji długo dochodzą przecież do siebie...Teraz uważaj na siebie ...i wracaj
      do kondycji!!ciesz sie synkiem..ja już też bym chciała moja dzidzię a przede
      mną tyle czasu(luty2006) I jeszcze jedno do wszystkich dzioewczyn które będą
      rodziły pierwszy raz!!!Wiem ze to trudne na sali porodowej przed porodem , bo
      przecież dochodzą bóle i emocje,ale jedynym spiosobem by badanie szyjki mniej
      bolała jest maksymalne jej rozlużnienie..swobodne rozłożenie nóg i
      rozlużnienie..innego sposobu nie ma..Położna mnie tak doradziła no i bolało
      trochę mniej..Pozdrawiam wszystkie mamusie i te już z dzidziami narękach i te z
      dzidziami w brzuszkach.,.
      pozdrawiam ciężarna żona slawsupera , mama 6letniej Domci i dzidzi 19-20 tc
    • eerys Re: watek szarpany:) 21.09.05, 12:49
      Pimpku! Gratuluje z całego sercasmile Uwiebiam czytać takie szczęśliwe wątkismile i
      cieszę się, że tacy szczęsliwi jesteście!
    • kwiatek-21 Re: watek szarpany:) 21.09.05, 12:50
      no słodziutka zczere gratulacje najważ niejsze że synuś jest zdrowy a reszta
      sama sie zagoi ważne ze tobie nic nie jest kuruj sie teraz i jak mozesz to jak
      najwiecej odpoczywaj wiem ze przy małym dziecku jest tyle roboty ale moze jest
      ktos kto ci pomoze trzymam za ciebie kciuki i trzymaj sie
      • beettinna Re: watek szarpany:) 21.09.05, 12:56
        Wszystkiego dobrego pimpek! cyca mlekiem płynącego przede wszystkim!smile
        no i czekamy na zdjęcie tego przystojniakawink

        Pozdrawiam
      • kasiadove Re: watek szarpany:) 21.09.05, 12:57
        Gratuluję serdecznie i życzę samych szczęśliwych chwil całej rodzince!
        Ps. Zazdroszczę że masz to za sobą, ja mam cc w przyszłym tyg. brrr!
      • miimiimii Re: watek szarpany:) 21.09.05, 13:04
        no cóż.. gratulacjesmile
        pozdrawiamysmile
    • ewelsia Re: watek szarpany:) 21.09.05, 12:55
      witam.
      na początku sedrecznie gratuluję szczęsliwego końca trudnej drogi!
      ja prawie 14 m-cy temu urodziłam w tym samym szpitalu co Ty ( jesteśmy z
      jednego miasta), też synka i też przez cc ( nagłe, bo mały sie dusił z powodu
      niewidocznego wtedy węzła na pępowinie). dzisiaj jest wspaniały, zdrowy ,
      zaczął chodzic, a ja nadal karmię piersią !
      jak czytam Twój opis, to przyznam, że ja to wszystko lepiej przeszłam i będąc
      w pełni "władz umysłowych " drugi raz też bym chciała cc. z karmieniem nie
      miałam problemu ( nawał 4-5 doba, a potem doslownie mleczarnia), a po 12
      godzinach od operacji polożna zwlekła mnie z wyrka, potem bylo coraz lepiej.
      dziecko i tak wszystko rekompensuje, walcz o pokarm, z każdym dniem będzie
      lepiej. mój Mikołaj też był dokarmiany sztucznie kilka razy ( to normalka) i
      wcale mu to nie zaszkodziło w niczym.


      pozdrawiam i powodzenia!
      Ewelina i Mikołaj
    • dariaza Re: watek szarpany:) 21.09.05, 13:00
      teraz się zastanawiam jak będzie wyglądał mój Wielki Finał, bo lekarz wczoraj
      powiedział, że jakby co to możemy się już rozdwajaćsmileGłówka już zeszła,
      podobno. Ale jak czytałam co pisałaś wcześniej i teraz to dochodzę do wniosku,
      że nie jest ważne jak i jak długo, tylko ważne jest że mała istotka już przy
      Tobie. Przestałam się już bać i czekam na Moją Maleńką. najważniejsze, żeby
      była zdrowa.
    • invicta1 Re: watek szarpany:) 21.09.05, 13:04
      Pimpek gratulacje!
      nie daj sie spadkowi nastroju-w końcu masz skarb!
      aha czyli w końcu mogę zajść w ciążę-jest już dla mnie wolne miejsce!smile
      • kriepka do invicty! 21.09.05, 13:18
        oczywiscie gratulacje dla Pimpka i Kajtka! na pewno wszystko bedzie super!
        a dla Ciebie miejsce tu grzejemy i czekamy!!! i na reszte babeczek z
        nieplodnosci tez bardzo bardzo! pozdrawiam was goraco!
        • invicta1 Re: do invicty! 21.09.05, 13:48
          Kriepko dzięki za miłe słowa
          pozdrawiamy gorąco z "niepłodności"
      • eminka1 Re: watek szarpany:) 21.09.05, 13:20
        No wreszcie !!! Już myslałam, że nigdy nie napiszesz. Od poniedziałku wypatruję
        tego wątku. Moje gratulacje. Jak ja Ci zazdroszczę. Niech sie dzidzius zdrowo
        chowa. Mam nadzieję, żę nie wyprowadzisz się zupełnie z tego forum....?
        Pzdrawiam
    • mika_p Re: watek szarpany:) 21.09.05, 13:15
      Gratulacje. I witamy na F.Niemowlę smile
      • r.kruger Re: watek szarpany:) 21.09.05, 13:40
        napisałam na priv
    • mynia0 Re: watek szarpany:) 21.09.05, 13:48
      po pierwsze - gratulacje!!!
      po drugie - daj sobie trochę czasu z karmieniem. przystawiaj Kajtka często, to
      złapie o co chodzi. ja też jestem po cc, nie karmiłam córki przez 12 godzin,
      ale walczyłyśmy obie o naturalne karmienie i się udało! / miałam z. ogólne/.
      powodzenia!
    • psychogirl Re: watek szarpany:) 21.09.05, 13:49
      Super fajnie że już po i że maluch zdrowy.
      Życzę szybkiego dojścia do siebie, mało problemów i dużo radości z Kajetana.
      Pozdrawia Kaśka z Konstantym w brzuszku :o)
    • samanta05 Re: watek szarpany:) 21.09.05, 13:49
      gratuluje synkasmile na pewno jest slicznysmile a jak ma na imie?
    • wandana Re: watek szarpany:) 21.09.05, 13:53
      Jejku, Pimpeczku !!!! Jak tu wszyscy czekali na wieści. Ooooogromniaste
      gratulacje. Wspaniały syneczek. Nie martw sie zmianami nastrojów - to hormony
      szaleją. Najważniejsze, że jesteście cali i zdrowi. Ból minie, rany się zagoją
      i wkrótce będziesz się juz tylko cieszyła swoim syneczkiem.
      Powodzenia mamusiu. Trzymajcie się cieplutko.
      p.s. panna to fajny znak smile
      • tysia77 Re: watek szarpany:) 21.09.05, 13:56
        Gratulacje!!!Wszystkiego dobrego życzę.
    • mokopi Re: watek szarpany:) 21.09.05, 13:58
      Gratulacje!!!
    • tosia.ru Re: watek szarpany:) 21.09.05, 14:01
      ech Mamo na pół gwizdka! jeszcze Ci się te gwizdki odblokują i mleko poleje się
      strumieniami! Życze mnóstwo zdrowia dla całej Rodzinki.
    • mmagi Pimpek hurrrrrrrrrrraaaaaaaaaaaaaa:-))) 21.09.05, 14:06
      wpadnij na kobietęsmile)
      • mmagi Re: Pimpek hurrrrrrrrrrraaaaaaaaaaaaaa:-))) 21.09.05, 14:14
        ale fote podeslesz,co...plizzzzzzzzzzzzsmile)
    • kobieta_na_pasach Re: watek szarpany:) 21.09.05, 14:10
      kobieto, ales sie nameczyla. to jakis horror byl co opisujesz!
    • o_tuska Pimpku :) 21.09.05, 14:12
      gratulacje - teraz osobiście
      trafiłan na koniec Twojej ciąży na forum z początkiem mojej smile
      mam nadzieje że Twój synuś dać Ci wiele radości i pięknych chwil a co do cc na
      życzenie to całkowicie się z Tobą zgadzam to głupota.
      nie opuszczasz nas ? prawda?
      pozdrawiam i dużó zdrówka!!!
      też Marta wink
      • niess Re: Pimpku :) 21.09.05, 14:25
        Kochany Pimpku, jesteś bardzo dzielna! Życzę Tobie dużo sił i zdrówka, a
        Twojemu maleństwu wszystkiego naaaajjjjj! Trzymajcie się cieplutko, bardzo Was
        pozdrawiamy: ja i mój mały Wiktorek(jeszcze w brzuszku do początku listopada).
        Buziaki smile
    • amwaw Re: watek szarpany:) 21.09.05, 14:20
      Strasznie mi przykro, że jednak musiałaś mieć cesarkę. Domyślam się, że nie
      należy to do przyjemności i uczucie "gmerania" oraz odgłosy pracy chirurga są
      bardzo mało przyjemne. Najważniejsze, że i ciąża za Tobą i synek śliczny i
      zdrowiutki- cała reszta szybko zostanie wyparta we wspomnieniach przez 1-szy
      krzyk i widok synkasmile
      Zazdroszczę Ci bardzo, że już jesteś "po".
      Pozdrowienia dla Ciebie i dla slicznego synka( może jednak mix znowu przechyli
      się w Twoją stronęsmile )
    • kohol Re: watek szarpany:) 21.09.05, 14:24
      Ach, Pimpku! Gratulacje! Ale dzielna jesteś smile
    • vandikia gratulacje mamuśku ;)) 21.09.05, 14:45

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka