Dodaj do ulubionych

Balonik Epi-no

30.12.05, 20:57
Mam pytanie do mam, które przed porodem stosowały balonik epi-no i są już
jakiś czas po porodzie:

Czy od rozciągania pochwy przed porodem nie jest ona potem zbyt luźna? Czy
teraz podczas stosunku nie jest "tam" luźniej?

Sprzedawcy na Allegro zachwalają, że rozciąganie pochwy balonikiem przed
porodem pomaga 1/4, 1/3 kobiet uniknąć nacinania. Ale czy nie lepiej troszkę
naturalnie popękać i być dobrze zszytą i dzięki temu mieć potem pochwę
podobnej szerokości, jak przed porodem?

Chciałam za jakiś czas zacząć stosować balonik, ale boje się, że na dłuższą
metę będę tego żałowć.
Obserwuj wątek
    • speni Re: Balonik Epi-no 30.12.05, 21:08
      Na pewno nie lepiej naturalnie popękać, uwierz mi. Ja żadnych takich debilnych
      urządzeń nie używałam i nigdy bym tego nie zrobiła, ciekawa jestem czy
      producenci robili statystyki ile kobiet wywołało sobie przedwczesny
      poród "dzięki" takim zabawom. A nacinają przy porodzie dlatego, że rany
      szarpane goją się duuużo gorzej od ciętych. Daj sobie spokój z tego typu
      wynalazkami i pozwól działać naturze i lekarzom, może wcale Cię nie natną.
      • jovita1979 Re: Balonik Epi-no 30.12.05, 23:14
        Nie chodzi mi o alternatywę balonik kontra NACINANIE.

        Chodzi mi o to, czy lepiej rozciągnąć sobie krocze balonikiem i nie popekać
        dzięki temu, czy też lepiej, jeśli trochę coś pęknie i zostanie zszyte.

        Bo chociaż popękać (czy w ostateczności zostać naciętą, jeśli się tego nie da
        uniknąć) nie jest przyjemnie, to jednak jeśli wszystko zostanie dobrze zszyte,
        to krocze wróci do rozmiarów sprzed porodu. A jeśli kobieta rozciągnie krocze
        balonikiem, to potem może już zawsze mieć je zbyt luźne. A to wiadomo odbina się
        m.in. na jakości seksu.

        Stąd moje pytanie do mam, które stosowały balonik: Czy po porodzie czują się tam
        luźniejsze, czy też nic się nie zmieniło?
      • ezrapound speni 01.01.06, 19:27
        NAPEWNO LEPIEJ POPĘKAĆ. Wszystkie nowoczesne badania wykazują szkodliwość
        nacinania, wykazują także, że w niczym ono nie pomaga - przede wszystkim, NIE
        ZAPOBIEGA PĘKNIĘCIU. Jeśli ktoś jest zainteresowany dokładniejszymi danymi
        medycznymi na ten temat, piszcie na priva.
        Co do balonika - nie mam pojęcia, czy warto go stosować. Urodziłam pierwsze
        dziecko bez nacięcia i bez żadnego balonika. Nie pozwoliłam na nacięcie,
        chociaż położna miała ochotę je wykonać. Miałam minimalne pęknięcie, które
        zagoiło się w ciągu kilku dni. Po kilku tygodniach ciało nie pamiętało już
        porodu. Dodam tylko, że dziecko było niekorzystnie ułożone, z rączką przy
        twarzy.
    • kalejdoskopik Re: Balonik Epi-no 30.12.05, 23:08
      Prawidłowo używany balonik należy stosować najwcześniej 3 tyg. przed obliczonym
      terminem rozwiązania. Ćwiczę od jakiegoś czasu i widzę spore postępy. Nic na
      siłę - zawsze należy pozostawać poniżej granicy bólu. Przy prawidłowo
      przebiegającej ciąży uważam to za dobry wynalazek.
      Co do zbytniego rozciągnięcia się pochwy to raczej to nie grozi, gdyż ma ona
      doskonale właściwości elastyczne. Wydaje mi się, że urządzenie to stosowane
      poprawnie może przynieść więcej pożytku niż szkody. Pozdrawiam
      • jovita1979 Re: Balonik Epi-no 30.12.05, 23:20
        Właściwości elastyczne pochwy sa jednak ograniczone.
        Gdyby były rzeczywiście doskonałe, to byśmy rodziły dzieci ot tak sobie, bez
        pękania ani nacinania.
        Dlatego boje się, że takie rozciągnięte krocze zostanie mi też po porodzie. A
        przecież tym balonikiem nalezy rozciągnąć ujście pochwy aż do 10cm średnicy!
        • imbirka Re: Balonik Epi-no 31.12.05, 15:15
          Nacięcie krocza jest robione w momencie maksymalnego rozciągnięcia pochwy, więc
          to, ze ma ono chronic pochwę przed nadmiernym rozciągnieciem to nieprawda.
          Nieprawdą jest równiez wyższość nacięcia nad pęknieciem, jeśli chodzi o gojenie
          - po pierwsze, większość poważnych pęknięć jest konsekwencją nacięcia korcza, po
          drugie - w większości przypadków (oczywiście przy odpowiednim prowadzeniu
          drugiego okresu porodu), nawet jeśli się zdarzy pęknięcie, to z reguły są to
          pęknięcia I stopnia, a więc śluzówki i skóry. W wielu przypadkach nie jest nawet
          konieczne zakładanie szwów. Wg WHO takie pęknięcia nalezy uznać za
          fizjologiczne. Natomiast nacięcie krocza odpowiada pęknięciu II stopnia
          (śluzówka, skóra, mieśnie).
          • ezrapound imbirka, 01.01.06, 19:30
            wreszcie ktoś napisał coś rozsądnego. Ja już tyle czasu próbuję to samo na tym
            forum powiedzieć, że palce mnie bolą od klepania w klawiaturę. Już z dziesięć
            razy pisałam o tym, że nacięcie NIE ZAPOBIEGA pęknięciu. Że zwiększa ryzyko
            poważnych pęknięć. I zawsze ktoś wtedy odpisuje: "a ja wole, żeby mnie nacięli,
            niż jak mam pęknąć." Ręce opadają. Powinnyśmy walczyć o prawo do rodzenia po
            ludzku, do decydowania o swoim ciele, o prawo do uniknięcia zbędnego
            okaleczenia. Ale jak o to walczyć, skoro nawet kobiet w ciąży nie można do tego
            przekonać?
            • jovita1979 Do ezrapound i imbirki 01.01.06, 23:21
              Dyskusja pękanie kontra nacinanie jest ciekawa. Szczególnie jeśli weźmiemy pod
              uwagą różnicę w częstotliwości stosowania nacięcia w Polsce w stosunku do innych
              krajów.

              Ale nie o tym jest ten wątek!
    • mammamam Re: Balonik Epi-no 31.12.05, 10:16
    • joana.mz Re: Balonik Epi-no 31.12.05, 14:06
      Nie mam doświadczenia w tej sprawie (nigdy nie rodziłam) i nie wiem jeszcze czy
      będę używała Epi-no. Z tego co się orientuję to używając go prawidłowo (chyba
      2-3 tyg przed terminem porodu) nie jest się w stanie wywołać przedwczesnego
      teminu, poród w 38 nie jest przedwczesnym. Poza tym na Twoje pytanie odp w ten
      sposób: czy uważasz, że człowiek który się gimnastykuje, ulestycznia wszystkie
      mięśnie robi sobie krzywdę. Używane mięśnie, ćwiczome pozostaną na pewno dłużej
      elastyczne niż takie zastane.
      Uważam, że ćwiczenie mięśni krocza jest fajną sprawą, nie miałam do czynienia
      nigdy z tym balonikiem, ale przecież są różne inne ćwiczenia (i bardzo
      przyjemne).
      Pozdrawiam
      • joana.mz Re: Balonik Epi-no 31.12.05, 14:12
        Zresztą wyobraź sobie jak ktoś ćwiczy aby zrobić szpagat. Robi stopniowo coraz
        większy rozkrok, rozgrzewa się, po kawałku przygotowuje się do niego, a czy w
        efekcie zostaje w tym rozkroku? Nie, po prostu uelastycznia sobie mięsnie, bo
        gdyby nie ćwiczył a zrobił ten szpagat gwałtownie od razu to pewnie mógłby
        sobie coś naderwać, jak przy porodzie dochodzi do pęknięć krocza. Z góry
        zaznaczam, że to tylko takie moje proste wytłumaczenie...
        • jovita1979 Re: Balonik Epi-no 01.01.06, 13:24
          Hmmm, ale rozciąganie tkanek krocza to zupełnie co innego niż ćwiczenie mięśni
          Kegla. Cwiczenie mięśni Kegla powoduje, ze są one w lepszej formie, zapobiega
          wysiłkowemy trzymaniu moczu, powoduje, że kobieta jest "tam" ciaśniejsza itp. Te
          ćwicznia sa na pewno godne polecania.

          Z balonikiem epi-no to już nie jest takie pewne. Jeśli rozciągnę sobie krocze,
          to może mi tak zastać, czyż nie? Bo rozciągają się tam i mięśnie, i inne tkanki.
          I one wcale tak chętnie nie wracają po poprzedniego stanu. Np. kiedy podczas
          ciąży rozciąga się skóra na brzuchu, to po porodzie często pozostanie jej tam
          trochę więcej, jest luźniejsza, pozostają też rozstępy. Tak samo biust. Kiedy po
          okresie karmienia piersi się zmniejszają, to rozciągnięta skóra raczej nie chce
          wrócić do stanu sprzed ciąży.

          Nie chciałabym do rozciągniętej skóry na brzuchu i piersiach dołożyć jeszcze
          rozciągniętego krocza. Może więc lepiej troche pęknąć i być zszytą, by po
          porodzie było "tam" ciasno jak przed?

          Jakie sa Wasze z tym doświadczenia?
          • eleanorrigby Re: Balonik Epi-no 01.01.06, 19:49
            Po porodzie krocze i pochwa będą trochę bardziej rozciągnięte,przecież musi się
            przez nie przecisnąć spora główka dziecka.Z balonikiem czy bez,i tak temu nie
            zapobiegniesz.
            Wraz z ciążą i porodem zmienia się ciało kobiety,jednych bardzo,innych ledwo
            dostrzegalnie,ale trzeba to po prostu zaakceptować.Część zmian można odwrócić
            odpowiednimi ćwiczeniami,dużo jednak zależy od predyspozycji genetycznych-ja
            np.mimo 3 dzieci nie mam ani jednego rozstępu,za to lekko obniżoną szyjkę
            macicy.
            Pamiętam jednak swoje obawy i bunt po pierwszym porodzie (mimo,że ciąża była
            planowana)-bo moje ciało się zmieniło,bo nie byłam już dziewczyną,tylko
            dojrzałą kobietą,matką.Zabrało mi trochę czasu aby się z tym pogodzić.Czego i
            Tobie życzę.I wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
          • joana.mz Re: Balonik Epi-no 02.01.06, 00:11
            Wiesz, ja sama mam dużo wątpliwości w tym temacie. Zaważyłam, że kobiety, które
            wypowiadały się po nacięciu i późniejszym szyciu krocza twierdzą (pomijając
            spartaczone szycie, lub po prostu trudno gojące się rany), że podczas stosunku
            albo nie odczuwają różnicy (znaczy się ich partnerzy), lub też nawet są właśnie
            ciaśniejsze. Problem - jak zdecydować - hmmm, nie wiadomo; ja w każdym razie
            spróbuję bez nacinania, no chyba, że lekarz powie, że inaczej nie da rady.
            Zobaczymy.
            pozdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka