anastazja02
08.07.06, 19:13
5 lipca o godzinie 12.45 urodzilam córeczke.Wstalam z rana do toalety,na
papierze zauważylam przezroczysty sluz ze smużkami krwi,zaraz po tym zacząl
pobolewać mnie brzuch.Okolo 8 mialam już silniejsze skurcze,po 8.15 mąż
zawiózl mnie do szpitala.Mialam 2 cm rozwarcia,po godzinie bylo juz
6cm,mialam tak silne bole,że nie nadążalam lapac powietrza,bolalo jak
cholera,przy 9cm odeszly mi wody i polożylam sie na lóżko,nadeszly bole parte
i po dwoch parciach mialam swoja sliczna i zdrową corcie ważyla 3750 i 55
dluga,moja mama przecięla pepowinę,byla caly czas przy mnie,za co jej
dziekuje z calego serca.Dziekuje bogu,że mam juz to za soba bo pogoda mnie
dobijala.Jestem najszczęsliwszą osoba na świecie jak patrze na swego
szkraba.Perwszy porod trwal 19 godzin a drugi 4.5 godziny.Życze wam
dziewczyny szybkich porodow i zdrowych dzieciaczków.
Mama ANASTAZJI i VANESY