Dodaj do ulubionych

oddawanie stolca podczas porodu

IP: *.acn.waw.pl 03.02.06, 13:59
dziewczyny, mam niedlugo rodzic, wlasnie dotarlo do mnie, ze kilka razy
podczas porodu oddaje sie stolec na lozko, na ktorym sie rodzi, tak mnei to
obrzydzilo, mam miec porod z mezem, jak on na to bedzie patrzyl, wstydze
sie... czy ktoras to przezyla?? blagam napiszcie!
Obserwuj wątek
    • ajka1 Re: oddawanie stolca podczas porodu 03.02.06, 14:04
      przed porodem zrobią Ci taką lewatywę, że raczej stolca już nie oddasz
      • Gość: ala Re: oddawanie stolca podczas porodu IP: *.softpro2.pl 03.02.06, 14:07
        raczej- kluczowe słowo
        Mąż będzie na tyleprzejęty tym co się dzieje,że pewnie nawet nie zauważy, o ile
        Ty zauważysz
    • Gość: lu Re: oddawanie stolca podczas porodu IP: *.acn.waw.pl 03.02.06, 14:07
      juz sie lewatyw nie robi, chyba ze na wsi
      • Gość: ala Re: oddawanie stolca podczas porodu IP: *.softpro2.pl 03.02.06, 14:08
        • gosia4567 Re: oddawanie stolca podczas porodu 05.02.06, 20:32
          w warszawie w szpitalu w ktorym rodzilam nie robia lewatywy do porodu
          naturalnego wiec za pierwszym razem jak rodzilam niestety polecialo ale za
          drugim tez nie mialam lewatywy a mimo to obylo sie bez niespodzianek i prawda
          jest ze niekktore kobiety przed porodem dostaja rozwolnienia
      • ajka1 Re: oddawanie stolca podczas porodu 03.02.06, 22:36
        nie zauważyłam aby szpitale były na wsiach chyba, że
        akuszerka odbiera poród NA WSI w domu.
        A nie uważam żeby Szczecin był wsią! a tam akurat w szpitalach robią
        lewatywę i wcale nie jest to coś okropnego ludzka rzecz
        a poród bez niespodzianki.
      • feema-to-ja Re: oddawanie stolca podczas porodu 04.02.06, 17:00
        ciekawe , a w Niemczech robia, i nie na wsi...
        • mycha50 Re: oddawanie stolca podczas porodu 06.02.06, 21:27
          ja sama sobie w domu zrobiłam lewatywę, kupiłam w aptece i musze powiedziec że
          super sprawa/ fakt, troszke ze mnie w szpitalu poleciało, ale to ludzka rzecz,
          salowa, zaraz posprzatała, takz espoko, lekarze widzieli to z setki razy. nie
          martw sie , będzie dobrzesmile
      • arras-k Re: lu 05.02.06, 19:40
        Ja miałam lewatywe a nie mieszkam na wsi.
      • kama9920 Re: oddawanie stolca podczas porodu 06.02.06, 11:27
        Rodziłam w Gdańsku, nie na wsi. Zaproponowano mi lewatywę - oczywiście
        przyjęłam i miałam chociaz ten komfort psychiczny. Natomiast przed pierwszym
        porodem miałam rozwolnienie, więc (mimo że miałam lewatywę ze sobą, bo taki był
        wymóg 9 lat temu) połozna stwierdziła że jest mi niepotrzebna.
        Pozdrawiam
        Kaśka
    • Gość: ruda Re: oddawanie stolca podczas porodu IP: *.acn.waw.pl 03.02.06, 14:10
      sory za doslownosc ale wyciagną te kupe spod ciebie?
      • Gość: ala Re: oddawanie stolca podczas porodu IP: *.softpro2.pl 03.02.06, 14:13
        wyciągają smile
        i naprawdę nie to będzie wtedy dla ciebie najważniejsze smilesmilesmile
    • lilith76 Re: oddawanie stolca podczas porodu 03.02.06, 14:16
      część kobiet dostaje lekkiego rozwolnienia tuż przed porodem i organizm sam się
      oczyszcza.
      możesz sama poprosić o lewatywę.

      mam miec porod z mezem, jak on na to bedzie patrzyl, wstydze
      > sie...

      nie daj Boże coś ci się kiedyś stanie i mogą to być normalne czynności
      higieniczne jakie mąż bedzie przy tobie wykonywał. obiecywał być przy tobie w
      zdrowiu i chorobie, nawet przy mimowolnym oddawaniu stolca przy porodzie.
      i przecież nie będzie się wgapiał pomiędzy twoje nogi.
    • Gość: ruda Re: oddawanie stolca podczas porodu IP: *.acn.waw.pl 03.02.06, 14:20
      no ok smile tyle ze maz jest ginekologiem i mimo iz bedzie przy porodzie inny
      lekarz, bo tak wyszlo, to moze sie akurat tam patrzec..
      • oxy_gen_86 Re: oddawanie stolca podczas porodu 03.02.06, 14:30
        Ruda uszy do gory!!smile)
        Tym bardziej, ze Twoj maz jest ginem - nie takie rzeczy widzial a juz na pewno
        nie zwroci na to uwagi gdy rodzic bedie jego wlasna zona. Wazniejsza bedziesz
        dla niego Ty no i Wasz dzidzius. Naprawde nie masz sie czym przejmowac.

        Pozdrawiam
    • maialina1 po raz kolejny 03.02.06, 14:28
      Po raz kolejny dochodze do wniosku ze CC to jedyny ludzki sposob na rodzenie. I
      kropka.
      smile
      • lilith76 Re: po raz kolejny 03.02.06, 14:43
        > Po raz kolejny dochodze do wniosku ze CC to jedyny ludzki sposob na rodzenie.
        I
        >
        > kropka.
        > smile

        dla przewrażliwonych na punkcie swojego ciała dzidź na pewno.

        nie piszę tu o kobietach bojących się o zdrowie dziecka, czy ból porodowy.
        • zaba_pelagia Re: po raz kolejny 03.02.06, 14:45
          CC to jedyny ludzki sposob na rodze
          > nie.

          stosowany szczególnie przez neandertalczyków i gwiazdki filmowe
          • saba76 Re: po raz kolejny 03.02.06, 17:17
            groziła mi Cc ,grozila - bo jej nie chciałam 2x naturalnie rodziłam i przeżylma
            i jakoś za dyskonfort tego nie uważam
        • maga202 Re: po raz kolejny 04.02.06, 13:02
          A ja się boję o dziecko, ból i jeszcze te wszystkie upokarzające momenty i dlatego będę miała cc.
      • Gość: zaba Re: po raz kolejny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 23:08
        maialina1 napisał:

        > Po raz kolejny dochodze do wniosku ze CC to jedyny ludzki sposob na rodzenie

        Zgadzam się.
      • seegma Re: po raz kolejny 05.02.06, 12:49
        popieram na 1000%!! I kropka!
        • kayla.op.pl Re: po raz kolejny 10.02.06, 12:30
          CC wydaje mi sie straszne. Ja nie chce miec nawet krocza cietego, a co dopiero
          mowic o brzuchu!
          • maialina1 JEJUNIENIU 15.02.06, 18:19
            Krocze bedziesz miala ciete, jesli nie zdecydujesz sie na ciecie brzucha. Ja
            wole brzuch. Brzuch jest dla mnie jak noga, czy jak plecy, nic specjalnego, nic
            intymnego. Za to gdyby ktos mial mi ciac cipke!!! O matko! Na sama mysl mnie
            strzasa! KOSZMAR!
            • fizia-kulawa Re: JEJUNIENIU 15.02.06, 21:59
              lepiej cięcie, niż niekontrolowane rozerwanie cipkiwink Tniesz jak chcesz, a
              rozrywa cię zupełnie przypadkowowink
    • goja9 Re: oddawanie stolca podczas porodu 03.02.06, 15:17
      Ale lewatywa to nic strasznego. Za pierwszym razem nikt sie mnie pytał czy się
      na nią zgadzam,ale to było parę lat temu. Za drugim razem miałam lewatywę na
      własne życzenie i problem z głowy. Moja koleżanka zrobiła ją sobie sama w domu
      przed udaniem się na porodówkę. Masz pewność że ten "dodatek" Cię ominie, choć
      zgadzam się z dziewczynami, że w trakcie porodu trudno na to zwrócić uwagę.
      • luna333 Re: oddawanie stolca podczas porodu 03.02.06, 16:09
        ale bzdety ktoś naopowiadał - miałam lewatywę kilka godzin przed porodem, rodziłam z mężem i jakoś nie narobiłam na ręce nikomu smile
      • olik35 Re: pytanie do goja9 06.02.06, 17:55
        A jak sobie samemu zrobic lewatywe w domu? pytam bo jestem w ciazy i wolalabym
        miec jednak porod bez niespodzianek
        • fizia-kulawa Re: pytanie do goja9 06.02.06, 18:13
          w aptece są chyba gotowe "zestawy" do robienia lewatywy z instrukcją obsługiwink
    • pl35 Re: oddawanie stolca podczas porodu 03.02.06, 16:37
      Jak już byłam na porodówce to dostałam czopek glicerynowy i pielęgniarka
      powiedziała że mi to pomoże - poszłam do łazienki i zrobiłam co trzeba. A jak
      już parłam to chyba mi coś wyskoczyło - nie pamiętam co i jak bo nie to było
      najważniejsze.Nie ma się czym martwić.
      • moniak7 Re: oddawanie stolca podczas porodu 03.02.06, 16:59
        Mozesz wziac czopek glicerynowy, bardzo pomaga albo sama zrobic sobie lewatywe.
        Mysle, ze jednak w szpitalach wcale nei zarzucili calkiem lewatywy lub czopka,
        bo byloby to bardzo niehigieniczne, gdyby czlowiek przed porodem choc troche
        sie nie wyproznil.
        Ja mialam lewatywe i dlatego nie stresowalam sie, ze cos sie stanie mimo woli
        (choc pewnie sie stalo tylko nie zauwazylam). Poza tym oni pod pupe podkladaja
        jednorazowe , chlonne podklady, ktore sie szybciutko podmieniaja.
        Bedzie o.k. Monia
    • saba76 Re: oddawanie stolca podczas porodu 03.02.06, 17:14
      miałam lewatywe przed porodem i jakoś nie wproźniałma sie w czasie porodu
    • karola_pp Re: oddawanie stolca podczas porodu 03.02.06, 19:10
      ja rodziłam 9 godzin. w tym czasie poczułam że musze do kibelka. Poszłam,
      zrobiłam co miałam i jeszcze się umyłam. Ta 2 faza porodu trwała około 15 minut.
      Wtedy odczuwa się największe parcie na stolec. Szczerze mówiąc nie wiem czy
      zrobiłam kupkę, nie miałam czasau i przede wszystkim siły aby się nad tym
      zastanawiać. Przypuszczam że moje wczesniejsze wypróznienie temu zapobiegło ale
      nawet jeśli to przecież to żaden wstyd. Mój mąż też był przy porodzie. Myślę, że
      i ty wczesniej się wypróżnisz a jesli nie będziesz czuła potrzeby, poproś o ten
      czopek.
    • r3003 Re: oddawanie stolca podczas porodu 03.02.06, 20:14
      Na szkole rodzenia ginekolog tłumaczył, że lewatywę robi się po to, aby podczas
      porodu kobieta miała komfort psychiczny i nie krępowała się przeć w obawie, że
      urodzi "coś" jeszcze (a jeśli "coś" urodzi, to dla lekarzy nie jest to novum i
      natychmiast zmieniają tzw. zestaw porodowy). Moja żona miała lewatywę przed
      porodem i nie odebrała tego jako coś dziwnego albo upokarzającego, bo wiedziała
      czemu to służy. Rodziliśmy wspólnie i nawet nie wiem co się działo "na dole",
      bo ja się nią zajmowałem od pasa w górę.
      • magda270519761 Re: oddawanie stolca podczas porodu 03.02.06, 20:49
        Rodziłam 2 razy i 2 razy miałam lewatywe i już stolca nie oddałam podczas
        porodu.
        • karmusia Re: oddawanie stolca podczas porodu 03.02.06, 21:00
          Mój organizm oczyścił się samoistnie przed porodem i nie miałam z tym żadnego
          problemu choć miałam taką obawę.Położna nawet sama zasugerowała,że jakbym
          poczuła ową potrzebę to smiało,dla nich to normalne....
    • meeegggiii Re: oddawanie stolca podczas porodu 03.02.06, 21:18
      ja jeszcze nie rodzilam ale czytalam ze lekarze polecaja nawet lewatywe nie
      tylko dla tego by sie "coś" nie urodzilo przy porodzie oprocz dzidzi oczywiscie
      ale rowniez dlatego ze po lewatywie przez okolo dwie doby nie masz potrzeby isc
      do kibelka na cos "cięższego" i nie musisz sie stresowac ze jestes poszyta
      wszystko cie boli a musisz sie jeszcze sprężyc w toalecie co pewnie troche boli
      jak masz szwy itd...

      pozdrawiam
      • kubaskowa Re: oddawanie stolca podczas porodu 04.02.06, 10:17
        no własnie, lewatywa przyspiesza akcje porodową, bo jest wiecej miejsca dla
        maluszka - i łatwiej mu sie przecisnąć, a tak poza tym to na porodówce jest to
        raczej normalne i jeśli nawet cos sie przydarzy to na pewno nikt ci o tym nie
        powie a ty sama nawet nie poczujesz co sie stało. Ja np. przed samym parciem
        nie miałam siły iśc na siusiu - zreszta tak mnie wsytstko bolało, ze myślałam,
        że umrę i było mi wszystko jedno, stolec, czy mocz przy takim cierpieniu nie
        był wogóle problemem myśli sie o tym jak tu przetrwać kolejny skurcz; no i w
        czasie parcia dzidzius tak mnie naciskał na pecherz, że nie miałam zadnej
        kontroli nad siusianiem, po prostu sobie leciało i już...
        • ewakarau Re: oddawanie stolca podczas porodu 04.02.06, 11:27
          Przed porodem mój organizm sam się przeczyścił. Jeszcze na łużku porodowym
          prosiłam kilka razy o basen bo wstawać nie mogłam. Natura wie co robi.
    • gunda24 Ruda!! 04.02.06, 13:10
      Ruda!!!
      Skąd docierają do Ciebie takie bzdurne informacje!

      Nie zawsze oddaje się stolec w czasie II fazy produ.

      W moim przypadku lewatywy nie robiono, a mimo to w czasie parcia nie
      było "wstydliwej niespodzianki". Dopiero po około 12 h po porodzie musiałam iść
      do toalety.
      A na dobrą sprawę nawet o tym się nie myśli, bo wstyd schodzi na dalszy plan -
      sama zobaczyszsmile

      Jeśli tak bardzo paraliżuje Cię myśl o "stolcu na łóżku porodowym", to poproś o
      zrobienie lewatywki przed(choć i to nie daje 100% gwarancji).
      A co do męża:
      1. to przecież Twój mąż
      2. z całym szacunkiem- też oddaje stolec
      3. jeśli ma Ci towarzyszyć to warto porozmawiać z nim o przebiegu porodu i o
      niespodziankach jakie mogą mieć miejsce
      4.w czasie porodu może stać u Twojej głowy, a nie koniecznie asystować
      położnejsmile

      Pozdrawiam i proponuję wyluzować! Aga
    • bonnie75 Re: oddawanie stolca podczas porodu 04.02.06, 13:12
      To tez byla moja trauma porodowa, ale jak sie zaczelo i polozna sama krzyczala
      przy partych "Zrob kupe!!!" no to zrobilam i nikt nie mial mi tego za zle, a
      mnie bylo wszystko jedno. W czasie porodu nie zwraca sie uwagi na takie
      duperele jak wyproznianie. Marzysz tylko o tym, zeby urodzic. A maz, jesli jest
      normalny tez nie zwroci uwagi na to, bardziej bedzie zajety przezywaniem z
      Toba bolu a nie gapieniem sie czy zrobilas kupe!
    • lolinka2 Re: oddawanie stolca podczas porodu 04.02.06, 13:15
      1. niekoniecznie się oddaje
      2. jeśłi się oddaje to niekoniecznie kilka razy- moze być raz a może być ze przy każdym skurczu
      3. ja tak miałam dwa razy, połozna nie skomentowała, poprosiła salową o czysty podkład i potem jeszcze raz... mąż widział i jakoś go nie wzruszyło w ogóle...parę dni temu dopiero zaczął się śmiać czytając forum, ze wg niektórych forumowiczek nie powinien na mnie 'chętnie' spoglądać nawet bo taką wpadkę miałam przy nim i tyyyyyle widział... ale nie czuję się nieaktrakcyjna dla niego i drugie dziecko rodzić razem też się wybieramy...
      • bibba Re: oddawanie stolca podczas porodu 04.02.06, 16:46
        Przy pierwszym porodzie robilam kupe w kawalkach przez cala pierwsza faze,
        przed porodem mialam zatwardzenie od tabletek z zelazem i tak sie to wlasnie
        skonczylo, polozne byly pelne zrozumienia (ps rodzilam w anglii tu sie nie robi
        lewatyw), mialy mokre chysteczki i nawet lapaly moja produkcje bez komentarza.
        Przy drugim porodzie zrobilam kupe tuz przed rozpoczeciem parcia, na co polozna
        odpowiedziala, oho, dzidzius zaraz bedzie, znow po prostu lapiac to co
        wylecialo i wycierajac mnie do czysta - to polozne sa FANTASYCZNE i ludzkie nad
        wyraz.

        Mezowi od poczatku mowilam zeby nie patrzym mi miedzy nogi, ale on i tak nie
        obrzydzilby sie tym - toz to ja i jego dziecko!
    • kolagulka Re: oddawanie stolca podczas porodu 04.02.06, 18:54
      Ja rodziłam 21 godzin, był przy mnie mąż, zrobiłam kupę i wcale sie tym nie
      przejęłam, a mój mąż nawet tego nie zauważył.
      Nie miałam lewatywy, a podczas parcia po prostu samo wyszło... nie mogłam nad
      tym zapanować. Mąż był koło mojej głowy i nie patrzył mi "tam", a jak zaczęłam
      oddawać stolec, to położna po prostu wzięła wacik zamoczony w ciepłej wodzie
      i przetarła mi odbyt. A stolec nie wychodzi na łóżko i się na nim nie leży,
      tylko w czasie parcia siedzisz na tak zwanym koziołku i wszystko, co wypada
      z ciebie, leci do pojemnika czy wiaderka, które stoi na podłodze.
      Tak to wyglądało, przynajmniej w moim szpitalu (Opole).
      Ale jeśli się tego boisz - poproś o lewatywę.
    • iw1978 Re: oddawanie stolca podczas porodu 04.02.06, 20:49
      Nie miałam lewatywy, a stolca tez nie oddałam. Mój organizm załtwił sprawę samodzielnie - przez mniej więcej dobę przed porodem wypróżniałam się niemal co godzinę. To wystarczyło.
    • lusia79 Re: oddawanie stolca podczas porodu 04.02.06, 21:05
      Boshe! Jak szłam do szpitala, to lewatywę miałam ze sobą. Oczywiście położna
      pytała czy sobie życzę, a jak sobie miałam nie życzyć. Poza tym jeszcze niegdy
      nie miałam tak przeczyszczonych jelit jak po lewatywce ;P
      • fizia-kulawa Re: oddawanie stolca podczas porodu 05.02.06, 10:33
        oczywiście, że będziesz się przejmować czy mąż patrzy czy nie i czy zrobisz tę
        niespodziankę czy nie. Jeśli teraz się tym przejmujesz to będziesz się tym
        przejmować i przy porodzie. Dlatego ZRÓB sobie sama, albo poproś o LEWATYWĘ. U
        mnie przed porodem dostałam lewatywę, we wsi Szczecin - w szpitalu klinicznym i
        bardzo się z tego cieszyłam, bo nie byłam narażona na żadne niepotrzebne
        niespodzianki. Po porodzie mogłam spokojnie udać się do wc dopiero po trzech
        dniach, co dla obolałego krocza było wybawieniemwink
        Mąż był przy porodzie, ale miał zakaz patrzenia niżej, niż moja głowa. Zresztą
        nawet sam tego nie chciał. Po cholerę patrzeć na lecące wody płodowe i
        inne "odchody" skoro nie trzeba?. Gdyby musiał - to by patrzył, na szczęście
        nie musiał.
    • jotemka Re: oddawanie stolca podczas porodu 05.02.06, 10:58
      Zapewniam Cię, że jak zaczniesz mieć już konkretne bóle, to będzie ci dokładnie
      wszystko jedno co się z tobą dzieje. W ogóle przestań o tym myśleć i zawracać
      sobie głowę. Poproś o lewatywę, ale jak nie zdążą ci jej zrobić (mi nie zdążyły)
      to nic się nie stanie, nie to jest najważniejsze podczas porodu, a położna i
      lekarz mają naprawdę inne podejście niż pierworódki smile
      • agni71 Re: oddawanie stolca podczas porodu 05.02.06, 11:53
        Ja przy pierwszym porodzie przed wyjazdem do szpitala wiele razy sie
        wypróżniałam w domu. Mimo to, na pocz. bólów partych czułam, że zrobię zaraz
        kupę smile Lojalnie uprzedziłam położną, to powedziała, że to pewnie skurcz party
        tak odczuwam, ja się upierałam, że będzie coś innego ... i było, położna
        wszystko złapała, szybciutko wytarła, naprawdę nie poczułam się skrępowana. Mąż
        przy tym był, traumy nie przeżył... Przy drugim porodzie nawet się za bardzo
        przed porodem nie wypróżniałam, a niespodzianki nie było. Lewatywy nie miałam,
        nikt mi nie proponował, sama się nie dopominałam. Przy trzecim porodzie pewnie
        też zaufam naturze.

        aga
    • karina66 Re: oddawanie stolca podczas porodu 05.02.06, 10:58
      Ja też się tego obawiałam.Ale jak to któraś napisała(że się zdarza) w okresie
      blisko terminu miałam lekką biegunkę.I podczas porodu nic nie "popuściłam".Ale
      faktycznie okoliczności wiele zmieniają.Ja miałam poród wywoływany dużą dawką
      cytoteku bo dziecko nie żyło.Po porodzie nie byłam w stanie sama zwlec sie pod
      prysznic.Mąż poszedł ze mną(miałam porodówkę z łazienką).Krew się lała a on
      zupełnie na to nie reagował.Po powrocie do domu(a wypisano mnie 7 godz.po
      porodzie) jeszcze przez kilka dni musiałam korzystać z jego pomocy.Widział
      zakrwawione podpaski.Za każdym razem chodził ze mną na siusiu bo ja po lekach
      uspokajających sama nie byłam w stanie.Pomagał mi się myć itd.Później kolejną
      ciąże poroniłam.I znów powtórka.I to zupełnie nie zmieniło jego podejścia do
      mnie.Taka była konieczność i jeśli ludzie się kochają to nie jest to problem.
      Nadal jestem dla niego atrakcyjna i nic się w "tych" sprawach nie zmieniło.A
      może nawet poprawiło bo wiele razem przeszliśmy.
      Narodziny dziecka to cudowna chwila,która bardzo łączy ludzi.Pomyśl- a gdyby
      było na odwrót.Gdyby to mężczyżni rodzili a ty miałabyś świadomość tego co może
      zdarzyć się podczas porodu(zwłaszcza,że mąż jest ginem).Czy Twój mąż miałby
      powody do wstydu?


      Karina i Dzidziulek
    • halszkabronstein Re: oddawanie stolca podczas porodu 05.02.06, 12:23
      Bleeeeeeeeeeeeeeeeeeee to obleśne !!! Też bym nie chciała by mąż był przy tym ,
      nawet jeśli by tego miał nie zauważyć... paskudne...i poród o którym każdy
      mówi ' cudowna chwila..' ma mi się kojarzyć ze wstydem i stolcem ... brak mi
      słow.. ;/ Ciesze sie , ze bede miała cesarke.

      Pozdrawiam .
      • dragica Re: oddawanie stolca podczas porodu 05.02.06, 14:16
        ej, kochana, przed cc tez masz lewatywe, potem, po cc, pielegniarka myje twoje
        narzady reprodukcyjne, pyta-stolec byl, sikasz do miarki...tez upokarzajace...i
        do tego-bolesne.mialam cc, i wierz mi-wolalabym , aby to byl psn.
      • elve Re: oddawanie stolca podczas porodu 05.02.06, 14:39
        ojej! to straszne, że kobiety muszą oddawać stolec! niestety cesarka nie
        spowoduje, że Ty przestaniesz...
        • halszkabronstein Re: oddawanie stolca podczas porodu 05.02.06, 19:56
          Nikt nie mówi by nie oddawać stolca ... jednak jakoś nie jesteś przyzwyczajona
          by mąż i stado ludzi patrzyło na mnie w takiej chwili . Już wole sobie zrobić
          lewatywe odpowiednio wcześniej i pózniej mieć cewnik . Długo nie mam zamiaru go
          mieć gdyż planuje wstać jak najszybciej po cc.
    • haganna Re: oddawanie stolca podczas porodu 05.02.06, 14:11
      Co???? Kilka razy? Na łóżko porodowe?
      Organizm sam się "oczyszcza" - przed porodem. A jeśli w I fazie chcesz iść do
      łazienki, to sobie idź. Nie musisz się załatwiać na łóżko porodowe.
      Jak ktoś chce lewatywę, to proszę bardzo. W moim przypadku była zbędna. Poszłam
      do łazienki "samoistnie" smile przed wyjazdem do szpitala.
      • tromysza Re: oddawanie stolca podczas porodu 05.02.06, 14:45
        1 lutego urodziłam w św. Zofii synka- ja miałam obsesje na punkcie higieny i
        fizjologii- uważałam, że nie wejdę do wanny, bo to głupie, nie będę kołysać
        biodrami na piłce, bo to absurd i oczywiście miałam paranoje- co jeślo zrobię
        kupę.
        no i moja droga, dostałam czopki i ... i tak zrobiłam. nie było mi wszystko
        jedno. położna krzyczała: przyj. A ja nie parłam, bo czułam, że zaraz pójdzie
        nie dziecko, ale... no i poszło. Nie na łożko- bo ja rodziłam w kucki, ale co
        to ma za znaczenie.
        na koniec mój mąż powiedział- no dobra Mysza, mamy już dwie kupy, teraz
        poprosimy dziecko. Dziś czy wcześniej z persoektywy tych kilku dni wydaje mi
        się to straszna fizjologia, ale dla mojego męża to nie miało żadnego znaczenia-
        pytałam o to, on mówił, że poród był dla niego nieprawdopodobnym przeżyciem i w
        ogóle nie zwracał na takie rzeczy uwagi. Ale my w ogóle jesteśmy b. blisko.
        Acha, i powiem Ci- że ta kupa to jedna z wielu "trudnych" rzeczy. nie było
        łatwiej jak leżałam we krwi, a koło mnie kilka osób ... albo kiedy szyli
        krocze. albo kiedy młody, przystojny lekarz przychodził na obchód i oglądał
        moje zakrwawione tamte miejsca. Albo kiedy chodziłam z wielką podpaską i
        krwawiłam i patrzył na to mąż dziewczyny, która leżała ze mną. Albo musiałam
        przy obcych ludziach odciągać laktatorem pokarm- bo akurat uczyła mnie tego
        położna.
        Nie było lekko- ale wtedy zmienia się perspektywa, najważniejsze jest dziecko.
        Co do cc.- nie wypowiadam się, bo nie wiem. Cieszę się, że urodziłam dziecko sn.
        Gdybym urodziła przez cc- też bym się cieszyła.
        • tromysza acha 05.02.06, 14:46
          W św. Zofii nie robią lewatywy- podają czopki. Sama nie zdążyłam zrobić
          lewatywy. podczas porodu- kilka razy wcześniej chodziłam do łazienki i się
          wypróżniałam. mimo to podczas parcia i tak mi się to zdarzyło.
        • karolcia86 Re: oddawanie stolca podczas porodu 05.02.06, 23:42
          Ja lewatywy nie miałam i podczas porodu też mi się przydażyło. Mało to było
          komfortowe, wstrzymywałam parcie, bo mnie to stresowało. Ale położna nic nie
          komentowała, zmieniała po prostu podkłady. Miałam bardzo aktywny poród, więc
          chodziłam cały czas i w II fazie wstając po parciu zapominałam nawet opuścić
          koszulę - też mi o tym przypominała, żebym nie chodziła z gołym tyłkiem. One
          to po prostu widziały już milion razy i nie robi to na nich wrażenia.
          Co do męża - na pewno wszystko widział, ale cóż nie takie rzeczy nas jeszcze
          czekają. Jego stosunek do mnie nie zmianiał się po takich widokach. Tak sobie
          myślę, jak ja bym to odbierała gdyby było na odwrót. I nie sądzę, żeby taki
          nawet widok zmienił moje uczucia do niego.
          Drugi raz też idziemy rodzić razem - teraz zaaplikuję sobie czopki, ale liczę
          się z tym, że też może się coś przydarzyćcrying- trudno.
    • reniuta67 Re: oddawanie stolca podczas porodu 05.02.06, 14:55
      Gość portalu: ruda napisał(a):

      > dziewczyny, mam niedlugo rodzic, wlasnie dotarlo do mnie, ze kilka razy
      > podczas porodu oddaje sie stolec na lozko, na ktorym sie rodzi, tak mnei to
      > obrzydzilo, mam miec porod z mezem, jak on na to bedzie patrzyl, wstydze
      > sie... czy ktoras to przezyla?? blagam napiszcie!
      >lewatywa czasami nie pomoże . Ja miałam dwa porody ioczywiście 2razy lewatywe
      a itak przy pierwszym synu trochę podczas parcia narobiłam, ale już jak
      rodziłam córkę nie przytrafiło mi się to nieszczęście. A po za tym mów sobie :
      nie ja pierwszai nie ostatnia co się "zesrała" przy porodzie. ale głowa do
      góry - co ma być to będzie. przede mną jeszcze trzeci poród w kwietniu
      • agamamaoli Re: oddawanie stolca podczas porodu 05.02.06, 17:35
        Może będziesz miała tyle szczęścia co ja. Pierwszym objawem zbliżającego się
        porodu była biegunka i wymioty, jak przy ostrym zastruciu. Byłam pięknie
        przeczyszczona. Po kilku minutach odeszły mi wody a po kilku godzinach urodziła
        się Ola. Mam nadzieję że przy drugim też tak będzie, jeśli nie to zrobię sobie
        lewatywę lub o nią poproszę w szpitalu.
        A
        • fizia-kulawa Re: oddawanie stolca podczas porodu 05.02.06, 18:57
          tromysza napisała:
          "Nie było lekko- ale wtedy zmienia się perspektywa, najważniejsze jest dziecko"

          Dla mnie było wtedy najważniejsze dziecko, a mimo to perspektywa wcale mi się
          wtedy nie zmieniła. Lewatywę sobie zażyczyłam, więc w tym przypadku miałam
          spokój, ale i tak powstrzymywałam parcie- to było silniejsze ode mnie.
          Wypraszałam gości współleżącej, gdy karmiłam dziecko, lub gdy odciągałam
          pokarm.
          Przed porodem kupę godzin myślałam, w jaki sposób sobie "zorganizować" ubiór,
          by przy ktg nie leżeć z gołym tyłkiem lub z piersiami na wierzchu (w końcu po
          oddziale kręcą się przyszli tatusiowie towarzyszący przyszłym mamom.
          Dla mnie to szczyt szczytów, by w imię idei "dziecko najważniejsze" narażać
          się, a właściwie być narażoną na niekomfortowe sytuacje. Brak intymności w
          szpitalach jest chyba zjawiskiem powszechnym, co potwierdzają zresztą hasła
          akcji "rodzić po ludzku".
          I niech mi nikt nie mówi, że nie da się tego urządzić inaczej.
          To istny paradoks, by najintymniejsze przeżycie w życiu kobiety,
          bardzo "fizjologiczne" i naturalistyczne, niecodzienne i wątpliwie piękne z
          punktu widzenia odczuć czysto estetycznych (wyłączam w tym wywodzie oczywiście,
          niewątpliwe piękno odczuć psychicznychwink))) - miało miejsce przy tłumach
          lekarzy, położnych, na salach zbiorowych z innymi rodzącymi, przy rodzinach
          tych innych rodzących.
          Słusznie prowadzący akcję "rodzić po ludzku" zauważyli, że to JEDYNY "zabieg"
          medyczny, który odbywa się w ten sposób. Na zwykłej wizycie u lekarza, przy
          zastrzyku, pobieraniu krwi, o operacjach i innych zabiegach już nie wspominając
          mamy tysiąc razy lepsze warunki zapewniające intymność- niż właśnie przy
          porodzie!!!!!!!!!!!!!!
          Nie uważam za stosowne nawoływanie przyszłych rodzących do "nieprzejmowania
          się, bo dziecko najważniejsze", nie wydaje mi się też możliwym bezstresowe
          latanie po korytarzu z tyłkiem i cyckami na wierzchu - bo majtek nie można
          mieć, do ktg trzeba zakasać lub opuścić koszulę, dekold w szpitalnych
          kubraczkach kończy się przy pempku. Ja rozumiem, że dla lekarzy to codzienność.
          Ale ci lekarze powinni też zrozumieć, że dla kobiety wykręconej strasznymi
          bólami sranie na podłogę przy rodzeniu w kucki na przykład - codziennością nie
          jest i mały parawanik, mała liczba osób asystujących itp. zabiegi - POMOGŁYBY
          USZANOWAĆ JEJ GODNOŚĆ!!!!!
    • lgosia1 Re: oddawanie stolca podczas porodu 05.02.06, 23:08
      no przecież o tym wszystkie piszemywink)))!!!!!
      • lgosia1 Re: oddawanie stolca podczas porodu 05.02.06, 23:09
        ups pomyliłam wątki sorry za poprzednią wypowiedźwink
        • tromysza do fiziakulawa 06.02.06, 18:50
          Fiziu, zgadzam się z Tobą w zupełności. Dla mnie ten poród był jednak wstąsem i
          to nie ze względu na ból, ale właśnie ze względu na fizjologię i brak
          intymności. a rodziłam w dobrym szpitalu, miałam własną położną, rodzinny poród
          itd. Ale za ten komfort musiałam zapłaciś. a i tak położna kazała mi odciągać
          elektrycznym laktatorem mleko przy gościach sąsiadki- i to było
          straszne.Powtarzałam sobie; dziecko najważniejsze i myślę, że tylko dlatego, że
          wyłączyłam swoją kobiecość udało mi się to przetrwać. Pisząc: zmienia się
          perspektywa chciałam pocieszyć autorkę postu. Sama napisałam przecież, że nie
          mogłam przeć, bo myślałam tylko o tym, że zaraz zrobię kupę. A właśnie rodziłam
          w kucki. Tylko, że faktycznie w pewnym momencie zaczęłam wymiotować, czułam
          taki ból- że było mi wszystko jedno.Chciałam tylko, żeby to się skończyło.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka