Dziewczyny, będę chodziła sama do szkoły rodzenia - poza mną są same pary. Nie
wiem, czy w takiej sytuacji jest sens chodzenia na takie zajęcia, skoro nie
będę mogła mp. wykonywać ćwiczeń w parach? Zawse to trochę pożytecznej wiedzy
w takiej szkole, ale co to będzie, kiedy inni będą robić jakieś ćwiczenia,
zajęcia itp. w parach?
Czy któraś z Was chodziła sama do szkoły rodzenia? Jak się w takiej sytuacji
zachować? Porozmawiam jeszcze z położną, może mi coś doradzi.
Bardzo czekam na Wasze rady.
Pozdrawiam