sunrise3
16.10.05, 20:33
Leczylam juz grzybka Pimafucinem w globulkach - nie pomoglo, Clotrimazolem w
globulkach + krem - pomoglo ale jak sie okazuje nie dokonca, bo mimo ze mnie
nie swedzi to gin stwierdzil ze uplawy wygladaja jak na infekcje grzybicza i
mam teraz brac globulki Gyno Femidazol. :0((((
Najbardziej obawiam sie tego ze ta grzybica moze zaszkodzic dzidzi. Pdobno
taka infekcja moze dostac sie do srodka i wywolac poronienie (to oczywiscie
najczarniejszy scenariusz, ale gin jasno i wyraznie mi o to powiedziala).
Boje sie, ze skoro nie moge tego swinstwa wyleczyc, to ono tam ciagle jest i
szkodzi. Ostatnia tabletke Clotrimazolu wzielam w poprzedni weekend, nic nie
dokuczalo, nie swedzialo i myslalam, ze sie wyleczylam ale niestety .... i
teraz sie troszke boje, czy jest taka mozliwosc ze przez ten tydzien te
swinstwa dostaly sie do dzidzi?
Czy ktoras z Was miala takiego upierdliwego grzybka? Czy tez dostawalyscie
kilka lekow?
Pozdrawiam