Dodaj do ulubionych

Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :(

19.02.06, 20:24
Kochałam się niedawno z chłopakiem. Sam nie jest pewien, czy doszedł "we
mnie", czy tez nie. Przyjmuje jednak wersję, że tak własnie bylo, czyli jestem
najprawdopodobniej zapłodniona... Jest mały problem. Mam wielkie problemy
hormonalne i od kilku miesięcy nie mam miesiączki. Od kilku miesięcy nie byłam
też u ginekologa, ze względu na sprawy osobiste (chora osoba w domu wymagająca
specjalnej opieki).
Pytanie: Czy mogłam zajść w ciążę nie mając miesiączki przez kilka miesięcy?
Jest taka możliwość? Jeśli tak to w jakiej skali od 0-10?
Bardzo prosze o szybką odpowiedz... Może wybiorę się do ginekologa po
'specjalną' receptę sad
Obserwuj wątek
    • kaska1968 Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 19.02.06, 20:31
      po ta recepte to troche pozno..........jakby co.
      • ahn19 Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 19.02.06, 20:34
        kaska1968 napisała:

        > po ta recepte to troche pozno..........jakby co.


        Czemu? Jestem 2h po stosunku... Dziś niedziela, jutro do ginekologa bym poszła.
        70h jeszcze pozostało...
    • amwaw Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 19.02.06, 20:34
      Udzielam małej lekcji-
      1.jak się nie ma kilka miesięcy okresu to się idzie do lekarza(na 1h wyjśc z
      domu można-zakupy chyba też robisz?)
      2.forum to nie gabinet ginekologiczny, szczególnie przy takich problemach
      hormonalnych
      3.na "specjalną receptę' jakby co to w skali 0-10 za późno na 10.
    • patrysha1 Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 19.02.06, 20:37
      Owulacja wystepuje pzred miesiaczka, tak wiec nawet jesli nie mialas jej przez kilka miesiecy, nie wykluczone ze wlasnie teraz mialas owulacje (zakladajac, ze hormony sie ustabilizowały). Na zarzycie postinoru (bo o to ci chyba chodzilo), masz 72 godziny od momentu wspolzycia. Wiec jesli jeszcze 72 godziny nie minely, mozesz wybrac sie do lekarza. Jendak pamietaj ze taka wizyta jest platna (traktowana jako prywatna) a tabletki nie sa tanie i nie zapobiegaja ciazy w 100%.
      • ahn19 Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 19.02.06, 20:40
        patrysha1 napisała:

        > Owulacja wystepuje pzred miesiaczka, tak wiec nawet jesli nie mialas jej przez
        > kilka miesiecy, nie wykluczone ze wlasnie teraz mialas owulacje (zakladajac, ze
        > hormony sie ustabilizowały). Na zarzycie postinoru (bo o to ci chyba chodzilo)
        > , masz 72 godziny od momentu wspolzycia. Wiec jesli jeszcze 72 godziny nie mine
        > ly, mozesz wybrac sie do lekarza. Jendak pamietaj ze taka wizyta jest platna (t
        > raktowana jako prywatna) a tabletki nie sa tanie i nie zapobiegaja ciazy w 100%
        > .
        >

        Taka odpowiedź mnie usatysfakcjonowała... w końcu jakaś normalna. Dziękuję. A
        moze znasz przybliżoną cenę tego leku? Wizyta prywatna wiem ile kosztuje :p
    • ahn19 Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 19.02.06, 20:51
      Naprawde Prosze Was o pomoc jeśli cokolwiek wiecie na ten temat
      • patrysha1 Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 19.02.06, 20:54
        Cena leku to około 50 zł za najnmniejsze opakowanie (jest tam wiecej tabletek niz na 1 raz). Ale pamietaj to naprawde tylko w specjalnych wypadkach, nie stosuj jako środka antykoncepcyjnego, to duza dawka hormonow, w twoim wypadku jeszcze bardziej moze wszystko rozregulowac. I naprawde idz do lekarza z tym zatrzymaniem miesiaczki.
        • ahn19 Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 19.02.06, 20:57
          Dziękuje bardzo Patrysha1
          Jestem naprawde bardzo wdzieczna smile
        • smolka23 Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 19.02.06, 20:58
          postinor duo ok 55 zł za dwie tabletki(na jeden raz). wiem bo brałam
          • patrysha1 Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 19.02.06, 21:00
            Moze byc i tak ja nie bralam, tylko moja znajoma, ale to bylo z 2 lata temu, wiec napewno masz racje smile.
    • rubra Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 19.02.06, 22:19
      ahn19!
      Trudno powiedziec, czy "zostałas zapłodniona" czy nie, nie napisalas czy Twoje
      zaburzenia miesiaczkowania zostały zdiagnowzowane i jak długo trwają.Jednak
      zanim wybierzesz sie do ginekologa po "specjalną receptę" i jeśli ja dostaniesz
      powinnas wiedziec, że ten "specyfik" ktory masz na myśli jest środkiem
      weczesnoporonnym!Jesli wiec zaszłas w ciązę to zabijesz swoje maleńkie jeszcze
      dziecko, a jesli nawet do zapłodnienia nie doszło to przedewszystkim możesz
      bardzo poważnie zaszkodzić sobie, zwłaszca, że i tak masz problemy hormonalne,
      a dawka hormonów, jest równowazna z 3-letnią antykoncepcja hormonalną-ale
      decyzja o Twoim zdrowiu i (ewentualnym) życiu Twojego dziecka nalezy do Ciebie..
      • madziorkas Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 19.02.06, 23:23
        Ja cie chyba nie pociesze ale ja rowniez mialam problemy z miesiaczka nie
        mialam jej przez 7 miesiecy od momentu zaprzestania uzywania tabletek anty.
        Przez te wszystkie miesiace kochalam sie z moim facetem bardzo czesto i nic sie
        nie wydarzylo. dopiero po tym jak wzielismy slub tydzien po nim poszalelismy
        troszke i tu prosze nasze malenstwo przyjdzie na swiat juz za miesiac.

        tak wiec roznie bywa z tym naszym okresem.
        powodzeniasmile)))
      • turzyca Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 20.02.06, 11:50
        Jezli mówimy o postinorze to działa on na trzy sposoby. Nie dopuszcza do
        jajeczkowania (jeśli go jeszcze nie było), zagęszcza śluz, co utrudnia
        zapłodnienie, uniemożliwia zagnieżdżenie się zapłodnionego jajeczka w ścianie
        macicy. Za początek ciąży przyjmuje się w medycynie właśnie zagnieżdżenie
        jajeczka w ścianie macicy. Poronienie to przerwanie ciąży. To wszystko, co
        należy dorzucić w kwestii "czy postinor jest środkiem wczesnoporonnym?".

        Aha alternatywną metodą dla postinoru jest przyjęcie naraz 4 tabletek
        tradycyjnej anty, ale tylko pod kontrolą lekarza, bo nie wszystkie tablteki się
        do tego nadają. Nie wydaje mi się, więc żeby postioner zawierał dawkę trzyletnią.
        • rubra Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 20.02.06, 22:36
          Tak-dokładnie ja tez mam na mysli postinor i wiem jak on działa.Wiem tez jak
          definiuje sie w medycynie początek ciązy-jednak nie o definicje mi tu chodzi,
          ale nazwanie spraw "po imieniu" bo tutaj definicja akurat zaciera jasny obraz
          rzeczywistości tzn. pomija fakt, ze od zapłodnienia do zagniezdzenia mija
          troche czasu i w tym czasie juz zaistniał człowiek...
          • denay Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 20.02.06, 23:45
            a tu mozemy sie sprzeczac
            w ktorym momencie od zaplodnienia zaistnieje czlowiek
            Filozofowie roznie bajaja...
            • rubra Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 21.02.06, 09:19
              Owszem-filozofowie maja rózne zdania-jednak nauka jest w tej sprawie daje
              jednoznaczna odpowiedz..
              Pozdrawiam
              • ulkaz Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 22.02.06, 21:52
                a wiesz, ze bardzo wiele zaplodnionych jajeczek zwyczajnie samo sie nie
                zagniezdza w macicy(no i co wtedy). bo wydaje mi sie ze jednak o poczatku ciazy
                mozna mowic wtedy kiedy jajeczko sie zagniezdzi.
                • kachna79 Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 22.02.06, 22:32
                  Wtedy mowimy o naturalnym poronieniusad, a początek ciązy to moment polaczenia
                  komorki jajowej i plemnika czyli poczecie - w jamie macicy nie zagniezdza sie
                  jajeczko (=komorka jajowa) tylko embrion.
              • marychna31 Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 22.02.06, 23:03
                a która to nauka określa, w którym momencie mamy do czynienia z człowiekiem?
                Teologia? Mocno Cię rozczaruję - stosunkowo od niedawnasmile Całkiem niedawno
                Kościół twierdził, ze człowiek to dopiero siedmiomiesięczny płódsmile Natomiast
                żadna nauka wolna od ideologii nie precyzuje tego momentu. Oczywiście jesli
                znasz publikację naukową, w której ten moment jest tak okreslony podaj, proszę,
                namiary- chętnie poczytamwink
                • rubra Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 23.02.06, 10:45
                  Marychno,
                  Nie musze wcale szukac żadnej specjalnej publikacji, ale potwierdzic, to o
                  oczym pisze, tzn., ze zycie ludzkie (podobnie jak kazde inne na ziemi) zaczyna
                  sie od momentu zapłodnienia(definicja ciazy to juz oczywiscie inna sprawa) i
                  nie potrzeba do tego wcale mieszac ideologii-jest to poprostu obiektywna i
                  podstawowa wiedza bilogiczna.
                  Jednakze bardzo zainteresowało mnie skad pochodzi Twoja wiedza na temat nowego
                  nauczania Koscioła odnosnie początku zycia ludzkiego?To jest dla mnie
                  faktycznie nowosc i to dosc rewolucyjna, bo z tego co wiem to zarówno Encykliki
                  papieskie (np. Humane Vitae Pawła VI) jak i inne dokumanty Koscioła sa w tej
                  sparwie jednoznaczne.Poza tym ta zmiana musiałaby wprowadzic prawdziwa
                  rewolucję, chociazby w kwestii aborcji czy antkoncepcji, ktora jak sadze nie
                  obyłaby sie zupełnie bezgłosnie.A moze nie miałs na mysli nauczania Koscioła
                  katolickiego-bo z nauczaniem innych kosciołow faktycznie nie jestem na biezaco?
                  Czyżbym cos przeoczyła? Podziel sie ze mna prosze przynajniej dostepem do
                  źrodeł tej informacji-bedę wdziecznasmile
                  Pozdrawiam
                  • marychna31 Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 23.02.06, 13:26
                    > Marychno,
                    > Nie musze wcale szukac żadnej specjalnej publikacji, ale potwierdzic, to o
                    > oczym pisze, tzn., ze zycie ludzkie (podobnie jak kazde inne na ziemi)
                    zaczyna
                    > sie od momentu zapłodnienia(definicja ciazy to juz oczywiscie inna sprawa) i
                    > nie potrzeba do tego wcale mieszac ideologii-jest to poprostu obiektywna i
                    > podstawowa wiedza bilogiczna.

                    A dlaczego uważasz, ze akurat moment zapłodnienia jest taki szczególny??
                    Dlaczego za szczególny nie uważasz np moment powstania komórki jajowej i
                    plemnika, które się w przyszłości połączą? Przeciez to właśnie one tworzą
                    jeden, niepowtarzalny materiał genetyczny a moment poczecia nie ma tu nic do
                    rzeczy. Proces przekazywania życia jest procesem ciągłym i nie widzę
                    szczególnego powodu dlaczego jeden z momentów ma być bardziej szczególny od
                    drugiego.
                    Biologia szczegółowo ten proces opisuje ale nie wartościuje, który moment jest
                    szczególny czy też najważniejszy. Wszystkie etapy sa równo ważne.

                    > Jednakze bardzo zainteresowało mnie skad pochodzi Twoja wiedza na temat
                    >nowego nauczania Koscioła odnosnie początku zycia ludzkiego?

                    Nie, nie, nie. Aktualna nauka kościoła moment ten określa jako moment
                    zapłodnienia. Natomiast w historii kościła wyglądało to różnie. Spytaj o to
                    kogoś, w czyją wiedzę teologiczną ufasz boo podejrzewam, ze moim słowom i tak
                    nie uwierzyszsmile

                    > Czyżbym cos przeoczyła? Podziel sie ze mna prosze przynajniej dostepem do
                    > źrodeł tej informacji-bedę wdziecznasmile

                    Fakt, ze akurat tym "szczegółem" histrorii kk niespecjalnie lubi się chwalić i
                    trudno znaleźć na oficjalnych katolickich stronach opis ewoluowania poglądu kk
                    na moment, w którym płód staje się człowiekiem. Pewnie trudno im to pogodzić z
                    dogmatem o nieomylności papieżasmile
                • kachna79 Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 23.02.06, 12:44
                  Nie teologia tylko biologiasmile A co do namiarow na artukuly to naucz sie szukac w
                  wyszukiwarce internetowej, bo mi sie zwyczajnie nie chce rozbic tego za Ciebie.
                  Jesli chodzi o poczatek zycia to nie ma bardziej przelomowego momentu niz
                  polaczenie gamet, bo wtedy uzyskujemy pelny garnitur chromosomalny.
                  • marychna31 Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 23.02.06, 13:02
                    Nie da się znaleźć tego, co nie istnieje. Nauka nie wypowiada się w tej
                    kwestii. Chcesz udowodnić, ze nie mam racji daj linka do odpowiedniej
                    publikacji naukowej zamiast wypisywać impertynecje.
      • kraplakowa Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 23.02.06, 10:16
        Rubra;
        Postinor nie jest środkiem wczesnoporonnym. Takie leki są w Polsce zabronione.
        Działanie Postinoru polega na tym, że nie dopuszcza do zagnieżdżenia zarodka
        zagęstniając bardzo mocno śluz. Plemnik nie ma szans się przez niego wtedy
        przedostać.
        Ale to, że może autorce wątku zaszkodzić to zdecydowanie racja. Z resztą nie
        sądzę żeby lekarz w ogóle przepisał jej ten lek skoro ma problemy hormonalne.

        Pozdrawiam.
        • rubra Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 23.02.06, 10:30
          Droga Kraplakowa,
          Sama piszesz, ze Postnor nie dopuszcza do zagniezdzenia zarodka, a przeciez
          jest to zarodek LUDZKI!!To chyba nie ulega watpliwośći?
          Wiec nie wiem dlaczego tak trudno jest zrozumiec tak wielu osobom, ze CELOWE
          niedopuszczenie do implantacji jest dla nie go zabojcze, w zwiazku z tym
          prowadzi do jego wczesnego poronienienia!

          Działanie Postinoru polega na tym, że nie dopuszcza do zagnieżdżenia zarodka
          > zagęstniając bardzo mocno śluz. Plemnik nie ma szans się przez niego wtedy
          > przedostać.
          Tutaj chyba pomieszałas dwie sprawy:zagestanie sluzu to jedno, a
          niedopuszczanie do implantacji to drugie i nie odbywa sie to bynajmniej przy
          udzuale śluzu, ale przez zmiany w endometrium min.jego grubości.Co do śluzu to
          zageszczony zatrzymuje faktycznie plemniki, ale nie douszczajac ich do drog
          rodnych, alby nie mogly zapłodnic komorki jajowej, a nie do zarodka!!
          Pozdrawiam
          • kraplakowa Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 23.02.06, 10:41
            Rubra;
            Na ulotce Postinoru jest wyraźnie napisane, że powoduje zagęszczenie śluzu, nie
            dopuszczając tym samym do zapłodnienia. Nie jest to środek poronny - nie
            dopuszczenie do zapłodnienia to nie to samo co przerwanie ciąży.

            Pozdrawiam.
            • rubra Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 23.02.06, 22:36
              Owszem, nie dopusznienie do zapłodnienia to nie to samo co przerwanie ciązy i
              temu faktycznie słuzy zagęszczony sluz, ktory ma uniemozliwic zapłodnienie, ale
              uniemozliwienie zagnieżdzena - to juz jest zabicie zarodka ludzkiego-a tak tez
              działa postinor i niestety nigdy nie wiadomo, ktory z mechanizmów w danym
              przypadku zadziała...
              Pozdrawiam
              P.S.
              Srodki wczesnoporonne faktycznie sa u nas zabronione, ale tylko dlatego, ze za
              sztuczne poronienie uwaza sie usuniecie zagniezdzonego zarodka, ktory zgodnie z
              nomenkaltura medyczna nazywa sie ciazą.Natomiast z tym " niedefiniowalnym
              czymś" przed zagniezdzem mozna zrobić co sie chce...
              • hossa76 koleżanko skończ już ten "wykład"... 23.02.06, 23:25
                • malinka255 do autorki wątku-i co??? 24.02.06, 07:20
                  ?
    • burlone Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 19.02.06, 23:42
      Kochałam się niedawno z chłopakiem. Sam nie jest pewien, czy doszedł "we
      mnie", czy tez nie. Przyjmuje jednak wersję, że tak własnie bylo, czyli jestem
      najprawdopodobniej zapłodniona..

      Podobno wiek mamy sad
      1. Do zapłodnienia moze dojsc nawet jak "facet nie dojdzie w tobie "
      2. Nie wiem dlaczego "najprawdopodobniej jestes zaplodniona "
      prawdopodobienstwo jest raczej nikle.
    • elve Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 20.02.06, 00:15
      mogłaś zajść. moja siostra z identycznej historii ma bardzo fajnego synka smile
    • aga5810 Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 20.02.06, 10:05
      polecam Ci miejsce baaardzo przyjazne dziewczynowm i kobietom i
      wszelakimproblemom związanym z ginekologia. Przychodnmai BABKA MEDICA. Zadzwoń
      świetni specjaliści i warto wybrac sobiedobrego ginekologa 637-50-01
    • jopiec Widzę,że na tym forum to same lekarki.. 20.02.06, 11:56
      Do lekarza marsz!!!szybko,bo potem będzie za późno!lekarz Ci wszystko powie.Nie
      trać czasu na pogaduszki na forum!!!pozdr.Trzymam kciuki!ewentualnie później daj
      znać co i jak!
    • shamsa Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 20.02.06, 23:04
      i jeszcze cos. zaplodniona nie znaczy zainseminowana
    • katrint Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 22.02.06, 22:19
      Czy mogłam zajść w ciążę nie mając miesiączki przez kilka miesięcy?
      > Jest taka możliwość? Jeśli tak to w jakiej skali od 0-10?

      Zastanawiam się miedzy 5 a 7smile)))

      Od kilku miesięcy nie byłam
      > też u ginekologa, ze względu na sprawy osobiste (chora osoba w domu wymagająca
      > specjalnej opieki).

      Jak zatem załatwisz receptę na postinor?Telefonicznie z dostawą do domu?
      • misspigy jestem w lekkim szoku... 23.02.06, 08:05
        właśnie...mamy 20-sty wiek...a z domu wyjść do ginekologa nie można, bo
        opieka ... ale stosunki odbywać można...
        moja szefowa też nie miała czasu i możliwości póść do ginekologa... bo .. bo ..
        bo.. teraz gryzie ziemie ... rak z przerzutami ... jak poszła wreszcie, bo po 6
        miesiącach bez miesiączki nagle zaczęła krwawić, to już ze szpitala nie
        wyszła... tylko tak dalej!
    • canela_da_china Lapska i cycki opadaja 23.02.06, 13:39
      Na ginekologa nie masz czasu ale na zdjecie gatek sie znajdzie??
      Zacznij mozgu uzywac zamiast sie gzic.
      Na pewno wiecej pozytku z tego bedzie.
    • lilith76 Re: Chyba potrzebuje 'małej' lekcji :( 23.02.06, 16:18
      masz czas biec po Postinor, a nie masz czasu pójść i ustalić przyczynę braku
      okresu???
      wiesz, że po kilku miesiącach bez @ wzrasta ryzyko osteoporozy???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka