czy mam prawo...

02.01.06, 08:35
odmówić badania podczas pobytu w szpitalu?(wiadomo, że jak sie leży to co
jakiś czas badają) Mam na myśli badanie tylko przez konkretnego ginekologa.
    • lolinka2 Re: czy mam prawo... 02.01.06, 08:47
      Tak, zdecydowanie masz prawo. I co więcej, ono jest respektowane nawet w
      beznadziejnie małych i zacofanych ośrodkach (miałam tak kilka lat temu kiedy po
      jednorazowym dostaniu się w rączki pewnego pana ordynatora i upokorzeniu z tym
      związanym odmówiłam badania w jego wykonaniu prosząc by zbadał mnie inny
      lekarz). Zbadał kto inny, leczyli dobrze, a zeby było śmieszniej, ten sam pan
      ordynator rok później mnie badał przy kolejnym pobycie (mój dr miał przy tym tez
      być więc już nie panikowałam) i był przesympatyczny, spojrzawszy wcześniej na
      moje nazwisko. Po prostu nikt mu nigdy prawdy w oczy nie powiedział na spokojnie...
    • pataya Re: czy mam prawo... 02.01.06, 08:47
      chyba tak, przeciez mozna nie trawic jakiegos gina, wydaje mi sie ze musisz
      poprosic zeby zbadal Cie ktos inny, moga moze krzywo spojrzec ale problemu nie
      powinni robic
      • e_margot Re: czy mam prawo... 02.01.06, 10:22
        dziękuje za odp, troche sie uspokoiłam smile
        a jeśli na dyżurze jest tylko jeden lekarz? to wtedy muszą poczekać z moim
        badaniem na następną zmianę?
        • llilly odnośnie dyżuru 02.01.06, 15:59
          Tak pod warunkiem, że podczas tego dyżuru nie dzieje się z Twoim i dziecka
          zdrowiem nic nagłego ani niepokojącego, no bo nawet na zdrowy rozum jeśli
          sytuacja wymaga zbadania celem podjęcia natychmiastowego leczenia to chyba
          ważniejsze zdrowie i życie niż osobiste animozje.Pozdrawiam.
        • iwta Re: czy mam prawo... 02.01.06, 16:56
          Nie sądzę żeby na dyżurze byłylko jeden lekarz.A co do badania jak najbardziej
          możesz odmówić, ja tak kiedyś zrobiłąm.Pozdrawiam !!!
          • e_margot Re: czy mam prawo... 02.01.06, 17:21
            no niestety w przerwie międzyświątecznej dyżurowali pojedynczo, szpital jest
            mały i myśle że tak jest też w innych dniach. chodzilo mi o rutynowe badanie,
            nie w przypadku jakiegokolwiek zagrożenia. po prostu mialam okazje byc
            przebadana przez kolesia, który moim zdaniem nawet zwierząt nie powinien
            dotykać i stąd moje pytania.
            pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja