maruszka1980 20.09.06, 18:38 Dziewczyny, czy któras z was go planuje? Jak sie do tego przygotowujecie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ja_joanna Re: poród lotosowy 20.09.06, 21:14 Może Cię zainteresuje ta relacja: www.optimus.waw.pl/~lightpl/lotosowy.htm Odpowiedz Link Zgłoś
kraxa w Polsce chyba nie znajdziesz polzonej 20.09.06, 22:41 ktora sie pod tym "podpisze" - a juz w szpitalu nie ma mowy, zeby pozwolili Ci zostawic lozysko. Zreszta cala koncepcja jest dla mnie dziwna i niesmaczna. Nawet zwierzeta zjadaja( czyli pozbywaja sie) odchodow poporodwoych, wiec ususzenie lozyska az takie super-instynktowne chyba nie jest, po co? Odpowiedz Link Zgłoś
veevaa Re: w Polsce chyba nie znajdziesz polzonej 21.09.06, 18:44 A nam kiedys doktor na zajecia przynosl swieze (dopiero co urodzone) łożysko. Moglismy sobie podotykac, obejrzec.. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: a ten link 21.09.06, 23:32 New Age dokladnie. Jak mozna sie tak odmozdzyc? Ps. naturalne to nie jest, bo wszystkie zwierzeta pozbywaja sie lozyska i odlaczaja dziecko od pepowiny (przegryzaja). Poza tym grozi bardzo nieciekawa infekcja. Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 Faktycznie sekciarska sprawa! 21.09.06, 06:56 Nic, a nic nie ma to wspólnego z naturą! Czy Ty Maruszka byłaś przy porodzie jakiegokolwiek zwierzęcia? Nikt chyba się nie zachowuje bardziej naturalnie niż zwierzęta. Im nikt nie podpowiada jak się zachować i co robić. To czysty instynkt. Wiem coś o tym, bo odbierałam porody moich suczek i byłam przy porodach krów. Zwierzęta zaraz po porodzie ODGRYZAJĄ PĘPOWINĘ, potem zjadają łożysko. Co ciekawe robią to nawet roślinożercy! A więc krowy, sarny, antylopy. Gdybyś więc chciała zjeść to łożysko to rozumiem - to się praktykuje w niektórych krajach. Ale zasuszyć? Jaki to ma sens? To może spowodować infekcję, przecież ono się może zacząć psuć... Osobiście nie zrobiłabym tego mojemu dziecku. Jest to całkowicie sprzeczne z naturą! Odpowiedz Link Zgłoś
maruszka1980 Re: Faktycznie sekciarska sprawa! 21.09.06, 07:58 ja w tym nie widze nic sekciarskiego, równie dobrze mozna tak określić poród w wodzie, po prostu inny sposob. Poza tym chce urodzic moje dziecko w domu, zeby byl spokoj bez tego calego szpitalnego zamieszania i odhumanizowania. Odpowiedz Link Zgłoś
chochlinka Ideologia 21.09.06, 08:32 Tak bym to nazwała.Nie sekta ale grupa religijna,poglądy mimo wszystko nie popularne choć przecież nie szkodzące nikomu.Spotkałam się z tym tematem(porodu lotosowego) jako położna.To jest sprawą rodziców jak widzą poród i jeśli chcą żeby to był poród lotosowy to ich problem zadbać o wszystkie detale.Jesli chodzi o moją opinię to w naszych warunkach klimatycznych jest to ryzykowne,balabym sie jednak infekcji .Oczywiście,że pępowina zasycha i bezpośrednio tą drogą nic nie wejdzie ale bliskość łożyska,które jest tkanką ukrwioną,ulega rozkładowi,musi być specjalnie traktowane,żeby nie zgnić....no cóż...Jesli ktoś ma takie poglądy na łączność z naturą to nic na to nie poradzę.Ale,jako katoliczka naprawdę nie widzę związku między zachowaną pępowiną a Bogiem.Chyba,że nie o tym Bogu rozmawiamy ). Rodzić w domu można również nielotosowo.Poród w domu ,w wodzie a poród lotosowy to całkiem inne rzeczy.Nie postawiłabym je pod jedną kreską.W porodzie domowym,w wodzie,w pozycjach wertykalnych kobiety szukają schronienia przed bólem i lękiem.Chcą rodzić wykorzystując całą swoją moc do czego przecież zostały stworzone.Nie ma w tym ideologii ani sekciarstwa ani czarnej magii. Ja zawsze obawiam się skrajności............ Odpowiedz Link Zgłoś
kraxa brawo chochlinka 21.09.06, 11:47 Mnie tez poruszyl aspekt"religijny" tej sprawy. Sama jestesm osoba wierzaca, i dlatego mieszanie na tej stronie Jezusa i chanellingu, ktory jest praktyka newageowska i okultystyczna, jest po rostu niesmaczne, a ma moim zdaniem na celu skolowanie niczemu nieswiadomych osob- na zasadzie dobrego skojarzenia. A juz te teksty o znakach od wszechswiata przed porodem, i cala pseudoduchowa otoczka- lacznie z Maryja karmiaca piersia osmiomiesiecznego brzdaca, ktorym ktos sie w wyniku "medytacji" poczul- to jest czysta psychomanipulacja, i to jest grozne, a nie tylko glupie i smieszne jakby sie na pierwszy rzut oka moglo wydawawac Odpowiedz Link Zgłoś
blaszany_dzwoneczek Re: Faktycznie sekciarska sprawa! 21.09.06, 08:40 Poród w domu czy w wodzie to jedno - rożne miejsce czy sposób samego przebiegu porodu, a obtrynianie się z łożyskiem _już po porodzie_ to drugie. W jakim celu zadawać sobie dodatkowy kłopot? Łożysko- "boski bliźniak" - no nie mogę, ktoś nieźle upadł na głowę. Faktycznie bardziej logiczne wydaje sie zjedzenie łożyska niz jego zasuszanie. A zwolennikom "powrotu do natury" proponuję również zamiast mycia dokładne wylizanie dziecka przez matkę po porodzie. Jak również powrót do poruszania sie na czterech kończynach - w końcu to takie naturalne. Odpowiedz Link Zgłoś
maruszka1980 Re: poród lotosowy 21.09.06, 08:58 nie rozumiem, skad ta nagonka, ja tylko zxapytalam czy ktos slyszal, moze przezyl a moze ma zamiar tak rodzic Odpowiedz Link Zgłoś
blaszany_dzwoneczek Re: poród lotosowy 21.09.06, 08:59 Nie nagonka, tylko wyrażamy swoją opinię na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
maruszka1980 Re: poród lotosowy 21.09.06, 09:08 ok, mysle ze zjedzenie wlasnego lozyska to musi byc niesamowita sprawa, zwlaszcza jesli sie jest wegetarianinem, pewnie wiec sie skusze. Co do wylizania dziecka - czemu nie, jesli ma mu to wyjsc na zdrowie.. Odpowiedz Link Zgłoś
blaszany_dzwoneczek Re: poród lotosowy 21.09.06, 09:18 maruszka, tak z ciekawości: co Cię skłania do rozważania tego porodu lotosowego? Mam na myśli nie argumenty typu, że w domu itp. bo na to i bez lotosowego można się zdecydować, ale co Cię skłania do myślenia poważnie o tych cyrkach z łożyskiem? Odpowiedz Link Zgłoś
maruszka1980 Re: poród lotosowy 21.09.06, 09:44 ano to, że osobiscie uważam, że im mniej brutalne przejscie dziecka pomiedzy zyciem plodowym a na tym swiecie tym spokojniejsze jego zycie. Porod lotosowy jest jedna z takich metod. Tak jak czyalam o tym ( w wielu krajach jest to praktykowane od dawna), to takze dziecko jest spokojnieszcze, mniej placzliwe a potem w zyciu pewniejsze tego, czego chce i z wielsza determinacja do realizcji tych pragnien. Odpowiedz Link Zgłoś
blaszany_dzwoneczek Re: poród lotosowy 21.09.06, 09:46 I to wszystko dlatego, że się pępowiny nie odetnie? A co jest brutalnego w odcięciu pępowiny? Odpowiedz Link Zgłoś
maruszka1980 Re: poród lotosowy 21.09.06, 09:49 no wlasnie odciecie spójrz chociazby jak uzywa sie tego okreslenia metaforocznie - zawsze oznacza cos zerwanego nagle, jednostronnie, bez wplywu tej drugiej strony na akt przerwania wiezi. Odpowiedz Link Zgłoś
maruszka1980 Re: poród lotosowy 21.09.06, 09:57 kobieto, pls przejscia miedzy jednym etapem zycia a nastepnym, ogólnie rzecz ujmujac w tym wypadku fizycznej wiezi z matka Odpowiedz Link Zgłoś
blaszany_dzwoneczek Re: poród lotosowy 21.09.06, 10:04 Fizyczna więź z matką to się nagle przerywa sama, bo łożysko nie zostaje jak wiadomo przyczepione do matki tylko też się rodzi. Jeśli więc mowa o nieprzecinaniu jakiejś więzi to jest to najwyżej fizyczna więź z gnijącą/usychającą tkanką łożyska realizująca sie za pomoca usychającej pępowiny. Odpowiedz Link Zgłoś
doral2 Re: poród lotosowy 21.09.06, 10:00 nie zapomnij najpierw mandali usypać... Odpowiedz Link Zgłoś
nuit4 Re: poród lotosowy 21.09.06, 09:58 Chciałam rodzić lotosowo-w domu,niestety nie udało się,byłam jz 18 dni po terminie i niestety szpital był konieczny..Ale za to dobrze się do tego wszystkiego przygotowywałam przez kilka mesięcy.Do łożyska będziesz potrzebować soli,aby je "konserwować",ja kupiłam w tym selu sól z morza czarnego (można dostać na allegro),zasypujesz nia łozysko po 24 godzinach od porodu.przez 1 dobę łożysko musi odciekać na sitku umieszczonym w misce.I to byłoby na tyle chyba z filozofii opieki nad łożyskiem ZPolecam ksiażkę "Narodziny w nowym świetle.lotosowy poród".Wydaje mi się że Irena Chołuj (dość znana położna) przyjmowała już takie porody i ma doświadczenie,jakbyś chciała możesz się z nią skontaktować i dopytać ewentualnie o szczegóły,pielęgnacje itp. kontakt dostaniesz od fundacji rodzić po ludzku.Jakbyś miała więcej pytań,pisz na priv. Odpowiedz Link Zgłoś
maruszka1980 Re: poród lotosowy 21.09.06, 10:11 Nuit, dziekuje Ci bardzo) a czy możesz podesłac mi na priva kontakt do tej położnej? czy jest może z Warszawy? Odpowiedz Link Zgłoś
maruszka1980 do nietolerancyjnych pan 21.09.06, 10:33 wiecie co kobiety, spodziewalam sie wiecej tolerancji, ponoc kobiety w ciazy lagodnieja...ja nie potepiam form porodu, ktore narzucila nam cywilizacja i jesli tak chcecie rodzic - to wasza sprawa. Kazdy robi jak uwaza ze bedzie najlepiej i naprawde zbedne sa to wredne komentarze. Odpowiedz Link Zgłoś
doral2 Re: do nietolerancyjnych pan 21.09.06, 10:42 zadajesz temat bardzo kontrowersyjny i oczekujesz, że nie będzie komentarzy?? było napisać, że nie życzysz sobie komentarzy.. Odpowiedz Link Zgłoś
blaszany_dzwoneczek Re: do nietolerancyjnych pan 21.09.06, 10:51 Następna przewrażliwiona... Maruszka, dla mnie jest obojętne co Ty zrobisz ze swoim łożyskiem i jak bedziesz rodzić. Nie potępiam twojego wyboru, nie widzę tylko sensu. Więc daruj sobie zarzut braku tolerancji. Wredne moje komentarze też nie były. Starałam się z Tobą dyskutować. Zaciekawiłam sie twoją motywacją i myślałam, że może podasz jakiś sensowny argument na poparcie sensu takich praktyk. Twoje argumenty były słabe, a na moje kontrargumenty umiesz jedynie wrzasnąć o braku tolerancji i wrednych komentarzach. To niestety typowe - łatwiej oskarżyć drugą stronę w dyskusji niż przyznać się do braku argumentów. Odpowiedz Link Zgłoś
maruszka1980 Re: do nietolerancyjnych pan 21.09.06, 10:55 blaszany dzwoneczku, to nie bylo tylo do Ciebie..A jak komentarze w stylu "zjedz łozysko", "gnijąca kupa miesa", "wylizac dziecko" mozna nazwac inaczej jak nie delikatnie mowiac wredne? Nic to, na szczescie jestem osoba dosc na to odporna i jak mam zrobic to, co uwazam za sluszne, to zrobie. Zycze łagodnego porodu i szczesliwego macierzynstwa wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: poród lotosowy 21.09.06, 23:36 W wielu krajach czeka sie az pepowina przestaje pulsowac. I to zapewnia lagodne przejscie. Nie czeba czekac az samo odpadnie i narazac sie na infekcje. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: poród lotosowy 21.09.06, 23:48 trzeba - oczywiscie. I narazac dziecko, nie sie. Odpowiedz Link Zgłoś
anneczka78 Re: poród lotosowy 21.09.06, 10:56 Straszne! Dziecku łożysko nie jest do niczego potrzebne po urodzeniu. Poczytaj sobie nt. funkcji łożyska, to się przekonasz... >ja nie potepiam form porodu, ktore narzucila nam cywilizacja i >jesli tak chcecie rodzic - to wasza sprawa Poród lotosowy to właśnie wymysł cywilizacji, a raczej choroby cywilizacyjnej, która każe ludziom wyróżnić się za wszelka cenę z tłumu. Bo to takie banalne urodzić dziecko w normalny sposób... Odpowiedz Link Zgłoś
maruszka1980 Re: poród lotosowy 21.09.06, 11:08 Pani Aneczka 78 - pani wybaczy, ale naparwde nie o wyroznienie z tlumu tu chodzi.to takie niskie i smieszne pobudki. jesli ma sie dobry kontakt ze soba, ze swoim cialem i pracuje sie nad tym, to ono naprawde dobrze wie, co jest dla niego najlepsze i co bedzie dobre dla dziecka, ktore poki co w tym ciele mieszka. Najwazniejsze to byc w zgodzie ze soba i tak rodzic. To tyle. Szkoda energii, zeby tak sie oburzac. Odpowiedz Link Zgłoś
anneczka78 Re: poród lotosowy 21.09.06, 12:16 Moje "oburzenie", a raczej po prostu krytyka, nie jest podyktowana brakiem toleracji. Wiesz, że to na pewno bezpieczne dla dziecka? Bo ja nie jestem przekonana... Jak pisały dziewczyny wcześniej, nawet zwierzęta odłączają noworodki od pępowiny. Coś w tym jest Odpowiedz Link Zgłoś
cathy1976 Re: poród lotosowy 21.09.06, 12:06 szczerze mowiac pierwszy raz spotkalam sie z taka koncepcja porodu i bardzoi mnie to zaciekawilo. BARDZO. Osobiscie nie mam najmniejszego zamiaru tak rodzic (bo ja wybieram juz kompletnie 'odhumanizowane' cc tak zeby nie bolalo, nie meczylo no i zeby mi sie siatkowka nie odkleila...) ale zycze zeby udalo Ci sie zrealizowac swoj pomysl. Dla mnie nie jest to jakis wybitnie kontrowersyjny temat, wiec troche sie dziwie swietemu oburzeniu jakie wywolalo Twoje pytanie, ale ok- w takim kraju zyjemy Byloby fajnie, gdybys opisala pozniej wrazenie i w ogole wsyztsko zwiazane z porodem (od strony technicznej, bo rzeczywiscie ten link troche zbyt nacechowany..) Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
podyanty Re: How about Placenta Stew" ? 21.09.06, 12:30 www.twilightheadquarters.com/placenta.html Odpowiedz Link Zgłoś
blaszany_dzwoneczek Re: How about Placenta Stew" ? 21.09.06, 12:36 O i tu już jakiegoś sensu można się dopatrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
doral2 Re: How about Placenta Stew" ? 21.09.06, 13:40 nie przy jedzeniu, jak boga kocham, no!! ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
maruszka1980 Re: How about Placenta Stew" ? 21.09.06, 14:01 w sumie mięsko jak każde inne, skoro mozna jeść aątróbke, goloneczkę, szyneczke, to dlaczego nie to?? Odpowiedz Link Zgłoś
kraxa Kiepska prowokacja pani wegetarianko maruszko 21.09.06, 14:25 Nie jesz mesa, zeby nie usmiercac zywych istot prawda? Ten przypadek jest inny- ten ochlap z chwila wyjscia dziecka na swiat jest juz zbedny, marty wiec mozesz go skonsumowac- piekac dwie pieczenie na jednym ogniu- recycling oraz podlaczeie sie do mega zrodla kosmicznej energii ))) Odpowiedz Link Zgłoś
maruszka1980 Re: Kiepska prowokacja pani wegetarianko maruszko 21.09.06, 15:25 Racz zauwazyc kto prowokoju, czy ja czy raczej osoba ktora umiescila : "How about Placenta Stew" Odpowiedz Link Zgłoś
blaszany_dzwoneczek Re: Kiepska prowokacja pani wegetarianko maruszko 21.09.06, 15:29 No a niby w czym lepsze suszenie łożyska od jego przyrządzenia na ciepło? Potrawa z łożyska to prowokacja, a przechowywanie tego odpadu poporodowego przez kilka dni w okolicy dziecka to nie prowokacja? Odpowiedz Link Zgłoś
maruszka1980 Re: Kiepska prowokacja pani wegetarianko maruszko 21.09.06, 15:35 Blaszny dzwoneczku, w sumie jaka jest roznica w przechowywaniu zwlok zmarlej osoby w domu do dnia pogrzebu (a to praktyka normalna a nie tak dawno jeszcze jedyna wlasciwa) a zjedzeniem jej trup??? po prostu rece mi opadaja, mysllam ze przynajmniej na tym forum mozna normalnie porozmawiac a nie od razu byc odsadzanym od czci i wiary i to w najgorszym stylu Odpowiedz Link Zgłoś
blaszany_dzwoneczek Re: Kiepska prowokacja pani wegetarianko maruszko 21.09.06, 15:46 Co innego przechowywanie zwłok, aby z szacunku dla zmarłej osoby zorganizowac godny pogrzeb (a propos trzyma się je w chłodni co daje czas na organizację pogrzebu, a kiedy nie było chłodni, pogrzeby odbywały się znacznie szybciej, na drugi dzień - kilka dni leżące ciało już się rozkłada), a co innego przechowywanie odpadu jakim jest łożysko. Równie dobrze można by zebrać w miskę wszystkie wydzieliny porodowe - krew, wody płodowe... i trzymać to przy dziecku. Po za tym nikt Cię od czci i od wiary nie odsądza, tylko dziwimy się, że są osoby, między innymi Ty, które w takie bzdury wierzą. Odpowiedz Link Zgłoś
maruszka1980 Re: Kiepska prowokacja pani wegetarianko maruszko 21.09.06, 15:51 Dzwoneczku, sorki, po prostu nie wiedzialam, ze tu jest pre - selekcja forumowiczek na podstawie jakis tam kryterow, a wszystskie inne z niepoprawnymi politycznie pogladami maja spadac. Odpowiedz Link Zgłoś
blaszany_dzwoneczek Re: Kiepska prowokacja pani wegetarianko maruszko 21.09.06, 16:09 Kobieto! opamiętaj się - kto Ci każe spadać, jaka preselekcja? Ja chętnie dalej z tobą podyskutuję tylko proszę o jakiś _mocny_ argument na rzecz trzymania tego łożyska przy dziecku. Co Cię do tego przekonało - naprawdę jestem ciekawa? Napisałaś jak dotąd jedynie o fizycznej więzi z matką - argument naciągany bo łożysko oddziela się od matki, więc i tak tej fizycznej więzi już nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
mariolka55 Re: Kiepska prowokacja pani wegetarianko maruszko 21.09.06, 15:39 ja o tym słyszałam ostatnio "w rozmowach w toku" była babka z mezem,którzy w ten sposób rodzili drugie dziecko,sami z synem,bo oczywiscie zadna połozna nie przyszła,pokazywali zdjecia tego dziecka a obok koło łózeczka lezała miednica z przyschnietym łózyskiem fuuuj,połaczone to było jeszcze z dzieckiem bo jeszcze nie odpadła pepowina,ci ludzie byli dziwni... on po 50-tce,ona po 40-stce w kolejnej ciazy i tez planowali w ten sposób narodziny kolejnego malucha,jeju juz kij z łozyskiem,ale rodzic samemu w domu,przy muzyce tylko i swiecach??? jeszcze w tym wieku? nie wiem jak sie nie boja tak narazac???? natura natura,ale co jesli pojawia sie jakies komplikacje??? Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Kiepska prowokacja pani wegetarianko maruszko 21.09.06, 23:43 Ja rozumiem rodzenie w domu (jak ktos nie ma problemow, dlaczego nie), bo ma to bardzo logiczne uzasadnienie (oczywiscie z pomoca dobrej poloznej, zaopatrzonej w tlen na wszelki wypadek i bardzo szybka mozliwosc dotarcia do szpitala). Ale lozysko? Toz to nie tylko ekstrawagancja, ale po prostu pseldoduchowa glupota, nie majaca zadnych logicznych przeslanek. Odpowiedz Link Zgłoś
podyanty Re: Kiepska prowokacja pani wegetarianko maruszko 21.09.06, 15:38 maruszka1980 napisała: > Racz zauwazyc kto prowokoju, czy ja czy raczej osoba ktora umiescila : "How > about Placenta Stew" Chyba juz po obiedzie jestescie wiec jeszcze pare linkow dorzuce www.google.com.au/search?hl=en&q=placenta+stew&btnG=Google+Search&meta= U nas rodzicow uprzejmie pytaja czy chca sobie lozysko obejrzec (malz obejrzal, ja bylam zajeta nowonarodzona) oraz czy chca je sobie zabrac do domu (niektorzy zabieraja i zakopuja w ogrodzie). Odpowiedz Link Zgłoś
lachona Re: Kiepska prowokacja pani wegetarianko maruszko 21.09.06, 15:28 O CURWA ALE KYRK Odpowiedz Link Zgłoś
kea100 Re: Kiepska prowokacja pani wegetarianko maruszko 21.09.06, 21:54 O karważ!! posolone,ociekające na sitku łożysko.Niedobrze mi..... Odpowiedz Link Zgłoś
chochlinka Kanibalizm.....? 22.09.06, 11:20 No nie mówcie mi,że skoro sie jada miecho w ogóle to znaczy,że można zjadać łożysko ludzkie.Toż to kanibalizm w pełnym znaczeniu tego słowa.To ja dorzucam pomysł,żeby w obliczu panstwowej biedy nie kremować odpadów chirurgicznych (amputacje) i je...hmmm....wykorzystać. A już tak na serio,żadna nagonka,poprostu próba uswiadomienia,że to co często ktoś nam próbuje wcisnąć jako powrot do natury nie jest żadnym powrotem tylko modą. Proszę bardzo,możemy wrócic do natury,selekcji naturalnej.Porody w wodzie też są zdobyczą cywilizacji chociaż sa miejsca na ziemi,gdzie kobiety korzystały z masażu fal i pomocy wody.Nie jest to jednak zupełnie naturalne,raczej zdobyte metodą doświadczeń,pomocne kobietom.Nasze praprapra....babki nie rodziły w wodzie.Może i życie wyszło z wody ale to nie to samo. Nauczmy się korzystać z doświadczeń ale nie ma co tworzyc do tego ideologii bo po co...chyba tylko,żeby się usprawiedliwiać i rozpowszechniać swoje poglądy. Dziecko nie potrzebuje łożyska po narodzinach,łożysko służy tylko do życia płodowego.Odcinając pępowinę w odpowiednim momencie nie ma mowy,żeby dziecko to odczuło bo naczynia krwionośne same sie zapadają i nie łączą już drogą krwi bobo z jego łożyskiem. Skoro wracamy do natury to zwierzęta odpępniają swoje dzieci.U wielu zwierząt łożyskowych pępowina sie sama odrywa od łożyska przy porodzie i nic się nie dzieje złego,nawet nie ma krwawienia. Ja to chyba jak się wyśpię to wymyslę coś ciekawego...tak,żeby to zgrać. Owszem,zasalanie łożyska jest koniecznością....no więc jaka tu natura? Jestem tolerancyjna,gdyby jakaś kobieta chciała tak zrobić przy swoim porodzie to nie mam nic przeciwko tyle tylko,że nie zgadzam się z "oprawą duchową" To nie ma znaczenia dla psychiki dziecka.Jeśli są dowody na to,że takie dzieci są spokojniejsze i mają lepszy kontakt z rodzicami to dlatego,że tacy rodzice są bardzo nastawieni na taki kontakt,często inaczej wychowują swoje dzieci bo tak im nakazuje ich religia(ideologia). Odpowiedz Link Zgłoś