chimba
05.10.05, 12:00
Płód, zarodek, czy lubicie te slowa, dla mnie one są takie jakieś.... Nie
lubię ich. Bo dla mnie już od początku to jest dziecko, maluszek, ukochany
szkrab, a jak jakiś lekarz mówi płód to mi sie przewraca w żoładku. Wiem, ze
tak fachowo się określa, ale i tak nie przemawia to do mnie. Całe szczeście,
ze moja ginka mówi dziecko...
Pozdrawiam