kasiadove 06.11.05, 17:59 Wybieram się jutro na kontrolną wizytę do mojej gin. po cc. Chciałam jej kupić coś w podziękowaniu, ale nie wiem co. Kwiaty i , no właśnie... Jest kobietą, więc nie wiem jak z alkoholem. Może macie jakieś pomysły. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
trosia Re: Co w podziękowaniu 06.11.05, 18:18 Moim zdaniem kwiaty i ładna bombonierka to jest dobry pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiadove Re: Co w podziękowaniu 06.11.05, 18:24 Tak mi własnie jakieś "fajne" czekoladki po głowie chodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
cinom Re: Co w podziękowaniu 06.11.05, 19:03 Są też alkohole "kobiece". Ja np. kiedyś zanosłam malibu+kawę. Zastanawiałam się też wtedy nad likierem Bayles. m Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Co w podziękowaniu 06.11.05, 22:48 Kobiety, piszę jako córka lekarki, która dostaje takie "kobiece alkohole" i czekoladki. Szczerze, to czekoladki czekają w barku do imienin, aby komuś wepchnąć, a słodkie alkohole również zwykle lądują jako prezenty dla cioci. To nie jest żadna prowokacja, zaznaczam, ale każdy, powtarzam, każdy lekarz, jak ma dostać alkohol, woli dostać dobrą wódkę niż koniak i domowe ciasto w miejsce bombonierki. Kwiaty zawsze mile widziane. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
martina.15 Re: Co w podziękowaniu 06.11.05, 22:28 moze tez przy okazji zdjecie malenstwa i twoje w jakiejs ramce Odpowiedz Link Zgłoś
kass1 Re: Co w podziękowaniu 07.11.05, 00:22 Kiedy ja szłam na kontrolę do mojej gin. to przyniosłam jej kwiaty. Prezentów ani żadnych upominków nie kupowałam, bo przeciez płacę za każdą wizytę, ale wydawało mi sie stosowne podziękować za prowadzenie ciązy zakonczone sukcesem: piękna córcia! Aha, dałam tez zdjęcie mojego bąbelka, ale o to prosiła już sama gin., bo w gabinecie, wiesza zdjęcia "swoich" dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
kssia Re: Co w podziękowaniu 07.11.05, 09:43 Witaj Kup dobra kawę w fikusnym słoiczku i czekoladki czyli standrat)) Odpowiedz Link Zgłoś
mamawoj Re: Co w podziękowaniu 07.11.05, 10:39 Hej, ja tez jestem corka lekarki. Kwiaty jak najbardziej, ale nie za duzy lub zbyt egzotyczny bukiet (ile razy moja mama byla zla na bukiet kosztujacy wiecej niz ona dostaje pensji czy tez tak wielki, ze zajmowal pol tramwaju...). Zamiast bombonierki lepiej kup 5 czekolad za ta sama cene. A najbardziej moja mama jest zadowolona z prezentow "domowych", jak grzybki marynowane, wlasnej roboty konfitura, ciasto itd; i nawet po latach pamieta pacjentki, od ktorych dostala tego typu prezent. A alkohol - no coz, ryzyko. Ale to zawsze mozna przekazac dalej : ) Ja po pierwszym porodzie dalam swojej gin ... lampke na biurko - zauwazylam wczesniej, ze wyraznie jej tego brakowalo w gabinecie (panstwowym). I wydawala sie byc bardzo zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Co w podziękowaniu 07.11.05, 11:11 Moja mama raz dostała rewelacyjne domowe naleweczki - wiśniówkę i miodówkę, kobita jej to prosto na stół w gabinecie wyłożyła, a siedziało tam jeszcze z 10 osób Odpowiedz Link Zgłoś
kartoflanka Re: Co w podziękowaniu 07.11.05, 11:11 Ja mojemu gin. dałam wizytówki, bo mial brzydkie a ja jestem grafikiem Odpowiedz Link Zgłoś
kokons Re: Co w podziękowaniu 07.11.05, 11:57 Jesli chcesz byc zapamietana albo doceniona to raczej zamiast tradycyjnych czekoladek czy alkoholu, proponuje kupic dobra ksiazke czy plyte cd i dolaczyc do tego trzy roze (czy inne kwiaty) od ciebie, meza i malenstwa... Jest teraz wiele hitow wydawniczych i na pewno cos ci sie uda kupic a niezla ksiazka kosztuje od 30 zl (choc ja swojemu lekarzowi zamierzam kupic Historie Piekna Umberto Eco,bo go fascynuje historia sztuki podobnie jak i mnie,no ale to prezent wartosci 100 zl) z plytami tez sobie poradzisz, bo nowosci wiele jak chocby swietna plyta jaka ostatnio dostalam Marii Peszek "miasto mania", ktora wszystkim sie podoba... Powodzenia) Acha,zdjecie dziecka z dedykacja w ksiazce/plycie to przemily dodatek) Odpowiedz Link Zgłoś