Dodaj do ulubionych

znowu grzybek :( nie mam juz na niego sily

16.10.05, 20:33
Leczylam juz grzybka Pimafucinem w globulkach - nie pomoglo, Clotrimazolem w
globulkach + krem - pomoglo ale jak sie okazuje nie dokonca, bo mimo ze mnie
nie swedzi to gin stwierdzil ze uplawy wygladaja jak na infekcje grzybicza i
mam teraz brac globulki Gyno Femidazol. :0((((
Najbardziej obawiam sie tego ze ta grzybica moze zaszkodzic dzidzi. Pdobno
taka infekcja moze dostac sie do srodka i wywolac poronienie (to oczywiscie
najczarniejszy scenariusz, ale gin jasno i wyraznie mi o to powiedziala).
Boje sie, ze skoro nie moge tego swinstwa wyleczyc, to ono tam ciagle jest i
szkodzi. Ostatnia tabletke Clotrimazolu wzielam w poprzedni weekend, nic nie
dokuczalo, nie swedzialo i myslalam, ze sie wyleczylam ale niestety .... i
teraz sie troszke boje, czy jest taka mozliwosc ze przez ten tydzien te
swinstwa dostaly sie do dzidzi?
Czy ktoras z Was miala takiego upierdliwego grzybka? Czy tez dostawalyscie
kilka lekow?

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mgw5 Re: znowu grzybek :( nie mam juz na niego sily 16.10.05, 20:41
      witam

      znam tój problem. staram sie o dzidzie i lekarz mówi,z eto jedna z przyczyn, z
      etak trudno nam zajsć.

      ja w ramach kuracji piję codziennie kefiry, maślanki, jogurti, aktimelki, nawet
      lekarz sugrował,z eby sobie okałdy zcasem z tych mlecznych niesłodkich robić.

      lakcid też zazywam

      powodzenia
    • ewik35 Re: znowu grzybek :( nie mam juz na niego sily 16.10.05, 20:43
      Mam to samo co Ty. Pimafucin (6 globulek) pomógł na tydzień, a teraz czuje i
      widzę, że znowu inflekcja, choc nie chodze na basen, utrzymuje idealna higiene,
      nie współżyję. Jutro ide do gina.
      Wyczytałam, że skłonnośc do infekcji drożdżakowych - to jeden z symptomów
      culryzcy ciążowej, którą miałam w pierwszej ciąży, a teraz niedługo robie testy
      obciążenia.

      Może dieta niewłaściwa ? Co można jeszcze zrobić ?
      • sunrise3 Re: znowu grzybek :( nie mam juz na niego sily 16.10.05, 20:50
        Tez nie chodze na basen, o higiene dbam (uzywam Lactacyd plyn ginekologiczny).
        A ta grzybica to od tych okolo 3 tygodni ta sama, biore globulki ale nie leczy
        sie chyba do konca :0( Ale jak nie czuje objawow, ta skad mam wiedziec ze jej
        nie wyleczylam? Myslalam, ze juz po niej a tu taka niespodzianka, jest nadal.
        Jesli chodzi o diete, to slodycze sa moja slaboscia ... Odstawic zupelnie?
        • amwaw Re: znowu grzybek :( nie mam juz na niego sily 16.10.05, 21:11
          1. Po każdej terapii( szczególnie po pimafucinie) lactovaginal- używasz?
          2. Czy Twój M dostał coś na grzybice? Jeżeli Ty po każdorazowej terapii
          używałaś laktovaginalu, a grzybica ciągle powraca- prawdopodobnie M jest
          nosicielem( b rzadko, ale się zdarza)
          3. Czy robiony był wymaz- swędzenie niekoniecznie oznacza grzybicę- może to też
          być zakażenie bakteryjne. Jeżeli nie był robiony wymaz-najpierw wymaz potem
          leczenie. Jeżeli nie używałaś po pimafucinie latovaginalu- to stawiałabym na
          to, że teraz masz zakażenie mieszane.
          pozdr
          • sunrise3 Do Amwaw 16.10.05, 22:16
            Pimafucin w ogole nie podzialal, takze nawet nie zdazylam wziac Lactovaginalu.
            Z soboty na niedziele wzielam ostatni Pimafucin a w poniedzialek dostalam juz
            Clotrimazol. Clotrimazol skonczylam w poprzednia sobote. Lactovaginalu nie
            wzielam. Zaden z gin nie powiedzial aby go stosowac.
            Maz smarowal sie kremem Clotrimazol, ale bardzo rzadko teraz wspolzyjemy wiec
            nie wiem czy to on jest winowajca :0)
            Na pare dni przed grzybica czyli przed pimafucinem robilam wymaz (na wlasna
            reke zeby sparwdzic czy wszystko ok) i wyszlo wszystko w porzadku, zadnych
            grzybow ani bakterii. A pare dni pozniej zaczela sie grzybica.
            Mam pytanka - nawet jesli moj maz jest nosicielem to mozna to u niego wyleczyc?
            Co oznacza "zakazenie mieszane" ?

            Bede wdzieczna za odpowiedz.
            Pozdrawiam serdecznie
            • amwaw Re: Do Amwaw 16.10.05, 22:54
              1. Jeżeli wymaz nic nie wykazał to może po prostu to co odbierasz jako infekcję
              jest reakcją na leki- uczuleniową. Często się zdarza, że mimo braku grzybicy
              dziewczyny tak interpretują swoje objawy- powoduje to nadużywanie leków
              przeciwgrzybiczych- uczulenie( zaczerwienienie, świąt, bolesność- pełne objawy
              kandydozy)- i tak w koło Macieju-leczą uczulenie lekami przeciwgrzybicznymi.
              2. Najlepiej zrobić wymaz i dopiero leczyć
              3. Jeżeli będą grzyby( ważne czy nie masz cukrzycy ciążowej- jeżeli masz- może
              powodować nawracającą kandydozę):
              Jeżeli kobieta nie jest w ciąży raczej nie leczy się ich tylko środkami
              miejscowymi( clotrimazol), ale łączy miejscowe z doustnymi( nystatyna)- w 90%
              są łatwe do leczenia i wystarczy krótkie leczenie, w 10% oporne- wtedy leki
              stosuje się dłużej.
              W naszym przypadku- stosuje się raczej tylko leki działające miejscowo- czyli
              np. clotrimazol.
              4. W czasie leczenia nie można nosić obcisłej bielizny( stringi, obcisłe
              bokserki itp)
              Po Pimafucinie najlepiej wziążć laktovaginal.
              Podejrzewałam zakażenie mieszane( kiedy jest więcej niż 1 patogem- np i grzyb i
              jakaś bakteria, 2 bakterie itp), bo myślałam, ze nie miałaś robionego wymazu(
              często jest tak, że np mając bakterie jesteśmy leczone na grzyby lekami typu
              pimafucin- wybijamy naturalną florę bakteryjną pochwy i pozbawione ochrony
              łapiemy grzybicę- w efekcie mamy i grzyby i bakterie ).
              Jeżeli twój mąż stosował clotrimazol odpada jako nosiciel.
              Ja bym radziła:
              Kupić laktovaginal- stosować przez tydzień, jeżeli nadal po stosowaniu będą
              upławy itp- zrobić wymaz. Możliwe, że to co teraz odczuwasz to podrażnienie po
              clotrimazolu.
              Wiele więcej nie można zrobić.
              Pozdr
            • karola_pp Re: Do Amwaw 16.10.05, 22:58
              tez wciaz mam jakieś upławy, wygladajace na grzybka. Ale nic mnie nie swędzi, a
              posiew z szyjki macicy nie wykrył zadnych grzybów ani innych tam paskudztw.
              Ginekolożka bierze jeszcze jedna opcje pod uwagę, mówi że to może być efekt
              nadzerki, którą mam, a której w tej chwili nie jest w stanie ani stwierdzić ani
              leczyć, poniewaz szyjka macicy jest rozpulchniona.
              mamy w planie zrobic też posiew z nasienia męża. Tak na wszelki wypadek.
              Powodzenia. może wreszcie ci sie uda!
    • kucyk75 Re: znowu grzybek :( nie mam juz na niego sily 16.10.05, 23:36
      Ja mam notorycznie powracający problem z grzybicą w ciązy - leczę to Nyststyną
      (po 10 dniach kuracji mam kilkudniowy spokój i znowu wszystko od nowa...).
      Dziwne że Twoja lekarka tak Cię nastraszyła, bo wiem od dwóch lekarzy (w tym
      mojego) że grzybica to raczej problem kosmetyczny w ciąży i w żadn sposób nie
      zagraża dziecku (w czasie porodu - jeśli akurat będzie infekcja - tez nie jest
      groźne) A dyskomfort niestety jest okropny.. pozdrawiam
      • bonnie75 Re: znowu grzybek :( nie mam juz na niego sily 17.10.05, 07:20
        Cholerny swiat, ja tez zlapalam jakies grzybisko (gin twierdzi, ze wyglada mu
        to na jakiegos drozdzaka). Bardzo mnie swedzialo, czasami pieklo, caly srom
        zaczerwieniony i lekko opuchniety i delikatny bialawy nalot. Kazal smarowac
        Clotrymazoleum. Troche przeszlo, ale czasami i tak zaswedzi sad
        Skad to sie wzielo? Na basen nie chodze, nie wpolzyje, o higiene intymna dbam
        jak wariatka.... sad
        • magdoska1 Re: znowu grzybek :( nie mam juz na niego sily 17.10.05, 08:04
          Gdzies czytałam że może to od korzystania z publicznych toalet-ja korzystam i
          miałam grzybka.Nie da się nie korzystać teraz jak co pochwila chce się do
          kibelka. Ja dostałam macmiror (drogi bo 48zł./12globulek) zużyłam 6 i lekarz
          powiedział ze na pewno jeszcze w ciązy mi się przyda.Po globulkach upławy
          straciły żółtawy kolor i stały się mniejsze ale zobaczę co lekarz powie
    • s79 Re: znowu grzybek :( nie mam juz na niego sily 17.10.05, 08:07
      ja leczyłam NYSTATYNĄ. Pomogło na trochę, ale ponoć to niekiedy trudne do
      uniknięcia w ciąży sad
    • gosiek289 Re: znowu grzybek :( nie mam juz na niego sily 17.10.05, 09:03
      Jeżeli jecie słodycze - to starajcie się ich nie jeść.
      Ja tak miałam w pierwszej ciąży - gdy tylko zaczynałam jeść słodycze to
      wyskakiwał mi grzybek - niestety ta przypadłość jest strasznie uciążliwa i
      ciężko wyleczyć - ja się z nią męczyłam od połowy 5 miesiąca, aż do końca ciąży.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka