Dodaj do ulubionych

cesarka a laktacja

09.05.06, 18:32
Mam pytanie do Dziewczyn, ktore mialy cesarke- czy rzeczywiscie mialyscie
pozniej problemy z laktacja? Ja musze rodzic przez cc i w sumie to jestem
zadowolona i jedyna moja watpliwosc dotyczy laktacji: czy pozniej nie bede
miala problemow z karmieniem. Bardzo chce karmic piersia a nasluchalam sie ze
pozniej bedzie mi ciezko karmic i sie martwie. I jeszcze jedno- jak szybko po
cieciu wypuszczaja ze szpitala do domu? Dziekuje za odpowiedzi i pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • mamakrzysia4 Re: cesarka a laktacja 09.05.06, 18:40
      jestem po cc nie miałam problemów z laktacją, które wyniknęły w zwiążku z
      cesarką-w szpitalu miałam 2 nawały pokarmu z gorączką w okolicach 40 stop.
      Pokarm straciłam jednak na skutek depresji poporodowej, która trwa do dziś-2
      miesiące po porodzie. Moje koleżanki, które rodziły przez cc nadal karmią
      piersią-więc nie ma reguły. Poza tym nie uważam, że karmienie sztuczne jest
      gorsze od karmiewnia butlą-matka to nie tylko cyc-naszczęście. Pozdrawiam i
      życze wszystkiego dobrego
      • mama_fabiana Re: cesarka a laktacja 09.05.06, 20:49
        Ja jestem po cc i niestety miałam problem i wylądowałam na butli. W szpitalu
        spędziłam 7 dni, nie miałam pokarmu, mały nie chciał chwycić cyca, nawet
        laktatro nie pomógł, ale to nie reguła ja miałm wcześniej problemy hormonalne i
        może w tym była przyczyna
    • naati Re: cesarka a laktacja 09.05.06, 18:43
      mnie wypuscili po 6 dniach, ale to dlatego, że w czwartm dniu skoczyła mi
      goraczka, a tak bym pewnie wyszła wcześniej. A co do laktacji - u mnie rzeka
      pełna mleka smile modle sie, zeby nie były piersi takie przepełnione..wiec grunt
      to sie dobrze nastawic. pozdrowionka
    • simonkapl Re: cesarka a laktacja 09.05.06, 18:59
      Absolutnie zadnych problemow.Mowiono mi ze bede miala siare do 4 dni a potem
      mleko, a ja juz na drugi dzien po cc mialam nawal mleka.
    • ewasob75 Re: cesarka a laktacja 09.05.06, 20:06
      Najwazniejsze,ze chcesz karmic i tej wersji sie trzymaj...Ja mialam cc i
      wiedzialam,ze moja corka bedzie operowana zaraz po porodzie.Mleko przyszlo po 2
      dniach, ja sciagalam uporczywie co 3 godz, a ja karmiono butelka jak juz mogla
      jesc.Do piersi przyssala sie po 3 tygodniach,a pokarmu nosilam do szpitala po
      litr dziennie!Zostalam nawet dawczynia mleka dla wczesniakow...i do dzis mam
      morze mleka!Chciec to moc...Powodzenia cathy!
    • femian Re: cesarka a laktacja 09.05.06, 20:13
      Wydaje mi się, że problem miałam taki jak większość kobiet, także tych po
      porodach sn. Ten problem jednak polegał na tym, że miałam w 3/4 dobie taki
      nawał, że płakałam z bólu, kiedy przystawiałam córeczkę do piersi. Noworodek ma
      to do siebie, że w pierwszej dobie nie musi niemal nic jeść, tak więc brak
      pokarmu w pierwszej dobie, obserwowany częściej u kobiet po cesarkach nie ma
      znaczenia a wręcz jest zbawienny, bo nie wyobrażam sobie tryskać mlekiem w
      pierwszej i drugiej dobie, wtedy kiedy akurat niemowle zupełnie nie chce jeść a
      potrzeby noworodka odnośnie pierwszego posiłku są wielkości łyżeczki do
      herbaty. Tak czy owak, u mnie laktacja wygląda tak, że jestem 12 dni po cięciu
      i dziecko na razie nie jest w stanie zjeść tego co produkuję a mam raczej małe
      piersi. Odciągam laktatorem i wylewam nadmiar do zlewu. Z mojego doświadczenia
      mogę powiedzieć, że cesarka nie powoduje problemów z laktacją.
      • majan2 Re: cesarka a laktacja 09.05.06, 22:01
        Ja tez mialam plnaowane CC i karmie juz prawie 7 miesiecy, wlasciwie bez
        problemó. na pcoztku mialam malo pokarmu, ale dlatego ze coreczka nie chciala
        ssac. NAwet jesli beda jakies problemy to staraj sie warto!!!!!!!!!!!!!!!!1
        • danas74 Re: cesarka a laktacja 09.05.06, 23:08
          No, ja miałam problemy. Po cc nie miałam pokarmu pełne 5 dni i nocysad Załamka.
          Córeczka urodziła się duża i dużo jadła. Tzn chciała jeść, więc ją dokarmiali.
          Ale nie poddawałam się i cały czas ją przystawiałam do piersi i na piątą dobę
          zaczęło kapać, a potem nie miałam juz żadnych problemów i karmiłam ja prawie 9
          miesięcysmile)) Więc pamiętaj: nic nie jest przesądzone, może będziesz miała
          morze pokarmu, a w razie braku, przystawiaj dzidzię do piersi cały czas.
          Powodzenia i pozdrowienia smile
          • mruwa9 cc a problemy z laktacja 09.05.06, 23:27
            to chyba najczestszy i bardzo szkodliwy przesad dotyczacy cc. Z gory zaklada
            niepowodzenie, ktore jest najkrotsza droga do zaprzestania karmienia piersia
            watpiacej mamy. Tak wiec , watpiaca mamo, wiedz, ze najwazniejszym sposobem
            stymulacji laktacji jest ssanie piersi przez noworodka. Jesli personel szpitala
            rowniez zaklada, ze po cc szanse na karmienie sa nikle, i wyswiadcza
            niedzwiedzia przysluge, dokarmiajac dziecko (zwlaszcza butelka), przyczynia sie
            rowniez znacznie do tego niepowodzenia. Bo nakarmiony maluch nie bedzie chcial
            ssac piersi i reszta planow bierze w leb.
            Czesto zdarza sie, ze po cc nie da sie przystawic dziecka od razu, w ciagu tych
            zalecanych kilkudziesieciu minut, czasem uplywaja 3-4 godziny, ale nie warto z
            tego owodu drzec szat, donoszonemu, zdrowemu noworodkowi nic sie z tego powodu
            nie stanie.
            Kolejny mit, to nawal mleczny jako wyznacznik udanej laktacji. Mozna nigdy nie
            miec nawalu, mozna miec zawsze "sflaczale", miekkie i pozornie puste piersi, a
            mimo to karmic z powodzeniem.
            Tak wiec, jesli chce sie karmic piersia, warto zdobyc troche wiedzy na temat
            mechanizmu laktacji, powalczyc o niedokarmianie moworodka w szpitalu, jesli nie
            ma takiej bezwzglednej koniecznosci, jesli jednak dziecko musi byc dokarmione,
            niech przynajmniej odbedzie sie to z uzyciem strzykawki, a nie smoczka i
            butelki, no i warto przystawiac dziecko do piersi, jak najczesciej, nie
            przejmujac sie wygladem i konsystencja piersi.
    • lenka_style Re: cesarka a laktacja 09.05.06, 23:47
      ja rodziłam przez cc i ani przez sekundę nie miałam problemow z laktacją
      dodam, ze nie jestem obdarzona dużym biustem, wprost przeciwnie, w ciązy piersi
      zmieniły mi się nieznacznie, bardzo bałam sie karmienia, byłam negatywnie
      nastawiona i brałam pod uwagę karmienie sztuczne, a mimo tego wszystkigo nie
      mialam i nie mam najmniejszych problemów z karmieniem piersią
      więc nie opowiadać prosze na forum bajek
      • lenka_style Re: cesarka a laktacja 09.05.06, 23:49
        aha, i jestem takim przykładem jak pisała autorka postu powyżej, bo właśnie nie
        miałam nigdy nawału pokarmu i naprawdę byłam pewna, że nic z tego smile
        aha, kotka przystawiono mi po cesarce z godzinę po
    • gonia28b Re: cesarka a laktacja 10.05.06, 00:34
      Dołączam do przedmówczyń. Mam parę koleżanek, które miały cc i nie miały
      najmniejszych problemów z laktacją. Karmiły piersią bardzo długo, nawet do roku
      czasu. A rozmiar biustu ma się do laktacji jak piernik do wiatraka.

      Dodam jeszcze tylko, że ja rodziłam naturalnie, kłopotów z ilością pokarmu nie
      było, ale za to pojawiło się sto tysięcy innych kłopotów z karmieniem.
      Mały praktycznie od samego początku był na butli, przez pierwsze parę tygodni
      odciągałam laktatorem (kombinacja alpejska), próbowałam przystawiać do piersi...
      W końcu zostaliśmy na sztucznej mieszance, bo inaczej wysiadłabym psychicznie
      • azja811 Re: cesarka a laktacja 10.05.06, 09:32
        JA niestety mialam problem z karmieniem po cc.Zabieg mialam planowany,zero
        akcji,do dzis niewiem co to znaczy skurcz.Dlatego moze dopiero w 3 dobie
        dostałam pokarmu,choc nigdy w zyciu niemialam jego nawalu.?Bylo go za malo,a
        dodatkowo syn odrzucil piers,wolał butle.Odciagalam pokarm i dawalam przez
        butle,po 6 tyg.młody zaczal chwytac piers.Ale i tak nadal odciagalam,celem
        zwiekszenia laktacji.Karmilam ok 4 m-ce,a i tak musiałam dokarmiac.Potem pokarm
        zanikl z dnia na dzień.Znam jednak wiele osób po cc,które z powodzeniem
        karmialy przez rok.
        • fraglesska Re: cesarka a laktacja 10.05.06, 10:05
          Powiedziano mi w szpitalu, że chcieć karmić piersią to jakieś 90 procent
          powodzenia. Moja cesarka nie była planowana. brak postępu porodu zadecydował o
          takim rozwiązaniu. Leżalam 24 godziny płasko na łóżku ze względu na
          znieczulenie i przystawiano mi małego do piersi kilkakrotnie i bezskutecznie.
          Nie chcial ssać. Z czasem uparie powtarzalam przystawianie i synek zaczął już
          chwytać pierś ale nie mial czym się najeść. Prosilam o dokarmienie nie mogąc
          słuchać głodnego płaczącego dziecka. Probowalam pobudzać laktatorem, piłam ok
          2,5l wody (bo jeść nie moglam przez 2 doby). Częściej przystawiałam syna do
          piersi odsuwając czasowo dokarmianie. Nie spalam, tylko piłam i karmiłam. Kiedy
          maly płakał głodny ja płakałam razem z nim - emocjonalne rozchwianie nie dawało
          żyć normalnie i wziąć sie w garść. PIELĘGNIARKI POMAGALY JAK MOGŁY. Wróciam do
          domu po 5 dniach. Piłam ziółka na pobudzenie laktacji, bawarki i inne świństwa,
          ktorych normalnie bym nie ruszyla. Postęp był powolny ale był. Synek ssal coraz
          więcej i częściej
          Teraz butelka to wspomnienie. Mały najada się i mogę powiedzieć że wygraliśmy.
          Grunt to determinacja! Powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka