Dodaj do ulubionych

Pomóżcie: L4 czy macierzyński?

08.12.05, 14:34
Hej
Jestem w 33tc i mam zwolnienie do 16 grudnia. Planowany termin porodu mam na
29 stycznia. No i niepokoję się o to zwolnienie, bo zakładam, że 16 grudnia
dostanę L4 na kolejny miesiąc, a co potem? słyszałam, że na 2tygodnie przed
porodem gin nie daje zwolnienia...to prawda? co powinnam wtedy zrobić? Iść na
macierzyński? jak to się załatwia?To moje pierwsze dziecko więc jestem
zielona!POmóżcie proszę...
Aha i jeszcze takie pytanko: czy mogę liczyć, że mój Mąż może dostać L4 po
porodzie jako opieka nade mną? I czy po to trzeba iść do gina czy do internisty?
Obserwuj wątek
    • szarlota123 Re: Pomóżcie: L4 czy macierzyński? 08.12.05, 14:42
      Według mnie macierzynski liczy sie od dnia poprdu. Ale mam jedna kolezanke
      która była do ostatniego dnia porodu na zwolnieniu od gin i nie było prblemu.
      Ale za to drugiej zabrali dwa tygodnie macierzyńskiego, Według mnie najlepiej
      wziasc ostanie zwolnienie od zwykłego lekarza.
      Pozdr
      • phantomka Re: Pomóżcie: L4 czy macierzyński? 08.12.05, 14:46
        Gin powinien wystawic ci zwolnienie do dnia porodu bez zadnego "ale".Jezeli nie
        bedzie chcial tego zrobic, idz do internisty, oni zwykle nie robia problemow.
        Nie ma co marnowac macierzynskiego.
      • aniald1 Re: Pomóżcie: L4 czy macierzyński? 08.12.05, 15:17
        szarlota123 napisała:

        > Według mnie macierzynski liczy sie od dnia poprdu. Ale mam jedna kolezanke
        > która była do ostatniego dnia porodu na zwolnieniu od gin i nie było prblemu.
        > Ale za to drugiej zabrali dwa tygodnie macierzyńskiego, Według mnie najlepiej
        > wziasc ostanie zwolnienie od zwykłego lekarza.
        > Pozdr

        Macierzyński liczy się najpóźniej od dnia porodu. W czasie ostatnich dwóch
        tygodni przed planowanym porodem ginekolog raczej odmówi wystawienia L4 z bardzo
        prostej przyczyny - wcześniej z reguły dostajesz L4 od ginekologa bo istnieje
        zagrożenie przedwczesnym porodem a noworodek urodzony 2 tyg przed terminem nie
        jest wcześniakiem tylko dzieckiem donoszonym. Najlepiej na ostatnie 2 tygodnie
        wziąć zwolnienie od innego lekarza np. internisty
    • first_baby Re: Pomóżcie: L4 czy macierzyński? 08.12.05, 15:09
      dzięki za rady smile
      • mamad1 Re: Pomóżcie: L4 czy macierzyński? 08.12.05, 21:07
        Ja mam taką małą uwagę ku pocieszeniu do wszystkich dziewczyn.
        Pracuję w księgowości. Przeze mnie przechodziły dokunenty kilkunastu dziewczyn
        przechozących na urlop macierzyński i nigdy nie spotkałam się z tym, żeby zus
        sam "obciął" o 2 tygodnie urlop macierz. Lekarze wypisują zwolnienie (a
        przecież co było wielokrotnie tu wałkowane nie powinni wypisywać wczesniejszego
        macierzyńskiego), szpital zaświadczenie o przebytym porodzie, a pracodawca
        zaświadczenie od kiedy do kiedu udzielono pracownicy urlpou macierz. i to jest
        podstawa dla zus-u do wypłaty. Czytając niektóre posty byłam bardzo zaskoczona.
        Być może w różnych regionach jest inaczej. Bo jak widać po niektórych
        dyskusjach co zus to obyczaj, ale również w przepisach nie spotkałam nigdy
        podstawy dla takich praktyk (wyjątek urodzenie dziecka na urlpoie wychowawczym).
        Sama już nie wiem.
        • aniald1 do mamad1 08.12.05, 21:55
          mamad1 napisała:

          > nie powinni wypisywać wczesniejszego
          >
          > macierzyńskiego),
          >

          Powiem szczerze, że jestem zaskoczona. Pracujesz w takim dziale i nie znasz
          przepisów??????
        • app7 Re: Pomóżcie: L4 czy macierzyński? 20.12.05, 01:08
          Witam!
          Wspomniałaś,że inaczej jest kiedy jest się na urlopie wychowawczym.Czy możesz
          coś więcej na ten temat powiedzieć?Czy np.będąc w drugiej ciąży na urlopie
          wych.można iść na L-4 gdy ciąża jest zagrożona nie składając wniosku o powrót
          do pracy i czy należy się wtedy też normalnie zasiłek macierzyński?Będę
          wdzięczna za odp.!
          Pozdrawiam!
    • kasiaa256 Re: Pomóżcie: L4 czy macierzyński? 08.12.05, 21:26
      Jeśli chodzi o zwolnienie dla Ciebie to tak jak dziewczyny już pisały -
      ginekolog łachy nie robi, a jak się uprze to do rodzinnego pójdź. Natomiast
      jeśli chodzi o zwolnienie dla męża to owszem przysługuje. Zazwyczaj jest to 14
      dni, ale może byc więcej. O takie zwolnienie musisz poprosić w szpitalu. Wiem,
      że po cc dają bez problemu, po sn też nie słyszałam, żeby odmówili. To jest tak
      zwana opieka nad żoną i dzieckiem. Zwolnienie płatne jest 80%. I jeszcze jedno
      ważne - zwolnienie przysługuje tylko mężowi, jeśli nie macie ślubu to nie ma
      szans na zwolnienie.
      • aniald1 Re: Pomóżcie: L4 czy macierzyński? 08.12.05, 21:52
        kasiaa256 napisała:

        > Jeśli chodzi o zwolnienie dla Ciebie to tak jak dziewczyny już pisały -
        > ginekolog łachy nie robi,

        Jesli będzie w zgodzie z przepisami to uwierz mi, że może robić problemy.
        • mamad1 Re: Pomóżcie: L4 czy macierzyński? 08.12.05, 22:01
          Najwidoczniej nie. Więc podziel się swoją wiedzą.
          Nie piszę tego złośliwie bo uważam, że człowiek uczy się całe życie. I nigdy
          nie twierdzę, że coś wiem na 100%.
        • phantomka Re: Pomóżcie: L4 czy macierzyński? 08.12.05, 22:01
          Moja ginka bez mrugniecia okiem wystawila mi do dnia porodu zwolnienie i
          powiedziala, ze jak nie urodze to mam przyjsc po przedluzenie.
          • drazetka_homeopatyczna Re: Pomóżcie: L4 czy macierzyński? 08.12.05, 22:16
            rozmawiałam na ten temat z moja ginką sprawa ma się tak że na dwa tygodnie
            przezd porodem gin już nie powinien wystawiac l4 , bo może go sprawdzić zus i
            będzie miał nieprzyjemnośći( i tylko z tego wzgledu niektorzy ginekolodzy nie
            wystawiaja l4), moja lekarka mowi ze pomimo tego przepisu ona i tak do dnia
            terminu wystawia l4 mówi ze narazie nikt jej nie sprawdzil wiec sadze ze zus
            chyba jednak z tego tytulu problemow nie robi......wiec mozna poprosic gina
            spokojnie o l4 tym bardziej ze nie zawsze termin porodu jest trafnie okreslony
            a jak porod bedzie pozniej?....wtedy traci sie jeszcze wiecej macierzynskiego a
            to jest juz totalnie bez sensu(opinia mojej ginki)....i jest to argument do
            wystawienia l4...
    • kalka13 BYŁAM W TAKIEJ SYTUACJI !!! 08.12.05, 22:27
      dziewczyny w pierwszej ciazy a bylo to w pazdzierniku 2004 wiec nie tak dawno
      mialam taka sytuacje gin wystawil mi zwolnieni do dnia porodu a ja tygodzien
      przed terminem trafilam na patologie i lezalam tam prawie trzy tygodnie i od
      dnia kiedy skonczylo mi sie zwolnienie lecial macierzynski i nic nie moglam
      zrobic bo zaden lekarz nie dalby mi zwolnienia gdy bylam w szpitalu takze tego
      sie nie przewidzi a jak rozmawialam z moja gin to mowila ze jak mi sie skonczy
      zwolnienie a nie urodze to ona mi da pod warunkiem ze nie bede w szpitalu wiec
      to sa ploty ze trezba miec od internisty !!!
      pozdrawiam
    • mamad1 Re: Pomóżcie: L4 czy macierzyński? 08.12.05, 22:38
      No to ja jeszcze raz bo uznano mnie na nieuka.
      Zgodzę się, że lekarz może wystawić zaśw. o url. macierzyńskim, ale od dnia
      przewidywanego porodu. Ale gdzie jest podstawa prawna tego o co pyta autorka
      postu. Ona pisze, że gin nie daje zwolniena 2 tygodnie przed porodem.
      Na szczęście nie jestem lekarzem i przez moje nieuctwo zus nie naśle na mnie
      prokuratora za źle wypełnione L-4
      • karolcia44 Re: Pomóżcie: L4 czy macierzyński? 09.12.05, 08:34
        Co prawda rodziłam w 2001 roku ale już wtedy były takie problemy. Mój ówczesny
        gin na trzy tygodnie przed planowanym porodem wysłał mnie właśnie dlatego na
        tydzień do szpitala. Po tym czasie wyszłam, a w szpitalu, przy wypisie dali mi
        zwolnienie na dwa tygodnie, którego całego nie wykorzystałam bo o parę dni
        urodziłam wcześniej. Wydaje mi się, że "co kraj to obyczaj inny" i liczne na
        tym forum wypowiedzi nic nie dają bo można trafić na nieprzychylne ciężarnym
        osoby, które i tak zrobią po swojemu.
        • a_pynia Re: Pomóżcie: L4 czy macierzyński? 09.12.05, 09:08
          Z tym L4 i macierzyńskim jest naprawdę ciężko. Ja (w 2001 roku) bez problemu
          miałam L4 do dnia przewidywanego porodu. W terminie porodu zgłosiłam się do
          szpitala i już mnie zostawili (bez sensu, bo wszystko było w porządku) i od
          tego dnia leciał już macierzyński. Przepisy nic nie wspominają o L4 po terminie
          porodu, tylko o MOŻLIWOŚCI wybrania 2 tygodni urlopu macierzyńskiego przed
          terminem porodu (czyli od kiedy?). Bez sensu jest też tłumaczenie ginekologów,
          że 2 tygodnie przed terminem porodu (a faktycznie może być nawet miesiąc) już
          kobieta nie jest w ciąży zagrożonej i może rodzić. To co, może ma chodzić do
          pracy i dojeżdżać 25 kilometrów? to nie jest zagrożenie życia, a przynajmniej
          zdrowia?
          Drugi raz się nie nabiorę, żeby się zgłaszać do szpitala w terminie, jak nie
          urodzę wcześniej. Pójdę do lekarza rodzinnego.
          • ulka1970 Re: Pomóżcie: L4 czy macierzyński? 09.12.05, 10:12
            Po raz kolejny kopiuję artykuł z Gazety Prawnej, która wyjaśnia wszelkie
            wątpliwości i podaje podstawy prawne. Pojawiał się kilka razy na tym forum,
            trzeba dobrze poszukac odpowiedzi wink)



            Aleksandra Nowak
            Anna Stykowska
            Czy lekarze skracają urlop macierzyński
            Część lekarzy ginekologów nie wystawia swoim pacjentkom zwolnienia lekarskiego
            na dwa tygodnie przed przewidywanym terminem porodu, tłumacząc to możliwością
            skorzystania w tym okresie z urlopu macierzyńskiego. Praktyka ta nie jest
            jednak zgodna z prawem.
            Coraz powszechniejszą praktyką staje się zmuszanie ciężarnych kobiet przez
            lekarzy ginekologów do wykorzystywania przez nie 2 tygodni urlopu
            macierzyńskiego przed przewidywaną datą porodu.
            Uzasadnieniem dla tej praktyki ma być art. 180 § 3 k.p. przewidujący, że co
            najmniej 2 tygodnie urlopu macierzyńskiego mogą (ale nie muszą) przypadać przed
            przewidywaną datą porodu.
            Takie zachowanie lekarzy może stwarzać wątpliwości i pytania zarówno dla
            rodzących pracownic, jak i dla ich pracodawców. Problemem wówczas staje się
            prawidłowe ustalenie momentu rozpoczęcia przez pracownicę urlopu
            macierzyńskiego – trudno jest bowiem dokładnie ustalić datę porodu. Dlatego
            przyjmuje się, iż urlop macierzyński rozpoczyna się w dniu urodzenia się
            dziecka, chyba że pracownica wyraźnie zgłosiła chęć rozpoczęcia urlopu
            macierzyńskiego wcześniej.
            Urlop macierzyński
            Kobieta pozostającą w stosunku pracy, która urodziła dziecko, od dnia porodu
            korzysta z urlopu macierzyńskiego. Prawo do tego urlopu ma każda pracownica
            niezależnie od podstawy zatrudnienia. Oznacza to, że nie ma w tym przypadku
            znaczenia rodzaj zawartej z pracownicą umowy, wymiar czasu pracy, w jakim jest
            ona zatrudniona, ani jej staż pracy.
            Jedynym kryterium odnoszącym się do wymiaru tego urlopu, a nie prawa do niego,
            jest to, czy był to pierwszy czy kolejny poród oraz liczba urodzonych dzieci w
            trakcie jednego porodu.
            Stąd też wymiar urlopu macierzyńskiego wynosi:
            • 16 tygodni przy pierwszym porodzie,
            • 18 tygodni przy nastopnym,
            • 26 tygodni w przypadku urodzenia więcej niż jednego dziecka przy jednym
            porodzie.
            Ze względu na cel urlopu macierzyńskiego, jakim jest regeneracja sił po
            porodzie oraz konieczność sprawowania opieki nad noworodkiem, kobieta z
            przysługującego jej urlopu musi wykorzystać co najmniej 14 tygodni.
            Dopiero po upływie tego okresu może zrezygnować z pozostałej części urlopu. W
            takim przypadku niewykorzystana część urlopu macierzyńskiego udzielana jest
            ojcu dziecka na jego pisemny wniosek. Pracownica, która rezygnuje z części
            urlopu, musi najpóźniej na 7 dni przed przystąpieniem do pracy złożyć w tej
            sprawie pisemny wniosek. Do wniosku należy dołączyć zaświadczenie pracodawcy
            zatrudniającego pracownika ojca wychowującego dziecko, w którym pracodawca
            potwierdza termin rozpoczęcia urlopu macierzyńskiego przez pracownika, wskazany
            w jego wniosku o udzielenie urlopu, przypadający bezpośrednio po terminie
            rezygnacji z części urlopu macierzyńskiego przez pracownicę.
            Urlop przed porodem
            Ustawodawca przewidział również możliwość skorzystania przez kobietę z 2
            tygodni urlopu macierzyńskiego przed przewidywaną datą porodu. Należy jednak
            podkreślić, że jest to wyłącznie możliwość, a nie ustawowy obowiązek. O tym,
            czy kobieta skorzysta z przysługującego jej prawa, decyduje ona sama – zależnie
            od jej woli i samopoczucia. Pracownica w ciąży może normalnie świadczyć pracę
            (wyłączając prace wzbronione kobietom w ciąży) aż do momentu rozwiązania. Ciąża
            nie jest przecież chorobą.
            Oczywiście zdarzają się sytuacje, w których z uwagi na stan zdrowia i złe
            samopoczucie kobiety nie mogą wykonywać swoich obowiązków zawodowych. W takim
            przypadku lekarz sprawujący opiekę nad przyszłą matką, jeżeli uzna to za
            konieczne, może wystawić jej zwolnienie lekarskie. O jego długości decyduje
            wyłącznie lekarz na podstawie stanu zdrowia pacjentki. Oznacza to, że
            zwolnienie może obejmować całe 9 miesięcy ciąży, jak również wyłącznie okres
            bezpośrednio przypadający przed przewidywaną datą porodu.
            Gdy praktyka mija się z prawem
            W praktyce może powstać jeszcze jeden problem – co się dzieje, gdy zwolnienie
            lekarskie już się skończyło, a pracownica jeszcze nie urodziła dziecka. W takim
            przypadku rozwiązaniem może być albo przedłużenie zwolnienia lekarskiego (gdy
            lekarz prowadzący ciążę uzna, że pracownica nie jest zdolna do pracy, ma
            obowiązek wystawić zwolnienie lekarskie), albo wystąpienie przez pracownicę z
            wnioskiem o udzielenie urlopu macierzyńskiego przed przewidywaną datą porodu,
            np. 4 dni. Wszystkie te działania powinny być podejmowane w momencie
            zakończenia zwolnienia lekarskiego i przed porodem.
            Często zdarzają się jednak przypadki, że lekarz ginekolog prowadzący ciążę mimo
            wyraźnych wskazań medycznych odmawia pacjentce prawa do zwolnienia. Potwierdza
            to również internetowa sonda przeprowadzona przez naszą redakcję. Z wypowiedzi
            internautek wynika, iż część lekarzy prowadzących ciążę „odsyła” swoje
            pacjentki do lekarzy rodzinnych. Zachowanie to tłumaczą tym, iż jako lekarz
            prowadzący ciążę mają obowiązek zgłosić ostatnie 2 tygodnie ciąży jako urlop
            macierzyński. Nie wiadomo jednak skąd ten obowiązek wynika, nie reguluje bowiem
            tej kwestii żaden przepis prawa.
            Zdaniem naszych internautek część lekarzy w ogóle tego faktu nie tłumaczy,
            twierdząc, że „tak jest i już” i nie chcą mieć problemów z ZUS.
            Co na to ZUS?
            Zaniepokojeni tym faktem udaliśmy się z problemem do Zakładu Ubezpieczeń
            Społecznych. Jak wynika z uzyskanych przez nas informacji, praktyka lekarzy
            jest bezpodstawna i nie znajduje odzwierciedlenia ani w przepisach ustawy z 25
            czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie
            choroby i macierzyństwa (DzU z 2005 r. nr 31, poz. 267), ani w przepisach
            Kodeksu pracy. Podkreślono, że możliwość skorzystania z urlopu macierzyńskiego
            na 2 tygodnie przed przewidywaną datą porodu jest prawem, a nie obowiązkiem
            kobiety w ciąży. Jeżeli lekarz uzna, że stan zdrowia pacjentki nie pozwala na
            to, aby mogła ona świadczyć pracę i wystawia w związku z tym zaświadczenie
            lekarskie na druku ZUS ZLA, takie zwolnienie będzie kontrolował na takich
            samych zasadach jak każde inne. ZUS nie zakwestionuje zwolnienia lekarskiego
            wystawionego przez lekarza ginekologa tylko z uwagi na fakt, że zostało ono
            wystawione na 2 tygodnie przed planowaną datą porodu. Okres ten nie będzie
            również zaliczany przez ZUS jako okres urlopu macierzyńskiego przypadający
            przed przewidywaną datą porodu. Oznacza to, że jeżeli pracownica nie złożyła
            wniosku o udzielenie jej urlopu macierzyńskiego na 2 tygodnie przed
            przewidywaną datą porodu, to ZUS rozpocznie wypłatę zasiłku macierzyńskiego
            dopiero od momentu urodzenia przez ubezpieczoną dziecka.
            • z-a-g-a-t-k-a Re: Pomóżcie: L4 czy macierzyński? 09.12.05, 10:52
              Tak naprawde to wszystko zalezy od lekarza prowadzacego, jego checi i strachu
              przed zusem. Ja mam termin na 16 grudnia. Bylam u lekarza 6 grudnia i dostalam
              bez zadnego problemu zwolnienie. Bylam nastawiona ze dostane je do terminu
              porodu, ale lekarz wystawil mi je do konca grudnia. Powiedzial, ze jak urodze,
              to przeciez automatycznie zwolnienie sie przerwie i bedzie mi juz lecial
              macierzynski. A tak szkoda kazdego dnia macierzynskiego. Wiec trzeba po prostu
              sie klocic (chociaz ja nie musialam), albo isc do internisty zeby wystawil
              zwolnienie.
              pozdrawiam,
              z_agatka
    • raszefka Re: Pomóżcie: L4 czy macierzyński? 20.12.05, 10:43
      Tak sobie podczytuje ten wątek, sprawa jeszcze daleko przede mna, jestem dopiero
      w 7 tygodniu (i lekarka chetnie posłałaby mnie na zwolnienie). Czy zwolnienie
      zaświadcza o zagrożeniu zdrowia i życia, czy również o niezdolności do pracy?
      Jestem dentystą (nie wystawiam zwolnienień i jestem zielona w przepisach) i nie
      wyobrażam sobie pracy z brzuchem na kolanach?!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka