Dodaj do ulubionych

facet myśli inaczej?

16.06.06, 13:34
Jestem w 10 t.c. .Zanim zaszłam w ciąże lubiłam z moim chłopakiem wypady
nocne w stylu dyskoteki,kluby,znajomi i.t.d.Często wracaliśmy nad ranem.Od
momentu kiedy jestem w ciąży zmieniłam swój tryb życia.Rzuciłam palenie i
ogólnie zaczęłam dbać o siebie.Niestety mój mężczyzna wszelkie moje prośby o
ograniczenia palenia traktuje jak napad na jego wolność.Nie jestem
zaborcza,ale nie będę tolerować palenia w jednym pokoju.Daję mu inne
możliwości n.p. balkon,ostatecznie kuchnia.Z wypadami nocnymi druga
przeprawa,bo czemu ja nie chcę w nocy wyjść.Kompletnie niczego nie rozumie i
już drugi dzien trwa cisza.Nie podoba mi się to ,gdyz to są powody do
zmartwień,ale jakoś nie mogę sobie z nim poradzić.Jestem zła o małe
zainteresowanie moim stanem zdrowia,ale może to normalne i powinnam się
uzbroić w cierpliwość.Muszę dodać b.ważną rzecz w poprzednim zwiazku jego
dziewczyna poroniłą 2 razy.Może on poprostu boi się zaangażować?
Obserwuj wątek
    • maretina Re: facet myśli inaczej? 16.06.06, 13:41
      w kwestii dyskotek nie pomoge. moj maz nie poszedlby beze mnie.
      kwestia palenia przy osobie niepalacej...nie wiem czy brak wyobrazni czy
      olewactwo... przypomnij, ze bierny palacz jest bardziej narazony na uboczne
      skutki palenia niz osoba, ktora pali! moze warto zadbac o zdrowie swojego
      potomka?
      nie wiem ile ,at ma Twoj partner, ale przygotuj sie na ciezka przeprawe, bo po
      porodzie nie jest lzej, lepiej. jest ciezej i te probe sil i nerwow przetrwaja
      tylko ludzie, ktorzy sie kochaja, szanuja, wspieraja i dzialaja wspolnie a nie
      przeciwko sobie.po porodzie nie bedzie leniuchowania, lazenia po dyskotekach,
      bedziecie musieli sie wszystkim podzielic, zeby kazde z was moglo chwile
      odpoczac.
      • maretina ps. 16.06.06, 13:42
        moze sie myle, ale uwazam, ze kobiety zbyt czesto niedostatki
        charakterologiczne partnera usprawiedliwiaja strachem. niby ze strachu on Cie
        truje i lazi po dyskotekach, kiedy /ty sama siedzisz w domu? bez zartow...
      • agnesa-72 Re: facet myśli inaczej? 16.06.06, 13:53
        ma 35 lat więc to już chyba pora zmądrzeć?
        • maretina Re: facet myśli inaczej? 16.06.06, 13:55
          cpora. tylko czy na niego? sa ludzie, ktorzy cale zycie sa dziecmi. maja
          zachwiane proporcje doroslosci i dziecinnosci. mam nadzieje, ze Twoj partner
          bedzie dobrym ojcem.
          • bugsia1 Re: facet myśli inaczej? 16.06.06, 14:06

            Mój mąż jest troskliwy i mi pogaga itd, teraz mam 20 t.c ale niestety palenia
            nie rzucił, nie pali oczywiście przy mnie, ani w domu, ale i tak mnie to dobija,
            bo po urodzeniu dziecka nie wyobrażam sobie żeby np ja pójdzie na specer to
            wózek odstawiał na 5 metrów i sobie przerwę na papieroska zrobił. Zostaje
            nadzieję, ze przestanie jak bobaska zobaczy.
            • aska_ou Re: facet myśli inaczej? 16.06.06, 14:18
              Typowy niedojzaly emocjonalnie dzieciak. Oczywiscie ze boi sie zaangazowac bo
              przypuszczam ze kocha przedewszystkim siebie. Jesli w tak waznym momencie nie
              masz od niego wsparcia to proponuje glebokie przemyslenia na temat tego zwiazku.
              Zycze powodzenia !!smile))Trzymaj sie mocno bo teraz dziecko jest najwazniejsze !
    • gaya73 Re: facet myśli inaczej? 16.06.06, 14:32
      Nie każdy facet tak myśli. Dla mnie to zapatrzony w siebie i swoje potrzeby
      egocentryk. Radzę nie ustawać w walce o poszanowanie Twoich obecnych potrzeb bo
      gdy odpuścisz sobie to będzie już tak zawsze, a jak przyjdzie na świat dzidziuś
      to zostaniesz ze swoimi problemami sama. Moja matka nie umiała walczyć o
      siebie, ojciec kopcił i kopci jak komin w jej obecności a efekt jest taki, że
      mimo tego, że nigdy nie wzięła papierosa do ust ma 30% uszczerbek w wydolności
      płuc spwodowany efektem "biernego palenia". Trzymam za Ciebie kciuki i
      pozdrawiam.
    • bastet7 Re: facet myśli inaczej? 16.06.06, 14:44
      Ja powiem tak: jak zaczęliśmy się starac o dziecko, oboje z mężem rzucilismy
      palenie. Inaczej - powiedziałam, że nie ma mowy o dziecku. I już od września
      nie palimy (oczywiście nie wiem, co M. robi w pracy, czy też czego nie robi).
      Nie wypbrażam sobie, żeby palił przy mnie, jest to dla mnie całkowicie
      abstrakcyjne. Aczkolwiek mam znajomych, którzy tylko "dmuchali w drugą stronę".
      Pytali, owszem , czy mi to nie przeszkadza. A co miałam powiedzieć: że
      przeszkadza? Moim zdaniem to oni w ogóle nie powinni miec watpliowśco. Ja, jak
      paliłam, to nigdy tego nie robiłam przy osobach niepalących, a już nie daj Boże
      przy dzieciach czy kobietach w ciąży.
      Oczywiscie pytasz co masz zrobić.... Szczerze mówiąc chyba bez stanowczego
      postawienia na swoim sie nie obędzie. I to im szybciej tym lepiej. Musisz
      walczyć o zdrowie swoje i dziecka. Jeśli chodzi o zainteresowanie Twoim stanem
      zdrowia, samopoczuciem itp. to chyba trzeba poczekac az brzuszek będzie
      wiekszywink)) Mój mąż tez na początku nie pytał o nic....chyba się oswajałwink))
      Mimo, że dziecko było planowane. ALe jak mi się zaczęły mdłosci, to chyba
      zauważył, że faktycznie cos sie mzieniło, i od razu jego stosunek się zmienił;-
      ) A przyznam, ze wtedy najbardziej "zabijał" mnie własnie zapach papierosów.
      Życzę powodzenia i dużo siływink))))
    • azzure1 Re: facet myśli inaczej? 16.06.06, 16:17
      Ja generalnie rzecz biorąc uważam, że nad facetami nie ma się co specjalnie
      użalać, bo im i tak jest w życiu lepiej. Chociażby w kwestii posiadania dzieci -
      nie ponoszą żadnych konsekwencji fizjologicznych procesu rozrodczego. Być może
      właśnie dlatego niektózy nie widzą żadnej potrzeby zmiany dotychczasowego trybu
      życia - dla nich nic sie nie zmienia, nie rośnie im brzuch, nie wymiotują, nie
      podlegają wahaniom hormonów, więc po co coś zmieniać? Szkoda tylko, że tak wiele
      kobiet odkrywa prawdziwą twarz swoich partnerów trochę za późno. Ale 35 lat to
      chyba najwyższy czas na ustalenie jakichś priorytetów? Uważam, że powinnaś
      konsekwentnie domagać się zmiany zachowania Twojego faceta, jeśli nie z szacunku
      dla Ciebie jako przyszłej matki jego dziecka, to dla dobra samego dziecka.
    • mw144 Re: facet myśli inaczej? 16.06.06, 18:34
      Omijaj faceta jak najdalej. Lepiej być samotną matką niż spędzić całe życie z idiotą.
    • aloha57 Re: facet myśli inaczej? 16.06.06, 18:34
      Wiesz ja miałam podobny problem ale u mnie się udało, mój mąż powoli sam
      spowazniał i doszedł do wniosku że ja nie mogę wszystkiego robiś sama, że trzeba
      mi pomóc, palenie też od niedawna rzuca, jestem z niego bardzo dumna. Oboje
      uczymy sie odpowiedzialności tym bardziej że jesteśmy bardzo młodzi(oboje mamy
      po 20 lat)ale już teraz mogę Ci powiedzieć że samemu jest bardzo bardzo trudno.
      Lepiej się czuje z myślą że mąż mi pomaga, że jest przy mnie w tych trudnych
      momentach, że rozumie że czasami nie pozmywam naczyń itp a nawet mnie wyręczy i
      jeszcze zapyta czy czegoś mi nie podać, jak się czuję.. wiem że gdy dziecko
      przyjdzie na świat poradzimy sobie bo razem jest dużo łatwiej. Pozdrawiam i
      życze Ci żeby Twój partner wydoroślał jak najprędziej, bo ciążą też powinnaś się
      cieszyć a nie martwić, to Twój czas, masz prawo czasem pomarudzić czy źle sie
      poczuć.
      • czekooladka Re: facet myśli inaczej? 16.06.06, 19:11
        Kochana, to co opisałaś nie brzmi najlepiej. Spodziewałam sie że napiszesz że
        twój partner na 22-25 lat, bo tak sie zachowuje.Mój na szczęście powoli
        dorastatongue_out i wiem że jak bede juz w ciąży to nigdy sie juz tak nie zachowasmile
        Możesz miec racje że boi sie zaangażować, faceci są dziwni i MY kobiety nigdy
        ich nie zrozumiemy. Może mysli że ten człowieczek w brzuszku jest, ale i tak
        zaraz go nie bedzie(poronienie-tfu tfu tfu) dlatego nie ma sensu sie
        przejmować. Najlepiej jak z nim szczerze i otwarcie porozmawiasz jak traktuje
        dzidzie w twoim brzuszku.
        • misspigy Re: facet myśli inaczej? 16.06.06, 21:58
          takie rady w stylu "olej faceta, już lepiej być samotną matką" po prostu mnie
          powalają... sama mam wątpliwą przyjemność bycia córką samotnej matki i wiem, że
          strasznie jako dziecko z tego powodu cierpiałąm...

          ja oduczyłam mojego męża palić kiedy byłam w pierwszej ciąży w bardzo prosty
          sposób - kiedy tylko wyczułam od niego papierosy udawałam, że mnie mdli, że
          zaraz pójde wymiotować, że zaraz umrę ... no i zero sexu, no bo przecież nie
          mogę "tego" robić, kiedy facet zionie mi fajkami w twarz a ja zaraz sie
          zwymiotuję... wink Właściwie to tak bardzo nawet nie musiałam udawać, bo
          rzeczywiście mnie odrzucało
          • susannamotylek Re: facet myśli inaczej? 22.06.06, 11:39
            Nie powinnaś pozwalać, żeby palił przy Tobie. Niech wychodzi na balkon, jeśli
            taki macie, albo na korytarz. Po prostu niech się dostosuje, albo zrób
            histerię, nie dawaj za wygraną, obraź się (znajdź na niego jakiś sposób) bo
            przecież chodzi tu o zdrowie maleńkiego dziecka.

            Inna rzecz, że ja dopóki nie zaszłam w ciąże, nie mogłam sobie wyobrazić, jak
            to jest być małym dzidziusiem w brzuchu i oddychać dymem. Kiedy zaszłam w
            ciąże, zrozumiałam, jakie to wstrętne dla maleństwa, czując na własnej skórze i
            nosie straszliwe obrzydzenie do papierosów. Dodam, że wcześniej paliłam czasami
            dwa dziennie, w pracy lub na imprezie. Tak przez 10 lat, ale w domu zawsze była
            zasada, że jest jedno wydzielone miejsce do palenia (mój mąż niestety jest
            nałogowcem). Inna rzecz, że mieliśmy zawsze dość duże mieszkania. Teraz mamy 4
            pokoje i zimą palarnią jest najdalej wysunięty pokoik, w którym można palić
            tylko przy otwartym oknie i zamkniętych drzwiach, a latem balkon. Na początku
            może być pewien problem z egzekwowaniem tej zasady, ale palaczom zwykle łatwo
            wchodzi to w nawyk. Tak przynajmniej jest z moim mężem. Jedyne co mi teraz dużo
            bardziej przeszkadza, to zapach męża, ale on na szczęście zaczął się ograniczać
            ze względu na mój stan. Znając go nie sądzę jednak, że rzuci palenie, nawet na
            to nie liczę. Czasem w niby żartach mówię mu, że nie myśli o dziecku, bo
            przedwcześnie umrze na raka płuc pozbawiając je ojca. On chyba nie zdaje sobie
            sprawy z powagi sytuacji.

            Kiedy dziecko przyjdzie na świat, będę musiała egzekwować dokładna kąpiel po
            jego przyjściu do domu, jeśli będzie chciał się nim zajmować. Ciało palacza
            niestety szybko przesiąka dymem i śmierdzi, a maleńkie dzieci tego nie lubią.
            No cóż, trzeba przyznać, że życie z nałogowym palaczem bywa upierdliwe, ale
            trzeba konsekwentnie wyznaczać granice i egzekwować przestrzeganie pewnych
            zasad ułatwiających Wam wspólne życie. Czasami kompromisy są jedynym wyjściem.

            Jeśli nie uda Ci się wyegzekwować od niego przestrzegania pewnych zasad, to
            może faktycznie lepiej pomyśleć nad innym, bardziej radykalnym rozwiązaniem.
    • ambus Re: facet myśli inaczej? 22.06.06, 15:43
      Jego zachowanie świadczy o tym że nie interesuje go zdrowie Twoje ani Waszego
      dziecka. Strach przed zaangażowaniem nie ma tu żadnego znaczenia.
    • baby2104 Re: facet myśli inaczej? 22.06.06, 18:51
      Kochany tatuś rzucił palenie, gdy tylko dowiedzial sie, ze mam pojawic sie na
      swiecie... Z drugiej strony jest wiele kobiet, ktore pali w ciaży... Dla mnie
      do egoizm.
    • dodkowska Re: facet myśli inaczej? 22.06.06, 21:44
      oj aj na poczatku miałam to samo ale nadal pali i tylko czasami przy mnie bo go
      wyganiam od kad jestem w ciazy do 2 misiaca kiedy jeszcze nie wiedzielismy ze
      zostaniemy rodzicami chodzilismy do klubow na poczatku on tez tego nie rozumiał
      ale w koncu dotarło do niego musisz mu 1000000........ razy powtarzac to samo w
      koncu zrozumie
    • zaisa Re: facet myśli inaczej? 22.06.06, 22:42
      Pewnie lada dzień będziesz miała usg. Niech wtedy pójdzie z Tobą, nawet jakby
      miał wziąć cały wolny dzień. Najczęściej do dobrze robi facetom - raczej są
      wzrokowcami.
      Dziwi mnie to, że po pronieniach poprzedniej partnerki tak się zachowuje. Mój
      M. b. dojrzewał przez poprzednie, stracone ciąże. Niestety, zachowanie Twojego
      partnera(?) nie świadczy o dojrzałości i związanej z tym odpowiedzialności.
      Jeśli nie zareaguje na widok dziecka - na usg, ewentualnie po urodzinach - źle
      widzę Waszą przyszłość.
      • grania_ja Re: facet myśli inaczej? 22.06.06, 23:27
        faceci... oni też muszą się przyzwyczaić do myśli że bedą ojcami. mój ukochany
        nie był idealny, irytywaly go gazetki o dzieciach, żalił się że niemoge już znim
        imprezować i wogóle...był straszny.
        do końca ciąży nie przeczytał ani jednego poradnika, w 9 miesiącu wręcz zmusiłam
        go do pójścia do sklepu żeby kupić łóżeczko, ubranka, kosmetyki dla dziecka.
        a ja urodził sie nam syneczek to siedział przy łóżeczku i nie mógł się nadziwić
        jaki to fajny człowieczek jest jego dziełem. przeczytał wszystkie moje
        poradniki, i na ulicy zaczoł przygladać się dzieciom...sklepy dziecięce okazały
        się ciekaawe aanie przeraźliwie nudne i jest teraz dobrze. do nich też musi
        dotrzeć. jedni są kochani inni potzrbuja tych 9 miesięcy by oswoić się z ciążą.
    • agnesa-72 Re: facet myśli inaczej? 23.06.06, 10:49
      Witam! dostosowałam się do waszych rad.Szerze powiem,że widziałam wszystko w
      czarnych barwach.Oczywiście na USG nie miał za bardzo ochoty iść,a ja nie
      naciskałam,ale postarałam się o zdjęcie dzidzi.W 11 tygodniu wygląda naprawdę
      świetnie.Postawiłam tatusiowi przed nos i .... był w szoku,że dziecko już jest
      takie duże.Stał się naprawdę cud.Zmywa ,sprząta i pomaga mi gotować.Papierosy
      oczywiście bez upominania pali na balkonie.Zakupy robimy razem,ale to on nosi
      siatki.Tak w 60% myśli tak jak ja,ale na pozostałe 40% ma jeszcze czas.Dzieki
      za mądre rady wszystkim ,którzy się zaangażowali w mój problem.
      • bugsia1 ;o) cieszę się 23.06.06, 10:58
        Agnesa bardzo sie cieszę ;o) No to teraz będzie juz tylko lepiej ;o) Ach Ci
        faceci, łatwiej im zrozumieć jak zobaczą ;o) Dalszych sukcesów życzę ;o)
        • bastet7 Re: ;o) cieszę się 23.06.06, 11:05
          Mój M. - jak Mu pokazałam zdjęcie z 14 tc. - tez się zdziwił, ze to już prawie
          jka człowiekwink), a nie pęcherzyk. Od razu zaczął inaczej to postrzegać. Jednak
          Ci faceci to zdecydowanie wzrokowcywink)
          POzdrawiam.
    • missjust Re: facet myśli inaczej? 23.06.06, 11:22
      hmm. Mysle ze mojemy by to w ogole do glowy nie przyszlo by palic przy mnie.....
      Sam pilnuje by w barach jak juz siedzimy razem bylo daleko od palacych i bym za
      duzo wina nie wypila , sam spija wszystko....
      A jesli chodzi o wyjscia , to jakos sie to przeciez da rozwiazac . Wychodzimy
      razem , ja wracam wczesniej , albo idzie sam jak mi sie nie chce , albo nie
      idzie wcale....
      Tylko zabronilam mu kategorycznie by zostawic mnie na tydzien w 8 miesiacu( ja
      do roboty mialam chodzic , a on ,mial sobie na wakacje do Francji skoczyc na
      tydzien, bo firma by za pol lotu zaplacila...no way!!!) A teraz dyskutujemy czy
      moze leciec do Japonii na 10 dni a ja z 3 tygodniowym dzieckiem mam siedziec w
      skwarnej Wawie, bo znowu okazyjnie tanio.Chyba znowu sie nie zgodze, choc juz
      jestem mniej przekonana...moze sie mi przyda troche dni bez niego i bede miala
      super argument na przyszlosc , jak bede sie upominac w lasnym interesie o
      kawalek wolnosci....
      ale tem Twoj facet to chyba cos bardziej egoizmem traci, z calym szacunkiem....
      Moze trzeba wszystko po raz kolejny znow przedyskutowac i wyklarowac
      stanowiska ???
      Powodzenia w komunikacji,
      J
      • agnesa-72 Re: facet myśli inaczej? 23.06.06, 16:46
        szczerze mówiąc to nie wiem który mężczyzna jest gorszy twój czy mój,bo wyjazd
        podczas gdy ty musisz siedzieć z dzieckiem w domu dla mnie byłby nie do
        przyjęcia.Myśle,ze postawiłabym warunek leć,ale gdy wrócisz ja biorę sobie parę
        dni wolnego od ciebie i od dziecka.Napewno nie zostawiłby mnie samej nawet
        gdyby to była taka super okazja.Nie pisz mi ,że jestem wyrodna matka czy coś w
        tym stylu,bo samotnie (śmierć męża)wychowałam 2 dzieci (18 i 14)i wszystko
        świetnie rozumiem.Moze nie dokońca rozumiem specyfiki mężczyzn,ale mój pierwszy
        mąz cieszył się jak wariat na wiesć o dzieciach,a z tym tatusiem jest nieco
        inaczej.Gdybyś przeczytała wszystkie wypowiedzi to byś się dowiedziała jakie
        zaszły zmiany co oznajmiałam w swojej kolejnej wypowiedzi,ale ty przeczytałaś
        po łepkach i tak troszeczkę nie jesteś w temacie,ale dziekuję za wyrazenie
        swojego zdania
    • susannamotylek Re: facet myśli inaczej? 24.06.06, 19:42
      Faceci mają czasem trudności z empatią. Nigdy nie byli w ciąży i nie będą,
      dopóki nie zobaczą własnego dziecka, inne dzieci postrzegają trochę jak
      kosmitów nie z tego świata. Częściej zdarzają się olewający własne dzieci
      ojcowie, niż matki, co po trochu wynika z naszej biologii, my po prostu przez 9
      miesięcy stanowimy prawie jedno ciało z własnym dzieckiem, dla mężczyzn to
      czysta abstrakcja. Zresztą, ja też dopóki sama nie zaszłam w ciąże, nie
      zdawałam sobie sprawy z wielu rzeczy, np. teraz muszę dużo bardziej dbać o
      własne zdrowie, dietę, musiałam zmienić wszystkie kosmetyki w domu (na
      bezzapachowe, dla niemowląt), ze względu na zapachy, bo nie mogłam przejść obok
      łazienki buchającej smrodem mydła, które wcześniej lubiłam, nie mówiąc już o
      umyciu nim np. rąk. Papierosy są dla mnie do tego stopnia odrażające, że nawet
      to wychodzenie na balkon mojego męża nie zmienia faktu, że później przez parę
      minut czuję ich drażniący odór w mieszkaniu. Zanim zaszłam w ciąże wszystko
      wyglądało inaczej, i tylko fakt, że często dzielę się tymi przeżyciami z mężem
      sprawia, że on to może lepiej zrozumieć.
    • zaisa Re: facet myśli inaczej? 25.06.06, 01:28
      Agneso - b. się cieszę ze zmiansmile)
      Oby tak mu zostałosmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka