Dodaj do ulubionych

będę samotną mamą...:(((

02.11.05, 13:36
Dziewczyny, zazdroszczę Wam. Jesteście takie szczęśliwe i podekscytowane
faktem, że niedługo zostaniecie mamami - i tak powinno byćsmile Ja jestem w 9
tygodniu ciąży i jestem w depresji, ciągle płaczę... Mam 28 lat i od roku
jestem sama, moją samotność zabijałam przypadkowymi przygodami seksualnymi
(nie było ich dużo, raptem dwie, ale zawsze naiwnie liczyłam na ciąg dalszy),
no i stało się. Przyszły tatuś ma dziewczynę, bardzo intensywnie namawiał
mnie na aborcję i przyznam, że sama też poważnie nad tym rozmyślałam.
Znalazłam nawet lekarza, który by się tego podjął, ale po prostu nie umiałam
zabić tego dziecka... Przyszły tatuś jak się dowiedział o mojej decyzji to
powiedział, że nasze następne spotkanie odbedzie się w sądzie. Zaczął mi też
wysyłać bardzo przykre smsy, że zmarnowałam mu życie, że jestem egoistką, że
to dziecko będzie mieć wadę genetyczną itp. - zakrawa to już na dręczenie
psychiczne. Nie wiem co mam robić, jakoś nie umiem odnaleźć plusów tej
sytuacji. Bardzo się boję jak to będzie, czy dam radę przez to wszystko
przejść sama... Moja mama też wychowywała mnie sama, ale ona jest dużo
silniejsza psychicznie niż ja. Nie wiem jak to jest, ale dookoła jakoś nie
widzę samotnych matek, wydaje mi, że tylko ja przez to wszystko przechodzę
sama... Pozdrawiam ciepło!
Obserwuj wątek
    • marychna31 Re: będę samotną mamą...:((( 02.11.05, 13:43
      Samotna, nigdy nie będziesz już samotna bo będzie z Tobą Twoje dzieckosmile))))))

      Wiem, ze z dobrym i kochajacym partnerem życie byłoby łatwiejsze ale to
      nieprawda, że dziecko wyklucza znalezienie takowegosmile

      A smsy od dręczyciela zachowaj i postrasz go, ze zaniesiesz je na Policję. Chce
      się z Toba spotkac w sądzie? I bardzo dobrze- przecież musi płacić alimenty na
      swoje dzieckosmile
      Głowa do góry! Wszystko sie ułożysmile
      • pimpek_sadelko Re: będę samotną mamą...:((( 02.11.05, 13:52
        tak jak ktos powiedzial: zachowaj smsmy. jesli beda sie powtarzac idz na
        policje. nie zwlekaj. co do zdrowia dziecka: na szczescie tacy ludzie jak te
        pan nie maja wplywu na to czy dziecko bedzie mialo jakas wade. spokojnie.
    • betunia80 Re: będę samotną mamą...:((( 02.11.05, 13:45
      jesteś w bardzo trudnej sytuacji. Zadbaj o to żeby finansowo Wam było ok i
      żebyś miala oparcie w kimś z bliskich, bo samej na pewno będzie Ci
      ciężko.Skoro mama tez była samotną mama to pewnie Cie zrozumie i Ci pomoże. A
      facetowi nałóż alimenty, bo w końcu on też jest odpowiedzialny za maluszka. I
      nie martw się reszta - ważne żeby dzidzia była spokojna i czuła że Ty ją bardzo
      kochasz. A przecież Twoje życie się nie kończy i znajdziesz sobie jeszcze
      fajnego faceta i tatusia dla Maluszka, więc głowa do góry smile
    • s79 Re: będę samotną mamą...:((( 02.11.05, 13:45
      Witam. Nie lubię oceniać niczyich decyzji, ale tym razem nie powstrzymam sie od
      komentarza - UWAŻAM, ZE ZROBIŁAŚ SŁUSZNIE, BO ZGODNIE Z TYM CO CZUŁAŚ. Kolesia
      olej - prawnie za namawianie do aborcji to Ty mu możesz narobić problemów nie
      on Tobie, więc uświadom mu to. Ja się na tym nie znam, ale może poszukaj w
      necie fundacji praw kobiet, organizacji pomagajacych samotnym matkom itp. i
      zaczerpnij porady. Na pewno wszystko się ułoży - ja znam samotne, szczęśliwe
      matki i weim, że dziecko zmieniło ich stosunek do świata i za nic w świecie nie
      cofnęłyby decyzji o ich urodzeniu. Jestem przekonana, ze ułoży sie i Tobie..
      Nie wiem skad jesteś, ale możesz tez poszukac grup wsparcia dla samotnych
      matek, może psychologa, tak, zeby mógł ktoś Cię wspierac w tej ciąży smile
      Ja trzymam kciuki i pozdrawiam Ciebie i Dzidziusia smile))
    • agata801 Re: będę samotną mamą...:((( 02.11.05, 13:48
      Witam i pozdrawiam cię serdecznie. Na początku chciałabym cie pocieszyć że nie
      tylko ty będziesz samotną mamą ja znam kilka takich osób więc jest ich pewnie
      dużo. Cieszę się że nie zdecydowałaś się na aborcję moim zdaniem być samotną
      matką to nic złego a zabić swoje dziecko to straszne, okrutne. Nie martw się
      przecież nie wiesz czy przypadkiem za kilka tygodni lub miesięcy nie pojawi się
      w twoim życiu ktoś kto pokocha ciebie i dzidziusia. Teraz myśl tylko o sowim
      zdrowiu ciąży i o tym żeby pozwolić przyjść na świat zdrowemu szczęśliwemu
      dziecku. I to nic że nie będzie miało taty lepiej żeby go nie miało niż miałoby
      mieć ojca idiotę tak jak opisywałaś wyżej. To że jesteś sama nie znaczy że nie
      będziesz kochać tego szkraba przeciwnie, myślę że pokochasz go dwa razy mocniej
      i dasz mu to czego dziecko potrzebuje najbardziej czyli miłość i poczucie
      bezpieczeństwa a to jest najważniejsze. A i jeszcze coś nie przejmuj się
      tatusiem egoistą bo taki typ co to najpierw swtwarza dziecko na śiat a potem się
      wynosi to nie jest godny być nawet człowiekiem a co dopiero ojcem. Trzymam
      kciuki za cibie i odwagi przejdziesz przez to i będziesz szczęśliwa zobaczysz.
      Powodzenia!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • weronika5612 Re: będę samotną mamą...:((( 02.11.05, 13:51
      wspólczuje ci ale najgorsze jest to że ojcem twojego dziecka jest beznadziejny
      facet który nie zasługuje na miano tatusia jesli próbował namówić cie na
      aborcje bedzie ci trudno ale jak sie maleństwo9 urodzi to zabczysz wszystko sie
      zmieni i bedzie napewno ok powodzenia
      • medussa7 Re: będę samotną mamą...:((( 02.11.05, 15:42
        Wiesz...moja przyjaciółka jest od 12 lat mama. I to samotną. Ale w końcu
        znalazła i mołość i szczęśćie. Ty też znajdziesz. Znam wiele takich przypadków.
        Jezeli jestes np. z Poznania to odezwij sie do mnie. Mmam mnóstwo czasu,
        chętnie umówię sie na kawkę (zbożówkęsmile i poprawię Ci humorek. Jak chcesz to
        napisz do mnie. I tzrymaj sie cieplutko. Nie z takich opresji ludzie
        wychodzili! smile
    • maja305 Re: będę samotną mamą...:((( 02.11.05, 13:58
      Hejsmile Nie jedna kobieta dalaby wszystko zeby zajsc w ciaze i miec dziecko-ja
      tez do nich nalezalam-nalezalam bo mnie sie udalosmile Ale nie wszystkie maja tyle
      szczescia-wejdz na forum nieplodnosc.To powinno umocnic twoja decyzje.A poza
      tym masz 28 lat wiec jestes juz dojrzala kobieta. Pozdrawiamsmile
      • sisi55 Re: będę samotną mamą...:((( 02.11.05, 14:06
        Głowa do góry!!!

        Podjęłaś najważniejszą i SŁUSZNĄ decyzję!!!

        Bóg Ci to wynagrodzi.

        I już nie będziesz samotna.
        • joanna77 Re: będę samotną mamą...:((( 02.11.05, 14:12
          Nie martw sie uśmiechnij i spojrzyj na to z innej strony- co będzie jak jego
          dziewczyna zajdzie w ciaże? Powinnaś być dumna ze taki typ nie bedzie wychowywał
          waszego dzieckasmile Aha i co ważne zachowaj te smsy- na ewentualnej sprawie w
          sądzie to będzie bardzo cenny argument przeciwko niemu. Pozatym kochana jesli
          jesteś z Warszawy to zapraszam do siebie na herbatkę i ciasteczko ...no chyba ze
          wolisz ogórki kiszone- coś sie znajdziesmile napisz na mojego maila gazetowego
          joanna77@gazeta.plsmile Hej
    • malenka69 Re: będę samotną mamą...:((( 02.11.05, 14:11
      Witam
      Dołączam sie do słów poprzedniczek.Napewno bedzie wszystko dobrzesmilePomysl
      sobie,ze ten pajac nie zasługuje na cos tak pieknego jak bycie ojcem!Tez go
      postrasz, bo przeciez nie ma prawa Cie tak nekać!Z doswiadczenia wiem, ze jesli
      zachowasz sms'y i pójdziesz z tym na policje to koles bedzie miał
      przechlapane!Idz z nimi i to czym prędzej!!On Tobie zycie umila to Ty mu tez
      zacznij!!Bo to są dopiero poczatki i on sie moze tak od ciebie szybko nie odczepic!
      Teraz najwazniejsze jest twoje zdrowie i samopoczucie.
      Zycze Ci wszystkiego dobrego oraz wiary we własne siły!Głowa do góry!!Bedzie
      dobrze,zobaczyszsmile
      Pozdrawiam
    • mala021 Re: będę samotną mamą...:((( 02.11.05, 14:21
      Witam serdecznie!!!
      Nie martw sie nie jestes sama,bo ja tez jestem samotna przyszla mamusia z tym
      ze moja dzidzia pojawi sie juz nie dlugo.
      Moje Malenstwo tez jest z wolnego zwiazku i tez ojciec Malej powiedzial ze
      zniszczylam ta decyzja jego zycie, jego plany. Mimo oparcia psychicznego jego
      Mamy nie jestem spokojna, ale sa przyjaciele na ktorych jak do tej pory moge
      liczyc, ale okaze sie pozniej jak to naprawde bedzie.

      pozdrawiam cie serdecznie i bardzo goraco!!!
      napewno dasz sobie rade!!!
    • tsunami05 Ja tez będę samotną mamą 02.11.05, 14:25
      Samotna! Po pierwsze nie wiesz, czy twoja mama jest silniejsza psychicznie. I
      się nie dowiesz dopóki tego nie przejdziesz sama. Jesteś dopiero w 9 tc. Masz
      jeszcze mnóstwo czasu żeby się zorganizować. Zobaczysz, że dasz radę. Wystarczy
      że nie będziesz o sobie myślała w kategoriach samotnej - a ty nawet takiego
      nicka wybrałaś. Ojcem dziecka się nie przejmuj, ale jeśli chcesz mieć od niego
      pieniądze, to ja bym na twoim miejscu kazała mu uznac dziecko i płacic alimenty
      oraz za połowę wyprawki. W sadzie wygrasz, więc się nic nie martw. to nie jest
      takie trudne.
      Jestem w 28 tc, kiedy byłam w 8 bałam się tak jak i ty. Ja mam o tyle "lepiej",
      że sama nie chciałam być z facetem, też byłam sama (ale nie samotna) przez rok.
      Może nie miałam wielu "przygód" bo z ojcem mojej corki chciałam na początku
      tworzyć jakiś tam związek, ale szybko zmieniłam zdanie. Ale tak czy inaczej -
      dziecko jest oczywiście "mile widziane" ale przypadkowego ojca dla niego nie
      chciałam.
      Musisz troszkę zmienić myślenie, nie patrzeć z zawiścią i zazdrością czy tam ze
      smutkiem na kochające sie pary. Ty po prostu masz inaczej. Wiesz, nie wszystkie
      małżeństwa sa sielanką, różnie w życiu bywa.
      Masz 28 lat (ja też) wiec wiek na dziecko jest w sam raz. Ciesz się, ze
      będziesz miała dzidzię i głowa do góry. Jak chcesz, napisz do mnie na maila. Ja
      już zrobiłam spore rozeznanie i jakbyś chciała więcej wiedzieć, służę radą. I
      wsparciem psychicznym też. Pozdrawiam!
      • mia80 Re: Ja tez będę samotną mamą 02.11.05, 14:42
        Zajrzyj tutaj:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=571
    • alexsc Re: będę samotną mamą...:((( 02.11.05, 14:39
      Hej hej! Natychmiast głowa do góry!!! Żadnego załamywania się! olej faceta i
      zapomnij o nim! Oczywiście że dasz radę i wszystko będzie dobrze. Masz mame
      któa na peno ci pomoże. A poza tym nie wiesz nigdy czy nie spotkasz kogoś kto
      pokocha Ciebie i Twoje dziecko! teraz nie myśl o tym tylko o tym żeby dobrze
      się odżwywiać, nie denerwuj się i przede wszystkim nie płacz! Musisz byc silna
      i dzielna dla Twojej kruszynki!
    • anyamama Re: będę samotną mamą...:((( 02.11.05, 14:56
      owszem, moze spotkacie sie w sadzie, ale na sprawie o alimenty!!! kochana,
      trzymaj sie dzielnie- wiem ze to nielatwe ale tatus po prostu bardzo sie boi i
      stad proby psychicznego dreczenia Ciebie. nie mozna mu pozwolic na to! ciesze
      sie, ze zdecydowalas sie urodzic tego dzidziusia i na 90% bedzie ono zdrowe i
      da Ci wiele radosci z zycia.
      kiedy juz bardziej staniesz na nogi, postaraj sie wywalczyc dla dzidziusia jak
      najwiecej- to ty mozesz podac przyszlego tatusia do sadu i zalozyc sprawe o
      alimenty.
      kochana, trzymam za Ciebie mocno kciuki i pamietaj ze to ty masz racje!
    • bolawa Re: będę samotną mamą...:((( 02.11.05, 15:24
      Na pewno będzie dobrze. Z każdym tygodniem będziesz dziecko kochac coraz
      bardziej i coraz bardziej będziesz myslała, że tylko ono się liczy i że dacie
      radę. Nie wiem, jak to się dzieje, ale tak jest. Pamietaj też, że miec dziecko,
      nie oznacza mieć drugie "dziecko" w postaci niekochanego męża. Czasem lepiej
      być samą, niż zmarnować życie. Dziecko to sama radaość, szybko rośnie,
      usamodzielnia się i daje też mamie żyć własnym życiem. Ułoży się, spotkasz
      kiedyś kogos ważnego i plusem będzie to, że nie wpakowałaś się w jakiś głupi
      związek z powodu dzieck. Pozdrawiam.
    • 18_lipcowa A wystarczyło się zabezpieczyć... 02.11.05, 15:28
      ehhhhh...
      Taka duża a nie wie co to guma...
      • ciuforek Re: A wystarczyło się zabezpieczyć... 02.11.05, 15:29
        glowa do góry
      • tsunami05 Re: A wystarczyło się zabezpieczyć... 02.11.05, 15:33
        achh, a wiesz ze sa faceci co sciagaja gume w trakcie, w tajemnicy smile Uwierz,
        zdarza sie.
        Daj spokoj dziewczynie, juz teraz za pozno na takie gadanie, co konstruktywnego
        wnosisz do rozmowy?
      • agunia1980 Re: A wystarczyło się zabezpieczyć... 02.11.05, 19:20
        18_lipcowa napisała:

        > ehhhhh...
        > Taka duża a nie wie co to guma...
        >

        ...hmmmmm....mysle ze komentarz bynajmniej nie na miejscu.daruj sobie!
      • winky2 Re: A wystarczyło się zabezpieczyć... 03.11.05, 00:20
        Po cholerę ty się wtrącasz!!! Spadaj z tego forum - ani razu nie napisałaś
        niczego miłego.
      • valeria2 Re: A wystarczyło się zabezpieczyć... 03.11.05, 09:22
        18_lipcowa napisała:

        > ehhhhh...
        > Taka duża a nie wie co to guma...
        Kazdy ma prawo do wyrazania swojej opinii a 18 lipcowa tak zrobiła-to jej
        odpowiedz.Nic w niej nie widze złego......ma racje jakby autorka postu troche
        bardziej uwazała to moze sprawy inaczej by sie miały.....
        z drugiej strony moze to była napietnosc,zmysłowy sex,zatracenie w meskich
        ramionach ze faktycznie nie było czasu myslec o gumce......
        wiec drogie dziewczeta po 1.dajcie mozliwosc wypowiadania sie wszystkim nawet
        jesli komentarze beda nie po waszej mysli
        a po 2. zycze samotnej i jej dzidzi wszystkiego co najlepsze
        • maga202 Re: A wystarczyło się zabezpieczyć... 05.11.05, 19:11
          Tak każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów ale nie do chamstwa i dołowania kogoś kto znalazł się w trudnej sytuacji. Ona napisała ten post bo na pewno potrzebowała pocieszenia a nie po to żeby ktoś mieszał ją z błotem. Uważam że na takie niepotrzebne dywagacje o potrzebie używania antykoncepcji w tej sytuacji sa nie na miejscu, teraz trzeba myśleć o dziecku i uzmysłowić sobie ze nic strasznego sie nie stało i że są gorsze nieszczęścia. Bedzie dobrz, wszystko się ułoży.

          Magda
      • asiul_78 Re: A wystarczyło się zabezpieczyć... 03.11.05, 19:06
        taka duża, a nie wie, że czasem to nie wystarczy...
      • rudi_ruda Re: Lipcowa nie bądź taka mądra..... 04.11.05, 14:52
        ....jakbyś życia nie znała. Nie potępiaj babeczki, nie wiesz dokładnie jak
        było. Mój dzidziuś też, że tak brzydko powiem z wpadki, chociaż ja miałam
        więcej szczęścia bo mój okruszek ma kochającego tatę, a ja wspaniałego
        partnera...ale to nie ważne. Wyobraź sobie że całe życie stosowałam
        antykoncepcje i ten jeden jedyny raz....a wiem co to guma...więc nie mów. Ciesz
        się że Tobie się nie zdarzyło i że jesteś szczęśliwą mamą i czyjąś kobietą. No
        dobra...być może laska nie postąpiła najrosądniej, ale...Poza tym myślałam że
        to forum to takie miejsce gdzie można się podzielić problemem i uzyskać
        wsparcie.
        No i lipcowa nie bądź taka zgryźliwa bo nos Ci zakwitnie a tyłek Ci korniki
        zjedzą.....no i uważaj bo w życiu bywa różnie....oczywiście ABSOLUTNIE Ci tego
        nie życzę, ale....w życiu bywa różnie i nie wiesz czy np.: chłop cię nie
        zostawi....więc....chciałabyś żeby ktoś wtedy kopał Cię dodatkowo po dupie
        pomyśl o tym. Miłego dnia...mimo wszystko
    • maga202 Re: będę samotną mamą...:((( 02.11.05, 15:35
      Taka sytuacja wydaje się tragiczna tylko wtedy gdy nie przydażyło ci się gorsze nieszczęście. Więc nie łam się , postrasz go policją za dręczenie i za namawianie do aborcji, olej go totalnie bo to zły i nieodpowiedzialny człowiek, po porodzie podaj o o alimenty. Wiesz mi przydażył się coś gorszego, oje dziecko urodziło się w zamartwicy czyli8 nie żywe, udało się przywrócić mu życie ale zdrowia niestety nie, zmarło po 20 miesiącach życia. I właśnie po tym nieszczęsnym porodzie przypomniałam sobie o różnych "nieszczęściach" które przydażyły mi się w życiu i pomyślałam jaka ja byłam głupia, te wszystkie sprawy (między innymi strach przed niechcianą ciążą jeszcze podczas studiów) wydały mi się niczym w porównaniu z tym co mi się przytrafiło. Tak więc nie łam się, jak to mówią: "Aby było zdrowe", na pewno jeszcze kogoś znajdziesz.
      • tsunami05 Re: będę samotną mamą...:((( 02.11.05, 15:45
        maga, strasznie to smutne... Bardzo współczuję, choc nie wiem jak to jest. Ale
        masz rację - zdrowie jest najwazniejsze. Samotna poruszyła lawinę, posypały się
        odpowiedzi, sama się nie odzywa. Może jej jednak jakoś pomogłyśmy.
      • gitka5 Re: będę samotną mamą...:((( 02.11.05, 15:49
        Glowa do gory. Ja wlasnie stracilam ciaze i wiem, ze w syt. podbramkowych
        nielatwo jest sie pozbierac. Rozejrzyj sie do okoła jest pełno kobiet w
        podobnej sytuacji, są też takie, które szybciutko pozbyły sie "pseudo" -
        partnerów dla własnego szczescia. Przecież Twoj świat sie wcale nie wali, to
        moze byc poczatek Twojego szczescia. Kazdy medal ma 2 strony trzeba tylko o tym
        pamietac. Trzymaj sie i badz dzielna.
    • ruda773 Re: będę samotną mamą...:((( 02.11.05, 17:12
      Ludziom przytrafiają sie gorsze rzeczy, chorują, tracą bliskich. A TY? nie masz
      nastu lat, nic nie straciłaś a zuskujesz istotke do kochania! Głowa do góry.
      Teraz jest Ci ciężko, ale za 9 miesięcy maluch Ci wszytstko wynagrodzi. Trzymaj
      się.
    • agab26 Re: będę samotną mamą...:((( 02.11.05, 17:35
      Będzie ci trochę ciężej, ale nie kazdy facet, który jest mężem nadaje się na
      ojca. i jak to powiedziała moja koleżanka, że gdyby wiedziała, że jej mąż
      (ojciec jej dziecka) będzie tak krzywdząco z nim postepował, to by sobie dziecko
      wychowała sama. Twoja decyzja jest słuszna. I nie martw się, bo napewno spotkasz
      jeszcze faceta, który bedzie dobry dla ciebie i dziecka. A tego gnojka to
      podałabym na policje i oskarzyła o stręczycielstwo. Napewno powiedziałabym jego
      dziewczynie. Niech wie z jakim dupkiem sie zadaje. pozdrawiam i trzymam kciuki
      za Ciebie i dzidzięsmile
    • agunia1980 Re: będę samotną mamą...:((( 02.11.05, 17:57
      Dziewczyno,glowa do gory.Ja rodze za 4-6 tygodni i tez jestem sama.I nie
      narzekam mimo iz nie jest mi latwo.Czekam z utesknieniem na moja coreczke : ))
      Nie martw sie.Bedzie dobrze.Na bank dasz rade.Masz dla kogo : )
      Pozdrawiam Cie serdecznie
      Agata
    • 18_lipcowa [...] 02.11.05, 18:45
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • martina.15 ja też będę samotną mamą... 02.11.05, 19:28
      zaczynam 7 miesiac ciazy i jestem sama... ten stan utrzymuje sie od niecalych
      trzech miesiecy, odkad moj ukochany powiedzial swojej matce. i od tamtej pory
      zaczelo sie szybko psuc, przesdtal mnie kochac, przestal chciec dziecka, gdzies
      padly nasze plany snute od dwana i szczescie jakie czulismy wczesniej, przez 1,5
      miesiaca pomimo klopotow jakie sie wywiazaly z powodu ciazy. potem powiedzial ze
      pewnie to nie jego dziecko... jest coraz gorzej, nie widuje go, obecny stan znam
      przez mojego tate ktory jest przy okazji moim przedstawicielem prawnym przed ta
      rabnieta rodzinka.
      przezywam kazdego dnia, bo byl miloscia mojego zycia, kims dla mnie
      najwazniejszym a zostawil mnie w takim momencie... szkoda tez mi mojej coreczki
      ktora z miejsca nie bedzie miala taty, bo miala go do momentu kiedy osiagnela 13
      cm sad

      poza tym ze dla niego i jego cudnej mamusi jestem dziwka i puszczalska wszyscy
      naokolo sa zyczliwi, kochani, pomocni i wspierajacy. jestem 10 lat mlodsza od
      Ciebie, czeka mnie matura ale.. czuje ze dam sobie rade. przede wszystkim
      dlatego ze chce cos udowodnic, nie pokazac ze nie spie i placze po nocach, ze
      zostalam upokorzona... chce isc na studia, zrobic to dla mojego dziecka i zeby
      uwierzyc bardziej w sama siebie.
      jezeli tylko otrzymasz pomoc, chocby od znajomych, moze i od mamy, mozesz
      wszystko- tylko uwierz w siebie i w to ze to dziecko to sens i najwieksza radosc
      twojego zycia, cos dla czego warto zyc. draniem sie nie przejmuj, trzymaj te
      smsy, trzymaj tez pozniej rachunki itp. zajrzyj do kodeksu rodzinnego, nie boj
      sie walczyc o swoje w sadzie. teraz nie jestes sama- przeciez jestes dwojgiem
      naraz smile)

      wierze w Ciebie, bedzie dobrze. trzymam kciuki!!!
      Asia
      • dziewczynka_bez_zapalek Re: ja też będę samotną mamą... 02.11.05, 19:49
        Asiu podziwiam Cię ogromnie i trzymam kciuki za dalsze dni!

        jak Cię coś będzie trapić lub będziesz chciała po prostu poklikać to pisz na
        dziewczynka@vp.pl lub na maila gazetowego.

        Autorko wątku! głowa do góry! masz jeszcze 31 tyg na poukładanie tego
        wszystkiego! tak jak dziewczyny radzę olej gościa, trzymaj smsy i idź do sądu
        po alimenty! i nie daj się zastraszyć bo taki gość to mocny w gębie ale jak coś
        do czego przyjdzie to skrucha jest przed konsekwencjami!
        • martina.15 Re: ja też będę samotną mamą... 02.11.05, 20:07
          dzieki wielkie smile kazde mile slowo tylko pcha do przodu, a to sie przydaje smile
    • marianka_pod_choinke Re: będę samotną mamą...:((( 02.11.05, 20:26
      Po co Ci typ faceta, który mając dziewczynę szuka seksu gdzie indziej? Nie
      bałabyś się, że Ciebie spotkałoby kiedyś coś podobnego? Nic dziwnego że się boi-
      świat rzeczywiście wali mu się na głowę- ale cóż- trzeba być odpowiedzialnym za
      swoje decyzje.

      Zatem głowa do góry! Decyzja jaką podjęłaś jest cudowna. Nikt Ci nie obieca że
      będzie łatwo. Ale myśl pozytywnie- świat się nie kończy, on się dopiero dla
      Ciebie zaczyna. Kruszynka zasługuje na miłość. Obdarz ją nią całym sercem.



    • pom Re: będę samotną mamą...:((( 02.11.05, 23:45
      Głowa do góry. Nie ty jedna i nie ostatnia. Nie daj sobie tylko wmówić poczucia
      winy, że to Ty jesteś winna. No dobrze, stało się. ale on też, idiota, powinien
      był mysleć o zabezpieczeniu.
      Tchórz. Jego panna zapewne dowie sie o dziecku i bedzie miał przekichane. I
      dobrze Mu tak. Czeka Cie sprawa o ustalenie ojcostwa ale przejdziesz i to.
      Wszystko sie jeszcze dobrze poukłada, tylko znajdź na ten czas kogoś tobie
      zyczliwego, żebyś miała z kim pogadać, kiedy będzie Ci źle.
      A smsy schowaj - przydadzą się na policji i w sprawie ustalenia ojcostwa.
      Widziałam już niejedną taką sprawę od zawodowej strony.

      Lepszy brak faceta niz facet beznadziejny.
    • 18_lipcowa [...] 03.11.05, 09:05
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kiedy-mama Re: będę samotną mamą...:((( 03.11.05, 09:44
      Moja przyjaciolka zaszla w ciaze z facetem, ktory zostawil ja chyba w trzecim
      miesiacu... I co? Dzis ma swietnego meza, ktorego poznala, kiedy jej coreczka
      miala miesiac! I wlasnie spodziewa sie drugiego dziecka, tym razem z ukochanym
      mezem oczywiscie, a jej coreczka szaleje z radosci i jest cudownym, pogodnym
      dzieckiem.
      Samotne macierzynstwo nie oznacza, ze nie czeka Cie jeszcze wielka milosc i
      szczescie!!! Glowa do gory.
      A dzidzia na pewno da Ci mnostwo sily!
    • joannar7 Re: będę samotną mamą...:((( 03.11.05, 09:54
      To prawda- nie będzie Ci łatwo, ale zawsze lepiej zostać z dzieckiem bez takiego
      ojca. A dzidzia da Ci tyle radości, że szybko zapomnisz o tym "ciemnym typie".
      Po co zapszątać sobie głowę takim człowiekiem, ale nie daj się i idź do sądu-
      niech płaci na dziecko. Zawsze przyda się trochę grosza. Bądź silna dla Twojego
      dziecka zwłaszcza teraz. Ono odczuwa Twoje niepokoje, a to nienajlepiej wpływa
      na jego rozwój. Wiem,że to trudne,ale trzymaj się. NIe daj się. Powodzenia i
      głowa do góry. Bedzie dobrze.
      • 18_lipcowa [...] 03.11.05, 09:59
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka