Dodaj do ulubionych

SAMA w szkole rodzenia

22.02.06, 08:47
Dziewczyny, będę chodziła sama do szkoły rodzenia - poza mną są same pary. Nie
wiem, czy w takiej sytuacji jest sens chodzenia na takie zajęcia, skoro nie
będę mogła mp. wykonywać ćwiczeń w parach? Zawse to trochę pożytecznej wiedzy
w takiej szkole, ale co to będzie, kiedy inni będą robić jakieś ćwiczenia,
zajęcia itp. w parach?
Czy któraś z Was chodziła sama do szkoły rodzenia? Jak się w takiej sytuacji
zachować? Porozmawiam jeszcze z położną, może mi coś doradzi.
Bardzo czekam na Wasze rady.
Pozdrawiam smile
Obserwuj wątek
    • maria70 Re: SAMA w szkole rodzenia 22.02.06, 08:54
      witaj, ja nie chodze sama do szkoły rodzenia, ale na piwerwszych zajeciach byłam
      sama (mąż na wyjeżdzie) naparwde nie masz czego sie obawiac, ćwiczenia to
      zaledwie około 0,5 godziny a reszta to teoria i napewno ci się przyda. Ze mna
      ćwiczyła wtedy rehabilitantka, która prowadziła zajęcia.
    • demarta Re: SAMA w szkole rodzenia 22.02.06, 08:55
      niekoniecznie musisz chodZić z mężczyzną typu mąż, chłopak itd. zawsze mozesz
      zabrać za sobą siostrę, koleżankę, mamę.....
    • beata197112 Re: SAMA w szkole rodzenia 22.02.06, 09:45
      Najwięcej jest teorii ćwiczenia to tylko 1-2 godziny.
      Przynajmniej tak było u mnie.Mąż na większość zajęć
      nie chodził bo tak wypadło że sam miał studentów
      wieczrowych a SR zaczynała sie o 17
      Jeśli masz szansę uczęszczać to niczym się nie przejmuj
      tylko chodz do SR bo warto.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia.
    • simonkapl Re: SAMA w szkole rodzenia 22.02.06, 11:10
      Ja mieszkam we Francji i tutaj z kolei sytuacja jest odwrotna.Jestesmy z mezem
      jedyna para, reszta to kobiety bez pary wiec moj maz czuje sie zazenowany.
      Akurat zajecia sa w takich godzinach, kiedy ludzie pracuja.Nawet kiedy sa
      cwiczenia, wcale nie pzreszkadza to, ze kobiety sa same, przeciwnie, moj maz
      rzadko bierze w nich udzial.Nie mas zsie czego obawiac, zawsze w domku mozesz mu
      wytlumaczyc, co bylo na zajeciach.Pozdrawiam
    • kiniasek Re: SAMA w szkole rodzenia 22.02.06, 11:29
      ja chodziłam z mężem, ale były też same dziewczyny...położna pomagała im w
      ćwiczeniach smile)
    • bee1979 Re: SAMA w szkole rodzenia 22.02.06, 11:45
      W ogole nie masz sie czym przejmowac!!! ja chodze sama na cwiczenia bo sa
      wczesnie o 16 i moj maz jest wtedy w pracy, dojezdza pozniej na wyklad, zajecia
      w szkole rodzenia sa istotne dla Ciebie bo nauczysz sie oddychac, nawet jakby
      byl z Toba maz to nie bedzie oddychal za Ciebie podczas porodu, faceci w szkole
      sa potrzebni po to aby w razie paniki kiedy bol podczas porodu bedzie bardzo
      silny przypomniec nam co mamy robic. U mniena zajeciach w szkole jest jeszcze
      jedna albo 2 dziewczyny,ktore chodza same, do wiekszosci cwiczen przynajmniej w
      tej szkole do ktorej chodze facet jest zupelnie niepotrzebny. Glowa do gory-nie
      wahaj sie tylko zacznij chodzic na zajecia. Ja po prostu w domu mowie mezowi co
      bylo i ucze go oddychac.
    • maialina1 Re: SAMA w szkole rodzenia 22.02.06, 11:49
      Ja nie chodzilam do szkoly rodzenia, ale domyslam sie ze nie bedziesz pierwsza
      ani ostatnia ktora do szkoly rodzenia pojdzie sama.
      Zajecia w parach na pewno pomoze ci wykonac polozna.
    • mw144 Re: SAMA w szkole rodzenia 22.02.06, 11:54
      Też mam zamiar chodzić sama.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka