Dodaj do ulubionych

Ciąża a KOT

11.08.06, 07:43
Drogie forumki,
odkrylam niechcacy ze moj maz szykuje mi na urodziny prezent w postaci kota.
Niedlugo planujemy jednak dziecko, a tyle sie mowi o tym ze niewskazane jest
posiadanie kota kiedy sie jest w ciazy.
O co w tym chodzi? Dlaczego?
Obserwuj wątek
    • bastet7 Re: Ciąża a KOT 11.08.06, 07:52
      Nie słuchaj głupiego gadania, koty są super i w niczym nie szkodzą.
    • czukczynska Re: Ciąża a KOT 11.08.06, 08:13
      Co niektórzy uważają,ze kot jest źródłem toksoplazmozy ( ale przecież źródel
      zakkażenia jest kilka).Ja mam 4 koty i jakoś się tym nie przejmuję(ale badania
      w tym kierunku zrobiłam).Jeśli lubisz koty, to mąż wymyślił Ci super
      prezent.Pozdrawiam.
      • swinki_trzy Re: Ciąża a KOT 11.08.06, 08:24
        Ja po prostu UWIELBIAM koty smile)
        Fajnie, dziewczyny, dziekuje za odpowiedzi. Kamien spadl mi z serca, bo tak sie
        balam ze bede musiala nie tylko sie przyznac ze odkrylam prezent, ale jeszcze
        poprosic zeby mi go nie dawal.
        Uau, nie moge sie doczekac mojej kici smile))
        Pozdrawiam!
        • bastet7 Re: Ciąża a KOT 11.08.06, 08:27
          Na wszelki wypadek nie sprzątaj kuwety (ja zleciłam mężowi), nie karm kotka
          surowym mięsem. No i - jeśli nie masz przeciwciał na tokso - zrób badania w tym
          kierunku ze trzy razy w czasie ciąży.
          I nie przejmuj się gadaniem innych - bo na pewno będa Cię straszyć i kazać
          oddać kota (czego ja sobie nie wyobrażam, mam dwa).
          Pozdrawiam.
    • kania_kania Re: Ciąża a KOT 11.08.06, 08:56
      Mam 3 koty, jestem w ciazy.

      Problem polega na pierwotniaku, ktory nazywa sie slodko toxoplazmoza i jego
      obecnosc w organizmie matki w pierwszej polowie ciazy moze skutkowac wadami
      rozwojowymi plodu.

      Nie kazdy kot roznosi toxoplazmoze. Jesli kot nie jest wychodzacy (np mieszkacie
      w bloku i zalatwia sie do kuwety) to praktycznie w ogole nie ma problemu. Jesli
      chcesz byc pewna, co do zdrowia swojego i kota, zrob sobie i jemu badania na IgG
      i IgM na toxoplazmoze.

      Jesli sie okaze, ze chorowalas - zero problemu. Jesli sie okazalo, ze nie
      chorowalas, to bedziesz musiala podjac kroki, zeby zapobic zachorowaniu:
      1. nie dotykac sie do surowego miesa podczas ciazy (tez moze przenosic toxo) -
      ja stosuje takie cienkie rekawiczki, a poznien od razu kosz i szorowanie rak.
      2. nie sprzatac kocich kuwet (u mnie zalatwia to corka lub maz), tym bardziej,
      jesli kot jest nosicielem toxo.
      3. robisz 3 razy badanie na toxo w trakcie ciazy: pierwszy raz, zaraz po
      pozytywnej becie, drugi w 18 tc, trzeci w 26 tc. Najlepiej oba miana.
      4. Myjesz wszystkie owoce i wazywa w tak cieplej wodzie, jak sie da.
      5. Ogolnie uwazasz na to co wkladasz do ust.

      I to wszystko. To moja kolejna ciaza z kotami. Nie chorowalam nigdy na toxo i
      raczej nie zamierzam smile

      Kania
      • swinki_trzy Re: Ciąża a KOT 11.08.06, 09:04
        A w jaki sposob ten pierwotniak przedostaje sie do ludzkiego organizmu?
        I pytanie nr dwa: piszesz ze mieso mozna kroic ale w rekawiczkach, natomiast
        kuwety nie sprzatac, lepiej zlecic to ktoremus domownikowi. Obawiam sie ze
        jednak sprzatanie kuwety spadnie na mnie, bo maz caly dzien pracuje. Czy mam
        absolutnie unikac tej kuwety, czy przez rekawiczki moge ja sprzatac?
        • goblin.girl Re: Ciąża a KOT 11.08.06, 09:37
          swinki_trzy napisała:

          > A w jaki sposob ten pierwotniak przedostaje sie do ludzkiego organizmu?
          drogą doustną, z tego co wiem
          > I pytanie nr dwa: piszesz ze mieso mozna kroic ale w rekawiczkach, natomiast
          > kuwety nie sprzatac, lepiej zlecic to ktoremus domownikowi. Obawiam sie ze
          > jednak sprzatanie kuwety spadnie na mnie, bo maz caly dzien pracuje.
          I tam. Wieczorem chyba do domu wraca, a sprzątniecie kuwetki to 3 minuty -
          wywalić, umyć, jeśli trzeba, nasypać swiezego zwirku. Nawet najbardziej
          zapracowanego gościa chyba na to stać smile Gdybyś jednak musiala robic to sama, to
          zasady ostrożnosci tak sam jak przy surowym mięsie - rękawiczki jednorazowe, po
          użyciu do kosza i dokładnie mycie rak.
          • swinki_trzy Re: Ciąża a KOT 11.08.06, 09:57
            Tak, raczej bede robic to sama, bo jesli kicia zrobi kupke, to nie bedzie ona
            lezala i sie rozkladala do wieczora, czekajac na meza, bo by w calym mieszkaniu
            zaczelo smierdziec.
            Aha, jeszcze jedno pytanie, skoro juz zaczelysmy o kotach: mieszkamy na
            pierwszym pietrze, jest ryzyko ze latem, kiedy mamy ciagle otwarte okna, kot
            wyskoczy. On potem wroci? .... sad
            A moze mozna go nauczyc zeby nie uciekal?
            Przepraszam ze tak zmieniam temat.
            • bastet7 Re: Ciąża a KOT 11.08.06, 10:03
              Ja bym nie otwierała okien na oścież. Wystarczy wtedy tylko uchylnie, bo kot
              może wyskoczyć. Albo kota zamykasz w jednym pokoju, a drugi porządnie
              wietrzysz. Kot, nawet jeśli nauczony, może wyskoczyć za np. ptakiem, muchą etc.
              Skok z pierwszego piętra mu nie zaszkodzi, ale potem go nie znajdziesz. A on
              nie wróci, bo przecież nie wie jak (ta sama droga odpadawink) ). Zresztą przy
              dziecku też nie polecam niestrzeżonych, otwartych na oścież okienwink
              • laluu nigdy uchylnie!!! 11.08.06, 15:35
                Koty sie zawieszaja i dusza!
                Najlepiej tak jak dziewczyny pisza zabezpieczyc okno.Domowy kot, ktory sie
                wydostanie na zewnatrz bedzie przerazony i masz duze szanse nigdy go nie
                znalezc.
            • melmire Re: Ciąża a KOT 11.08.06, 13:09
              Zabezpiecz okna, w sam raz pozniej sie przyda, jak dziecko zacznie lazic smile
              zobacz na www.miau.pl strone z zabezpieczeniam, jesli macie ona plastykowe to
              czasami mozna dokupic do nich moskitiery. I w kilku miastach,w Wwie na pewno,
              mozna znalzec specjalistow ktorzy fachowo i estetycznie okno zabezpiecza.
              Kuwete mozesz sprzatac, za to wieksze mycie kuwety sceduj na chlopa.
              Pierwotniak uaktywnia sie po ok.3 dniach przebywania na powietrzu, wiec swieze
              kupki sprzatane w rekawiczkach nie sa grozne smile
        • kania_kania Re: Ciąża a KOT 11.08.06, 09:47
          Do organizmu przedostaje sie najczesciej przez jame ustna smile Czyli nieumyte
          rece, owoce, warzywa, tatar itp.

          Oczywiscie, mozna robic przy zwierzaku wszystko z zachowaniem maksylanych
          srodkow czystosci (jednorazowe rekawiczki, czeste mycie rak itp).

          U mnie kuwety sprzatane sa 2 razy dziennie. Rano i wieczorem. Czesciej nie ma
          potrzeby. Tak wiec maz moze zrobic to rano przed wyjsciem do pracy i popoludniu
          po powrocie. Zaden problem. Po prostu uprzedz meza, ze ten obowiazek na 9
          miesiecy ciazy spadnie na niego.

          Kania
        • 01martaz1 Re: Ciąża a KOT 11.08.06, 20:33
          Ja mam 2 koty i też nie miałam toxo. Lekarz powiedział żebym nie ruszała
          kuwety, ale i tak to robię i to bez rekawic. Poporstu uważam żeby nie dotknąć
          się w międzyczasie do ust (lub okolic) i od razu po wyczyszczeniu kuwety bardzo
          dokładnie myję ręce mydłem. Robię regularnie badania na toxo i jest ok. Nie
          można się dać zwariować.
    • kasiaswig Re: Ciąża a KOT 11.08.06, 09:45
      Od 5 lat mam 2 koty teraz jednego bo 2 mi ukradli. Jestem obenie w 31 tc
      badania na toxo robiłam 2 razy-Igg, Igm zawsze ujemne Przed ciążą sprzatałam
      kuwety i byłam pewna że toxo juz przechorowałam a tu proszę.
      Stary sprawdzony kot to fantastyczna sprawa. I nie chodzi tu o nosicielstwo
      toxo ale o jego ChARAKTER. Jesli planujesz ciąże w najblizszym czasie i w domu
      jednoczesnie pojawi się mały kotek to musisz wiedziec ze bedziesz miała z nim
      duzo roboty. Ja wychowałam 2 i wiem i czasu potrzebuje taki pluszak. Drapanie
      do drzwi, całonocne podmiałkiwanie, skoki -małe puchate potwory uwielbiaja
      skakać na brzuch i podgryzać bolesnie w pięty i łydki itd.Kot to fantastyczna
      sprawa ale trzeba dobrze go wychować bo potem bedziesz mieć problem. Przyjdzie
      na swiat maluszek a taki młody kocur bedzie strasznie się interesował małymi
      stupkami raczkami! Nie mozna ufać Młodemu kotu! I naważniejsza sprawa CO KOT TO
      CHARAKTER. W kazdym drzemie inna ciągota ,skłonność i pragnienie. Jeden jest
      strachliwy i takigo ci zycze. Inny ciekawski- wlezie wszedzie,
      podgryzie,upoluje itd. Kot to ie zabawka, która można zaprogramować. Jesli
      chcesz kota to polecam zwykłego dachowca po madrej kotce. Rasowce sa dziwne,
      czasami trudno je ułozyć.Natomiast zwykły biało czarny albo szary prosto od
      spokojnej sympatycznej Pusi bedzie najlepszym przyjacielem
      Pozdrwiam i miłego mruczenia życzę
      • kania_kania Re: Ciąża a KOT 11.08.06, 09:54
        Podpisuje sie rekoma i nogami pod tym, ze powinien byc dachowiec (tzw rasa
        wschodnioeuropejska). One maja rowno pod sufitem smile

        Ale ogolnie rzecz ujmujac kota mozna wychowac. U nas koty nie drapaly nigdy
        mebli, bo od pierwszych dni byly przyzwyczajone do specjalnego drapaka. Kicius
        polowal i owszem na nogi, ale tylko tych domownikow, ktorzy na nich chodzili.
        Przeszlo mi, jak mial 2 urodziny. Obie kotki jakos wola myszki i inne zabawki
        niz nasze odnoza.

        Ogolnie: biorac kota przygotuj sie na to, ze musisz go wychowac smile Zupelnie jak
        dziecko smile

        Kania
      • swinki_trzy Re: Ciąża a KOT 11.08.06, 10:18
        Problem w tym ze moj kot juz zostal wybrany, i on jest chyba rasowy, nie wiem
        jak ta rasa sie nazywa, ale to jest ten taki z czarna mordka, czarnymi lapkami,
        reszta taki zolty, i ma dosc dluga siersc.
        Wlasnie dlatego odkrylam moj prezent smile, bo ten kot pochodzi od kotki naszej
        znajomej, z ktora niedawno rozmawialam i powiedziala mi ze jej kotka bedzie
        miala male, i ja jej mowie "jeeeeja, to fajnie, jak ja bym chciala miec malego
        kotka", a ona "no, moze bedziesz miala", a ja jej mowie "co ty, maz mi w zyciu
        nie pozwoli", a ona "no, zebys sie nie zdziwila", i tak od slowa do slowa, tak
        ja ciagnelam za jezyk ze sie wygadala, kotek jest juz od jakiegos czasu
        zamowiony.
        • gabi_10 Re: Ciąża a KOT 11.08.06, 12:23
          też mam kota, juz od prawie siedmiu lat, jest wykastrowany, więc problem z
          uciekaniem z domu praktycznie nie istnieje, bo kastrowane koty najlepiej czuja
          się na łóżku, na swoim własnym terenie(przynajmniej mój). Mieszkamy w domu
          jednorodzinnym, więc kot praktycznie codziennie wychodzi pobiegać, czasem nawet
          w dow o d sympatii przyniesie mi martwą (lub- jeszcze gorzej- żywą) mysz- jak
          wiadomo myszy są nosicielami toxoplazomozy, ale jak do tej pory-odpukac- jescze
          się nie zaraziłam...Kuwetę też sprzatałam sama, robiłam to codziennie, a teraz
          jak jestem w ciąży obowiązek spadł na mojego męża...I o zgrozo!Konsekwentnie go
          unika- tzn. staram sie go pilnować , aby sprzątał codziennie lub co drugi
          dzień, ale wystarczy, że mu nie przypomnę (a zapominam dość często- jako że mam
          wiele innych obowiązków, a uznałam, że teraz to on powinien pamietać kiedy
          ostatnio sprzątał kuwetę, skoro to jego przydziła)a on potrafi nie sprzatać
          nawet 5-6 dni. Ten post przypomniał i właśnie, że ostatnio kuweta była sprzątna
          w sobotę!Ale mój mąż jest sprytny- kupił kotu nową kuwetę, taką z przykryciem,
          która nie pozwala się zapachom wydostawac na zewnątrz, używa piasku
          pochłaniającego zapach i samozbrylającego, więc raczej po zapachu nie poznam
          kiedy ostatnio kocie WC było sprzątane...
          • swinki_trzy Re: Ciąża a KOT 11.08.06, 12:46
            Chytry ten twoj maz, hihihi smile
            Gabi, a w jaki sposob kot wlazi do tej kuwety skoro przykrywka sie sama zamyka?

            PS. Ja nawet nie wiem czy bede miala kota czy kotke, ale tez chyba wykastruje.
            Kotki sie kastruje?

            PS. Znam jedna Gabi ktora 7 lat temu miala malego kota... taki bialy, z dluga
            sierscia ten twoj kot? smile) Moze jestes ta Gabi ktora znam? smile nigdy nie
            wiadomo. smile
            • gabi_10 Re: Ciąża a KOT 11.08.06, 13:01
              mój kocurek jest rudy, ale ma białe prążki. Ta kuweta przypomina trochę
              plastikowy domek,ma plastikowe ruchome drzwiczki, które pozwalają kotu
              samodzielnie wejść i wyjśc z kuwety, bo uchylają sie jeśli ich dotknie.
              Dodatkowo ta górna warstwa jest odpinana- tak łatwiej posprzątać kuwete , a
              podejrzewam, że także nauczyć kotka korzystania z WC. Kotki można
              wysterylizować, ale to juz jest troche droższy zabieg...Te kuwety możesz
              zobaczyć na allegro (ale można je kupic w każdym sklepie zoologicznym)- wejdz
              na strony dom iogród, zwierzęta, artykuły zoologiczne - najlepiej wpisać w
              wyszukiwarce słowo kuwetasmile
            • melmire Re: Ciąża a KOT 11.08.06, 13:14
              Kotki sie sterylizuje, chyba ze chce sie slyszec comiesieczne wycia smile Troche
              drozej to wychodzi niz u kocurka, ale macie kilka miesiecy zeby zachomikowac co
              trzeba. W kazdym razie wystrzegaj sie zastrzykow hormonalnych czy pigulek, sa
              BARDZO niebezpieczne dla kociego zdrowia!
              Pomyslcie o zabezpieczeniu kuchni, to jest tych przestrzeni za pralka, lodowka
              i kuchenka, kociaki potrafia sie tam wcisnac pozniej bieda. Wystarczy zalepic
              kartonem, a zewnatrzna warstwe barykady pokryc tasma klejaca klejem do
              wierzchu, koty nie przepadaja za klejacymi sie powierzchniami.
              Aha, i uwaga tez na okna uchylne, w nich tez kot moze latwo stracic zycie -
              zdarza sie niestety ze wskakuja, klinuja sobie lepek w szparze, nie potrafia go
              wyciagnac i sie dusza sad
              • kasia191273 Re: Ciąża a KOT 11.08.06, 13:24
                Zaszłam w ciążę ok. 20 kwietnia, a kot pojawił się u nas ( wcześniej
                zaplanowane) 1 maja, więc terminy się pokryły. Kot był z hodowli, więc
                zaszczepiony, odrobaczony i zdrowy jak rydz. Nie muszę pisać, że nie wyobrażam
                sobie już życia bez niego, a wszystkie gadki teściowej o tym, jak kot powoduje
                bezpłodność, zagryza noworodki udało mi się puszczać mimo uszu.
                Kuwetę myje mąż, ale kupki wyrzucam i ja, jeśli akurat jestem w domu, przecież
                robi się to szufelką i myje ręce- do zakażenia toxo od kota może dojść tylko
                przez wprowadzenie do ust jego kału, co wydaje mi się mało prawdopodobne.
                • melmire Re: Ciąża a KOT 11.08.06, 18:36
                  kasia191273 napisała:
                  "do zakażenia toxo od kota może dojść tylko
                  przez wprowadzenie do ust jego kału, co wydaje mi się mało prawdopodobne"

                  A slynne zachcianki kobiet w ciazy? big_grin big_grin big_grin
      • kachnas Re: Ciąża a KOT 11.08.06, 19:01
        Skad ta teoria, ze rasowce sa dziwne? Mam kocurka norweskiego lesnego i jego
        zachowanie w niczym nie odbiega od zachowania zwyklego dachowca (moge porownac,
        poniewaz moja mama na dachowca). Owszem od czasu do czasu ma napady skakania do
        lydek i gryzienia stóp, ale to raczej norma u kotow. Poza tym jest bardzo
        ciekawy ludzi, chetnie wita sie z kazdym wchodzacym do domu, ma bardzo spokojny
        charakter , nie miauczy tylko gada z nami po kociemu (ten kto ma norwega, wie o
        co mi chodzi) no i jest sliczny.
        A wracajac do pytania, to czy jest koniecznosc robienia badania na toxo w
        ciazy, jesli wiem, ze mam przeciwciala toxo? Zrobilam takie badanie
        profilaktycznie i okazalo sie ze mam te przeciwciala.
        • kasia191273 Re: Ciąża a KOT 11.08.06, 19:04
          jeśli masz ImG pozytywne, zbadane przed ciążą, to nie ma potrzeby powtarzać
          badań w czasie ciąży, jesteś odporna

          • kachnas Re: Ciąża a KOT 11.08.06, 19:08
            Dziekuje za odpowiedz smile
    • basiuniagp Re: Ciąża a KOT 11.08.06, 19:14
      niektorzy boja sie, zę od kota zarażą się toxoplazmozą,
      ktora jest groźna dla dziecka
      ja mam koty od ponad 20 lat i jak sie okazało nie przechodziłam tej choroby
      za to koleżanka, która stycznosci z kotami nie ma, miala toxo
      toxoplazmozą łatwiej sie zarazić jedzać surowe mięso, nie yjąc warzyw i owoców

      nie musisz się więc obawiać smile
    • moreno500 Re: Ciąża a KOT 11.08.06, 23:03
      ja tylko jako doświadczona mamusia, która się bardzo obawiała relacji kot-
      dziecko, powiem, że nie ma się czego bać. moja gwiazda przez 5 miesięcy
      szerokim łukiem omijała nową gwiazdę, no a teraz doszło do konfrontacji (mamo,
      tato dajcie mi tą ruchomą, pluszową zabawkę.....). generalnie 1:0 dla dziecka -
      panna zanużyła łapki w milutkim futerku, potem wydała taki pisk, ze kota
      musiałam 15 minut uspokajać...kot + dziecko - rewelacja! a tyle się słyszy
      historii o wrednych kotach.....
    • kapusta7 Re: Ciąża a KOT 12.08.06, 20:32
      ja jestem w 20 tyg i mam 2 koty. Sa to koty domowe, po sterylizacji i kastracji
      i nie wyobrazam sobie życia bez nich. teraz kiedy jestem na zwolnieniu a mój
      Lolek duzp pracuje sa świetnym towarzystwem w domu. Ciesz sie ,ze maz wpadł na
      tak odwazny pomysł na prezent.pozazdrościć
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka