W związku z tym, że moja córeczka pojawi się na świecie w grudniu lub w
styczniu, postanowiłam zasypać Was pytaniami.
Pierwsza kwestia to materacyk. Czy wystarczający byłby materacyk piankowy? W
czym właściwie odstępuje on od kokosowych, czy gryczano-kokosowych? Czy jest
on niezdrowy dla kręgosłupa, czy tylko i wyłącznie chodzi o to, że po jakimś
czasie zużywa się (ubija się) i należy zaopatrzyć się w następny?
Druga kwestia to temperatura w pokoju. Ile powinno być w nim stopni?
Trzecia kwestia to kąpiel maluszka. Jaka jest optymalna temperatura wody? Czy
w szpitalach na moje własne życzenie położne pokażą mi jak się kąpie
noworodka? Chyba nie powinny mieć przeciwskazań, prawda?
Na odparzenia słyszałam, że najlepszy jest sudocrem. A jeśli na główce pojawi
się ciemieniuszka, to co wtedy mam zrobić? W ogóle to co jest niezbędne w
pielęgnacji maleństwa? Jakieś mydełko typu Bambino do kąpieli, oliwka do
smarowania tuż po kąpieli, sudocrem, chusteczki higieniczne i to wszystko?
Majtki jednorazowe. Ile ich powinnam mieć? Podejrzewam, że w szpitalu pobędę
3-4 dni. To samo tyczy się podpasek poporodowych. Ze dwie paczki na początek
wystarczą?
Po jakim czasie mogę zacząć wychodzić z córeczką na spacer? Czy tak po
tygodniu (jeśli nie będzie bardzo zimno) kilkuminutowe spacery nie zaszkodzą?
Pieluszki jednorazowe - jakie są dobre? Na razie zaopatrzyłam się w paczkę
Pampersów Jumbo Pack, ale nie miałabym nic przeciwko jakimś tańszym, jeśli
byłyby tylko dobre. Dla ułatwienia powiem, że w moim mieście jest Biedronka,
Plus, Lidl, Intermarche, Rossman i może tam coś godnego uwagi sprzedają

.
I jeszcze - co dobrego na brodawki, by przy karmieniu nie bolały?
No to na razie tyle

. Przepraszam za ilość pytań, ale nie mogę liczyć na
pomoc ze strony kogoś doświadczonego w opiece nad noworodkiem. A może tak
przy okazji coś jeszcze mi dopowiecie, poradzicie, co Wy nie wiedziałyście na
temat opieki nad noworodkiem, a każda dobra mama powinna to wiedzieć.