Pomozcie mi ... chciec miec dziecko. Wiem, ze to forum pelne jest kobiet,
ktore tylko o tym marza, wiem i rozumiem to, i tez chcialabym odczuwac
podobnie, ale... Mam prawie 27 lat, a pragnienie posiadania potomka nie
przychodzi. Pracuje w szkole, lubie swoja prace, lubie bardzo swoich uczniow
i sama zdobywam pierwsze miejsce w rankingu na najsympatyczniejszego
nauczyciela. Jestem otwarta na ludzi i swiat, polonistka, logopeda, nie
jestem osobka zamknieta w sobie, przeciwnie - typowa humanistka. Mam
kochajacego mezczyzne, za 8 miesiecy bedziemy cudownym malzenstwem. Do pelni
szczescia brak mi jedynie... checi zostania mama

Gdy patrze na agresje,
wulgarność, prostactwo dzieci i nastolatkow opadaja mi rece. Wiem, ze
slodkich, pachnacych babasow moglabym miec tuzin i kazdego kochalabym na
zaboj, ale co bedzie, gdy cudna dzidzia wkroczy w nastoletni wiek, w czasach,
ktore sa tak porazajaco trudne i - nie gniewajcie sie - glupie, przepelnione
glupota i prymitywizmem, lenistwem i agresja?? Czyje wplywy przewaza? - moje
i meza, wpajajace dziecku dobroc, uczciwosc i pracowitość, czy szkoly,
kolegow, chamskich, agresywnych, zepsutych do szpiku kosci. Nie gniewajcie
sie prosze i nie potepiajcie. Jesli ktoras z Was przebywa na co dzien z masa
mlodziezy - wie, o czym pisze. Bardzo boje sie posiadania dziecka. Boje sie,
ze nie podolam jego wychowaniu w tych coraz bardziej chorych czasach, gdzie
nie ma zadnych wartosci, zadnych autorytetow, zadnych morali. Mam wrazenie,
ze moje watpliwosci sa sluszne i niewydumane. Lubie dzieci, ale gdy zostawiam
je poza drzwiami wlasnego domu. Z drugiej strony wiem, ze za pare lat moge
bardzo zalowac swej decyzji, tego, ze nie zdecydowalam sie na dziecko. Chce
zajsc w ciaze, ktorej bede pragnac, chce chciec. Chce czekac na dziecko, a
nie potrafie. Czy ktos moze mi pomoc?? Piszcie, tlumaczcie, jak cudowne jest
maciezynstwo, moze cos we mnie drgnie, cos sie obudzi. Nie chce stracic byc
moze czegos najwazniejszego, ale nie umiem sobie wytlumaczyc, dlaczego to
jest wazne. Pomozcie.