jedrek43
19.09.06, 20:30
Chcę serdecznie "podziękować" wszystkim paniom,które z taką wytrwałością
mieszają z błotem dziewczyny,które decydują się na cesarskie cięcie bez
specjalnych wskazań medycznych i takim,które z uporem maniaka wypisują jakie
to szkody niesie cc.Zwłaszcza ZZZ12!!!Moja żona po takich lekturach
zdecydowała,że wielkość dziecka nie jest wystarczającym powodem do cc i
zdecydowanie odmówiła go lekarzowi.Poród okazał się koszmarem.Mimo rozwarcia
żona nie była w stanie urodzić małej.Po 10godzinach tętno zaczęło zanikać do
tego stopnia,że lekarze już nie pytali żony o zgodę tylko mówiąc mi,że nie
mogą dłużej czekać zawieźli ją na salę operacyjną i w znieczuleniu ogólnym
zakończyli poród.
Żona na kilka dni przed terminem siedziała całe dnie w internecie i
wczytywała się w posty na temat cc.Tylko po tych lekturach nie zgodziła się
na nie.Nikt nie był w stanie jej przekonać.Sypała cytatami z
wypowiedzi "mądrych" pań z CiPu i mówiła,że co byłaby z niej za kobieta gdyby
choć nie spróbowała rodzić naturalnie,że ZZZ12 podała tak straszne
przykłady,że ona nie jest w stanie podjąć świadomie takiej decyzji,bo nigdy
nie wybaczy sobie jeśli cos stanie się małej przez cc.
Dziś żona leży wymęczona i prawie nieprzytomna.Córeczka ma objawy
niedotlenienia okołporodowego.A wszystko dzięki idiotycznym postom.
Czy którejś z pań piszących te wątki przyszło do głowy,że przez nie któraś
kobieta przestraszy się do tego stopnia,że odmówi cesarki i stanie sie
nieszczęście?Co Was obchodzi to jak kto będzie rodził?Kto dał Wam prawo
oceniać "jakość" kobiecości i macierzyństwa przez pryzmat wyboru sposobu
porodu?Jakim prawem sugerujecie kobietom,że nie dobrymi matkami i kobietami
bo nie chcą rodzić naturalnie.To jest osobisty wybór każdej z Was i taki
powinien zostać do końca.Nie wiem czemu mają służyć posty typu "cc zwiększa
ryzyko śmierci dziecka".Przecież jesteście tu po to żeby sobie nawzajem
pomagać i wspierać się a nie dokładać nerwów i stresów.
Niestety nie wszyscy ludzie mają dar patrzenia na pewne sprawy z
przymrużeniem oka,z pewną dozą rezerwy.Są i tacy,którzy przyjmują wszystko
bardzo poważnie.Do takich osób niestety należy moja żona,która dziś przeklina
dzień,w którym przeczytała posta ZZZ12.
Posłuchajcie Nas(mądrych po szkodzie).Nie zwracajcie uwagi na idiotyczne
wątki typu "jak nie spróbujesz urodzić sn to co z Ciebie za kobieta"
itp.Kierujcie się tylko własnymi odczuciami i rozsądkiem.Nie pozwólcie żeby
czyjaś obca opinia zaważyła na tak ważnej decyzji jak sposób przyjścia na
świat waszego dziecka.