Dodaj do ulubionych

Dieta w ciąży

26.04.06, 19:20
Oczywiście nie chodzi mi o odchudzanie, ale o kontrolowanie wagi, by nie
przytyć za dużo. Mój problem polega na tym, że mam problemy ze stawami
kolanowymi (odzywają się stare kontuzje...). Przez 12 lat miałam taką samą
wagę: 49 kg i nie miałam żadnych problemów z kolanami. W poprzedniej ciąży
doszłam do wagi 64 kg i przy tej wadze stawy bardzo mnie bolały, czasem miałam
problem z zejściem ze schodów. Niestety po tamtej ciąży zostało mi 5 kg, a w
obecnej waga już doszła do 60, a to dopiero 7. m-c, i nie mam jeszcze
obrzęków. Czy znacie mamusie jakąś rozsądną dietę, tak by nie przekroczyć tych
64 kg, bo to jedyny ratunek dla stawów - odpowiednia waga. Wynika z tego, że
przez 3 m-ce mogę przytyć maks. 4 kg. Najbardziej byłabym wdzięczna za
przykłady konkretnego menu, posiłków i przekąsek, bo "starać się jeść mało
kaloryczne potrawy" to tyle mi powiedziała moja gin i tyle to ja sama wiem.
Chciałabym przy tym, żeby dzidziuś dostawał wszystko, czego mu potrzeba smile
Macie jakieś pomysły i doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • maja45 Re: Dieta w ciąży 26.04.06, 20:09
      Ja miałam obsesję tego,że zbyt dużo przytyję i jadłam wyłacznie niskokaloryczne
      potrawy, wyłaczne białe mięso(opócz wątróbki na podniesienie poziomu zelaza we
      krwi),odtłuszczone mleko,jogurty,bardzo duzo warzyw i owoców.Zupełnie
      odstawiłam słodycze.
      Głod zagłuszlam przegryzajac pomiedzy głownymi posiłkami jabłka pociete na
      cząstki lub płatki kukurydziane(miałam na nie straszną ochote przez cala ciąże)
      i piłam bardzo dużo wody mineralnej.
      Oprócz tego codziennie chodziłam na basen(do 8 miesiąca ciązy) i robiłam ok 2
      kilmetrów spaceru.
      Przytyłam 13 kilo, byłam zdrowa i dobrze się czułam.
      M.
      • azzure1 Re: Dieta w ciąży 26.04.06, 23:14
        Ja właśnie największy problem mam z przekąskami, czasem dzidzia tak się domaga
        jedzenia, że zjadłabym konia z kopytami. I też przepadam za płatkami
        kukurydzianymi, problem tylko w tym, że one niskokaloryczne bynajmniej nie są...
    • margonik Re: Dieta w ciąży 27.04.06, 13:18
      Azzure, jeśli chcesz kontrolować wagę, to polecam metodę Montignaca - ale
      dostosowaną oczywiście do odmiennego stanu smile

      W tej metodzie nie ogranicza sie ilości, tylko kładzie wagę na odpowiedni
      wybór. Metoda jest opisana w książce "Jeść, aby schudnąć" - na okres ciąży
      najlepiej stosować fazę II + dołączyć do menu dwie przekąski w postaci II
      śniadania i podwieczorku.

      Tu masz przykładowe indeksy glikemiczne (IG):
      www.medyczne-odchudzanie.pl/przeliczniki.htm
      (w internecie jest więcej takich stron, możesz poszperać)
      Niebezpieczne dla figury jest to, co ma IG>50, a zdecydowanie tuczące to, co ma
      IG>65. Kalorie nie mają nic do rzeczy - to wielki plus, bo w ciąży ciężko
      ograniczać kalorie!

      Przykładowy jadłospis na 7 dni jest tutaj:
      montignac.miniportal.pl/mojemenu.php
      Tylko jest to wersja "nieciężarna", odchudzająca (dotycząca tzw. I fazy).

      Poniżej napiszę Ci przykładową wersję ciężarówkową, ale wymieniając przykładowe
      produkty, które możesz między sobą wymieniać (albo jeść łącznie). Pamiętaj, że
      nie liczy się ilość, także jedz jak najbardziej do syta!

      Pół godziny przed śniadaniem:
      owoc/owoce lub naturalny, niesłodzony sok owocowy (świeżo wyciskany). Dobre
      jest np. jabłko, pomarańcz, grapefruit, kiwi... Zrezygnuj natomiast z ananasów,
      arbuzów, bananów i melonów.

      Śniadanie:
      najlepsze jest węglowodanowe, czyli chleb pełnoziarnisty lub płatki
      pełnoziarniste (owsiane, jęczmienne) NIESŁODZONE! Pamiętaj, że większość
      popularnych musli zawiera cukier lub miód - takie płatki omijaj. Nie są też
      dobre kukurydziane, ani ryż dmuchany. Chleb penoziarnisty możesz kupować
      zwykły, dobrej jakości w bochenkach, albo Mastermacher, albo chrupką Wasę, ale
      tylko 100% Pełnoziarnistą (nie Light!). Do tego: twaróg, mleko, jogurt bez
      cukru, kefir, powidła bez cukru, konfitury na fruktozie (bez cukru), owoce
      suszone (śliwki, morele, figi), ryby, różne pasty sojowo-fasolowe, warzywa.
      Ponieważ teraz się nie odchudzasz mozesz także jeść chleb pełnoziarnisty z
      żółtym serem, wędliną (najlepiej chudą i, o ile to możliwe, bez koserwantów),
      jajkami, może być CIENKO posmarowany masłem lub margaryną.
      Od czasu do czasu moze być jajecznica, ale najlepiej smażona na oliwie z
      oliwek. Zapomnij natomiast o wszelkich parówkach.


      Ciężarówkowe II śniadanie:
      owoc, jogurt, deseczka pełnoziarnistej Wasy z konfiturą bez cukru, surowa
      marchewka?

      Obiad:
      Mięso (dowolne, ale najlepiej chude) - kurczak, wołowina, cielęcina,
      wieprzowina (pamietaj o czerwonym mięsie ze względu na żelazo!), zamiast mięsa
      mogą być ryby - dowolnie tłuste, bo tłuszcz rybi jest dobry.
      Pamietaj, aby mieso oraz ryby przyrządzać bez panierki (może być gotowane,
      duszone, pieczone, smażone). Jeśli smażysz, to najlepiej na oliwie z oliwek
      (żadnych smalców, ani smażonego masła!).
      Z węglowodanów: bardzo polecana soczewica oraz wszelkie warzywa strączkowe
      (fasola, soja, ciecierzyca), ale nie z puszki. Oprócz tego:
      makaron z mąki durum (większość lepszych jest taka) gotowany al dente (czyli
      nie rozgotowany) - fajnie jeśli będzie "tipo integrale" (czyli pełnoziarnisty),
      ale niekoniecznie, z ryżu: brązowy pełnoziarnisty lub biały, ale gatunku
      Basmati, kasze: w szczególności jęczmienna, perłowa lub pęczak (także nie
      rozgotowane). Ziemniaki tylko sporadycznie i gotowane w mundurkach, najlepiej
      jedzone z łupinkami.
      Do tego oczywiście warzywka (brokuły, kalafior, brukselka, bakłażan, cukinia,
      pieczarki...) i surówki (dowolne) - tylko bez cukru, ziemniaków i kukurydzy.
      Nie należy przesadzać z gotowaną marchewką (surowa jest ok). Tuczyć mogą także
      buraczki, ale w ciąży raczej z nich nie rezygnuj (mają żelazo).

      Podwieczorek:
      migdały, orzechy, owoce świeże i suszone (bez daktyli!)...
      Od czasu do czasu dozwolona gorzka czekolada, M&M'sy orzechowe, trochę Nutelli.
      Ale z umiarem smile
      Wszelkie sałatki też oczywiście mile widziane smile

      Kolacja:
      zupa jarzynowa bez ziemniaków albo mała wersja obiadu albo sałatka warzywna z
      żółtym serem, fetą, soczewicą, chudym mięsem...
      Na kolację nie nalezy jeść za tłusto, ani także nie przesadzać z ilościa
      węglowodanów (chleb) - i tłuszcz i węglowodany można, ale z umiarem. Warzywa w
      połączeniu z jakimś białkiem sa bardzo dobre.
      Uwaga: na noc lepiej nie jeść owoców!

      Polecam taką dietę, bo się sprawdza. Ja sama schudłam na niej dużo, a teraz w
      ciąży utrzymuję w miarę rozsądną wagę - chociaż lody są moją największą (i nie
      zawsze zwyciężoną) pokusą smile

      Ale nawet jeśli czasami się ugniesz i zjesz jakiegos loda, czy ciastko, ale z
      grubsza będziez przestrzegać zasad, to będziesz przybierać w normie.
      • margonik Re: Dieta w ciąży 27.04.06, 13:26
        Dodam, że pijesz oczywiście wodę mineralną, wodę z cytrynką, soki warzywne
        (owocowe z umiarem i bez cukru!), słabą herbatę, kawę zbożową z mlekiem lub
        bez, kakao... Uważaj na kupne soki w kartonach - poza warzywnymi bez cukru
        najlepiej ich całkowicie unikać. To samo dotyczy wszelkich kupnych napojów -
        posiadają ogromne ilości cukru!
          • kundzia1 Re: Dieta w ciąży 01.05.06, 11:42
            z przyjemnoscia przeczytalam rade margonik ,sama probuje ja stosowac ,jakos da
            si to przezyc,trzeba sie przestawic i nie ma w tej diecie mozliwosci glodowac.
            Mi najlepiej "wchodza " w tej ciazy jablka pieczone w mikro/bez cukru/ oraz
            pomidory,moge je jesc na okraglo.W pierwsze ciazy przytylam ponad 20 kg tej
            moim marzeniem jest zatrzymac sie choc na 15 kg.Nie moge sie doczekac kiedy
            beda morele bo mozna jej jesc bezkarnie.Pozdrawiam.IK
            • azoorek Re: Dieta w ciąży 01.05.06, 13:16
              ja w pierwszej przytylam prawie 30 kg, z tym, ze szybko schudlam i teraz waze
              mniej niz przed ciaza. Wynikiem obzerania sie krowkami bylo nadcisnienie i bole
              stawow pod koniec ciazy. Teraz odtswailam slodycze- i mimo, ze normalnie jem,
              to chudne. Mam nadzieje, ze wytrwam w tym dluzej, bo przepadam za slodyczami.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka