Dodaj do ulubionych

Premier MARCINKIEWICZ a zapłodnienie in vitro!!!!

17.11.05, 18:58
Słyszałyście dziewczynki co nasz PAN PREMIER ma do powiedzenia na temat
zapłodnienia in vitro?? Nazwał je eksperymentem i zapowiedział ze ma zamiar
wprowadzic zakaz jego stosowania...BOZE ja czegos nie rozumiem, w kraju w
ktorym mydli sie ludziom oczy nijakim becikowym w wysokosci 1000zl , ktore ma
pomoc ludziom w podjeciu decyzji o posiadaniu dzieci (o zgrozo!!!) mysli sie
o tym by zakazac metody ktora pozwala tysiaca par skazanych na brak potomstwa
jednak te dzieci posiadac!!!
Obserwuj wątek
    • aranxa Re: Premier MARCINKIEWICZ a zapłodnienie in vitro 17.11.05, 19:33
      Nie słyszałam tej wypowiedzi, ale nie jestem zaskoczona pomysłami panów z PiSu.
      Tylko czekać aż wprowadzą zakaz sprzedawania środków anntykoncepcyjnych...
      pozdr
      • maryd1 Re: Premier MARCINKIEWICZ a zapłodnienie in vitro 17.11.05, 19:37
        no ja tez wlasciwie zaskoczona nie jestem, zwlaszcza ze Marcinkiewicz
        powiedzial to po raz pierwszy w RADIU MARYJA!!! Co do zakazu sprzedazy tabletek
        antykoncepcyjnych to raczej do tego nie dojdzie ale z pewnoscia nie dojdzie tez
        do tego by byly one refundowane!!!
        • agakra Re: Premier MARCINKIEWICZ a zapłodnienie in vitro 17.11.05, 19:56
          maryd1 napisała:

          > no ja tez wlasciwie zaskoczona nie jestem, zwlaszcza ze Marcinkiewicz
          > powiedzial to po raz pierwszy w RADIU MARYJA!!! Co do zakazu sprzedazy tabletek
          >
          > antykoncepcyjnych to raczej do tego nie dojdzie ale z pewnoscia nie dojdzie tez
          >
          > do tego by byly one refundowane!!!


          Pan Marcinkiewicz wyraźnie powiedział, że będzie chciał ograniczyć
          antykoncepcję. a ja mam pco i musze brac pigulki, zeby mi torbiele nie rosly. No
          to mamy prawo i nie sprawiedliwość ale socjalizm. Teraz bedzie państwo nakazów i
          zakazow.

        • mama_kotula Re: Premier MARCINKIEWICZ a zapłodnienie in vitro 18.11.05, 09:45
          maryd1 napisała:

          > no ja tez wlasciwie zaskoczona nie jestem, zwlaszcza ze Marcinkiewicz
          > powiedzial to po raz pierwszy w RADIU MARYJA!!! Co do zakazu sprzedazy tabletek
          >
          > antykoncepcyjnych to raczej do tego nie dojdzie ale z pewnoscia nie dojdzie tez
          >
          > do tego by byly one refundowane!!!

          No tak, bo po co refundować? I w ten sposób kobieta z siódemką dzieci zamiast wydać 30 zł na tabletki, woli kupić jedzenie dla dzieci (to zrozumiałe) albo dać chłopu na wódkę (to również bardzo częste), i klepią sobie potem następnego dzieciaka, jak nie stać ich nawet na jednego.
          Popieprzony kraj.
          • visenna2 Re: Premier MARCINKIEWICZ a zapłodnienie in vitro 18.11.05, 10:35
            "i klepią sobie potem następnego dz
            > ieciaka, jak nie stać ich nawet na jednego."\

            A co się będą przejmować, przecież państwo się nimi zaopiekujesmile W imię
            solidaryzmu społecznegosmile
            • mama_kotula Re: Premier MARCINKIEWICZ a zapłodnienie in vitro 18.11.05, 10:48
              Taaa, i na każdego nowego dzieciaka 1000 zł becikowego dostaną, akurat aby zapłacić zaległe rachunki za izbę wytrzeźwień.
    • muchomorek23 Re: Premier MARCINKIEWICZ a zapłodnienie in vitro 17.11.05, 20:27
      No tak, wszędzie dąży się do refundacji in vitro a u nas jak zwykle odwrotnie.
      No ale czymś przecież musimy się wyróżniać!
      • smutna_ja Re: Premier MARCINKIEWICZ a zapłodnienie in vitro 17.11.05, 20:31
        ale w sumie ja tam to rozumiem - skoro nie ma pieniędzy na podstawowe
        leczenie,że nie wspomnę o przeszczepach czy nowotworach, skoro szpitale nie
        przyjmują ludzi z zagrożeniem życia z braku kasy, to skąd wziąć na in vitro?
        Chociaż to oczywiście smutne...sad
        • amwaw Re: Premier MARCINKIEWICZ a zapłodnienie in vitro 17.11.05, 20:38
          Ja nie słyszałam, żeby była mowa o zakazie in vitro. Słyszałam Relige, który
          mówił, że niepłodność jest chorobą i że trzeba ją leczyć, że niekoniecznie
          trzeba potem zarodki zabijać itp( to było ad kontrowersji religijnych nt in
          vitro). Powiedzial natomiast, że mając do wyboru wydać pieniądze na Intensywną
          terapię(ktorych teraz brakuje na 1 dobę opieki), a wydać na in vitro wybiera
          ratowanie życia, choć to trudne.
          Becikowe naprawde nie ma żadnego związku z ministerstwem zdrowia- inne pieniądze
          z innej puli. Nie mylcie pojęć.
          Pozdr
          • maryd1 Re: Premier MARCINKIEWICZ a zapłodnienie in vitro 17.11.05, 21:10
            Ja nie mowie o tym co powiedzial prof. RELIGa bo to jest inna sprawa, mowie o
            tym ze Marcinkiewicz dal wywiad RADIU MARYJA w ktorym powiedzial ze in vitro
            jest eksperymentem( niezly eksperyment , trwajacy ok 20 lat w krajach calego
            swiata) i on ma zamia zakazac tego typu eksperymentow!!! To czy in vitro
            powinno byc refundowane to juz inna sprawa- ja uwazam ze tak , chociaz zdaje
            sobie sprawe z tego ze Polski na to nie stac i wybierajac miedzy ratowaniem
            zycia juz istniejacego a nowym ktore jeszcze nie zostalo poczete oczywiscie
            trzeba ratowac- przykre tylko ze trzeba takich wyborow dokonywac! pozdrawiam!
    • atlantis75 Re: Premier MARCINKIEWICZ a zapłodnienie in vitro 17.11.05, 22:03
      Polakom gratulujemy wyborów sad
      • bumblebee1 Re: Premier MARCINKIEWICZ a zapłodnienie in vitro 18.11.05, 08:51
        Bardz przepraszam, ale pozwolę sobie na dociekliwość.
        W której audycji padło to stwierdzenie i w którym momencie? W dzsiejszym
        wydaniu Naszego Dziennika na 100% mohery pochwaliłyby się takim stwierdzeniem
        premiera, a nie chwalą się. Również w skrócie audycji na stronie RM nie ma o
        tym nic mowy. Sensacja taka nie pojawiła się również w żadnym z serwisów
        informacyjnych. Co więcej, nominacja pani Kluzik-Rostkowskiej, jawnie
        popierającej nie tylko samo in vitro, ale i jego refundację, jawnie przeczy tym
        rewelacjom.
        Żeby była jasność - nie słucham ani RM, ani też nie czytam ND, są to ideologie
        głęboko mi obce. Jednak chciałabym mieć jasność, czy z kraju należy ewakuować
        się już teraz, czy jeszcze chwilkę zaczekać wink
        • visenna2 Re: Premier MARCINKIEWICZ a zapłodnienie in vitro 18.11.05, 09:02
          "Sensacja taka nie pojawiła się również w żadnym z serwisów
          > informacyjnych."
          Pojawiła się dziś rano w serwisie informacyjnym programu I Polskiego Radia.

          "Jednak chciałabym mieć jasność, czy z kraju należy ewakuować
          > się już teraz, czy jeszcze chwilkę zaczekać wink"
          Też mam podobne wątpliwoścismile Wprawdzie nie z powodu in vitro; ale rząd PiS
          (Poznaj inną Sprawiedliwość) mi jakoś się nie podobawink
    • gonia28b Re: Premier MARCINKIEWICZ a zapłodnienie in vitro 18.11.05, 09:02
      Żałosne są pomysły naszych panów rządzących. To jest po prostu chore. Chore i
      nawiedzone. Nie wiem kto głosował na PiS - pewnie jakaś sfrustrowana
      starszyzna, z całą pewnością nie ja. Cóż... a społeczeństwo nam się starzeje!
      Po co więc zabiegać aby je odmłodzić? T. K. M. !!!
    • visenna2 Re: Premier MARCINKIEWICZ a zapłodnienie in vitro 18.11.05, 09:03
      Nowe hasło reklamowe:

      Kazimierz Marcinkiewicz - prawie jak PREMIERwink))
    • s79 Re: KONIECZNIE PRZECZYTAJCIE!!!! 18.11.05, 09:08
      Ludzie, na litość boską!!! Czy Wy kompletnie nie macie nawet mizernego pojęcia
      o ekonomii i budżecie Państwa?!! Przecież tu chodzi o to, że ilość środków jest
      ograniczona i nie pomnaża się przez pączkowanie!! Wiecie, ile kosztuje jeden
      zabieg in vitro i ile czasem trzeba ich zrobić, żeby dosżło do zapłodnienia (o
      ile w ogóle dojdzie??)????????? a ŚRODKI SA JEDNE... CZY TO ZNACZY, ŻE ABY KTOŚ
      MÓGŁ KOLEJNY RAZ PRÓBOWAĆ ZAJŚĆ W CIĄŻĘ IN VITRO, INNY MA UMIERAC NA RAKA, BO
      DLA NIEGO ZABRAKNIE NA LECZENIE??????
      Zastanówcie się chwilę nad tym LOGICZNIE. Nie chcę plątac w to watku
      becikowego, bo to różne sprawy - trzymajmy się merytorycznych argumentów na
      temat, a nie emocjonalnych, histerycznych, niepopartych zdrowym rozsadkiem i
      minimalna wiedzą społeczno-gospodarczą wymóżdżyn.
      (osobnym watkiem, którego tez nie chce poruszac, jest kwestia samego
      zapłodnienia in vitro i jego długofalowych konsekwencji dla populacji: słabsza,
      namnazanie jednostek słabych i patologii, które nastepnie też się rozmnażają -
      błędne koło prowadzące w perspektywie wielu, wielu lat do zagłady i wymarcia
      gatunku - minimum wiedzy z biologii potrzebne do zrozumienia, ale zostawmy ten
      wątek ..)
      • s79 Re: KONIECZNIE PRZECZYTAJCIE!!!! 18.11.05, 09:11
        Dodam, że moja wypowiedź nie ma nic wspólnego z oceną obecnego rządu - jest
        zasadniczo pozaideologiczna. Zapłodnienie in vitro ratowaniem życia i
        profilaktyką nie jest - temu powinna służyć bezpłatne służba medyczna. Zwykły
        rachunek matematyczny.
        • visenna2 Re: KONIECZNIE PRZECZYTAJCIE!!!! 18.11.05, 09:18
          Ale np. mnie nie chodzi o refundację. Mam pełną swiadomość że Polski na to nie
          stać i jeszcze długo nie będzie stać. Mnie chodzi o ZAKAZ stosowania metody in
          vitro w ogóle, bo z tego co mówił premier właśnie to wynikało. Że może ZAKAZAĆ
          zapłodnień in vitro.
          • muchomorek23 Re: KONIECZNIE PRZECZYTAJCIE!!!! 18.11.05, 09:53
            Dokładnie tak, nie chodzi o to żeby refundować ( chociaż byłoby super dla tych
            co nie mogą) ale nie ograniczać i zabraniać!
        • melka_x Re: KONIECZNIE PRZECZYTAJCIE!!!! 18.11.05, 10:55
          s79 napisała:

          > Dodam, że moja wypowiedź nie ma nic wspólnego z oceną obecnego rządu - jest
          > zasadniczo pozaideologiczna. Zapłodnienie in vitro ratowaniem życia i
          > profilaktyką nie jest - temu powinna służyć bezpłatne służba medyczna. Zwykły
          > rachunek matematyczny.

          Bzdury opowiadasz i to takiego kalibru, że nawet nie chce mi się sięgać po
          jakiekolwiek argumenty, poza absolutną oczywistością, że ogromna część usług
          medycznych pokrywanych ze składek nie służy ratowania życia.
          Przy okazji skoro się powołujesz na rachunek matematyczny to gwoli ścisłości
          nie ma czegoś takiego jak bezpłatna służna zdrowia. Są tylko usługi medyczne
          płatne bezpośrednio lub pośrednio.
      • lacktris Re: KONIECZNIE PRZECZYTAJCIE!!!! 18.11.05, 09:18
        ale tu chodzi o zakaz invitro a nie o refundowanie go z NFZ. Do tego to pewnie
        nigdy nie dojdzie,żeby NFZ refundowało takie zabiegi, skoro na podstawową
        opiekę nie ma pieniędzy. Chodzi tylko i wyłącznie o to, że ma być zakaz
        przeprowadzania zapłodnienia in vitro.
        • aquarius72 Re: KONIECZNIE PRZECZYTAJCIE!!!! 18.11.05, 09:42
          Chciałam dodać mały kamyczek do Waszego ogródka. Niepłodność została już dawno
          uznana przez WHO za CHOROBĘ społeczną. A ten, kto jest chory ma prawo do tego,
          by być leczonym z ubezpieczenia zdrowotnego, na które płaci składkę. Dlaczego
          lepsze prawo ma mieć chory na raka, który wpędził się w chorobe, bo np. 20 lat
          palił papierosy, a niepłodna para nie ma prawa mieć refundowanych kosztów
          leczenia swojej choroby?
          Wychodzi na to, że spośród niepłodnych par szanse na dziecko będą mieli tylko
          ci, którzy mają dużo pieniędzy, pozostali nie. Czy to jest w porządku?
          • visenna2 Re: KONIECZNIE PRZECZYTAJCIE!!!! 18.11.05, 10:34
            "Wychodzi na to, że spośród niepłodnych par szanse na dziecko będą mieli tylko
            > ci, którzy mają dużo pieniędzy, pozostali nie. Czy to jest w porządku?"

            Oczywiście że nie jest. Ale czy bardziej w porządku byłoby odmówić leczenia
            ludziom, którzy wskutek choroby mogą umrzeć? Niepłodność nie jest śmiertelna a
            np. rak owszem.
            Podam ci przykład: jeden z członków mojej rodziny jest odżywiany pozajelitowo,
            ma pooperacyjne zrosty w jelitach, które nie kwalifikują się do kolejnej
            operacji. Bez tego odżywiania umarłby z głodu. Koszt odżywiania: 9.000 PLN
            MIESIĘCZNIE. Są np. ludzie z wyciętym przewodem pokarmowym. I już raz była taka
            sytuacja, że NFZ nie zapłacił fundacji, która zaopatruje tych ludzi w
            komponenty do kroplówek bo nie było pieniędzy. Na szczęście ten problem szybko
            jakoś załatwiono, przez te kilkanaście dni wydawano ludziom po prostu zapasy
            szpitalne.
            I co, dać na in vitro w imię równego dostępu do świadczeń a tych ludzi skazać
            na śmierć głodową? Oni też płacili składki, przez kilkadziesiąt lat, bo to z
            reguły starsi ludzie.
            • agakra Re: KONIECZNIE PRZECZYTAJCIE!!!! 18.11.05, 11:45
              a wiesz ile ja miesięcznie wydaję na lekarza i leki? chodzę prywatnie a cały
              czas opłacam te składki. Niepłodność to nie tylko in vitro, to także pco, to
              choroby immunologiczne. Zeby moja ciąza się utrzymała musiałam mieć 2 kroplówki
              z immunoglobiny 2300 każda i musiałam zrobic to prywatnie, do tego leki
              przeciwzakrzepowe, na podtrzymanie ciązy. Płacę składki od 10 lat i zawsze
              chodzę prywatnie do lekarza i takich ludzi jest więcej w Polsce.
              Wkurzające jes to, że ludzie niepłodni sami się leczą za swoje pieniędze i nikt
              nie prosi o refundacje in vitro, i nie rozumiem po co te jałowe dyskusje, co
              nowy rząd to debaty o in vitro, o etyce. Niech oni sie w koncu odpier......
              • visenna2 Re: KONIECZNIE PRZECZYTAJCIE!!!! 18.11.05, 11:48
                Nie chciałam nikogo urazić, jeśli tak się stało - przepraszam.
              • mama_kotula Re: KONIECZNIE PRZECZYTAJCIE!!!! 18.11.05, 11:49
                Po co te dyskusje w rządzie, pytasz? Bo trzeba sobie znaleźć jakiś temat zastępczy, zamiast zająć się np. naprawą spieprzonej gospodarki. Tak mi się wydaje, bo każdy nowy rząd zaczyna rządzenie od kwestii aborcji i in vitro. Nie mówię, że nie są to problemy, ale chyba nie do załatwienia "na cito".
                • agakra Re: KONIECZNIE PRZECZYTAJCIE!!!! 18.11.05, 13:56
                  masz rację, jest to temat zastępczy, bo nie wiedzą co zrobić żeby było lepiej i
                  się przyczepili jak rzep psiego ogona. Ja nie chcę żadnej pierd.... refundacji,
                  sama płaciłam za swoje leczenie i dalej to będę robić a oni niech się zajmą
                  poważnymi sprawami.
                  • zebra51 Dokładnie! 18.11.05, 14:00
                    W momentach kryzysowych na scenę wychodzi nosny temat: aborcja, konkordat, in
                    vitro. Graja na emocjach i to mnie najbardziej wkurza.
      • jamile żenada 18.11.05, 09:35
        I jak w każdej dyskusji o ivf pojawił się RAK.
        Rak płuc na który ktoś sumiennie pracował paczką Mocnych dziennie jest też poza
        dyskusją jak rozumiem? Nad nowym Ministrem Żdrowia kopcącym jak smok też mam
        się pochylać z troską?

        s79 napisała:
        > in vitro i jego długofalowych konsekwencji dla populacji: słabsza,
        namnazanie jednostek słabych i patologii, które nastepnie też się rozmnażają -
        błędne koło prowadzące w perspektywie wielu, wielu lat do zagłady i wymarcia
        gatunku - minimum wiedzy z biologii potrzebne do zrozumienia, ale zostawmy ten
        wątek ..)<

        Nawet tego mimimum z biologii nie masz. Pomijając żenujący język argumentacji.
        • s79 Re: żenada 18.11.05, 10:05
          Daruj sobie, bo w takie potyczki z oszczedności czasu nie wchodzę.
          Najpierw naucz się odbierać skróty myślowe - to nie forum naukowe, żeby rzucać
          terminologią smile)
          A jeżeli nie widzisz różnicy między in vitro a rakiem płuc - to juz Twój
          problem..
          Zastanów się tylko jeszcze, jak wyselekcjonujesz tych, którzy mają raka,
          bo "kopcą jak smok" (przy okazji nieżenującego języka), a jak tych, u których z
          paleniem nie ma on nic wspólnego i mieliby go tak czy inaczej.
          Uwielbiam takie ograniczone myślenie...
          Tobie przydałoby się trochę podtaw wiedzy o systemach.. Polecam "Historię myśli
          socjologicznej" Szackiego smile))

          I jeszcze coś - nie odpisuj, bo juz nie zamierzam tracic czasu ani na czytanie
          Twoich postów, ani na odpisywania na nie. Zrobiłam wyjątek - z litości, żeby
          Cię trochę oświecić smile)
          P.S. W ogóle nie zrozumiałaś tego, co napisałam w poprzednich postach -
          przeczytaj jeszcze raz..
          • jamile Re: żenada 18.11.05, 10:45
            >jak wyselekcjonujesz tych, którzy mają raka, bo "kopcą jak smok" (przy okazji
            nieżenującego języka)<

            Och, obraziłam palaczy, to straszne. Teraz będę mówić "biedne kopciuszki".
            Ładnie?

            W dalszym ciągu pozostaję pod wrażeniem Twojej wiedzy o patologiach
            powodowanych sztucznym zapłodnieniem <lol> Przy tych rewelacjach blednie cały
            Twój późniejszy bełkot
      • visenna2 Re: KONIECZNIE PRZECZYTAJCIE!!!! 18.11.05, 10:24
        "(osobnym watkiem, którego tez nie chce poruszac, jest kwestia samego
        > zapłodnienia in vitro i jego długofalowych konsekwencji dla populacji:
        słabsza,
        >
        > namnazanie jednostek słabych i patologii, które nastepnie też się rozmnażają -

        > błędne koło prowadzące w perspektywie wielu, wielu lat do zagłady i wymarcia
        > gatunku - minimum wiedzy z biologii potrzebne do zrozumienia, ale zostawmy
        ten
        > wątek ..)"

        Hmm, tu bym się nie zgodziła. Degradacja gatunku to nie wina in vitro tylko
        rozwiniętej medycyny. Przeżywają prawie wszystkie dzieci (i dobrzesmile, także te,
        które bez pomocy lekarzy nie przeżyłyby nawet 1 dnia. Nie ma doboru
        naturalnego, przeżywają wszyscy, nie tylko najsilniejsi i najodporniejsi.
        Niezależnie od tego jak nastąpiło zapłodnienie. Odsetek zapłodnień in vitro nie
        jest chyba aż taki duży żeby go winić za degradację gatunku, poza tym stosuje
        się je od ledwie 20 lat.
        • s79 Re: KONIECZNIE PRZECZYTAJCIE!!!! 18.11.05, 11:46
          Nie twierdzę, że "winne jest tylko in vitro". Absolutnie zgadzam się z całą
          resztą wymienionych przyczyn. Mało tego - wiem też, że zupełnie inaczej wygląda
          sytuacja, gdy prowadzi się światopoglądową dyskusję, a zupełnie inaczej, gdy
          samemu znajdzie się w danej sytuacji, czego sobie ani nikomu nie życzę..
      • mamand no padłam 18.11.05, 10:30
        Wiecie, ile kosztuje jeden
        > zabieg in vitro i ile czasem trzeba ich zrobić, żeby dosżło do zapłodnienia
        (o
        > ile w ogóle dojdzie??)????????? a ŚRODKI SA JEDNE... CZY TO ZNACZY, ŻE ABY
        KTOŚ
        >
        > MÓGŁ KOLEJNY RAZ PRÓBOWAĆ ZAJŚĆ W CIĄŻĘ IN VITRO,

        w każdym kraju w którym refundowane jest in vitro SA limity zabiegów - w
        krajach biedniejszych jest to jeden zabieg, w bogatszych 3 zabiegi, nikt nie
        robi ich w nieskończoność tak jak nie podaje się kolejnej chemii osobie u
        której nie przynosi ona rezultatu

        >INNY MA UMIERAC NA RAKA, BO
        > DLA NIEGO ZABRAKNIE NA LECZENIE??????

        życzę ci tylko tak "oczywistych" wyborów, a wybór między chorymi na raka, a
        chorymi na choroby genetyczne, chorym na raka dzieckiem, a dziadkiem po 70, te
        wybory nie są już takie proste. Operacja usunięcia np. zaćmy nie jest operacją
        ratującą życie i co, mamy z niej rezygnować

        > (osobnym watkiem, którego tez nie chce poruszac, jest kwestia samego
        > zapłodnienia in vitro i jego długofalowych konsekwencji dla populacji:
        słabsza,
        >
        > namnazanie jednostek słabych i patologii, które nastepnie też się rozmnażają -

        > błędne koło prowadzące w perspektywie wielu, wielu lat do zagłady i wymarcia
        > gatunku - minimum wiedzy z biologii potrzebne do zrozumienia, ale zostawmy
        ten
        > wątek ..)

        idąc tym tropem nie powinno się leczyć osób z chorobami genetycznymi,
        autoimmunologicznymi, nie ma sensu leczyć wcześniaków - bo jak jest silny to
        przeżyje bez pomocy, itd...

        ja jako matka prawie dwójki dzieci nie mam prawa mówić innej kobiecie, że ona
        nie zostanie matką, bo ja nie życzę sobie, żeby in vito było refundowane
        • s79 Re: no padłam 18.11.05, 11:52
          Przeczytaj uważnie mój post - PISZE WYRAŹNIE, ZE PROBLEM REFUNDACJI IN VITRO
          JEST ZWIĄZANY Z KWESTIAMI EKONOMICZNYMI i nie proponuję dyskusji ideologicznej,
          bo dobrze wiem, że łatwo dyskutuję się na tematy, które nas nie dotycza. jasne,
          że TA SAMA SPRAWA WYGLĄDA ZUPEŁNIE INACZEJ,
          • s79 Re: no padłam 18.11.05, 11:57
            c. d. w zalezności od tego, czy patrzymy na nią z perspektywy jednostki (która
            się w danym położeniu znalazła), czy systemu. To dwie różne dyskusje, ale
            widze, że niewiele osób jest w stanie to zrozumieć.

            Powiem najprościej jak umiem - nie zamierzam wypowiadac sie w kwestii, czy in
            votro jest dobre, czy złe, czy powinno się je robić, czy nie, bo sama nie wiem,
            co bym zdecydowała, gdybym nie mogła normalnie zajść w ciążę. Chodzi mi tylko o
            to, ze w państwie, w którym brak jest pieniędzy na leczenie podstawowych
            chorór, tym bardziej nie poowinno dziwić i obrusząć to, że nie chca finansować
            sztucznych zapłodnień. Tylko błagam, nie zaczynajcie wątku o złym premierze,
            rzadzie itp., bo to nie o to chodzi. To czy to taki czy owaki rząd ma tu
            niewielkie znaczenie.
            • s79 Re: no padłam 18.11.05, 11:58
              naturalnie tam, gdzie napisałm in votro - uprzedzam złośliwe komentarze
              typu: "Naucz się pisac" itp. LITERÓWKA - chodziło mi oczywiście o IN VITRO smile)
    • julicica Re: Premier MARCINKIEWICZ a zapłodnienie in vitro 18.11.05, 11:06
      TAK i koleina pyskówka a ja wam powiem tak jak nasz kochany pan premier <a
      świstak siedzi i zawija w te sreberka> i dajcie se juz spokój, bo to co ma byc
      to bedzie.
      • aquarius72 Re: Premier MARCINKIEWICZ a zapłodnienie in vitro 18.11.05, 12:30
        No, nie wiem, czy taktyka "buzia w kubeł" jest dobra... Jeśli się o czymś nie
        mówi, tzn, że nie ma problemu i wszyscy są zadowoleni. A problem niestety jest
        i to nabrzmiały od wielu lat. Z brakiem pieniędzy to jest po prostu mydlenie
        oczu, bo w tym kraju wydaje sie całe mnóstwo pieniędzy na niekoniecznie słuszne
        sprawy, że o lewych rentach chociażby wspomnę. Tak jak pisała tu jedna z
        przedmówczyń - nie wszystkie refundowane procedury medyczne zmierzają do
        ratowania życia. Są np. operacje plastyczne osób po oparzeniach/urazach - też
        są refundowane i bardzo dobrze, choć ci ludzie mogliby bez tego żyć, ale jakie
        było by to życie? Jeśli się postawi sprawę w ten sposób, że przez "fanaberie"
        co niektórych inni będą umierać, to oczywiście można ładnie manipulować opinią
        publiczną. Zdrowie człowieka, to zdrowie fizyczne, psychiczne, emocjonalne
        (leczenie chorób psychicznych też się refunduje, a przecież od tego się nie
        umiera) - a niepłodność uderza we wszystkie sfery życia i potrafi uczynić życie
        człowieka koszmarem. Kto przeżył - ten wie... widać nasz kraj jest jeszcze na
        niskim poziomie cywilizacyjnym, by nasi włodarze zdołali to pojąć, pomimo
        deklarowania polityki pronatalistycznej...

        Aquarius72
        • maryd1 Re: Premier MARCINKIEWICZ a zapłodnienie in vitro 18.11.05, 13:05
          Zgadzam sie z Toba w 100%..problem jest w tym ze caly nasz kraj, rzad jest
          chory...no ale niestety mamy to czego chcialo wiekszosc naszego spoleczenistwa!!
          (chociaz ja nie mam sobie tu nic do zarzucenia)
          Moim zdaniem najwiekszym dramatem jest to ze wogole rozmysla sie zamiar zakazu
          wykonywania zabiegow IN VITRO, okreslajac je jako eksperymenty...slow mi brak i
          serce zal sciska gdy slysze cos takiego( od razu uprzedzam pytanie
          niektorych...premeier Marcinkieiwcz wyglosil taka opinie w RADIU MARYJA, a ja
          sama slyszlam to we wczorajszych WYDARZENIACH na POLSACIE!)..inna sprawa jest
          refundacja tego typou zabiegow..ja uwazam ze bezplodnosc jest choroba i nalezy
          ja leczyc, jezeli zawodza inne metody i IN VITRO jest jedyna mozliwa droga do
          posiadania potomstwa to jak najbardziej powinna byc refundowana, przykre jest
          to ze stoimy przed wyborem czy ratowac np chorych na raka czy refundowac IN
          VITRO, to jest chore i to powinno sie leczyc... mysle sobie ze nasi kochani
          politycy szukania pieniedzy powinni rozpoczac od siebie- wierzcie mi ze
          znalazly by sie pieniazki na niejeden zabieg, ale po co skoro mozna za darmo
          jezdzic sobie np na wakacje za nasze pieniazki, albo miec wypasiona fure z
          kierowca ktora mozna pojechac na zakupy...szkoda gadac , pozdrawiam!
          • jamile Re: Premier MARCINKIEWICZ a zapłodnienie in vitro 18.11.05, 13:34
            Chorób nie niosących ryzyka śmierci a leczonych za państwową kasę jest mnóstwo.
            Można żyć bez dziecka, można też żyć bez stopy. Ale TYLKO przy okazji debaty o
            leczeniu niepłodności natychmiast pojawia się argument "nie, bo przecież ludzie
            mają nowotwory!"
            Psychoza, jaka zapanowała wokół tego tematu w ostatnich kilkunastu dniach, jest
            powalająca. Tak sobie czytam tu i ówdzie i mam wrażenie że zdaniem wielu:
            - oczekiwania niepłodnych par spowodują ruinę budżetu państwa i to "przez nich"
            dramatycznie zwiększy się odsetek umierających na raka;

            - niepłodne pary mają "fanaberię: Państwo X, którzy poczęli dziecko bez
            problemów to po prostu mają dziecko, bo tego chcieli, bo to przecież naturalne.
            Państwo Y chcą tego samego, ale mają problem (np. niedrożne jajowody) i muszą
            skorzystać z dobrodziejstw medycyny. I tu już państwo Y mają "fanaberię"
            (ew."zachciankę");

            - niepłodne pary są sobie winne - to konstatacja, jaką usłyszałam w
            poniedziałkowej debacie TV z ust pani doktor Halinki: są sobie winne, bo w
            okresie największej płodności "robią kariery". I pewnie dzięki temu tak nabili
            kabzę, że spokojnie mogą teraz bulić sami za grzechy młodości;

            - i kuriozum z tego wątku - ivf to powielanie patologii, a dzieci z IVF
            doprowadzą do zagłady cywilizacji.

            I niech mi ktoś jeszcze napisze, że refundacja wspomaganego rozrodu to problem
            stricte ekonomiczy a ideologiczny to zabiję śmiechem smile
            • agakra Re: Premier MARCINKIEWICZ a zapłodnienie in vitro 18.11.05, 14:02
              - niepłodne pary są sobie winne - to konstatacja, jaką usłyszałam w
              > poniedziałkowej debacie TV z ust pani doktor Halinki: są sobie winne, bo w
              > okresie największej płodności "robią kariery". I pewnie dzięki temu tak nabili
              > kabzę, że spokojnie mogą teraz bulić sami za grzechy młodości;

              no tak, sama jestem sobie winna, w końcu mam 29 lat i po 2 latach intensywnych
              starań zrobiło mi się dziecko. A mogłam wcześniej zacząc tylko kariery mi sie
              zachciało.
              Głupia baba, dr Halinka oczywiście.
          • agakra Re: Premier MARCINKIEWICZ a zapłodnienie in vitro 18.11.05, 14:00
            mja uwazam ze bezplodnosc jest choroba i nalezy
            > ja leczyc, jezeli zawodza inne metody i IN VITRO jest jedyna mozliwa droga do
            > posiadania potomstwa to jak najbardziej powinna byc refundowana, przykre jest
            > to ze stoimy przed wyborem czy ratowac np chorych na raka czy refundowac IN
            > VITRO, to jest chore i to powinno sie leczyc... mysle sobie ze nasi kochani
            > politycy szukania pieniedzy powinni rozpoczac od siebie- wierzcie mi ze
            > znalazly by sie pieniazki na niejeden zabieg, ale po co skoro mozna za darmo
            > jezdzic sobie np na wakacje za nasze pieniazki, albo miec wypasiona fure z
            > kierowca ktora mozna pojechac na zakupy...szkoda gadac , pozdrawiam!

            mylisz pojęcia. bezpłodności nie wyleczysz, bezpłodność jest jak kobieta nie ma
            jajników, macicy, facet ma uszkodzone nasieniowody itp. czyli nieodwracalne
            zmiany. a leczy się niepłodność. Ja mam problem z niepłodnością, mam pco,
            problemy immunologiczne, chorobę hasimoto.

            Pewnie za chwile uslyszymy kto gdzie pojechal, ile gabinetow wymienili, jakie
            nowe samochody kupuja, normalne.
            • jamile Re: Premier MARCINKIEWICZ a zapłodnienie in vitro 18.11.05, 14:05
              agakra napisała:
              > Pewnie za chwile uslyszymy kto gdzie pojechal, ile gabinetow wymienili, jakie
              > nowe samochody kupuja, normalne.<

              chciałaś to maszwink
              fakty.interia.pl/news?inf=687368
              • agakra Re: Premier MARCINKIEWICZ a zapłodnienie in vitro 18.11.05, 15:04
                w życiu nie głosowałam na nich!
            • maryd1 Re: Premier MARCINKIEWICZ a zapłodnienie in vitro 18.11.05, 14:19
              czy uwazasz ze najwazniejsze w tej calej dyskusji jest to czy napisze
              bezplodnosc czy nieplodnosc?? Uwazam ze nalezy leczyc zarowno problemy z
              plodnoscia jak i bezplodnosc np. poprzez zaplodnienia in vitro!!!
              • agakra Re: Premier MARCINKIEWICZ a zapłodnienie in vitro 18.11.05, 15:12
                maryd1 napisała:

                > czy uwazasz ze najwazniejsze w tej calej dyskusji jest to czy napisze
                > bezplodnosc czy nieplodnosc?? Uwazam ze nalezy leczyc zarowno problemy z
                > plodnoscia jak i bezplodnosc np. poprzez zaplodnienia in vitro!!!

                ja tez uwazam, z powinno byc to refundowane, bo przeciez placimy te cholerne
                skladki na NFZ. Ale w sytuacji, kiedy powiedziano nie, to po cholere dalej
                dyskutować na ten temat? nie to nie, dla par bezpłodno-niepłodnych jest to
                dramat, sama 2 lata się leczyłam, i jak słyszę, że ten palant z etyką i
                moralnością wyjeżdża to mnie szlag trafia. To moja sprawa, ja się będę przed
                bogiem rozliczać z mojego zachowania z moich decyzji. A ten debil poszedł do
                radia maryja i zakazać chce in vitro. To mnie wkurza, że oni widzą problem
                bezpłodności i niepłodności tylko przez pryzmat in vitro. A co z kobietami,
                które po zabiegu łyżeczkowania po poronieniu mają niedrożne jajowody??
                Rozumiesz o co mi chodzi, że niepłodność to nie tylko in vitro.

                Któraś koleżanka już powiedziała, że oni nie wiedzą jak rozwiązać wiele innych
                problemów gospodarczych to rzucili się na in vitro, i tak wiadomo, że nie będzie
                ono refundowane. Po prostu grzebią w gó..e.
    • mamand ograniczeni in vitro za pomocą ustawy antyab.? 18.11.05, 17:20
      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,3020670.html
      • maryd1 Re: ograniczeni in vitro za pomocą ustawy antyab. 18.11.05, 17:26
        W jakim kraju przyszło nam żyć???????
        • mamand Re: ograniczeni in vitro za pomocą ustawy antyab. 18.11.05, 17:31
          > W jakim kraju przyszło nam żyć???????

          wyznaniowym??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka