Dodaj do ulubionych

Odwiedziny...

27.01.06, 21:52
Mam pytanko na temat toxoplazmy - słyszałam, że to niebezpieczna choroba. Nie
mam kontaktu z kotami a chciałabym odwiedzić znajomych którzy mają kota.
Jestem w 3 m-cu ciąży i może to głupie ale mam jakieś obawy co do spotkania z
kotem...Czy to prawda, że powinno się unikać kotów jeśli nie ma się z nimi
styczności na co dzień?

P.S.
Dla jasności i wierszem:

Nie straszny mi tuńczyk czy makrela,
A jedynie niepewność co do kotów mi doskwiera"...smile))
Obserwuj wątek
    • kadewu1 Re: Odwiedziny... 27.01.06, 21:54
      Jeżeli nie zjesz kupy tego kota podczas wizyty, nic wam się nie stanie.
      A może jesteś odporna na toxo?
      Kotów nie warto unikać. Ich mruczenie jest najlepszą terapią...
      Ja mam kontakt z kotami od 30 lat i niegdy na toxo nie chorowałam.
      Nie jedz surowego mięsa ani niemytych warzyw i będzie OK.
      Ka
    • mamarazydwa1 Re: A to co tutaj piszą? Teraz to znalazłam... 27.01.06, 21:57
      www.zdrowemiasto.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=5909&alt=54
      • kadewu1 Re: A to co tutaj piszą? Teraz to znalazłam... 27.01.06, 22:45
        Nie ma sensu świrować. Nie rzucaj się na te koty znajomych ani od nich nie
        uciekaj. Jst spora szansa, że sa zdrowe. Moje 2 Myszy (=kotki) znalezione w
        śmietniku okazały się zdrowe, zatem nie mogą zarazić. A w ogóle, najlepiej myć
        często ręce. I to, co się do dzioba bierze - jabłka, warzywa.
        Ka
    • luczan Re: Odwiedziny... 27.01.06, 22:07
      Ja jestem w 19 tygoidniu ciąży, nigdy nie chorowałam na toxo( miałam robione
      badanie) a mieszkam z bardzo miłym kotkiem i nic sie nie dzieje smile
      Mój ginekolog powiedział, że w 80% ludzie zarażają się poprzez zjedzenie
      zakażonego mięsa, a żeby zarazić sie od kota trzeba mieć bliski kontakt z jego
      kupą, a poza tym kotki domowe które nie maja styczności z innymi zwierzętami i
      nie wychodzą na dwór bardzo żadko są zakażone. Myśle, że nie masz się czym
      martwić, pozdrawiam
    • moreno500 Re: Odwiedziny... 27.01.06, 22:29
      musiałabyś mieć jakiś kontakt z wydzieliną tego kota, która musiałaby wtargnąć
      do Twojego organizmu poprzez zjedzenie lub jakąś ranę. Czyli lepiej, jak nie
      będziesz dotykała odchodów, śliny itp. ale normalny kontakt z kotem domowym na
      pewno Ci nie zaszkodzi. zresztą może jesteś juz na toksoplazmoze odporna? to
      łatwo sprawdzić robiąc badania. generalnie łatwiej zarazić się przez surowe
      mięso (moja ginekolog zalecała nawet przygotowywanie mięsa w gumowych
      rękawiczkach!) i nie myte owoce
      • mmalicka21 to się zgadza trzeba by było lizać jego kupe 27.01.06, 22:55
        koty sa piekne i miłe nie bójmy się ich: )))
    • black_currant Re: Odwiedziny... 27.01.06, 23:50
      Nie mam odporności na tokso (czyli nigdy nie chorowałam) pomimo tego, że
      mieszkam z dwoma kotami.
      Nie grzeb w kuwecie i jeśli głaszczesz kotka, to umyj ręce zanim zaczniesz jeść
      i będzie ok.
    • gosiek755 Re: Odwiedziny... 28.01.06, 07:53
      toxoplazmozą najczęściej możesz się zarazić od niemytych owoców lub warzyw, lub
      od mięsa niedogotowanego, bardzo rzadko od kota chyba żeby łaził nie wiadomo
      gdzie i jadł świństwa to ewentualnie od jego odchodów, ja mam kota i wszystko
      jest ok, najlepiej jak cie przeraża toxo rób badania w każdym trymestrze ciąży,
      ja robiłam i jestem spokojna
    • gosiik Re: Odwiedziny... 28.01.06, 09:02
      u nas od zawsze w domu były koty, a ja przeciwciał nie mam
      nie zarazisz się smile
      bardziej uważaj na surowe mięso
      pozdrawiam
    • la.strada Re: Odwiedziny... 28.01.06, 10:04
      dobrze Cię rozumiem, też miałam kocią fobię w ciąży; bywałam u mojej teściowej,
      która ma kota i przez całą ciążę nie tknęłam w tym domu nic do jedzenia, bo
      stawał mi przed oczami obraz kotka spacerującego po blacie kuchennym, widziałam
      ślady brudnych łap na kuchence no i oczywiście wszędzie kudły; poza tym kotek
      ten czasem przynosił upolowanego ptaszka czy myszkę a takie zdobycze prawie
      zawsze noszą toxoplazmozę; mój ginekolog uspokajał mnie, że prawdopodobieństwo
      zarażenia się tą chorobą od takiego kota jest znikome, ale ja nie mogłam
      pokonać swojej kociej fobii i unikałam wizyt w tym domu a jak juz tam byłam, to
      trzymałam się z daleka od wszystkiego, co z kotem ma coś wspólnego - wiem,
      wiem - nie było to racjonalne!
    • lula78 Re: Odwiedziny... 28.01.06, 15:21
      W czasie ciazy robi sie testy na taksoplazmoze, wiec chyba powinnas miec tego
      wyniki, czy jestes odporna, czy nie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka