Witam!
Ostanio sie chwalilam, ze nie mam zadnych objawow no moze jestem troszke
bardziej flegmatyczna i spiąca

Wczoraj caly dzien nie ruszylam sie z lóżka, obudzil mnie rano bol pod
mostkiem(myslę, ze to żołądek)i zaczelam wymiotowac sama zółcia! caly dzien
mialam straszne skurcze w żołądku i latalam do toalety!
Dzis bol jest delikatniejszy ale dalej boli w doleczku!
Jak myslicie czy to normalne objawy...??? Czy to jakis wirus mnie zlapal?
Jestem w 7 tyg ciąży

do lekarza ide w przyszlym tyg!
Czekam na Opinie!
POZDRAWIAM