Dodaj do ulubionych

Jeszcze raz fotelik!!!- do obecnych mam

18.08.06, 19:47
To moja pierwsza ciąża, Maluszka urodzę w połowie stycznia. Fotelik będzie
kupiony jeszcze przed porodem. Mam pytanie: czy dziecko ze szpitala
wiozłyście w foteliku?? Ja jeszcze nie wiem co zrobię. Tam gdzie mieszkam w
styczniu są już 20 stopniowe mrozy. Czy foteliku nie będzie dziecku za
zimno?? Kombinezonik wystarczy, poza ubrankiem pod spodem?? Czy w ogóle są
takie małe na noworodka??
Na koniec dodam że poza tą jedną przejażdżką samochodem (po porodzie) dziecko
NA PEWNO i ZAWSZE będzie jeździło w foteliku. A kolejna taka przejażdżka
pewnie najwcześniej będzie w okolicy marca (samochodu nie mamy, po mieście
jeździmy autobusami)
Więc jak Wy odbyłyście pierwszą przejażdżkę z Maluszkiem???
Obserwuj wątek
    • roksanaa22 Re: Jeszcze raz fotelik!!!- do obecnych mam 18.08.06, 19:56
      oboje wiozlam w foteliku.w listopadzie ubralam w
      spioszki,kaftanik,sweterek,kombinezon i przykrylam kocykiem.w samochodzie
      zdjelam kocyk i porozpinalam kombinezon.foteliki sa od urodzin.uloz go tak by
      dzidzia nie byla w pozycji pollezacej tylko tuluw na plasko a nozki troszke do
      gory
      pozdrawiam
      • dzika41 Re: Jeszcze raz fotelik!!!- do obecnych mam 18.08.06, 19:57
        serdeczne dzięki. Pewnie damy radę!!!
        smile))
    • antyka Re: Jeszcze raz fotelik!!!- do obecnych mam 18.08.06, 20:12
      jak ktos Ci wjedzie w dupe i dziecko wyleci przez okno i umrze to juz na pewno
      nie bedziesz sie martwila, czy bedzie mu za zimno

      sorki, za brutalne slowa, ale
      wk***************************************************************** mnie takie
      BEZNADZIEJNE, BEZNADZIEJNE i jeszcze raz BEZNADZIEJNE pytania

      jak przewozisz dziecko w foteliku?
      nosz, rece opadaja!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • dzika41 Re: Jeszcze raz fotelik!!!- do obecnych mam 18.08.06, 20:37
        Dziękuję dotarło!!! wink)) ;-P
      • mart44 Re: Jeszcze raz fotelik!!!- do obecnych mam 18.08.06, 21:08
        Antyka, bez nerwów, gdy będziesz się denerwować takimi pytaniami, to zejdziesz
        przy ludziach. którzy bez pytań WIEDZĄ, że foteliki nie są wcale potrzebne, że
        wystarczy mocno trzymać...uncertain
        A foteliki są super na zimę, bo możesz dodatkowo przykryć dziecko kocem, a potem
        odwinąć w samochodzie. Moim zdaniem dzieciom jest w nich cieplej! No i bez
        porównania bezpieczniej.
        • gonia28b Re: Jeszcze raz fotelik!!!- do obecnych mam 18.08.06, 21:39
          Weź jeszcze pod uwagę, że dziecko musisz jakoś zapiąć w pasy fotelika.
          Jeden z nich przechodzi między nóżkami. Kocem możesz TYLKO przykryć dziecko.
          Ponadto przyda się jakiś dobry kombinezonik z nogawkami.
          • lena99 Re: Jeszcze raz fotelik!!!- do obecnych mam 18.08.06, 23:18
            Są jeszcze śpiworki z taką "dziurą" na pasy fotelika.

            A dziecko na pewno nie zmarznie, przecież auta są ogrzewane! A nawet gdyby nie
            były i to tak dzieko ubrane w body, koszulkę, sweterek, kombinezon i przykryte
            kocem, prędzej dostanie potówek niz zapalenia płuc.
      • gonia28b Re: Jeszcze raz fotelik!!!- do obecnych mam 18.08.06, 21:35
        Prędzej Ci umrze jak dostanie zapalenia płuc lub czegoś innego, jak mu tak
        zimno będzie.
      • poziomka555 Re: Jeszcze raz fotelik!!!- do obecnych mam 21.08.06, 12:58
        antyka, trzymaj się!!! temat fotelika jeszcze nie raz się pojawi wink i zawsze
        będą stwierdzenia że jak ten JEDEN RAZ nie będzie w foteliku to NIC się
        takiego nie stanie, bo poza tym to zawsze fotelik i takie tam...
        dziecko trzymane na rękach w momencie silnego uderzenia porównywalnie waży
        około tony, ktoś jest to w stanie utrzymać???
    • agamamaani Re: Jeszcze raz fotelik!!!- do obecnych mam 18.08.06, 20:45
      nie będzie dziecku za zimno, a do przy ubieraniu malucha do wypisu zazwyczaj
      asystuje pielęgniarka i powie ci jak ubrac malucha..
    • sineira Re: Jeszcze raz fotelik!!!- do obecnych mam 18.08.06, 20:49
      Rodziłam w lutym, mróz był siarczysty, dziecko ubrałam w body z długim rękawem,
      śpiocha i gruby kombinezonik. Po wpięciu do fotelika nakryłam jeszcze kocykiem.
      Podczas przechodzenia do samochodu dodatkowo osłoniłam buzię pieluszką. W
      samochodzie zdjęłam kocyk i rozpięłam kombinezon.
      Mam nadzieję, że ten opis Ci pomożesmile
    • kiniak22 Re: Jeszcze raz fotelik!!!- do obecnych mam 18.08.06, 21:00
      ja rodzilam w listopadzie, bylo zimno, core zapakowalam do zwyklego nosidla bo
      nie posiadalam fotelika, a droga do domu zajela nam 15 minut, uwazam ze skoro
      nie macie auta i dziecko nie bedzie jezdzilo to nie ma sensu kupowac fotelika,
      chyba ze masz skad pozyczyc, na jedna przejazdzke nie ma co niepotrzebnie kasy
      tracic
      • antyka Re: Jeszcze raz fotelik!!!- do obecnych mam 18.08.06, 21:39
        wez sie puknij w leb kobieto!
        puknij sie w te lepetyne i tyle...
        fotelik zawsze mozna POZYCZYC
        lub kupic uzywany za 50 zeta na allegro a po pewnym czasie sprzedac...
        • lunarei Re: Jeszcze raz fotelik!!!- do obecnych mam 18.08.06, 21:51
          Antyka, nic do ciebie osobiście nie mam, ale twoja ciąża ci chyba lekko na
          głowę działa. Opanuj się kobieto, bo za parę miesięcy możesz żałować, że
          robiłaś z siebie taką choleryczke. Odpuść sobie lepiej to forum i nie psuj
          nerwów. Ja rozumiem, że to hormony i odmienny stan, ale nie zachowuj się jak
          wariatka.

          Specjalnie dla ciebie: ze szpitala do domu synka wiozłam w nosidle. Bo... moja
          sprawa dlaczego. Zanim jednak nazwiesz mnie tu złą matką, bezmyślnym i głupim
          człowiekiem, zastanów się i odetchnij parę razy.
          • sineira Re: Jeszcze raz fotelik!!!- do obecnych mam 18.08.06, 23:10
            Abstrahując od kwestii rozsądku, bezmyślnosci i innych takich, uderza mnie tu
            jedno - czy naprawdę tak głęboko "gdzieś" macie przestrzeganie prawa?
            Bo skoro jeden przepis można tak łatwo łamać, to co z innymi?
            Ot, taka luźna uwaga, nie musicie na nią odpisywać...
            • ania.silenter Sineira... 18.08.06, 23:37
              sineira napisała:

              > Abstrahując od kwestii rozsądku, bezmyślnosci i innych takich, uderza mnie tu
              > jedno - czy naprawdę tak głęboko "gdzieś" macie przestrzeganie prawa?

              Dokładnie nad tym samym się zastanawiam...Przecież przepisy wyraźnie stanowią
              jak należy przewozić dziecko.
              pozdrawiam
              P.S. Nie na temat fotelików, ale wypadków samochodowych. Jechaliśmy kiedyś z
              mężem do mojej mamy. Mój mąż jechał szybko, ale w zgodzie z przepisami. No, i w
              Pszczynie jakiś debil zaczął na nas trąbić abyśmy jechali szybciej! Do licha,
              szosa przez środek miejscowaści, teren zabudowany, co krok światła i przejścia
              dla pieszychsad. Mój mąż się wkurzył i zjechał na prawy pas. A tamten, pukając
              się w czoło (czy też robiąc jakieś inne obraźliwe gesty) pomknął dalej. My
              zjechaliśmy na stację benzynową. Po chwili ruszyliśmy znowu i kilka kilometrów
              dalej zobaczyliśmy taką sytuację - palant stał przy samochodzie, obak radiowóz,
              a na drodze "coś" leżało. I wtedy ze zgrozą zobaczyłam, że samochód ma pogiętą
              i pokrwawioną maskę, a to "coś" to zabite dziecko - chłopczyk 8-, może 9-letni.
              Zabił go na przejściu dla pieszychsad((.Ten wypadek prześladuje mnie do dziś, a
              było to dobre dwa lata temu.
          • fankaborsuka Re: Jeszcze raz fotelik!!!- do obecnych mam 18.08.06, 23:30
            Z ust (klawiatury) mi to wyjęłaś. Mi się wydaje że hormony mi buzują ale ....
            czapki z głów! Ja miałam kiedys i mam fotelik taki na sam początek i oczywiście
            go uzyję jak i całej serii kolejnych fotelików na przeróżne okazje.
          • jana111 Re: Jeszcze raz fotelik!!!- do obecnych mam 18.08.06, 23:46
            Nie uważam, żeby matka, która naraża swoje dziecko na śmierć była złą matką.
            Ona jest pozbawiona wyobraźni.
            Wypadki zdarzają się innym, a ona ma niedaleko i to tylko raz
            (dwa,trzy,osiem)...

            I nie, to nie tylko Twoja sprawa dlaczego.
            Również sprawa policji, która karze mandatem a w pewnych sytuacjach także
            prokuratora i sądu-za narażenie cudzego zycia na niebezpieczeństwo.
          • antyka Re: Jeszcze raz fotelik!!!- do obecnych mam 19.08.06, 05:03
            lunarei napisała:


            >
            > Specjalnie dla ciebie: ze szpitala do domu synka wiozłam w nosidle. Bo...
            moja
            > sprawa dlaczego.

            zawsze bede pietnowala glupie/ nieodpowiedzialne zachowania...
            Ty tez bys nie reagowala widzac, ze matka pozwala malemu dziecku bawic sie na
            parapecie okna na ktoryms tam pietrze???

            ja bym zareagowala, tak samo jak reaguje na absurdalne zachowania matek, ktore
            przez cala ciaze robia z siebie mimoze - moj Bosz, czy to/ siamto/ owamto nie
            zaszkodzi mojej dzidzi, a potem bezmyslnie pakuja dziecko do nosidelka/ rozka/
            kocyka/ gondoli i tak przewoza dziecko do domu...
            • lunarei Re: Jeszcze raz fotelik!!!- do obecnych mam 19.08.06, 23:30
              życzę ci żebyś zawsze była mądrą i odpowiedzialną matką. Jak ci się to uda to
              pomnik powinni ci wystawić.
              jaki ty masz staż macierzyństwa?
              jeszcze jedno: jak byłam w ciąży nie miałam czasu siedzieć na forach i
              wypisywać głupoty, a tym bardziej użalać się nad sobą.
              Robisz z siebie mimozę i to przemądrzałą mimoze. mój Bosz, czy nadmiar
              siedzenia na forum nie zaszkodzi twojej dzidzi?
              Swego czasu stanęłam w twojej obronie jak robiłaś tu kolejną burdę, ale teraz
              odechciało mi się.
      • kraxa kiniak 22 masz absolutna racje... 20.08.06, 22:52
        za ta kase, ktora wydalabys na fotelik mozesz przeciez sobie karnet na solare
        kupic, albo sztuczne pazury u nog- szkoda kasy, Mamo ;-PPP
    • dorianne.gray Jak można piętnasty raz pytać o to samo?! 18.08.06, 23:48
      Czy naprawdę za mało jest tu jeszcze wątków na temat fotelików i przewożenia
      noworodka ze szpitala? Czy nie wystarczy napisać raz: W FO-TE-LI-KU, żeby
      wszyscy zrozumieli?... Czy nie wystarczy określić tego w przepisach kodeksu
      drogowego?... Nie wystarczy PO PROSTU POMYŚLEĆ?......
      Dlaczego matki chcą koniecznie ryzykować życiem swoich dzieci?...

      sad((
    • jana111 Re: Jeszcze raz fotelik!!!- do obecnych mam 18.08.06, 23:48
      W foteliku, li i jedynie.
      Urodziłam w grudniu, dziecko było w śpiworku z dziurą na pasy, na dziecku
      kocyk, na buzi na przejście 5 kroków do samochodu pieluszka. W samochodzie
      ogrzewanie.
    • malgosiek2 Re: Jeszcze raz fotelik!!!- do obecnych mam 19.08.06, 07:38
      W foteliku i nie ma żadnej dyskusji pod tym względem.
      pzdr.Gosia
      • dzika41 Re: Jeszcze raz fotelik!!!- do obecnych mam 19.08.06, 10:28
        Dziękuję wszystkim mamom, które odpowiedziały na moje pytania.
        Nie chciałam tu rozpętać kolejnej burzy n.t. fotelików.
        Teraz, dzięki Wam wiem że mogę kupić śpiworek "dostosowany" do fotelika i będę
        takiego szukała.
        Pozdrawiam.
        • falka32 Re: Jeszcze raz fotelik!!!- do obecnych mam 20.08.06, 11:32
          Dzika, i tak właśnie zrób. Jeżeli jest bardzo zimno, możesz otulić dziecko
          zapięte w foteliku nawet puchową kołdrą, nie musi siedzieć w samym kombinezonie.
          Na buzię pielucha i już. Możesz ogrzać samochód chwilę wcześniej i wpiąć dziecko
          w ten fotelik już w ciepłym samochodzie, a do samochodu zanieść zawinięte w 10
          pierzyn.

          Zastanawiam się, czemu tyle przyszłych mam uważa, że noworodek w foteliku to
          taki problem techniczny? Na czym polega to, jak ktoś pisał w innym wątku, że
          "nie było takiej możliwości, żeby go włożyć w fotelik"? PRzecież można
          odpowiednio ubrać, ciepło przykryć, każdy fotelik ma wkładkę dla noworodka i
          jest kształtem i rozmiarem dostosowany do przewożenia takich małych dzieci.
          Znacznie trudniej jest umieścić i przewieźć w foteliku wierzgającego
          10-miesięczniaka, niż noworodka.
          • miyoki Re: Jeszcze raz fotelik!!!- do obecnych mam 20.08.06, 16:48
            Jeszcze raz napiszę jesli uderzy się w samochód a oba samochody jadą łącznie z
            prędkością TYLKO 20 na godzinę, czyli prędkość roweru nie jest się wstanie
            zapoanować nad swoim ciałem oraz tym bardziej czegokolwiek utrzymać w ręku.
            Przy 50 kilkometrach podczas wypadku noworodek waży TONĘ !!!! i już nie tylko
            nie utrzymasz ale nie ma szans na przeżycie jeśli poleci przez szybę. Chyba to
            uświadomi trochę matkom, którym żal pieniędzy na jeden raz. Można zamówić
            taksówkę z fotelikiem dla niemowląt bo takie są. Do wiadomości podam jeszcze,
            że najwięcej wypadków jest w mieście na krótkich trasach od 200 do 500 metrów.
            Więc jak ktoś myśli, że tarsa 15 minut do domu bezpieczna bo krótka ech... a
            dodam jeszcze, że taka mamusia i tatuś pewnie sami przypięci pasami. Brak
            wyobraźni i egoizm i tyle.
    • asiulek1977 Re: Jeszcze raz fotelik!!!- do obecnych mam 20.08.06, 18:48
      My w gondolce
    • lolinka2 Re: Jeszcze raz fotelik!!!- do obecnych mam 20.08.06, 19:02
      z pierwszą własnym samochodem (obowiązku fotelika jeszcze nie było) w foteliku
      z drugą taksówką - w foteliku
      Z pierwszą to właśnie był 20 stopniowy mróz, zaręczam ze nie zamarzła, a
      mieliśmy trasę ze szpitala do domu liczącą 65 km, z zaliczeniem wizyty w ZUS i
      moim zakładzie pracy (w jeszcze innych miejscach - łącznie 100 km). Marka
      samochodu: fiat 126p, czyli, jak każdy wie, grzanie niesamowite....
    • latouche Re: Jeszcze raz fotelik!!!- do obecnych mam 20.08.06, 22:11
      Dzika, ja urodzilam w styczniu i wiozlam Dzidka ze szpitala w foteliku przy -15
      stopniach. Dzidek ubrany w pajacyk bawelniany, na to pajacyk polarkowy, na to
      kombinezon zimowy z nogawkami, na to kocyk. Nie szukalam specjalnych
      fotelikowych spiworkow (jak juz to chyba najlepiej kupic razem z fotelikiem, w
      tym samym sklepie, i na miejscu jedno do drugiego przypasowac - albo zeby byly
      tej samem firmy...). Mimo dosc ostrej zimy udalo sie nam Dzidka nie zaziebic smile
      A stosunkowo duzo jezdzilismy z nim samochodem.
      Jezeli nie macie samochodu i jezdzicie po miescie autobusami, to moze lepiej
      fotelik od kogos pozyczyc?
    • kathee Re: Jeszcze raz fotelik!!!- do obecnych mam 20.08.06, 23:28
      My nie mamy samochodu, ale kupiliśmy fotelik. Trafiliśmy za 120 zł. Rodziłam w
      grudniu.
      W drodze do domu dzieciak był w body, na to pajacyk, czapka i kombinezon. W
      szpitalu włożyłam go do gondolki i przykryłam kocem. W zamkniętym samochodzie
      przełożyłam go do fotelika i dodatkowo zdjęłam czapkę i rozpiełam kombinezon, bo
      mu gorąco było. A potem przed domuem znowu wylądował w gondoli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka