Dodaj do ulubionych

PANIKA MĘŻA......

09.04.06, 10:19
do mojego męża chyba wogóle jeszcze nie dociera,że za kilka miesięcy bedzie
tatą...wiem,że gdy nastanie ten dzień będzie przerażony!!!ostatnio byliśmy u
przyjaciółki-swieżutkiej mamusi,dzidziuś jest piekny,taki malutki!!!słodki!!
aż chciałam jej maluszka zabrać!!też mam dużo obaw!!ale radość z pierwotnego
jest większa!!zdaję sobie sprawe że dla mężczyzn te przeżycia są inne ale
chciałabym zeby nie bał się tak mocno i więcej dzielił ze mną radość
oczekiwania....ps:a tam u kumpeli to zwiał gdy zobaczył maluszka do drygiego
pokoju...
Obserwuj wątek
    • joasia81 Re: PANIKA MĘŻA...... 09.04.06, 10:46
      Tacy są faceci zawsze zwiewają gdzie pieprz rośnie. Można spotkać kilku na
      którym mozna polegać ale generalnie kobieta musi sobie radzic sama.

      Powodzenia, oby Twój partner nie zwiał jak dzieciątko już sie urodzi!!!

      Pozdrowienia
      • agussam Re: PANIKA MĘŻA...... 09.04.06, 11:10
        Myślę, że jak urodzi się WASZE dziecko to będzie się inaczej zachowywał. Mam
        takich znajomych, gdzie męska połowa w ogóle nie chciała słyszeć o dziecku,
        całą jej ciążę był przeciwny, a teraz jak się urodziło jest najlepszym tatą pod
        słońcem. Mój bardziej boi się odpowiedzialności pod względem opieki, żeby
        nie "uszkodzić" maluszka, żeby nie zrobić mu krzywdy i czy na pewno sobie
        poradzi. A to wszystko się okaże już za 2 tygodnie! Pozdrawiam Aga
        • katrint Re: PANIKA MĘŻA...... 09.04.06, 11:28
          Co innego własne dzieciątko a co innego cudze.Powiem szczerze,że ja też nigdy
          nie potrafiłam się zachwycać cudzymi maluchami.Jakoś mnie to nie ruszało i
          zastanawiałam się czy wszystko ze mną ok,bo zwykle miałam ochotę zwiewać jak
          twój mąż,podczas gdy inni rozpływali się w zachwytach.A teraz swojego nie mogę
          się doczekać i już je kocham nad życie.A mężczyźnie pewno jeszcze trudniej,bo
          on nie nosi waszego maleństwa w brzuchu,więc też inaczej to odczuwa.
          Zobaczysz jak oszaleje z miłości,daj mu jeszcze trochę czasu
      • kasiulka82 Re: PANIKA MĘŻA...... 09.04.06, 21:06
        Uważam, że myślisz bardzo stereotypowo. Mężowie moich koleżanek są wspaniałymi
        ojcami. Mój mąż też wykazuje dużo dojrzalsze spojrzenie na naszą córeczkę, niż
        ja. Więcej wie na temat pielęgnacji i opieki nad dzieckiem. Ciągle z Nią
        rozmawia, cieszy się każdym usg i z niecierpliwością czeka na naszą malutką.
        Nie możesz generalizować. My byliśmy zupełnie nieprzygotowani na to, że
        zostaniemy rodzicami, a mimo widzę jak wiele szczęścia daje mojemu mężowi
        świadomość, że już za dwa tygodnia malutka będzie z nami. Czasami już teraz mam
        wrażenie, że kocha Ją bardziej ode mnie.
    • chipsi Re: PANIKA MĘŻA...... 09.04.06, 16:06
      Nie tylko męzczyźni mają takie przebłyski. Sama nogdy nie lubiłam dzieci a gdy
      straciłam pierwszą ciąże sama mieć ich już nie chciałam. Mineło parę lat,
      obecnie jestem w 23 tc i mimo iż nie odczuwam narazie żadnego przypływu uczuć
      maciezyńskich, szczegulnie do obcych dzieci, to na swoje własne dzieciątko
      strasznie się cieszę i wiem że przed nim uciekac nie będę. smile
      • aleksa51 Re: PANIKA MĘŻA...... 09.04.06, 16:14
        A myślałam,że to tylko mój mąż jest taki. Nie chce jeszcze uszykować pokoju dla dziecka choć ma na to nie więcej niż miesiąc. Nie chce kupować wyprawki- bo jeszcze czas. O tym jakie będzie maleństwo nie rozmyśla-bo przecież ma tyle na głowie. Odrobinkę się zmienił gdy zacągnęłam go na ostatnie usg.
      • halszkabronstein Re: PANIKA MĘŻA...... 09.04.06, 16:37
        Dokładnie , miałam to samo ! Ciąża mnie zaskoczyła i w zasadzie dopiero teraz
        polubiłam dzieci . Wcześniej to też starałam się trzymać z daleka ... W
        przeciwieńskie do mojej połówki !!! On zawsze uwielbiał dzieci , świetnie
        potrafił też się nimi zajmować - zmieniać pieluszki , kapać itp gdyż opiekował
        się często swoim młodszym braciszkiem .

        Jestem ponadto przeciwna generalizowaniu kobiety sa takie a faceci tacy czy
        inni . Każdy dobiera sobie takiego partnera jak mu pasuje . Na tej samej
        zasadzie nie powinno sie pisac ze czarni albo bruneci to coś tam .... Znam
        osobiście mase niezaradnych kobiet które nie radzą sobie z banalnymi
        czynnościami typu zmiana koła w samochodzie a jakoś ich mężowie nie narzekaja
        ze ciagle musza sobie radzic sami a z nich zero pożytku .

        Myśle , ze i z dziecmi trzeba sie odwoić a kobiety którym przychodzi to tak
        łatwo pod wpływem instynktu sa troche ofiarami hormonów działajacych jak
        narkotyki hehe ...
        • kayla.op.pl Re: PANIKA MĘŻA...... 09.04.06, 20:56
          Zupelnie rozumiem Twojego Meza. Ja tez u dzieci najbardziej lubilam to, ze byly
          cudze. Moje ma sie pojawic w ciagu miesiaca a ja najchetniej ucieklabym gdzie
          pieprz rosnie. Tylko, ze nie uciekne, bo ono jest w srodku...
          • shamsa Re: PANIKA MĘŻA...... 10.04.06, 09:14
            zdrowe podejscie!
            ja przed moim 7 miesiecznym tez mam ochote czasem uciec

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka