Dodaj do ulubionych

durne zapytania...

11.02.06, 17:04
jestem regularnym gosciem na forum, czerpie z niego wiele pozytecznych
informacji, czasami jednak rozwalaja mnie beznadziejnie glupie pytania,
Dlatego proponuje sie zebrac w jednym miejscu, zebysmy mogly sie posmiac...

czy moge jest pieczarki?czy moge farbowac wlosy?
czy kichniecie moze zaszkodzic dziecku?
czy moge na szyi nosic lancuszek? (zabobon dot. pepowiny)

reszty nie pamietam... ale i tak rece opadaja
Obserwuj wątek
    • thorgalla Re: durne zapytania... 11.02.06, 17:10
      Hit roku - czy mogę zjeść wędzoną makrelę?
      -tuńczyka,
      -mandarynki,
      -ser plesniowy ......
      • lolinka2 Re: durne zapytania... 11.02.06, 17:16
        też mnie rozbraja jak czytam takie pierdoły.
        Wygląda na to ze niektóre z tu obecnych wiedzą tylko jak zrobic dzidziusia a cała reszta to nieznana planeta. A szkoda, bo świadomi rodzice (przed 'szkodą' i po 'szkodzie') są na ogół szczęśliwymi posiadaczami całkiem madrych dzieci...
      • isiula1 Re: durne zapytania... 12.02.06, 13:57
        No nie wiem czy taki Hit bo serów pleśniowych np. nie można jeść ze względu
        właśnie na tą pleśń która w nim jest i to jest opinia lekarzy, poczytaj więcej
        książek i gazet, tuńczykiem też nie powinnyśmy się zajadać
        • selvermane Re: durne zapytania... 12.02.06, 15:18
          > No nie wiem czy taki Hit bo serów pleśniowych np. nie można jeść ze względu
          > właśnie na tą pleśń która w nim jest i to jest opinia lekarzy, poczytaj więcej
          > książek i gazet, tuńczykiem też nie powinnyśmy się zajadać

          Nie chodzi o plesn, tylko o to, ze sery plesniowe moga byc produkowane z mleka
          niepasteryzowanego, a ono moze zawierac bakterie listeriozy, poteznie szkodliwej
          w ciazy. Moga i moze, ale w Polsce sery plesniowe i tak sa "podrabiane" i
          produkowane z pasteryzowanego...
      • mariolka55 Re: durne zapytania... 13.02.06, 18:17
        thorgalla napisała:

        > Hit roku - czy mogę zjeść wędzoną makrelę?
        > -tuńczyka,
        > -mandarynki,
        > -ser plesniowy ......

        no niestety ale jedzenie sera plesniowego jest zabronione,wiekszosc o tym wie...
        tak samo jak np.tatara
        • mariolka55 Re: durne zapytania... 13.02.06, 18:23
          a co do kichania i oparzenia w palec-to dobresmile mozna sie w majty posikacsmile
          • dorianne.gray Re: durne zapytania... 14.02.06, 01:04
            Kto Ci zabrania jeść ser pleśniowy i z jakiego powodu?
    • dorianne.gray Re: durne zapytania... 11.02.06, 17:34
      A proszę bardzo:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=35391012&a=35391012
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=35886812&a=35886812
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=36003080&a=36003080
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=36008979&a=36008979
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=35756296&a=35756296
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=35794383&a=35794383
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=35427957&a=35427957
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=32466577&a=32466577
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=34939438&a=34939438
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=36452618&a=36452618
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=35693936&a=35693936
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=32728865&a=32728865
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=35014890&a=35014890
      Nie chce mi się dalej szukać, ale jest tego mnóstwo smile

      Pozdrawiam! wink
      • antyka Re: durne zapytania... 11.02.06, 17:39
        najlepsze jest te z lakierem, hi hi, chociaz te z zupa z torebki tez jest
        niezle smile smile smile a mi kilka dni temu kolezanka powiedziala na imprezie, ze nie
        moge tanczyc, bo jestem w ciazy - wiec na nia huknelam (nazbieralo sie jej za
        wszystkich), ze ciaza to nie choroba i czuje sie super, tylko wodki nie moge
        pic no i towarzystwo sie przymknelo.

        A mozna tanczyc w czasie ciazy? hi hi
        • zuzieczka33 Re: durne zapytania... uwielbiam tańczyć 11.02.06, 17:59
          tez uwielbiam tańczyć...
          i to napewno dziecku nie zaszkodzi, pod warunkiem że ciąża nie zagrożona
          a ostatnio jak leciał ten nowy kawałek madonny, to głosność na full i zaczęłam
          wywijać całkiem konkretnie, a to 39 tcsmile no oczywiście nikt tego nie widział,
          no tak teraz mężulek wszedł do pokoju i zobaczył przez ramię o czym piszę...
          powiedział że sprawi mi lańsko hi hi
          a tych dziwnie brzmiących postów, po prostu nie czytam, a makrelę jem bo lubię
          i ser plesniowy też!
          pozdrowionka!
    • smolka23 Re: durne zapytania... 11.02.06, 18:32
      Ale czy napewno i zawsze takie durne?! Ostatnio bardzo inteligentna i wykształcona osoba zwróciła mi uwage, że mam nie jeść ryb szczególnie tych w puszkach: makrele itp, ponieważ ryby wchłaniają metale z zanieczyszczonych (w to chyba nie wątpicie) wód(ołów)i mogą zaszkodzić mojemu maleństwu. Może nie należy świrować ale niektóre rzeczy mogą szkodzić.
      • dorianne.gray Re: durne zapytania... 11.02.06, 18:34
        Natomiast warzywa wchłaniają zanieczyszczenia z gleby i z powietrza...
        • jasminar Re: durne zapytania... 11.02.06, 18:45
          a oddychajac pochłaniamy cała tablice Mendelejewawink buhaha
          • martunia24 Re: durne zapytania... 11.02.06, 20:04
            hej wiecie co nawet sie smiac z tego niechce bo to tak glupie pytania kobiety
            maja powazne problemy a one pytaja co moga jesc czy moga kucac kichnac tosz to
            sie w glowie niemiesci kasowac takie watki bo tylko miejsce zajmuja
    • iwonka232 Re: durne zapytania... 11.02.06, 19:02
      Niemozemy nic jesc , bo jest skazone , oddychac bo w powietrzu sa zarazki , pic
      gazowanego bo dzidzia bedzie pierdziała , farbowac włosów i zrobic konkurs na
      najdłuzsze odrosty , bron boze bekac bo bobas sie zapowietrzy...A co mozemy ??
      • lolinka2 Re: A wiecie skąd to się bierze??? 11.02.06, 19:46
        Jakieś 1.5 m-ca temu trafiłam na patologię ciąży, leżała tam ze mną dziewczyna tez z terminem na czerwiec, która poroniła jedną ciążę dość niedawno i ta też była dość mocno zagrożona. Opowiadała jak to miała wcześniej beznadziejnego lekarza a teraz trafiła na cudowną i bardzo mądra panią doktor. Mądrość owej pani wedle dziewczyny objawiała się w tym, ze zakazała jej jedzenia jakichkolwiek konserwantów (polepszacze w pieczywie, konserwy, przetwory przemysłowo produkowane, słodycze, soki i wszystko wszystko inne) ze względu na teratogenny wpływ na rozwijajacy się zarodek. Nie wytrzymałam i po wysłuchaniu wykładu ryknęłam zdrowym śmiechem - bo niby co miałaby jeść??? A otóz teściowa jej piekła bułeczki, zupka z warzywek ekologicznych, mięsko swojskie kurczaczek i króliczek wyłacznie (reszta szkodzi a wieprzowina jest szczególnie toksyczna) itp
        Czułam się trochę jak wyrodna matka siedząc w tym szpitalu, wcinając chipsy i zagryzając pączkami od Bliklego..... niemniej dochodzę do wniosku ze ciężarne (jak któraś madrze wyzej już stwierdziła) i oddychać nie powinny bo to szkodzi (ach ten ołów....). Więc jem co chcę, dzidź się rozwija i zapewne urodzi tak samo jak starsza siostrzyczka smile) czyli cały i zdrowy.
        • sylwuniaw Re: A wiecie skąd to się bierze??? 13.02.06, 14:25
          a że później ma tysiac alergii, kicha jak wiaterek zawieje to nic..
          Najgorzej mnie wkurza jak sie laski pytają czy można papierosy palić lub alkohol pić, nie wspomne o kawie. Wiadomo jedna kawa dziecka nie zabije, ale co jej daje? Nic. Może jeszcze trawke popalić? Wydaje mi sie, że w ogóle trzeba uważać co sie do buzi wpycha, a zwłaszcza w ciąży. Co wam sie stanie jak na 9 m-cy zrezygnujecie z kawy lub innych bezwartościowych, pustych kalorii?
      • gugitsa Re: durne zapytania... 12.02.06, 12:35
        ooooo, sie usmialam...!!!!!!!!!! pieukniej nie moznabylo tego ujac....
        buziorki! kiss
    • gavagai1 Re: durne zapytania... 11.02.06, 19:23
      A my jesteśmy tak skończenie mądre i dokształcone w każdej dziedzinie że mamy
      prawo nalewać się z prostych pytań, na które odpowiedzi mogą być nie tak do
      końca proste.
      ps. nie ma badań ani potwierdzających szkodliwy wpływ chemikaliów z farb do
      włosów na rozwój płodu, ani takich które by zdecydowanie temu przeczyły.
      Z pozdrowieniami dla najmądrzejszych...
      a pośmiać to się można z dowcipów nie z ludzkich problemów i dylematów
      • dorianne.gray Re: durne zapytania... 11.02.06, 19:30
        Wypraszam sobie, ja jestem mądra nieskończenie... wink
        • tucik Re: durne zapytania... 11.02.06, 20:20
          żenujące i przykre to jakie ma zadanie ten post, ja też zdjae sobie sprawę z
          tego, że niektóre pytanie są na wyrost, często są wyrazem
          przewrażliwienia/niewiedzy ale nie uważam, że należy to obśmiewać, jeżeli
          któraś matka chce eliminować maksymalnie wiele zagrożeń choćby konserwantów z
          pożywienia itp. to niech to robi, dla mnie może wyjechać sobie w najbardziej
          ekologiczne tereny i jeść najmniej skażone produkty, specjalnie
          wyselekcjonowane - tym lepiej dla niej i dziecka, to każdego wolny wybór
          • asiek1975 tucik- popieram Cie! 11.02.06, 20:37
            Mnie np. dziwi totalnie luzackie podejscie do niektorych problemow. Lekarze
            specjalisci nie zalecaja pewnych produktow w ciazy ale niektorych to smieszy.
            Czytalam nawet tak glupie opinie, ze "jesli na cos masz ochote to jedz/pij,
            widocznie organizm tego potrzebuje". Ja bylam przed zajsciem w ciaze palaczka-
            rzucilam palenie 2 mies. przed zajsciem w ciaze, bo byla to ciaza zaplanowana-
            i mam ochote znowu palic. Wedlug powyzszego motta powinnam zaczac znowu palic,
            bo widocznie moj organizm potrzebuje...
            Jesli jakas kobieta chce stosowac sie do zalecen lekarzy albo chronic ciaze
            przed szkodliwymi czynnikami to mysle, ze chocby zadala najglupsze pytanie to
            nie jest to powod do nabijania sie. Po prostu sa kobiety, ktore niczym sie nie
            przejmuja i sa takie, ktore zrobia wszystko dla dobra dziecka.
            A porady w stylu- ja jadlam to czy pilam tamto i nic dziecku sie nie stalo-
            nie oznacza, ze innemu to nie zaszkodzi. Sa kobiety, ktore jedza surowe mieso w
            ciazy i nie zaraza sie toksoplazmoza a moja kuzynka przez milosc do tatara
            poronila dziecko w piatym miesiacu ciazy.
            Kazdy ma prawo postepowac jak zechce i nie potrzeba z tego powodu robic sobie
            zartow.
            • dorianne.gray Re: tucik- popieram Cie! 11.02.06, 23:06
              A szampon przeciwłupieżowy?... No asiek, wyluzuj... smile
              • asiek1975 Re: tucik- popieram Cie! 11.02.06, 23:12
                Napisalam, ze niektore pytania mnie rozsmieszaja, nie jestem
                jakas "sztywniara". Mysle po prostu, ze nie potrzeba zniechecac dziewczyn do
                pytania o porady, bo moze ktos im pomoze. A to,ze zdarzaja sie pytania
                smieszne to mysle, ze nalezy potraktowac je z usmiechem na ustach, tak ja robie
                w takich sytuacjach. Smiech to zdrowie! ale nie wysmiewanie. Pozdrowienia dla
                wszystkich!
                • dorianne.gray Re: tucik- popieram Cie! 11.02.06, 23:53
                  I o to chodzi, uśmiechnijmy się razem wink
          • mika9912 Re: durne zapytania... 12.02.06, 11:31
            amen! co w tym złego że kobiety chcą sie upewnić bo coś gdzieś szłyszały albo
            czytały w końcu robią to nie po to aby was rozśmieszać tylko po to aby chronić
            swoje maleństwo które widać muszą bardzo kochać. chcą uchronić swoje bezbronne
            maleństwo przed wszelkim złem i jak naj skuteczniej wyeliminować ze swojej
            diety wszystko co może zaszkodzić. skoro jesteście takie mądre to zrubcie z
            tego pożytek i wytłumaczcie tym kobietom żeby się nie martwiły, rozwiejcie ich
            wątpliwości. wasze wyśmiewanie sie nic nie pomorze tylko zniechęci do pisania
            postów
        • fufcia26 Re: durne zapytania... 13.02.06, 11:17
          ja doloze do tego jeszcze zakaz uzywania dezodorantow i zakaz uzywania pasty do
          zebow, najlepiej polozmy sie pod szklanym kloszem i czekajmy na porod tyjac w
          tepie zastraszajacym bo oddychamy powietrzem, albo chodzmy w maskach tlenowych,
          kurde jak juz ktos to ujal to ciaza nie jest choroba ale stanem blogoslawionym,
          tylko pytam sie ostatnio kto blogoslawil ten stan?? bo chyba jakies pomylki
          popelnil, co do glupich pytan to mysle ze to sie bierze stad ze dziewczyny
          zachodza w ciaze w tak mlodym wieku albo wpadaja tak niespodziewanieze nie maja
          czasu na pozyteczna lekture, zamiast tego czytaja "dziewczyne" lub inne "bravo"
          chcac sie dowiedziec z dzialu o sexie jak to sie zachodzi w ciaze za pomoca
          dotkniecia reka penisa i ponownie swojej cipulki, albo czy blona dziewicza
          odrasta, bo nie chcialaby klamac swojemu przyszlemu mezowi ze kogos miala
          przed tem,albo dziewczyny zamiast pytac osob konkretnych i z rozumem o dreczace
          ich sprawy to ida i radza sie kolezanek ktore sa rownie madre jak one same,
          rozumiem ze mozna sprawdzic wiarygodnosc otrzymywanych informacji ale ludzie
          zloci czasami sie przegina, no coz...z drugiej strony uwazamy post za glupi to
          go nie czytamy i juz, pozdrawiam wszystkie madrale smile
    • reniuta67 Re: durne zapytania... 11.02.06, 20:32
      To jeszcze nic!! Gdy powiedziałam mojemu mężowi że jestem w ciąży to zadał mi
      pytanie :" Jak tosię mogło stać?"
      • antyka Re: durne zapytania... 11.02.06, 20:37
        kochane dziewczynki smile
        chodzi mi tylko o to, ze powinnysmy sie chwilke zastanowic nad tym, czy nasze
        pytanie jest rozsadne, internet jest laskawy - bo anonimowy, przyjmuje
        wszystko... ale, na Boga!!! Troche zdrowego rozsadku i poczucia humoru smile No,
        bo czy rece nie opadaja na widok pytania: czy moge ufarbowac wlosy???
        • asiek1975 Re: durne zapytania... 11.02.06, 20:51
          nno nie wim czy akurat to jest durne, bo niektorzy lekarze mowia, ze jesli nie
          jest to koniczne (farbowanie) to lepiej tego nie robic. Jesli uzywamy peroxidu
          to ulatnia sie taki opar, ze czlowiekowi ciezko oddychac, a wiadome jest, ze
          dostaja sie takie opary do krwioobiegu tak wiec do naszego malenstwa. Rok temu
          amerykanscy naukowcy przeprowadzili badania na kobietach, ktore pracowaly na
          codzien wsrod oparow srodkow czyszczacych typu plyn do mycia szyb i stwierdzili
          u dzieci tych kobiet wielokrotnie wieksza zachorowalnosc na astme niz w
          pozostalych grupach.
          Dla niektorych kobiet to nic nie znaczy i nie wierza w takie badania ale jesli
          ktos chce sie zastosowac do pewnych zalecen lekarzy i specjalistow to uwazam,
          ze powinno sie taka postawe pochwalac.
          Mnie tez rozsmieszaja posty typuczymozna bekac" ale staram sie zrozumiec obawy
          niektorych dziewczyn, ktore nie maja jako takiej znajomosci tematu . Wazne
          jest, ze chca jak najlepiej dla dziecka.
        • clarie Re: durne zapytania... 12.02.06, 11:55
          nie, wiesz czytalam 'profesjonalne ' publikacje na temat farbowania,
          czytalas kiedys sklad farby?wiesz co tam jest?wiesz ze to strasznie szkodliwe?
          wydaje mi sie ze im wieksza swiadomosc przeszlej mamy tym wiecej obaw,sorry ale
          tu sa kobiety ktore moga byc w roznych sytuacjach- moga nie miec mam cioc
          siostr, i wreszczie miec zero doswiadczenia w byciu w ciazy- nie wiem z czego i
          kogo tu nalezy sie smiac, ale nie z tych mam ktore pytaja bo chca jak najlepiej
          dla malenstwa
          • bagnarola Re: durne zapytania... 13.02.06, 09:34
            no coz... ja nawet i nie baedac ciazy nie uzywam farb do wlosow. zwlaszcza, ze
            moja skora b. zle to znosila i tydzien po farbowaniu jeszcze mnie piekla.. ale
            pewnie zaraz i tak zostane obsmiana, bo jestem zacofana wink))

            a tak powaznie. wydaje mi sie, ze kazda z nas przylapala sie na tym, ze bedac w
            ciazy, cos co na pozor wydaje sie smieszne, zaczyna nas jednak niepokoic i
            nurtowac. to zupelnie normalne chyba ze martiwmy sie o nasze skarby i to
            czasami az nazbyt, prawda?

            ja tez nie rozumiem takiej totalnie luzackiej postawy. ale nie przecze tez, ze
            zdarzaja sie zabawne pytania (ALE NIE DURNE, bo raz, ze nie sie co tak pysznic
            swoja madroscia, a dwa - jak wszyscy wiemy, glupich pytan nie ma, jak ktos pyta
            znaczy szuka wiedzy i porady, a nie wysmiania ;0) mnie ostatnio przyjaciolka
            zapytala zdziwiona jak poprosilam ja o cole: - to ty mozesz pic cole ?! tylko
            ze ja np. odbieram to i z usmiechem, i jest mi zarazem milo, ze inni sie o mnie
            troszcza.

            pozdrowionka
        • lusia48 Re: durne zapytania... 15.02.06, 13:02
          wejdz na strone www.pampers.com.pl i sprawdz w kalendarzu ciazy tydzien 12.Jest
          tam wypowiedz Pani doktor ktora mowi ze nie ma dowodow na to zeby nie farbowac
          wlosow ale lepiej tego nie robic w ciazy - i co Ty na to???
    • mw144 Re: durne zapytania... 11.02.06, 20:41
      Pomysł zdecydowanie mi się podobasmile))
    • peresia Re: durne zapytania... 11.02.06, 20:53
      Trzeba wziąść pod uwagę fakt, że większość takich pytań zadają kobiety, które
      mają za sobą przeżytą traumę po poronieniu lub śmierci dziecka. I ja to
      doskonale rozumiem, bo mam za sobą te dwa przeżycia i w trzeciej ciąży
      faktycznie wszystkiego się bałam.
      Zazdroszczę Wam tego luzu i życzę, abyście nigdy nie musiały zadawać takich
      pytań, z których inni by się śmiali.
      • antyka Re: durne zapytania... 11.02.06, 21:01
        tylko bez ciosow ponizej pasa, nigdy nie uwierze w to, ze bezposrenia przyczyna
        poronienia bylo jedzenie pieczarek, tudziez sciecie wlosow smile
        • peresia Re: durne zapytania... 11.02.06, 21:09
          Uwierzyć nie musisz. Chociaż wcale tych dwóch przykładów nie podałam i sama w
          nie nie wierzę; ale i też nie zamierzam się z nich naśmiewać. A ciosy poniżej
          pasa to ja przeżyłam w 2000 roku - 26 tc i w 2003 roku- 10 tc. Wystarczy?
      • monika1248 Re: durne zapytania... 11.02.06, 21:12
        Popieram to co pisze peresia.Jakie wy jesteście mądre,obyście nigdy nie miały
        dziwnych pytań.
        • antyka Re: durne zapytania... 11.02.06, 21:22
          Dziewczyny, przykro mi, ze poronilyscie, ale nie starajcie sie prosze bronic
          ludzkiej glupoty!!! Przyczyny poronienia sa zupelnie inne - mozna je znalezc
          nawet na tym forum. Rozumiem, ze chuchacie nawet na zimne, ale nie nie broncie
          innym smiac sie z ludzkiej glupoty. Jesli ktos w Waszym towarzystwie zrobi/
          powie cos glupiego, nie smiejecie sie z tego? Ja mam duze poczucie humoru i
          czasami pekam ze smiechu, czytajac bzdurne pytania. I tu powinnam zadac
          pytanie, czy jak mi sie brzuch trzesie ze smiechu, to nie zaszkodze tym mojej
          Marysi?
          • peresia Re: durne zapytania... 11.02.06, 21:32
            Antyka, zrozum że moje przeżycia prawie całkowicie wyprały mnie z poczucia
            humoru jeżeli chodzi o przebieg ciąży.
            Gdy zmarł Krzyś (zaplątał się w pępowinę), moja sąsiadka długo próbowała mi
            wmówić, że to tylko MOJA WINA, bo:
            - lepiłam pierogi
            - wieszałam pranie
            - myłam podłogę
            - nosiłam spodnie na gumce
            I chociaż wiem, że to głupie..., i chociaż jestem już szczęśliwą mamą..., to na
            samo wspomnienie znowu serce wali mi jak młot...
            • antyka Re: durne zapytania... 11.02.06, 21:39
              Wlasnie dlatego trzeba pietnowac takie zachowania, jak Twojej sasiadki!!!
              Slowo daje, gdyby mi sasiadka powiedziala cos podobnego, zepchnelabym ja ze
              schodow. Sama zaczynam ograniczac sie do kontaktow z osobami (przynajmniej na
              okres ciazy), ktore nie gadaja podobnych bzdur. Nie dawajmy sie - wierze,m ze
              kazda z nas zrobila wszystko, co w jej mocy, zeby utrzymac ciaze i urodzic
              zdrowe dziecko. Czasami jednak sie nie da. Nie szukajmy w sobie winy. Moj post
              mial za zadanie uzmyslowic nam, jak bardzo wyglupiamy sie piszac podobne
              bzdury - bardzo lubie te forum, ciesze sie, ze jest na nich wiele madrych
              wypowiedzi, z ktorych czerpie informacje... dlatego reaguje bardzo emocjonalnie
              na wypisywane na nim bzdury.

              Aneczka
              • peresia Re: durne zapytania... 11.02.06, 21:48
                No widzisz, a ja i pewnie inne osoby odebrały to jako atak. Oczywiście, że
                trzeba piętnować takie zachowania, ale nie nabijając się z nich, tylko
                spokojnie wyjaśniając.
                A z sąsiadką rozprawiłam się dopiero po długiej i trudnej psychoterapii.
            • maga202 Re: durne zapytania... 13.02.06, 09:18
              Mi też zmarło dziecko na skutek uszkodzenia okołoporodowego ale to nie spowodowało że straciłam zdrowy rozsądek i rozum.
              Pozdrawiam Magda
          • tucik głupota...? 11.02.06, 22:15
            co nazywasz głupotą? obawy? przewrażliwienie? niewiedzę? nie wiesz, że nie
            wstyd nie wiedzieć lecz wstyd nie chcieć swej wiedzy uzupełnić?
            w obliczu natłoku rozmaitych doniesień naukowych (często sprzecznych) nie
            dziwię się tym dziewczynom, które już same nie wiedzą co wolno a czego nie
            robić/jeść w ciązy; kiedyś, za czasów naszych babek nie było takich dylematów
            bo nie było tylu zagrożeń, co najwyżej praca fizyczna i była selekcja
            naturalna, ale też się tak nie martwiono bo płodnośc społeczeństwa była lepsza,
            więc jak 3 z 6 poroniła taka kobita to się nic takiego nie stało, dziś nie jest
            już tak łatwo utrzymać ciąże, ciekawe czemu nie? cywilizacja moje drogie, otóż
            to, właśnie te wszystkie chemikalia w produktach nas otaczających, nie
            unikniemy ich całkowicie ale jeśli ktoś się martwi niech zadaje takie pytania,
            niżby miał się zamartwiać w samotności-po to jest to forum
          • mika9912 Re: durne zapytania... 12.02.06, 11:43
            antyka napisała:

            > Dziewczyny, przykro mi, ze poronilyscie, ale nie starajcie sie prosze bronic
            > ludzkiej glupoty!!! Przyczyny poronienia sa zupelnie inne - mozna je znalezc
            > nawet na tym forum. Rozumiem, ze chuchacie nawet na zimne, ale nie nie
            broncie
            > innym smiac sie z ludzkiej glupoty. Jesli ktos w Waszym towarzystwie zrobi/
            > powie cos glupiego, nie smiejecie sie z tego? Ja mam duze poczucie humoru i
            > czasami pekam ze smiechu, czytajac bzdurne pytania. I tu powinnam zadac
            > pytanie, czy jak mi sie brzuch trzesie ze smiechu, to nie zaszkodze tym mojej
            > Marysi?

            nie śmiej sie dziadku z cudzego wypadku dalej już pewnie znasz...
            jak masz takie poczucie humoru to ci moge pare kaberetów przysłać ale na litośc
            boską zostaw te dziewczyny w spokoju kim jesteś że uważasz je za głupie na
            podstawie jednego pytania, jak byś sie czuła czytając coś takiego o swoich
            postach może komuś to co ty piszesz wydaje sie głupie choć by w tej chwili. co
            do tego że nie możesz się powstrzymać od śmiechu to powiem tylko jedno żel mi
            twego dziecka po przez pierwsze lata swego życia gdy będzie poznawać świat i
            zadawać pytania to spotka sie tylko ze śmiechem swojej matki.
            ps: ja myślałam że to forum jest po to aby sie ludzie łączyli ze sobą i
            pomagali nawzajem.
        • mamad1 Re: durne zapytania... 11.02.06, 21:29
          Co charakterystyczne. Wyśmieające: jadłam, piłam, farbowałam, kichałam i
          urodziłam zdrowe dziecko. Pamiętajmy jednak, że nie u wszystkich ciąża kończy
          się hapy endem. Sama jem, piję i kicham, a nawet bekam, ale potrafię też
          zrozumieć wszystkie przewrażliwione. Urodziłam dziecko z rozszczepem jestem w
          ciąży i nad farbowaniem np. się zastanawiam. Bo po narodzinach paskudna jest
          powracająca myśl o tym czy i jak mogłam temu zapobiec.
      • nimfffa Re: durne zapytania... 13.02.06, 14:42
        peresia napisała:

        > Trzeba wziąść pod uwagę fakt, że większość takich pytań zadają kobiety, które
        > mają za sobą przeżytą traumę po poronieniu lub śmierci dziecka. I ja to
        > doskonale rozumiem, bo mam za sobą te dwa przeżycia i w trzeciej ciąży
        > faktycznie wszystkiego się bałam.
        > Zazdroszczę Wam tego luzu i życzę, abyście nigdy nie musiały zadawać takich
        > pytań, z których inni by się śmiali.


        Dziewczynki pamiętajcie: że nie ma głupich pytań - są tylko głupie odpowiedziwink
        Głowy do góry!!!
    • julca2 Re: durne zapytania... 11.02.06, 22:18
      ja podobnie lubie czytac i zadawac pytania na forum. I wcale nie sadze ze
      pytania tutaj zadane sa glupie! glupie to moga byc wylacznie odpowiedzi. Rozni
      sa ludzie i rozne maja dylematy. Troche wiecej tolerancji kobieto!
      • antyka Re: durne zapytania... 11.02.06, 22:20
        glupoty nie toleruje i nie bede - porobnie jak wiele innych forumowiczek,
        poczytajcie odpowiedzi na takie pytania a przekonacie sie, ze nie jestem w
        mniejszosci. Wiecej luzu kochane, bo bedziecie mialy zestresowane dzieci smile
        • dziubekl Re:do antyka- durne zapytania... 11.02.06, 22:34
          antyka, ale wez pod uwage ze to nie jest TYLKO TWOJE forum lecz dostep do niego
          jest wolny dla wszystkich internautow, wiec zamiast naprawiac swiat poprzez
          pisanie takich anty-postow lepiej zajmij sie czyms pozyteczniejszym i jak
          draznia cie tego typu pytania to je omijaj. nie jest napisane ze uzytkownik
          forum musi przeczytac wszystkie posty. a z ocenianiem czyjejs
          glupoty/nieglupoty to lepiej badz ostrozna bo moze to do ciebie wrocic ze
          zdwojona sila jak kiedys ty bedziesz miec problem a ktos "madrzejszy" cie
          wysmieje. pozdr
        • maga202 Re: durne zapytania... 12.02.06, 10:13
          Całkowicie się z Tobva zgadzam, myslę że zdrowy rozsądek jest najważniejszy. Mnie kiedyś szlag trafił jak jednego dnia jeden mężczyzna napisł że podczas porodu zmarło im dziecko, post był ostrzeżeniem i mówił na co zwracać uwagę podczas porodu aby nie paść ofiara lekarzy - rutyniarzy za co został ochrzaniony prze forumowiczki. Zarzucały mu że straszy, że wylewa żale i że to forum to nie jest miejcse na takie posty. Tego samego dnia było pytanie o kichanie i o to czy da się jakoś w łonie zahamować wzrost dziecka aby nie było za wysokie? Dziewczyny ze zrozumieniem odpowiadały na te pytania. Tego dnia zwątpiłam w sens forum, uznałam że to kółko wzajemnej adoracji i infantylizmu.
          W pełni Cie popieram.
          Pozdrawiam Magda
          • julca2 Re: durne zapytania... 12.02.06, 12:28
            popieram, popieram i jeszcze raz popieram. nikt nikogo nie zmusza czytac i
            zagladac na forum, a ze jest dla wszystkich trzeba troche sposcic z tonusmile a
            jak nie pasuje....dowidzenia
    • tucik Re: durne zapytania... 11.02.06, 22:21
      idąc tym torem to może być tak, że Twoje pytanie wyda się komuś też śmieszne,
      naiwne, banalne lub nie na miejscu...a przecież nie o to tu chodzi, pozdrawiam
      i życzę więcej tolerancji
      • antyka Re: durne zapytania... 11.02.06, 22:23
        no dobrze, sprobuje inaczej: czy sadzisz, ze pytanie o szkodliwosc kichania w
        czasie ciazy jest madre?????????????????
        • antyka Re: durne zapytania... 11.02.06, 22:24
          ide spac kochane smile milych snow...
        • moreno500 Re: durne zapytania... 11.02.06, 23:50
          opuszek palca jest lepszy
        • gavagai1 Re: durne zapytania... 12.02.06, 11:50
          Nawet jeśli byłoby najdurniejsze na świecie, to naszą tutaj rolą ma być
          ewentualna pomoc sobie wzajemnie.
          Przychodzi na forum zielona dziewczyna, właśnie zaszła w ciążę, jest przerażona,
          nie wie co jej wolno, co nie. I zadaje TAKIE pytanie. I wtedy pojawia się taka
          wyśmiewcza odpowiedz jak Twoja. No co jak co ale nie uwierzę, że spanikowana
          dziewczyna się nie zrazi.
          I gdy następnym razem będzie miała problem, rzeczywisty problem, na który jedna
          z nas zna akurat rozwiązanie, to napewno nie zgłosi się poradę np. do Ciebie,
          Antyko. A kto wie, może potrafiłabyś jej pomóc, tylko takimi postami zrażasz do
          siebie wiele kobiet, które z rozlicznych powodów takie pytanie by zadały.

          Uśmiechajmy się i ew. śmiejmy z przesądów, nie z ludzi, którzy w nie wierzą
          • dorianne.gray Re: durne zapytania... 12.02.06, 12:40
            Tym, które twierdzą, że "wysmiana" dziewczyna się zrazi, zamknie w skorupie i
            na pewno z nerwów poroni polecam szczegółową lekturę tego wątku - ze zwróceniem
            uwagi na sympatyczną i chyba jedyną normalną reakcję autorki postawionego tu
            pytania smile
            Polecam wszystkim trochę więcej poczucia humoru, jak będzie mniej nabzdyczonych
            panienek na forum, to będzie nam tu na pewno weselej smile

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=35391012&v=2&s=0
            • jasminar Re: durne zapytania... 12.02.06, 12:55
              oj antyka porwałas sie z motyka na słonce ja jakis czas temu zaczełam podobny
              post ... z podobnym oddzwiekiemsmileja rowniez mimo wszystko nie potrafie nie
              lubie i nie bede tolerowac głupoty bo nie chodzi o to zeby tworzyc grono
              samozadowolonych z siebie nawzajem gruchajacych sobie .Jesli ktos nie chce
              chemi to bierze sobie np. taka zupke z torebki czyta skład widzi co tam e
              srodku jest i chyba po to ma rozum zeby indywidualnie stwierdzic czy warto czy
              wolno itp. a jesli chodzi o zadawanie pytan w wazniejszych kwestiach to wydaje
              mi sie ze nalezy zapytac lekarza bo odpowiadajac na forum mozna wyrzadzic
              wiecej szkody niz pozytku
              • maga202 Re: durne zapytania... 12.02.06, 13:11
                Ale niestety jasmino większość twiedzi że to ma być kółko wzajemnej adoracji i wtórnego infantylizmu. Nic na to nie poradzimy ja też za taki wątek dostałam ochrzan.
                Pozdrawiam Magda
              • peresia Re: durne zapytania... 12.02.06, 13:19
                Jasne, o wiele lepiej stworzyć grono naśmiewających się z czyjejś głupoty -
                czyt. niewiedzy. I przyszedł mi do głowy taki fakt: ciekawe, jak byście się
                czuły wszystko wiedzące i MĄDRE panie, gdyby np. lekarz ginekolog (człowiek
                niewątpliwie grzeszący większą wiedzą nt. ciąży i porodu) naśmiewałby się z
                Waszych pytań i wątpliwości, które dla niego są przecież tak oczywiste. Już
                widzę to oburzenie: "jak on tak mógł mnie potraktować?"
              • jasminar Re: durne zapytania... 12.02.06, 13:20
                To ze np ktos poronił bo dziecko zapolatało sie w pepowine .. pewnych rzeczy
                nie przewidzimy i nie jestesmy wstanie im zapobiec ale nie wydaje mi sie zeby
                taka sytuacja była wynikiem bekania kichania podnoszenia rak do gory jedzenia
                makreli i tunczyka Pewne rzeczy poprostu sie zdarzaja i beda zawsze zdarzac
                • peresia Re: durne zapytania... 12.02.06, 14:02
                  Oczywiście, że nie jest wynikiem np. bekania i nikt tu nie ponosi winy za to co
                  stało się z moim dzieckiem. Chodzi mi o to, aby takie zabobony i/lub niewiedzę
                  zwalczać nie naśmiewaniem się z takiej mentalności, ale jasno i rzeczowo
                  tłumaczyć i wyprowadzać z błędu. A Wasze zachowanie można by uznać jako
                  niedojrzałe. Tak sądzę.
                • gavagai1 Re: durne zapytania... 12.02.06, 14:11
                  Ale nie wszystkie kobiety o tym wiedzą i korona z głowy nie spadnie jak się im
                  to poprostu kulturalnie wytłumaczy...

                  "Tym, które twierdzą, że "wysmiana" dziewczyna się zrazi, zamknie w skorupie i
                  na pewno z nerwów poroni" - znajdz mi takich...

                  Nie widzę nic sympatycznego w nazywaniu czyichś problemów "beznadziejnie glupimi
                  pytaniami" i komentowaniu ich jako "ale i tak rece opadaja"...

                  Nikogo też nie ochrzaniam. Wyrażam swoje zdanie, że jeśli ktoś się chce pośmiać
                  to proszę bardzo -> forum o humorze. Ew. wątek humorystyczny tutaj, ale nie
                  kosztem drugiej osoby.

                  Jeśli zadawanie pytań i poszukiwanie odpowiedzi jest przejawem infantylizmu i
                  objawem tworzenia się kółek wzajemnej adoracji, to rodzaj ludzki długo nie
                  pociągnie. Zmienimy się w zdziecinniałych Narcyzów...

                  • dorianne.gray Re: durne zapytania... 12.02.06, 22:05
                    Wniosek jest prosty - jednak nie przeczytałaś tego wątku:

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=35391012&v=2&s=0
                    • peresia Re: durne zapytania... 12.02.06, 22:32
                      Ja przeczytałam ten wątek i już wcześniej pisałam, że zazdroszczę Wam tego luzu
                      i humoru. Szkoda tylko, że nie potraficie zrozumieć innych. Cóż - mówi się
                      trudno. Nie wszystkich stać na odrobinę empatii i szacunku dla czyiś
                      traumatycznych przeżyć. Mimo wszystko staram się to zrozumieć.
                      • dorianne.gray Re: durne zapytania... 13.02.06, 00:44
                        Kichanie jest strasznie traumatyczne wink
                        • peresia Re: durne zapytania... 13.02.06, 07:50
                          Tak , kichanie może być traumatyczne (i bez uśmieszków) dla ciąży bardzo
                          zagrożonej, gdzie każdy, choćby najmniejszy wysiłek powoduje większe krwawienie
                          SUPER MĄDRA KOLEŻANKO. Masz szczęście, że nigdy nie leżałaś na patologii ciąży
                          i...

                          "Jest sztuka jesna, co jak słońce w niebie świeci nad wiekami.
                          Mieć moc pocieszać - moc zasmucać siebie.
                          A być człowiekiem!" (C.K. Norwid)
                          • dorianne.gray Re: durne zapytania... 14.02.06, 01:09
                            Z lektury tego forum wynika, że większość dziewczyn ma tutaj zagrożone ciąże...
                • mika9912 Re: durne zapytania... 12.02.06, 20:22
                  jasminar napisała:

                  > To ze np ktos poronił bo dziecko zapolatało sie w pepowine .. pewnych rzeczy
                  > nie przewidzimy i nie jestesmy wstanie im zapobiec ale nie wydaje mi sie zeby
                  > taka sytuacja była wynikiem bekania kichania podnoszenia rak do gory jedzenia
                  > makreli i tunczyka Pewne rzeczy poprostu sie zdarzaja i beda zawsze zdarzac
                  o i takie właśnie odpowiedzi powinny padać przy pytaniach które uważacie za
                  głupie napewno tłumacząc tym dziewczynom że te żeczy nie mogą zaszkodzić
                  bardziej byście im pomogły niż teraz wyśmiewajac się z nich skoro odpowiedź na
                  pytanie wydaje wam sie banalna to czemu poprostu nie odpowiedzieć i i mieć
                  świadomość że sie pomogło. to by napewno nie zaszkodziło nawet gdybyście sie po
                  cichu uśmiechnęły pod nosem. pozdrawiam
        • tucik Re: durne zapytania... 15.02.06, 15:46
          tak, pytanie o kichanie czy kaszel moim zdaniem może być zasadne, sama będąc w
          1 trymestrze miałam silne przeziębienie z kaszelem i kichaniem włącznie
          24h/dobe, wnocy się budziłam i cały brzuch mi się "rwał" bo mięsnie przy tym
          pracują!, nagłe kichanie zrywało mnie z łóżka i nagle podnosiło w najmniej
          spodziewanym momencie, więc tak jak tak jak kaszel kichanie przy zagrożonej
          ciązy może spowodowac plamienia czyt nawet jej utratę!
        • tucik Re: durne zapytania... 15.02.06, 15:47
          tak, pytanie o kichanie czy kaszel moim zdaniem może być zasadne, sama będąc w
          1 trymestrze miałam silne przeziębienie z kaszelem i kichaniem włącznie
          24h/dobe, wnocy się budziłam i cały brzuch mi się "rwał" bo mięsnie przy tym
          pracują!, nagłe kichanie zrywało mnie z łóżka i nagle podnosiło w najmniej
          spodziewanym momencie, więc tak jak tak jak kaszel kichanie przy zagrożonej
          ciązy może spowodowac plamienia czyt nawet jej utratę
    • joasia1234 Re: durne zapytania... 12.02.06, 14:19
      dla jednych durne zapytania dla innych nie, jak się komuś nie chce czytać i
      odpowiadać to niech tego nei robi. Nie widzę sensu wyśmiewania kogokolwiek,
      bo "durne" pytania i tak będą się pojawiać, bo dużo "głupoty" i zabobonów
      naokoło (a tak na marginesie to pytanie o sery pleśniowe raczej do "durnych"
      nie należy)... ja czytam tylko te posty, które mnie interesują, inne omijam. A
      naśmiewać się z innych nie lubię, co wcale nie oznacza, że jestem zestresowaną
      sztywniarą i urodzę zestresowane dziecko, dlatego nie widzę sensu w zakładaniu
      tego typu postów.
      pozdrawiam i życzę więcej dystansu...
    • hossa76 Re: durne zapytania... 12.02.06, 20:53
      Popieram tezę że niektóre pytania są naprawdę infantylne. W końcu w ciążę nie
      zachodzą 10 - letnie dzieci. Wystarczy użyć troszkę własnej inteligencji i
      większość tych NAPRAWDĘ durnych pytań nie miała by miejsca. Dziewczyny ciąża
      nie zwalnia od myślenia...
      Pozdrawiam.
    • mmalicka21 nudny ten post..... 12.02.06, 21:13
      śmiejemy się z tego naokrągło ( z tych makrel i tuńczyków) a dobry żart smieszy
      ale ciągle powtarzany nudzi....

      a ten post jest jak zupa odgrzewana 4 razy.....
      • demarta Re: nudny ten post..... 13.02.06, 09:24
        durne pytania powtarzają się w kółko to i śmiać z nich trzeba się na okrągło a
        kto sie nie lubi śmiać niech nie czyta.
        • bagnarola Re: nudny ten post..... 13.02.06, 09:52
          wydaje mi sie, ze pomieszalyscie dwie kwestie i stad cale zamieszanie.

          jedna sprawa sa przesady, a druga powazniejsze kwestie omawiane przeciez
          szeroko w powaznych ksiazkach (vide chocby podstawowy podrecznik: W oczekiwaniu
          na dziecko). tam znajdziecie rozdzialy dotyczace farbowania wlosow, serow
          plesniowych, jedzenia surowych i wedzonych rzeczy. dlaczego to mialyby byc niby
          DURNE pytania??? tego naprawde nie rozumiem. chyba gdyby byly durne, to nie
          zajmowaliby sie tymi lekarze i nie pisali o tym w ksiazkach?

          a przesady sa zabawne i posmiejmy sie z nich razem jesli ktos ma ochote.

          pozdrawiam
          • jasminar Re: nudny ten post..... 13.02.06, 11:58
            Wbrew potocznej opini lekarze tez czasmi zajmuja sie durnymi rzeczami a ksiazki
            pisza przewaznie Ci co chca na nich zarobicwink)) od czytania tych poradnikow
            predzej mozna zgłupiec niz dowiedziec sie czegos istotnegowink
            • bagnarola Re: nudny ten post..... 13.02.06, 13:47
              rozumujac w ten sposob mozemy tylko podsumowac, ze to forum jest "durne" i nie
              wiadomo po co komu...

              a ksiazke w oczekiwaniu na dziecko milo jest poczytac i nie nazwalabym tej
              pozycji zwyklym poradnikiem. takie ksiazki warto czytac chocby dlatego, zeby
              wiedziec i byc swiadoma co sie dzieje w twoim organizmie w czasie ciazy i
              sledzic rozwoj dzidzi. byc swiadoma mama to chyba dosyc istotne, nie sadzisz?
              • demarta Re: nudny ten post..... 13.02.06, 14:35
                akurat książka "W oczekiwaniu na dziecko" jest najdurniejszą pozycją jaką można
                spotkać w księgarni (najczęściej internetowej, bo w w tradycyjnej nie
                sprzedawała by się dobrze - wystarczy, że rozsądna osoba zajrzy na parę stron i
                już wiadomo że mamy do czynienia z chłamem a nie mądrą literaturą). godna
                polecenia może być tylko i wyłącznie dla osób,które są amatorami idiotycznych
                amerykańskich przedruków, kompletnie nie przystosowanych do naszych
                europejskich norm, zwyczajów, mentalności i do naszego poziomu IQ.... przecież
                od dawna wiadomo, że amerykanom na instrukcjach do mikrofalówki trzeba pisac
                dużymi literami, że nie wolno w nich podgrzewa żywych kotków i nie daj boże
                małych dzieci, kiedy przeciętny europejczyk się bez tego obchodzi i krzywdy
                sobie nie robi...... no ale cóż, to już indywidualna sprawa kto jakie ma
                ambicje i do komu chce dorównać, jedni zdrowemu rozsądkowi, inni amerykańskiej
                pseudointeligencji.......
                • antyka Re: nudny ten post..... 13.02.06, 14:41
                  Zgadzam sie w 100 proc., kupilam ksiazke i jestem rozczarowana... mnostwo
                  glupich pytan i jeszcze durniejszych odpowiedzi. Czekam na strzaly smile hi hi
                  • jasminar Re: nudny ten post..... 13.02.06, 15:37
                    ja tez ta ksiazke przeczytałam podczas pierwszej ciazy i miałam podobne
                    odczucia nic z wspomnianej przez kogos tu na forum swiadomosci predzej
                    wprowadzanie kontrolowanego zametu.Ksiazka jest typowym przedrukiem i
                    amerykanskim chłamem .Chyba wielszosc z nas chodziła do szkoł i podejrzewam ze
                    wiadomosci apropos rozwoju dziecka i zmian zachodzacych w organizmie kobiety
                    ciezarnej sa wiecj warte niz te idiotyczne wywody
                    • bagnarola Re: nudny ten post..... 13.02.06, 18:02
                      alez wy jestescie wielkie dziewczyny!

                      tylko wszystko wokol was "durne": pytania, lekarze, ksiazki.......

                      ps. zgadzam sie jednak z tym, ze niektorym ciaza sie rzuca na mozg.
                      • antyka Re: nudny ten post..... 13.02.06, 18:51
                        dziekuje bardzo, juz czuje sie wielka! a to dopiero 8 tc, to co bedzie pozniej?
                        ho, ho...

                        zeby nie byc goloslowna, podaje garsc przykladowych pytan z w/ w ksiazki:

                        - w pierwszej ciazy moje piersi sie bardzo powiekszyly, w drugiej nie zmienily
                        sie wcale, czy to cos zlego?
                        - jestem zaniepokojona tym, ze w pierwszym trymestrze nie przybralam na wadze...
                        - Jestem juz bardzo gruba, czyzbym miala miec bliznieta?,
                        - Wszysty sadza, ze to bardzo podniecajace miec blizniaki, z wyjatkiem nas
                        samych, czy z nami jest cos nie w porzadku?


                        No dobra dziewczynki, w kontekscie tych pytan, Wasze moze sa odrobine
                        madrzejsze, ale tylko odrobine...
                    • maga202 Re: nudny ten post..... 13.02.06, 18:36
                      Podczas pierwszej ciaży posiłkowałam się ta książką i źle to wspominam, wprowadziła w moje oczekiwanie na dziecko wiele zamętu i niepotrzebnych nerwów. Teraz do niej nie zaglądam bo nie chcę się denerwować i świetnie przechodze tą ciążę.
                      Podzielam Wasze zdanie.
                      Magda
                      • bagnarola Re: nudny ten post..... 13.02.06, 19:37
                        no coz, chyba wlasnie o to tez mi chodzilo, ze trzeba byc rozsadnym i czerpac z
                        roznych zrodel to co wartosciowe, a nie oglupiajace!

                        mysle,ze to forum tez wpedza wiele zametu i niepotrzebnych nerwow w okresie
                        oczekiwania na dziecko. zwlaszcza pierwsze wink)) nie sadzicie?

                        ps. a tak powaznie, to ja tez nie znosze glupoty, jednakowoz faktycznie trudno
                        o niej decydowac po jednym zadanym pytaniu. tak przez rozsadek wink

                        pozdrawiam wszystkie brzuszki.

                        te nadete mniej i bardziej smile))
                        • bagnarola Re: nudny ten post..... 13.02.06, 19:38
                          i nie moge sie powstrzymac.. oznaka czego jest to, ze jedna ksiazka wplywa na
                          to czy przechodzisz dobrze czy zel ciaze..??? big_grinDDD co za moc...
                          • hossa76 Re: nudny ten post..... 15.02.06, 19:43
                            Jeszcze jeden przykład z powyższej książki "Moja córeczka po porodzie ma
                            spłaszczony nosek, czy w przyszłości konieczna będzie operacja plastyczna?"
                            Wymiękłam....
    • smartgirl_1 Re: durne zapytania... 15.02.06, 12:55
      Witam, odkąd przeczytałam wypowiedz antyki nie mogłam się oprzeć, aby jej
      odpisać. Jak pewnie nie raz słyszałaś "NIE MA GŁUPICH PYTAŃ, SĄ TYLKO GŁUPIE
      ODPOWIEDZI" i Twoja do takich właśnie się zalicza. Prtoponuję zajżeć Ci na
      stronę www.nasz-bocian.pl i na tamtym forum pośmiać się z "głupich pytań".
      Kobiety, które po kilka lat starają się o dziecko i w końcu im się to udaje
      zadają mnóstwo pytań, gdyż boją się że nawet błachostka może wyrządzić szkodę
      dziecku (nawet kichnięcie). i tu nie ma z czego się smiać po takiej serii
      kaszlu znalazłam się z krwawieniem w szpitalu, a włosów pan doktor nie daje mi
      ufarbować gdyż związki chemiczne przenikają do dziecka.Sama starałam się o
      dziecko 1, 5 roku i dla mnie głupich pytań nie ma.Podejżewam że Ty antyka,
      należych do kobiet, które można żartem, nazwać "wiatropylne", czyli nie miałaś
      kłopotów z zajściem w ciążę, więc może lepiej się nie odzywaj, bo swoimi
      durnymi uwagami możesz kogoś zranić. Pomyśl 2 razy zanim coś tu napiszesz, inni
      też. pozdrawiam
    • lusia48 Re: durne zapytania... 15.02.06, 13:08
      Sa kobiety tzw. Rzepichy ktore sa stworzone do rodzenia i plodzenia dzieci i w
      ciazy nie szkodzi im nawet kopanie ziemniakow w polu na wsi. Niestety inne
      kobiety maja problemy z zajsciem w ciaze, czy tez jej utrzymaniem. Co do
      farbowania wlosow to wclae nie ma tu prostej odpowiedzi-farby zawieraja zwiazki
      chemiczne ktore przenikaja do krwi matki i moga zaszkodzic dzicku.To samo sie
      tyczy szamponow plupiezowych np. Nizoral ktore maja aktywne substancje czynne i
      moga szkodzic dziecku.Jesli o tym nie wiesz to swiadczy to o Twojej ignorancji
      i tym ze nie powinnas zabierac glosu na tym forum.
      Moze lepiej zajmij sie 'wykopkami'.
      • retta1 Re: durne zapytania... 15.02.06, 14:30
        PoczytałAm sobie dokładnie ten wątek oraz kilka innych z tego forum np.z serii
        jakie kremy używać w ciąży. O dziwo powtarzaja się osoby np. maga202, antyka,
        jasminar które faktycznie chyba pomyliły fora. Ich główną rozrywką jest
        wyśmiewanie i kpienie sobie z forumowiczek,które być moze i sa przewrażliwione
        ale maja do tego pełne prawo. Mówiąc szczerze nie myślałam ze w kobietach-
        matkach może być tyle wrogości i agresji i tak mało zrozumienia wobec problemów
        (może nawet najbłahszych)innych matek.
        proponuję ignorować wyżej wymienione panie-
        CO DO JEDNEGO MACIE RACJE: MAGO, ANTYKO JASMINAR-JEDNA Z WAS POWIEDZIAŁA ZE TO
        FORUM TO KÓŁKO ADORACYJNE- I MACIE RACJĘ! TU PRZYSZŁE MATKI SZUKAJA POCIESZENIA
        W SWYCH OBAWACH (NAWET NAJBARDZIEJ WASZYM ZDANIEM NIEDORZECZNYCH I BANALNYCH),
        TU SZUKAJA ZROZUMIENIA I EMPATII (kTÓRYCH WY NIEMACIE ZA GROSZ)TU DZIELĄ SIĘ Z
        INNYMI SWYMI OBAWAMI A WY W WASZYCH NIEJEDNOKROTNIE AGRESYWNYCH I OBRAŻLIWYCH
        KOMENTARZACH POTRAFICIE TYLKO UPOKARZAĆ I WYŚMIEWAĆ. BAWI WAS TO? CHYBA TAK.
        WOBEC TEGO WSPÓŁCZUJE WAM. I WASZYM RODZINOM- Z NICH PEWNIE TEZ KPICIE PRZY BYLE
        OKAZJI.
        • tucik Zgadzam się ze smartgirl_1 15.02.06, 15:51
          tak na marginesie ciekawe czy jakbyś wydała ze 30-40 tys zł na starania żeby
          mieć dziecko (badania, zabiegi, lekarze-niestety nie refundowane w naszym
          państwie)i w końcu byś zaszła to traktowałabyś tą ciąże niemal jak cud i też
          byś zadawała takie pytania
    • dorianne.gray Re: durne zapytania... 15.02.06, 18:17
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=29744178&v=2&s=0
      z sąsiedniego forum smile
      • hossa76 Re: durne zapytania... 15.02.06, 19:18
        boszesz.... jak już pisałam ciąża nie ciąża nic nie zwalnia od myślenia....
        • antyka Re: durne zapytania... 15.02.06, 19:35
          Slicznosci smile moje kochane, a juz myslalam, zescie mnie opuscily w tej nagonce.
          Najbardziej rozwalaja mnie jednak pytania o zabobony... Niby to madre, pracuje,
          studia skonczylo, komputer obsluguje - ba! wie jak sie internetem poslugiwac i
          pisze to, ze nie mozna nosic lancuszka na wlasnej szyi...
          • malgosiek2 Re: durne zapytania... 15.02.06, 19:52
            Nie wiem czy ona należą do durnych zapytań,ale "kocham" pytania z cyklu"czy
            jestem w ciąży?,czy to ciąża?brunatna wydzielina to ciąża?"
            Rozwalają całkowicie.Forum wróżbiarskie się robi,fusy,tarot kto i od kiedy
            jest/nie jest w ciąży.
            Pzdr.Gosia
            • dorianne.gray Re: durne zapytania... 16.02.06, 00:29
              Beknęłam dzisiaj rano trzy razy, normalnie nie bekam. Czy jestem w ciąży? wink
              • smartgirl_1 Re: durne zapytania... 16.02.06, 11:39
                Proponuję iśc do specjalisty ... i to nie ginekologa......
      • maga202 Re: durne zapytania... 15.02.06, 20:10
        O ratunku nie wytrzymam.
        Czy zbyt intensywny śmiech może zaszkodzić dziecku?
        • tucik Re: durne zapytania... 15.02.06, 21:32
          przyznam, że zabobony to już inna para kaloszy...to nie jest MOŻLIWE I
          RZECZYWISTE ZAGROŻENIE...chyba, że psychiczne bo jak tak sobie mocno jakiś
          wkręcić to faktycznie stresem można i sobie i dziecku zaszkodzić
          • malenka69 Re: durne zapytania... 16.02.06, 09:14
            Najlepszy sposób to IGNORANCJA.
            Oczywiscie nie tych pytajaceych ale uszczypliwie odpowiadających!
        • smartgirl_1 Re: durne zapytania... 16.02.06, 11:40
          patrz odpowiedz jak dla koleżanki wyżej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka