W związku z tym,że swędziała mnie skóra zrobiłam badania
wątrobowe alat, aspat i bilirubine i wyszły dobre.Powtórzyłam je po dwóch
tygodniach i alat-10, aspat 12(wcześniej był 18), bilirubina 0,36 mg/dl i
zrobiłam jeszcze fosfataze alkaliczną i tu małe przekroczenie -119(norma od 35
do 104), tyle,że w 3 trym ciąży podwyższony wynik fosfatazy jest
fizjologiczny(znalazłam nawet że normą jest od 133 do 418!!!!!).Ginekolog
powiedział,że to nie cholestaza i nie zespół Hellp(bo ciśnienie dobre i płytki
krwi też), no i podobno najważniejsze,że alat i aspat nie idą w góre.Dzisiaj
znowu powtarzałam badania, ale wyników jeszcze nie mam, ale skóra nadal swędzi

. Dziewczyny czy te badania są wystarczające,żeby stwierdzić cholestaze? i
czy naprawde nie mam powodów do niepokoju? Przepraszam za tak obszerny list i
czekam na odpowiedzi.Pozdrawiam.Mia