agnesa-72
16.06.06, 13:34
Jestem w 10 t.c. .Zanim zaszłam w ciąże lubiłam z moim chłopakiem wypady
nocne w stylu dyskoteki,kluby,znajomi i.t.d.Często wracaliśmy nad ranem.Od
momentu kiedy jestem w ciąży zmieniłam swój tryb życia.Rzuciłam palenie i
ogólnie zaczęłam dbać o siebie.Niestety mój mężczyzna wszelkie moje prośby o
ograniczenia palenia traktuje jak napad na jego wolność.Nie jestem
zaborcza,ale nie będę tolerować palenia w jednym pokoju.Daję mu inne
możliwości n.p. balkon,ostatecznie kuchnia.Z wypadami nocnymi druga
przeprawa,bo czemu ja nie chcę w nocy wyjść.Kompletnie niczego nie rozumie i
już drugi dzien trwa cisza.Nie podoba mi się to ,gdyz to są powody do
zmartwień,ale jakoś nie mogę sobie z nim poradzić.Jestem zła o małe
zainteresowanie moim stanem zdrowia,ale może to normalne i powinnam się
uzbroić w cierpliwość.Muszę dodać b.ważną rzecz w poprzednim zwiazku jego
dziewczyna poroniłą 2 razy.Może on poprostu boi się zaangażować?