asia710 05.10.05, 20:21 Przeczytalam wlasnie (w "rodzic po ludzku" ze zzo "wymaga naciecia krocza". Czy nie mozna inaczej? Moze ktos ma inne doswiadczenia? Mialam nadzieje, ze nacinanie mnie ominie.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
haganna Re: zzo a nacinanie krocza -pytanie 05.10.05, 20:56 Miałam zzo, a nie byłam nacinana - położna pięknie wszystko ochroniła. Tak więc praktyka pokazuje, że zzo wcale nie wymaga nacięcia krocza. To jakaś kolejna bzdura! Odpowiedz Link Zgłoś
mama5plus Re: zzo a nacinanie krocza -pytanie 05.10.05, 22:44 Mialam zzo 2 razy (3go nie licze bo nie zadzialalo), duze dzieci i nie zostalam nacieta. I nie peklam rowniez co pokazuje, ze naciecie nie bylo potrzebne Odpowiedz Link Zgłoś
kacper_ps Re: zzo a nacinanie krocza -pytanie 06.10.05, 08:52 A ja miałam zzo i byłam nacinana. Nie wiem czy było to konieczne ale jest mi to obojętne bo i tak nic nie czułam. Owszem potem przez parę dni szwy trochę ciągną ale zagoiło się bez problemów i naprawdę nie rozumiem dlaczego ten temat jest tak przez wszystkie demonizowany. O wiele większy ból odczuwałam przez parę dni przy obkurczaniu macicy a dyskomfort przez dwa trzy tygodnie, kiedy wystepowało krwawienie. A o nacięciu krocza powiedziała mi położna, bo naprawdę nic się nie czuje i ma się głowę zajętą już czymś zupełnie innym a nie takimi drobiazgami. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: zzo a nacinanie krocza -pytanie 06.10.05, 09:19 Jedno z drugim nie ma związku. Co ma znieczulenie do nacięcia?? To jakieś nieporozumienie. Odpowiedz Link Zgłoś