Dodaj do ulubionych

po terminie ... help!

31.07.06, 08:25
dziewczyny, wczoraj mialam termin. dzis rozpoczelam 41 tydzien. to jest moja
pierwsza ciaza. nie czuje skurczy. od czasu do czasu mam twardy brzuch , bola
mnie piersi, czasem bol jak do okresu (nie za duzy) ... czy wy tez tak
mialyscie? czy porod moze sie zaczac nagle, pomimo braku skurczy? albo czy
skurcz emoga byc bezbolesne? chce juz urodzic, denerwuje sie i jestem
przygnebiona tym opoznieniem. napiszccie prosze jak to bylo u was. dzieki
Obserwuj wątek
    • adaspy Re: po terminie ... help! 31.07.06, 08:43
      Czekaj cierpliwie ja urodzilam 2 tyg po terminie mialam termin na 8-go kwietnia
      2004 r. a urodzialam 23 ale niestety musieli mi wywolac porod przez podanie
      kroplowki.Mysle ze skurcze nie moga byc bezbolesne na pewno to poczujesz.A
      pierwsza ciaza nie moze zakonczyc sie naglym porodem troche bedziesz musiala
      sie pomeczyc ja cierpialam 12 godzin zanim mnie wzieli na porodowke a potem
      jeszcze 2 godz.porodu bo maly nie mial zamiaru wyjsc.Dodam jeszcze ze do konca
      ciazy mialam bardzo wysoko brzuch a mowia ze 2 tyg przed porodem powinien
      opasc.Malemu nic nie bylo jest zdrowiutki choc wody byly juz zielone .Musisz
      uzbroic sie w cierpliwosc a lekarz ci pomoze jak dziecko nie bedzie sie
      spieszylo to da ci skierowanie do szpitala a tam sie toba zajma jak
      trzeba.Powodzenia i napisz jak to sie zakonczylo u ciebie
      • agattka5 Re: po terminie ... help! 31.07.06, 08:47
        Mnie co prawda jeszcze zostało kilka tygodni, ale położna mi powiedziała, że w
        dniu na kiedy jest wyznacozny poród mam się zgłosić do szpitala na
        sprawdzenie.Czasem jest tak, że nie czuje się skurczy albo są one małe i Ty
        uważasz że nic się nie dzieje, a ktg pokaże że są skurcze i poród się zaczyna.
        Ja bym pojechała (bez paniki) do szpitala, żeby zobaczyć co i jak.Pozdrawiam,
        Agata
    • adaspy Re: po terminie ... help! 31.07.06, 08:45
      Dodam jeszcze ze skurcze zaczynaja sie od lekkiego bulu jak przy oresie wiec to
      co ty czujesz moze to sa skurcze przepowiadajace i niedlugo sie zacznie
      pamietaj kobieta nie rodzi od razu musi swoje przejsc wiec na pewno zdazysz do
      szpitala a jezeli cos cie niepokoi to porozmawiaj ze swoim lekarzem.
    • veronica2001 Re: po terminie ... help! 31.07.06, 11:14
      czesc
      nic się nie martw i nie denerwuj ja urodziłam moja córeczkę 1 listopada 2001r.
      ma teraz prawie5 latek.Urodziałam 5 dni po terminie .
      Skurcze , no cóż jak to opisać , powiem ci szczerze że u mnie wyglądało to tak.
      31 października wybrałam się z mamą i mężem na zakupy (znicze itd)pod koniec
      dnia ok 20 zachciało mi się grać w karty więc siadłam z męzem i zaczęliśmy grać
      , zaczął mnie " boleć " brzuch , tak jakby "bulgotanie"bardzo słabiutkie że
      byłam 5 dni po terminie wszyscy oprócz mnie w panice.Mama kazała iść mi sie
      wykąpać i jechac do szpitala na kontrole , ja oczywiście powiedziałam że nie bo
      to napewno nie to , ale po chwili stwierdziałam że na kontrolę pojadę bo chodzi
      o zdrowie mojego dzicka.W szpitalu po badaniu okazało się że mam rozwarcie na 3
      cm i zostaje, podłączyli mnie do KTG jakąś godzinkę, mąż dzielnie siedział ze
      mną , i tak pomęczyłam się od 21 do 9,15 rano 1 listopada (mąż był ze mną)i
      udało się urodziłam Weroniczkę.
      Na dzien dzisiejszy jestem w 11 tygodniu (2 upragniona ciąza)i juz niemogę się
      doczekać momentu , kiedy poczuję po wszystkim to ciepłe uczucie kładzionego
      dziecka na moim brzuchu , to niesamowite przeżycie (ja płakałam ze szczęścia że
      to koniec , a mój mąż że zobaczył swoja małą córeczkę)

      Pozdrawiam gorąco
      Trzymam kciuki
    • dodkowska ja też:) 31.07.06, 11:54
      ja też jestem po terminie 2 dni i tez nic byłam na ktg i tez 0 skurczy
      porodowych napuiecia macicy tylko tez juz bym chciała ale mała niechce wyjsc z
      brzuszka
    • moniaolsz Re: po terminie ... help! 01.08.06, 20:42
      Ja urodziłam 18.07.06 ślicznego chłopczyka 11 dni po terminie. Małemu zupełnie
      się nie spieszyło, nie miałam skurczy ani nic co przepowiadałoby poród. W końcu
      wywołano mi poród i nareszcie zobaczyłam mojego aniołeczka. Ale nie muszę Wam
      mówić jak się denerwowałam kiedy mijały kolejne dni po terminie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka