Dodaj do ulubionych

ochota na slodyche!:(tez macie taka obsesje?

28.11.05, 16:56
wczoraj zrobilam piernikismile na swieta! i co? polowe juz zjadlamsad nie moge sie
powstrzymac. oszalec mozna! maz mnie zabijesmile)) on bardzo dba zebym nie jadla
pustych kalorii w ciazy, a ja jak go nie ma to zawsze cos podjadam, a to
czekoladke, a to wafelka. no i teraz te pierniki. moze nie jestem sama??? moze
jest nas. lasuchow wiecej!big_grin ujawnijcie sie!!!!
Obserwuj wątek
    • simonkapl Re: ochota na slodyche!:(tez macie taka obsesje? 28.11.05, 17:05
      Ja nie mam jakis specjalnych zachcianek w ciazy i bardzo uwazam na wage.Ale wiem
      z doswiadczenia ze jak sie w domu ma slodycze to kusza.Najlepiej nie kupowac i
      nie piec, innego wyjscia nie widze.Pozdrawiam
    • viola33 Re: ochota na slodyche!:(tez macie taka obsesje? 28.11.05, 17:07
      ja codziennie muszę zjeść drożdżówkę albo pączka,
      to juz jakaś obsesja u mnie na tym punkcie,al skoro nie pijam słodkich
      napojów , to dlaczego akurat mam sie w tym ograniczać?
      pozdrawiam
      • zoncia3 Re: ochota na slodyche!:(tez macie taka obsesje? 06.12.05, 04:57
        Do 30 tygodnia nie jadlam slodyczy,nie smakowaly mi,ale po 30 tygodniu
        nadrabiam zaleglości.Pożeram slodkości w każdej ilośi,a najbardziej smakują mi
        ciasta a w szczególności sernik.Dodam,że jestem w 34 tygodniu a przedemną
        jeszcze ok 6 tygodni i obawaiam się o swoją wagę po porodzie,ale opanować się
        nie mogę.
    • 21m Re: ochota na slodyche!:(tez macie taka obsesje? 28.11.05, 17:39
      no ja od samego poczatku mam ochote na slodycze!!!teraz juz mi troszke przeszlo
      23tc ale na poczatku to nie moglam sie opanowac!!!!
      • gusia29 Re: ochota na slodyche!:(tez macie taka obsesje? 28.11.05, 18:18
        Mnie wzielo ostatnio na slodkosci i rezultatem jest podniesiony cukier sad wiec
        przestalam - choc duzo mnie to kosztuje...
    • onion75 Re: ochota na slodyche!:(tez macie taka obsesje? 28.11.05, 17:44
      na poaczatku ciazy nie moglam patrzec na slodycze, ale odkad zniknely mi
      mdlosci (ok 17-18tc) mam olbrzymia chec. Glownie na lody Grycana.
      • mamamarti Re: ochota na slodyche!:(tez macie taka obsesje? 28.11.05, 17:49
        W pierwszym trymestrze nie miałam na nic ochoty, ale jak tylko zaczął się
        drugi, to dzień bez jakichś słodkości, to dzień męki!!Ja mam wielką ochotę i
        naprawdę aż się boję, jakie będa tego skutki, choć od pierwszego trymestru do
        tego tygodnia (23tc.)przytyłam niewiele, bo 2 kilogramy. Ale czuję się na
        więcej, jakoś chyba taka grubiutka...smile
        Pocieszam i pozdrawiam!
        Aga.
        • leni_wa Re: ochota na slodyche!:(tez macie taka obsesje? 28.11.05, 18:16
          no dzieki dziewczyny! widac nie ja jedna mam chwile slaboscismile. Ja przytylam juz
          11kgsad, ale zaczynalam od 54kg, przy 168cm, wiec pocieszam sie,ze nie jest tak
          zlesmile. Moze sie zmobilizuje i do swiat slodyczy nie rusze! Takie postanowienie!!!!o!

          Pozdrawiam Was serdecznie.
          • apdutkiewicz Re: ochota na slodyche!:(tez macie taka obsesje? 28.11.05, 18:22
            Ja na początku ciąży w ogóle nie mogłam patrzeć na słodycze. A teraz tylko na nie bym patrzyła. Ostatnio zjadłam w pół godziny słoik Snickersa, a Nutella w szklaneczce starcza mi góra na dwa dni. Oczywiście jem te kremy bezpośrednio łyżeczką, a nie na chlebek. smile
          • kokons Re: ochota na slodyche!:(tez macie taka obsesje? 28.11.05, 21:49
            Ja dzis mojemu zachwyconemu sniegiem dziecku wrzucilam do brzucha dwie kulki
            Rafaello a potem jeszcze dwie i strasznie bylo poruszone i szczesliwe wiec jak
            sie powstrzymywac od rozkoszy...

            Prosilam meza ktory wie ze jestem ciastoludkiem... zeby mnie wsparl w
            adwentowym postanowieniu niejedzenia slodyczy ale szybko mi wyperswadawal, ze
            nie bedzie mi w ciazy odmawial slodyczy (choc mi je oczywiscie ogranicza), no i
            jak tu cos postanawiaccrying
    • gonia28b Też tak mam :-( 28.11.05, 19:08
      Mdłości żadnych nie miałam, a słodyczami to od samego poczatku ciąży się
      objadałam. Przed ciążą zresztą też. Cóż - miłość do słodyczy. Tyle, że przedtem
      potrafiłam zjeść co popadnie, ale od kiedy jestem w ciąży przestały mi smakować
      jakieś tanie czekolady nadziewane niewiadomo czym, teraz to tylko te droższe (w
      okolicach 3 zł za 100g), najlepiej z całymi orzechami. Niezbyt ekonomicznie,
      ale mmmmmmmmm smile Dzień bez czekolady dniem straconym uncertain
    • leni_wa do gonia28b 28.11.05, 19:15
      no, malo ekonomicznesmile. chociaz, ja chyba Cie przebije, bo byl czas, ze nekaly
      mnie apetyty tylko na belgijskie czekoladki Leonidas, 2 razy sie skusilam:o).
      100gr=12zlsad
      Trzymajmy sie!!!
      • gonia28b Do Leni_wa :-) 28.11.05, 19:55
        No pewnie, że trzymajmy się.
        Czekolada jest produktem bogatym w żelazo, a orzeszki w kwas foliowy. A więc na
        zdrówko smile)
    • karolka17 Re: ochota na slodyche!:(tez macie taka obsesje? 28.11.05, 23:35
      ja tezmiałam ochotę na słodyczę i jadłam ilechciałam, szczególnieczarną czekoladę, bo bardzo lubię. No i mam teraz rezultat - chłopczyka, który maw dupci ..igłę, przynajmniej tak to wygląda... dużo dostałał wciąży magnezu.smile
      • simonkapl Re: ochota na slodyche!:(tez macie taka obsesje? 29.11.05, 10:20
        Dziewczyny, nie tlumaczcie sobie ze czekolada jest zdrowa, bo to nieprawda.Zjesc
        od czasu do czasu kawalek, ok, ale nie ciagle.Raz, ze sobie nabijacie cukier,
        tyjecie, to jeszcze dla dziecka niedobrze.Wiadomo ze ciaza jest dobra
        wymowka,ale cwiczcie silna wole.Pozdrawiam
        • luna333 Re: ochota na slodyche!:(tez macie taka obsesje? 29.11.05, 11:17
          całą ciążę opychałam się słodyczami - upodobałam sobie orzeszki w czekoldzie, ptasie mleczko i batoniki Twix - nie było dnia żebym się nie napchała czymś słodkim - śmialiśmy się że będziemy mieś słodkiego synka - i faktycznie jest słodziutki smile W ciąży przytyłam 16kg. 3 mce po porodzie i wróciłam do wagi sprzed ciąży choć nadal objadam się słodkościami - karmię pirsią i chyba to mnie ratuje - na szczęście mój synek dobrze toleruje mamusiowe słodyczowe wyskoki.
          ps. cukier miałam całą ciążę normalny.
          Nie mówię żeby się opychać słodyczami jak ja - bo to faktycznie nie zdrowe, ale mi coś po prostu odwaliło i nie mogłam się powstrzymać smile
          pozdrawiam cieplutko smile
          • misia9939 Re: ochota na slodyche!:(tez macie taka obsesje? 29.11.05, 11:32
            Ja też mam obsesje na punkcie słodyczy, czekolada, snickersy..., no i mam tego
            efekty 21 tydzień i 7kg do przodu. Teraz staram się opanować choć jak mnie
            czasem weźmie ochota to po prostu musze zjeść coś słodkiego. Właśnie mnie kusi
            ptasie mleczko, które stoi przedemną - chyba nie mam silnej woli, zjem
            troszeczke...
            • onion75 Re: ochota na slodyche!:(tez macie taka obsesje? 29.11.05, 11:35
              u mnie slodycze nie maja zadnego wplywu na przybieranie na wadze. Niezaleznie
              od tego co jem i ile, przybieram na wadze rowniutenko tyle samo co miesiac.
    • paycza Re: ochota na slodyche!:(tez macie taka obsesje? 29.11.05, 12:00
      Mam to samo! Przed ciążą nie jadałam prawie słodyczy, sporadycznie jakąś
      czekoladkę lub ciasto. Teraz od samego początku przede wszystkim mam ochotę na
      słodkie: nalesniki, dżemy, czekoladki, ciasteczka.... ehhhh. Na śledzie. ogórki
      itp. nie moge patrzeć. No i są efekty, jestem w 22 tygodniu i 8 kg na plusie!
      Aha, i co najlepsze, to wszyscy mi mowili - jak na słodkie to dziewczynka i
      co??? Chłopak!
    • mammal2 Re: ochota na slodyche!:(tez macie taka obsesje? 29.11.05, 13:28
      LODY U GRYCANA -to jest to- też na nie chodzę, ale od jakiegoś czasu staram sie
      panować nad kazdego rodzaju jedzeniem nie tylko nad słodyczami- a to dlatego że
      męczy mnie okroooopna zgaga co powoduje że wszystkiego mi się odechciewa.
      Pamiętam że w pierwszej ciąży byłam codziennie obowiązkowo na lodach +
      kupowałam do domu babkę drożdzową z rodzynkami - i byłam w stanie zjeść ją całą
      sama.
      Jak teraz o tym pomyślę .......okropne- i dlatego przytyłam wtedy 20kg.
      Teraz na szczęście przechodziłam różne fazy jedzenia (ZDROWE). były to np: faza
      na pomidory, faza na rzodkiewki, faza na jogurty i serki z mussli....oraz
      chwilowa faza na nieszczęsne słodycze.
      Zostało mi jeszcze 2 tygodnie ciąży( teoretycznie)
      DZIEWCZYNY !!!! UWAZAJCIE Z TYMI SŁODYCZAMI BO POTEM CIĘŻKO JE ZGUBIĆ- ciąża
      ciążą ,ale panować nad soba trzeba
      POWODZENIA
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka